Przejdź do treści

Starania o dziecko w błyskach fleszy

Co łączy Emmę Thompson, Ricky’ego Martina, Céline Dion, Nicole Kidman, Angelinę Jolie? Błyszczą na wielkim i małym ekranie, porywają tłumy, występując na scenie, są bohaterami bulwarowej prasy i plotkarskich serwisów internetowych. I nie kryją, że zostali rodzicami dzięki niekonwencjonalnym metodom zapłodnienia lub dzięki adopcji.

Siła marzeń

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kanadyjska piosenkarka Céline Dion wyszła za mąż za swojego wieloletniego przyjaciela i menedżera René Angélila w 1994 roku. Nic nie wskazywało na to, że Céline, wówczas zdrowa i pełna sił dwudziestosześciolatka, będzie mieć problem z zajściem w ciążę. W wydanej w 2001 roku biografii „My Story, My Dreams” piosenkarka wspomina: „Czekałam na dziecko i uwzględniałam je w swoich życiowych planach”. Niestety, w 1999 roku na małżonków spadł ogromny cios. U René wykryto raka krtani, a planowana chemioterapia mogła uczynić go bezpłodnym. To właśnie wtedy para zdecydowała się zamrozić nasienie René. Okazało się jednak, że z powodu zbyt małej liczby plemników w pobranym nasieniu najlepiej będzie skorzystać z metody ICSI. W tym alternatywnym sposobie zapłodnienia in vitro plemnik jest wprowadzany bezpośrednio do komórki jajowej, a nie – jak w przypadku klasycznego in vitro – łączy się z nią samoistnie w inkubatorze. Zabieg zakończył się sukcesem i w 2001 roku piosenkarka urodziła pierwszego syna, René Charlesa. W 2009 roku, po czterech nieudanych próbach in vitro, na świat przyszły bliźniaki: Nelson i Eddy. Jak przyznaje Céline, macierzyństwo dało jej poczucie stabilizacji. „Już nie trzymam się kurczowo marzeń. Trzymam się życia” – twierdzi piosenkarka.

To właśnie rodzina

Aktorka Emma Thompson od zawsze marzyła o dużej, wielopokoleniowej rodzinie. „Rodzina jest dla mnie wszystkim”– wyznała w wywiadzie dla „The Guardian”. „Ale rodzina to przede wszystkim więź, niekoniecznie więzy krwi. (…) Zależy mi na dużej, otwartej na siebie grupie ludzi, która wspiera się nawzajem i wspólnie zapuszcza korzenie”. Emma spełniła swoje marzenie – wraz z mężem Gregiem Wise’em stworzyła wielką rodzinę. W jej skład wchodzą: ich urodzona dzięki in vitro córka Gaia, Tindy – pochodzący z Ruandy przybrany syn – oraz mieszkające po sąsiedzku mama i siostra aktorki.

Po narodzinach Gai w 1999 roku para planowała dalsze powiększanie rodziny. Niestety, u Emmy, która skończyła wówczas 40 lat, stwierdzono zespół policystycznych jajników. Kolejne próby zajścia w ciążę kończyły się niepowodzeniem. Po trzech latach starań i nieudanych zabiegów in vitro aktorka ogłosiła, że nie może mieć więcej dzieci. Wtedy też postanowiła zaangażować się w działalność charytatywną na rzecz dzieci z Afryki. Swojego przyszłego syna poznała na Balu Uchodźców w Londynie. Jego rodzice zginęli w wojnie domowej. Tindyebwa Agaba, bo tak brzmi jego pełne imię i nazwisko, został jako dziecko wcielony do wojska, a po ucieczce do Wielkiej Brytanii tułał się po Londynie. Tam z pomocą przyszła mu fundacja Action Aid. Tindy spędził z Emmą i Gregiem święta Bożego Narodzenia i wkrótce potem został członkiem rodziny. Dziś 23-letni Tindy, absolwent politologii na renomowanym Uniwersytecie w Exeter, angażuje się w działalność pomocową dla byłych żołnierzy-dzieci z Afryki. „Jestem z niego bardzo dumna. (…) Ciężko było pogodzić się z myślą, że nie mogłam mieć już więcej dzieci. Ale może gdybym je miała, ominęłoby mnie to niezwykłe doświadczenie, jakim jest bycie mamą dla Tindy’ego” – wyznaje Emma.

On wiedzie spokojne życie

Enrique Martin Morales, znany szerzej jako Ricky Martin, uznawany jest za jednego z najseksowniejszych piosenkarzy na świecie. Mimo że związany był z wieloma kobietami, z żadną nie zdecydował się założyć rodziny. W 2008 roku świat obiegła wieść, że Ricky został ojcem bliźniaków, które urodziła matka zastępcza. Postanowił samodzielnie wychować dzieci i na pewien czas wycofać się z show-biznesu. Dwa lata później zaś artysta ogłosił na swoim blogu, że jest „szczęśliwym gejem”. Wyznanie ucięło trwające od lat spekulacje na temat jego orientacji seksualnej. W programie „The Oprah Winfrey Show” wyjawił, że przez lata ukrywał swoją orientację w obawie przed zrujnowaniem sobie kariery. Dopiero narodziny dzieci sprawiły, że nie chciał już żyć w zakłamaniu.

Synowie Ricky’ego: Matteo i Valentino, przyszli na świat w wyniku tzw. surogacji pełnej. W przeciwieństwie do surogacji tradycyjnej, która zakłada poczęcie dziecka przy wykorzystaniu komórek jajowych surogatki, w surogacji pełnej nie wykorzystuje się komórek surogatki. Oznacza to zatem, że matka zastępcza nie jest genetycznie spokrewniona z dzieckiem. W wywiadzie dla „Vanity Fair” Ricky powiedział, że nie uznaje słowa „surogatka”: „Nie wypożyczyłem jej macicy. Tego terminu używają fundamentalni konserwatyści. Oddałbym życie za kobietę, która wydała na świat moje dzieci”.

Obecnie piosenkarz mieszka z synami i partnerem w Nowym Jorku. Pytany o to, co odpowie chłopcom, kiedy zapytają go o matkę, mówi: „Odpowiem im – ja jestem twoją mamą i twoim tatą. Każda rodzina jest inna, w niektórych jest tylko mama albo tylko tata. (…) Powiem im prawdę i pokażę im zdjęcia ich matki. Chcę, żeby były dumne ze swojej rodziny”.

Perfekcyjna pani mama

Małgorzata Rozenek zyskała popularność jako gospodyni polskiej wersji brytyjskiego programu telewizyjnego „The Perfect Housewife”, w którym podpowiada Polkom, jak efektywnie dbać o dom. W życiu prywatnym chętnie wciela się w rolę pani domu i zajmuje wychowaniem dwóch synów: siedmioletniego Stasia i trzyletniego Tadzia. Jako jedna z pierwszych polskich gwiazd otwarcie mówi o tym, że dwukrotnie zaszła w ciążę dzięki metodzie in vitro.

W wywiadzie dla magazynu „Viva!” prezenterka podkreśla duże zaangażowanie i delikatność lekarzy, którzy „zwracają dużą uwagę, żeby odbyło się to w miłych i godnych warunkach, z piękną muzyką w tle”. Krytykuje natomiast kształt, jaki przybiera obecnie w Polsce debata na temat in vitro, i apeluje do polityków, by ich energia „skupiała się na kontroli klinik przeprowadzających in vitro, a nie na karaniu ludzi, którzy z nich korzystają”.

Jednak życie polskich gwiazd nie zawsze jest aż tak kolorowe jak ich kolegów z innych krajów. Kiedy w lutym 2013 roku wypowiedź księdza Longchamps de Bériera na temat bruzd na czołach dzieci urodzonych dzięki in vitro wywołała spore poruszenie w mediach, rodzina Małgorzaty Rozenek znalazła się na celowniku dziennikarzy. „Paparazzi za wszelką cenę chcieli zrobić im zdjęcia. Wołali Stasia po imieniu, żeby się do nich odwrócił. Dla mnie było to straszne doświadczenie” – żaliła się w magazynie gospodyni „Perfekcyjnej pani domu”. „Wszystko, co się dzieje wokół in vitro, dotyka mnie w sposób szczególny, ponieważ dotyczy moich dzieci. Nie potrafię się zdystansować, nie potrafię przejść nad głupotą do porządku dziennego. Piętnowanie kogokolwiek tylko dlatego, że korzysta z pomocy medycznej, by zajść w ciążę, jest po prostu nieludzkie. A stygmatyzowanie dzieci urodzonych dzięki tej metodzie jest dla mnie niewyobrażalnym okrucieństwem” – dodawała.

Gwiazdy wychodzą z cienia

Zarówno na świecie, jak i w Polsce przybywa celebrytów, którzy otwarcie mówią o swoich problemach z płodnością. Gwiazdy dzielą się szczegółami ze swojego prywatnego życia i poruszają wszystkie aspekty alternatywnego zapłodnienia: od powodów podjęcia takiej decyzji i tematów związanych ze zdrowiem, przez relacje z partnerem w trakcie leczenia, po kwestie moralności i wiary. Oznacza to, że w przestrzeni publicznej zaczyna mówić się o tematach, które do tej pory znane były tylko wąskiej grupie osób.

Dzięki temu pary, które mają problem z poczęciem potomstwa w naturalny sposób mogą poczuć, że nie są w tym osamotnione, a społeczeństwo ma szansę stopniowo oswoić się z problematyką adopcji i zapłodnienia in vitro. Celebryci, których często oskarża się o, nomen omen, parcie na szkło, zmieniają w ten sposób postrzeganie niekonwencjonalnych metod zapłodnienia i adopcji. 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Ciąża po 50-ce nie jest bardziej ryzykowna niż ciąża po 40-ce

Izraelscy naukowcy dowodzą: ciąża po 50-ce jest tak samo ryzykowna, jak ciąża po 40-ce
fot.Pixabay

Naukowcy z Uniwersytetu Ben-Gurion w Izraelu od lat prowadzą badania nad wpływem wieku kobiet na przebieg ciąży. Z ich ostatnich badań wynika, że ciąża w wieku 50 lat nie niesie większego ryzyka komplikacji, niż ciąża po 40 roku życia.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Koszt wychowania dziecka porównywalny z zakupem mieszkania? Te liczby niektórych mogą zadziwić

Dziecko po 50?

Średni wiek, w którym  kobiety podejmują decyzję o macierzyństwie systematycznie rośnie od lat 80 ubiegłego wieku. Dzieje się tak w związku z rozwojem medycyny i technologii oraz ze względu na zmieniający się model życia i ról płciowych w zachodnich społeczeństwach. Obserwując ciągły rozwój i zmiany na tych płaszczyznach, należy podejrzewać, że nie górna granica wieku, w którym kobiety będą rodzić dzieci nie została jeszcze osiągnięta.

Zespół naukowców pod kierownictwem profesora Sheinera przeanalizował możliwe komplikacje ciąży dla kobiet po 50 roku życia i porównali je z możliwymi komplikacjami u młodszych kobiet.

Zdaje się, że 50 to nowe 40. Nie ma wątpliwości, że spotkamy się z rosnącą liczbą kobiet rodzących po 50-ce. Co nie zmienia faktu, że ciąże po 40-ce powinny być z zasady traktowane jako ciąże podwyższonego ryzyka – mówił profesor Sheiner.

Zobacz też: Ekstremalne zjawiska pogodowe w trakcie ciąży wpływają na zdrowie psychiczne dziecka

Przebieg badania naukowców z Ben-Gurion

W badaniu naukowcy przeanalizowali przebieg ciąży, porodu i połogu 68 kobiet po 50, które urodziły dzieci w ciągu kilku ostatnich lat i przebadali ich dzieci. Około połowa kobiet zaszła w ciążę naturalnie, reszta skorzystała z zapłodnienia pozaustrojowego. Wyniki porównali z podobnymi danymi dotyczącymi 558 kobiet w wieku 45-50, 7.321 kobiet w wieku 40 i 44 oraz 240 kobiet, które urodziły dziecko mając mniej niż 40 lat.

Zobacz też: Nowy standard opieki okołoporodowej ma zmniejszyć ilość cesarek.

Naukowcy wzięli pod uwagę następujące komplikacje:

  • Cukrzyca ciążowa
  • Nadciśnienie ciążowe
  • Przedwczesne porody
  • Konieczność wykonania cesarskiego cięcia
  • Niską wagę urodzeniową dzieci
  • Niski wynik na skali Apgar
  • Ogólną niską kondycję fizyczna dzieci
  • Śmiertelność kobiet w trakcie porodu

Z analizy wynika, że o ile ryzyko wystąpienia powikłań istotnie rośnie wraz z wiekiem, to u kobiet rodzących po 40-ce i po 50-ce ryzyko utrzymuje się na podobnym poziomie.

Źródło: Uniwersytet Ben-Gurion

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj. 

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Jak powiedzieć o ciąży? Oto 7 oryginalnych pomysłów, które bawią i wzruszają do łez!

Gdy przychodzi ten niesamowity dzień – dwie kreski na teście ciążowym – może włączyć się cała gama emocji. Wdzięczność, lęk, ekscytacja, bezsilność, radość! Jak tym wszystkim podzielić się z innymi? Jak w oryginalny sposób przekazać tę szczęśliwą nowinę chłopakowi, mężowi, rodzinie, światu? Oto pomysły, które skradły nasze serca! Może skorzystasz z któregoś z nich?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

1. Na pomocnika

Kochanie, podasz mi sztućce?” – w tym momencie twój partner, jak gdyby nigdy nic, otwiera szufladę. A tam, zamiast tak bardzo „potrzebnego” teraz widelca, znajduje strój dla swojego przyszłego dziecka i koronny dowód – pozytywny wynik testu ciążowego.

W ten właśnie sposób popularna vlogerka, której kanał Sarahs Day subskrybuje na YT ponad 1,1 mln ludzi z całego świata, powiedziała swojemu chłopakowi o tym, że będzie tatą. Warto to zobaczyć, świetny pomysł i fantastyczne emocje 🙂

2. Dla cierpliwych

Zawsze możesz wysłać też kartkę do swojego męża z gratulacjami, że zostanie tatą. Zapewne takiego listu w życiu się nie spodziewał 🙂 Podobnie możesz poinformować również swoich rodziców. Może być to ozdobna kartka, jaką dostaniesz w każdym niemal sklepie, którą wypełnisz gratulacjami: Mamo, tato! Gratulujemy! Zostaniecie babcią i dziadkiem! Oto Wasz przyszły wnuk lub wnuczka (i oczywiście zdjęcie USG)!.

Nieczęsto piszemy dziś do siebie listy, które później wysyłamy klasycznie pocztą – co już będzie na pewno sporym zaskoczeniem. Jest to jednak zdecydowanie opcja dla cierpliwych, ponieważ przez co najmniej kilka dni nie można wtedy puścić pary z ust. Dasz radę?


via GIPHY

 

3. Przekornie

O tym jak Amanda i Todd przekazali światu wiadomość o tym, że spodziewają się dziecka, pisaliśmy w naszym portalu >>TUTAJ<<. Todd po wypadku motocross’owym został sparaliżowany i nie było wiadomo, czy uda mu się zostać ojcem. A tu proszę! Grunt to dystans do siebie – fotka z USG i napis „TO wciąż działa” nie pozostawiły złudzeń. Do tego genialne zdjęcie oznajmiające niebieskimi balonami płeć dziecka i radość bliskich – zarówno tych ze świata offline, jak i online – gwarantowana!

 

Fot. Instagram Amanda Diesen

 

4. Dla łasuchów

Oryginalnym pomysłem będzie podanie bliskim osobom, które chcesz poinformować o ciąży, posiłku na nietypowo przygotowanych do tego talerzach. W sklepach możesz kupić specjalne farby, którymi sama pomalujesz naczynia. Wystarczy, że przygotujesz w ten właśnie sposób talerz dla swojego męża i napiszesz na nim: Będziesz tatą, albo dla rodziców: Będziesz babcią i będziesz dziadkiem.

Jak gdyby nigdy nic, kiedy zjedzą kolację, zaczną pojawiać się przed nimi literki układające się w całkiem logiczny ciąg. Uwaga na jedzenie! Podaj takie, którym nie będą mogli się łatwo zakrztusić!

5. Dla łasuchów – wersja na słodko

Możesz także zamówić czekoladki, które będą układały się w wymyślony przez ciebie napis. Tutaj także może być to skierowane do dowolnie wybranej przez ciebie osoby. Zarówno: Będziesz tatą, jak i będziesz ciocią staną się najsłodszych prezentem wszech czasów!

Świetnie sprawdzą się także babeczki, które możesz sama upiec. Napisz na nich lukrem to, co chcesz przekazać lub ułóż słowa z kolorowych groszków. Śliczne, pyszne i możemy się założyć – ucieszy do łez!

6. Z pomocą „najlepszego brata”

Jeśli będzie to twoje kolejne dziecko, śmiało możesz zaangażować w przekazanie tej radosnej nowiny malucha, który zostanie starszym bratem lub starszą siostrą. Adrien założyła swojemu synkowi bluzkę z napisem: Najlepszy brat. Wiedziała, że mąż będzie przebierał dziecko i siłą rzeczy natknie się na ubranko.

Ryzyko jest takie, że nie każdy zwraca uwagę na to, co napisane jest na dziecięcych ciuszkach. Tak było i tym razem… wystarczy jednak lekkie naprowadzenie i przyszły – ponowny – tata zalewał się łzami radości!

7. T-shirt dla ciebie

Zamiast wykorzystywać maluszka, sama możesz założyć t-shirt, który nie pozostawi żadnych złudzeń. Może mieć on zarówno treść: Będę mamą, jak i np. Dzień dobry tato!

Wyobraź sobie, że zakładasz taką bluzkę i siadacie wspólnie z partnerem do śniadania. Nie zauważa? Dopytujesz, czy podoba mu się twoja nowa koszulka. Uwaga – tu także trzeba uważać na ryzyko zakrztuszenia się!

To co? Który pomysł wybierasz?

 

Zobacz też: Pierwsze objawy ciąży. Czy umiesz je rozpoznać? [FILM]

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Badanie beta hCG w ciąży. Kiedy je wykonać i jakie są normy?

Badanie beta hCG w ciąży
Każde laboratorium ma inne normy hormonu beta hCG, co wynika ze stosowania różnych urządzeń i odczynników – fot. Martina/123rf.com

Pierwszym badaniem potwierdzającym obecność ciąży jest zwykle domowy test ciążowy. Wykrywa on podwyższone stężenie hormonu beta hCG (gonadotropiny kosmówkowej) w moczu kobiety. Przeczytaj ten artykuł i dowiedz się czym jest hormon hCG,  jak działa apteczny test ciążowy oraz kiedy najlepiej go wykonać.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Hormon hCG – co to takiego?

Ludzka gonadotropina kosmówkowa (human chorionic gonadotropin, w skrócie hCG) to hormon produkowany przez kosmówkę łożyska, gdy dojdzie do implantacji (zagnieżdżenia się) zarodka w macicy. Jest niezbędny do utrzymania ciąży oraz prawidłowego rozwoju płodu. Składa się z dwóch podjednostek: alfa oraz beta. Podjednostka alfa jest identyczna również w takich hormonach jak LH czy TSH. Z kolei podjednostka beta będzie już specyficzna tylko dla hCG. I właśnie dlatego poziom tego hormonu mierzy się przy pomocy testów beta.

W pierwszym trymestrze ciąży stężenie hormonu hCG podwaja się mniej więcej co 48-72 godziny. Najwyższe stężenie osiąga około 11-13 tygodnia ciąży. W kolejnych tygodniach produkcja hormonu spada, jednak do końca ciąży utrzymuje się na wysokim poziomie [1], by niedługo po porodzie zniknąć.

Zobacz też: hCG – co to za hormon i jaki powinien być jego poziom?

Test ciążowy najlepiej wykonać w dniu spodziewanej miesiączki…

…czyli mniej więcej 14 dni po stosunku. Najlepiej wykonać go też z porannego moczu, ponieważ jest on wówczas najbardziej skoncentrowany i zawiera najwięcej hormonu beta hCG.

Dostępne obecnie w aptekach domowe testy ciążowe są bardzo czułe, prawidłowo wykonane dają nawet 99% pewność.

W przypadku pozytywnego wyniku testu ciążowego (pojawienia się dwóch czerwonych linii w okienku wyniku)  warto wykonać badanie beta hCG z krwi. Daje ono 100% pewność, dodatkowo określa również, czy poziom hormonu jest odpowiedni dla danego tygodnia ciąży.

Badanie beta hCG w ciąży – normy

Każde laboratorium ma inne normy hormonu beta hCG, co wynika ze stosowania różnych urządzeń i odczynników. Dlatego też na wyniku badania powinny być zamieszczone zakresy norm, jakie obowiązują w danym laboratorium. Niemniej przyjmuje się, że wartość poniżej 5 mIU/ml wyklucza ciążę, natomiast powyżej 5 mlU/ml potwierdza ją.

Przykładowe normy beta hCG dla danego tygodnia ciąży, licząc od ostatniej miesiączki:

  1. tydzień – 5-50 mlU/ml
  2. tydzień – 5-426 mlU/ml
  3. tydzień – 18-7 340 mlU/ml
  4. tydzień – 1080-56 500 mlU/ml
  5. – 8. tydzień – 7650-229 000 mlU/ml
  6. – 12. tydzień – 25 700-280 000 mlU/ml
  7. – 16. tydzień – 13 300-254 000 mlU/ml
  8. – 24. tydzień – 4 060-165 400 mlU/ml
  9. – 40. Tydzień – 3 640-117 000 mlU/ml

Wynik poniżej normy może sugerować zaburzenia w rozwoju płodu i przebiegu ciąży. Niski poziom hormonu obserwuje się przede wszystkim w  ciąży ektopowej oraz w przypadku samoistnych poronień.Taka sytuacja może świadczyć też o niepowodzeniu zabiegu in vitro.

Obniżony poziom beta hCG w drugim trymestrze może mieć związek z trisomią chromosomu 18(zespół Edwardsa). Natomiast wyraźnie podwyższony poziom beta hCG w ciąży może sugerować trisomię chromosomu 21(zespół Downa). Z drugiej strony może też po prostu oznaczać ciążę bliźniaczą.

Zobacz też: Kiedy zrobić test ciążowy? Zobacz, w którym momencie otrzymasz wiarygodny wynik

Podwyższony poziom beta hCG  – co oznacza?

Zwiększone wydzielanie hormonu hCG obserwuje się w przebiegu wielu chorób nowotworowych, w tym: jąder, jajników, pęcherza moczowego, trzustki, płuc, nerek, prostaty czy jelita grubego.  W wielu przypadkach wynik badania beta hCG staje się więc istotnym markerem nowotworowym [1].

Źródło: [1] A. Głodek, M, Kubiczak, P. Urbaniak i in., Ludzka gonadotropina kosmówkowa – znany hormon o nieznanych faktach, „Ginekologia Polska” 2012, 83, s. 766-771.

Autor: Natalia Jeziorska, www.testDNA.pl Logo testDNA.pl

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Perimenopauza – objawy menopauzy możesz mieć znacznie szybciej, niż myślisz!

O ile czynniki towarzyszące menopauzie i czas jej występowania są przez większość osób znane, o tyle termin perimenopauza nie jest szeroko rozpoznawany. Co warto o nim wiedzieć, jakie objawy mogą mu towarzyszyć i czy możesz coś z tym zrobić?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Menopauza to etap, w którym następuje wygaszenie czynności jajników, a co za tym idzie, także utrata płodności. O menopauzie mówi się w momencie, gdy miesiączka nie pojawiła się u kobiety w przeciągu ostatnich 12 miesięcy. W Polsce średni wiek menopauzy to 50-51 lat.

Czym zatem jest perimenopauza?

To właśnie w tym okresie kobieta dostrzega już pierwsze zmiany zachodzące w jej cyklu menstruacyjnym. Może stawać się dłuższy, niektóre miesiączki mogą w ogóle nie występować, co opisują eksperci w huffpost.

Kiedy najczęściej zaczynają pojawiać się zmiany perimenopauzalne? U większości kobiet po 40-stce. Co jednak ważne, niektóre panie mogą dostrzegać tego typu objawy znacznie wcześniej, bo już chwilę po skończeniu… 30 lat! Nie jest to jednak częste zjawisko i początkowo wskazana jest wtedy diagnostyka np. w kierunku zaburzonej pacy tarczycy, czy chociażby ewentualnej ciąży.

Ile trwa perimenopauza?

Przed perimenopauzą kobieta przechodzi przez fazę premenopauzy. Niektórzy określają to jako okres od pierwszej do ostatniej miesiączki. Kobieta nie doświadcza wtedy jeszcze szczególnych zmian.

Następnie pojawia się właśnie perimenopauza – trwa przeważnie kilka lat, u niektórych kobiet nawet około dekady. 

Objawy mogą być podobne do tych, które kojarzą się powszechnie z menopauzą – m.in. uderzenia gorąca, zmienność i obniżenie nastroju, gorszy sen, czy też suchość pochwy. Odpowiadają za to zmiany w produkcji hormonów – estrogenów i progesteronu – których poziom zaczyna się w tym czasie obniżać. Co ważne, w okresie perimenopauzalnym wciąż można jeszcze zajść w ciążę.

Jak można starać się poradzić sobie z tym czasem i związanymi z nim objawami?

Wskazane może być wsparcie terapią hormonalną lub też skupienie się na konkretnych symptomach. W przypadku suchości pochwy mogą pomóc np. specjalistyczne kremy z niewielką ilością estrogenów, które pozwalają utrzymać prawidłowe nawilżenie pochwy.

Jeśli zaś chodzi o objawy ze strony psychologicznej, zajęcie się nimi jest równie ważne – ciało nie działa bowiem w oddzieleniu od psychiki. „Nagłe zmiany w estrogenach mogą wywołać bałagan z niektórymi substancjami w mózgu, takimi jak dopamina czy serotonina. Może to być powodem wahań nastrojów lub przygnębienia” – pisaliśmy w naszym portalu >>KLIK<< Jeśli więc lepiej przygotujemy swoje emocje do odnalezienia się w nowej sytuacji, w której zmienia się nasze ciało, kobiecość, płodność, tym lepiej będziemy mogły sobie z tym poradzić.

Zobacz też: Obawiasz się, że to menopauza? Sprawdź, czy doświadczasz TYCH objawów

Źródło: huffpost

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.