Przejdź do treści

St-Majewski i UNICEF razem dla dzieci

Dwie organizacje, jeden wspólny cel. St. Majewski – producent i dystrybutor artykułów szkolnych oraz UNICEF – organizacja humanitarna i rozwojowa działająca na rzecz dzieci. O tym w jaki sposób połączyły siły
w budowaniu lepszego świata dla dzieci opowiedzą Dyrektor Generalny UNICEF Polska – Marek Krupiński oraz Prezes Zarządu St. Majewski – Michał Skolimowski.

Jakie akcje UNICEF prowadzi obecnie w Polsce?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dyrektor generalny UNICEF Polska: UNICEF w Polsce włącza się w projekty pomocy dzieciom w krajach rozwijających się i szeroko apeluje o ich wsparcie. W tej chwili prowadzimy zbiórkę funduszy dla dzieci poszkodowanych w wyniku trzęsienia ziemi w Nepalu oraz dla dzieci z objętej konfliktem Ukrainy.

Na bieżąco informujemy również Darczyńców o bieżących działaniach UNICEF prowadzonych w Jemenie, Syrii, Sudanie Południowym i wielu innych miejscach, gdzie dzieci pilnie potrzebują naszej pomocy.  Programy UNICEF są bardzo różnorodne – obejmują projekty ochrony zdrowia dzieci, ochrony dzieci przed przemocą i wykorzystaniem,  projekty edukacyjne, czy wodno-sanitarne.

Czy UNICEF wspierają jedynie osoby indywidualne?

Dyrektor generalny UNICEF Polska: Nie, wręcz przeciwnie, prowadzimy również współpracę z partnerami korporacyjnymi, którzy pomagają nam w realizacji misji i wypełnieniu zobowiązań wobec najmłodszych. Jesteśmy dumni, że jako wiodąca światowa organizacja działająca na rzecz dzieci, mamy możliwość współpracować z najlepszymi. Takim właśnie partnerem jest firma St. Majewski, właściciel marki Bambino i Unipap. Wiele lat doświadczenia i działań dla dobra dzieci teraz zaprocentuje podwójnie. Produkty Bambino i Unipap opatrzone logo UNICEF będą dawały radość zarówno dzieciom w Polsce, kiedy będą ich używały w szkole, czy przedszkolu, ale także pomogą zapewnić lepszą przyszłość maluchom w najbiedniejszych krajach świata, między innymi, pozwalając im uzyskać dostęp do edukacji czy opieki zdrowotnej.

Jak rozpoczęła się Wasza (St. Majewski – przyp. red) współpraca z UNICEF?

Prezes Zarządu St. Majewski: Połączyły nas DZIECI. Nasza firma jest wiodącym producentem i dystrybutorem artykułów szkolnych. W swojej ofercie posiadamy bardzo szeroki przekrój licencji, w oparciu o które produkujemy najmodniejsze przybory szkolne. Staramy się kreować wśród najmłodszych nie tylko trendy, ale również pozytywne postawy, które powinny być w każdym z nas. Wrażliwość i otwartość na drugiego człowieka, niezależnie od jego pochodzenia, koloru skóry czy wyznania, chęć niesienia pomocy na różnorakich płaszczyznach, powinna być wpajana dzieciom od najmłodszych lat. My, dorośli, jesteśmy w obowiązku tworzenia dzieciom przyjaznego, kolorowego, bezpiecznego świata. Jednak nie wszyscy dorośli o tym pamiętają i wiele dzieci nie ma równych szans rozwoju… Bieda, choroby, konflikty zbrojne czy różnego rodzaju kataklizmy odbierają najmłodszym dzieciństwo, uniemożliwiając im rozwój i edukację. Wspólnie chcemy zapewnić najbardziej potrzebującym dzieciom choć minimum możliwości.

Dyrektor generalny UNICEF Polska: UNICEF opiekuje się dziećmi bez względu na ich narodowość, status społeczny, czy wyznanie. Chcemy spełniać marzenia wszystkich dzieci. A te marzenia są naprawdę różne i czasem bardzo zaskakujące. Dzieci marzą o tym, by móc zjeść posiłek, by być zdrowym, by obudzić się i nie słyszeć huku wystrzałów, by zamiast do pracy – pójść do szkoły i mieć własne zeszyty i książki. Marzą też o tym, by bawić się razem z rówieśnikami i cieszyć dzieciństwem. Takie marzenia dzieci staramy się spełniać, nie ważne w którym zakątku świata. UNICEF jest wszędzie tam, gdzie dzieci potrzebują opieki.

Kiedy UNICEF w Polsce rozpoczął współpracę z partnerami sprzedażowymi od razu pomyśleliśmy o liderze na rynku i o szczególnym połączeniu naszych misji i celów działania – UNICEF ratuje życie dzieci, dba o ich równe szanse rozwoju, również poprzez edukację. St. Majewski od lat na polskim rynku umożliwia dzieciom rozwój i korzystanie z edukacji, dzięki swoim wyjątkowym produktom.

Od dawna spełniacie dziecięce marzenia swoimi produktami – skąd pomysł na Waszą nową akcję RAZEM IDZIEMY DO SZKOŁY? Dlaczego zdecydowaliście się w ten sposób pomóc potrzebującym maluchom?

Prezes Zarządu St. Majewski: Na co dzień jesteśmy po to, aby dawać dzieciom radość. Nasze produkty są kolorowe, stwarzają ogromne możliwości wyrażenia siebie w różnych formach plastycznych. Dzięki nam na twarzach dzieci gości uśmiech, rysując kredkami czy lepiąc z plasteliny maluchy rozwijają się, poznają siebie i otaczający je świat. Dlatego w ramach współpracy z UNICEF, organizujemy z naszym Partnerem Handlowym – siecią sklepów Biedronka – konkurs plastyczny dla dzieci, który ma na celu doskonałą, kreatywną zabawę naszymi produktami, ale również poruszenie wyobraźni i otwarcie się na rzeczywistość, jaka panuje na oddalonych od nas kontynentach. Chcemy, by polskie dzieci, które mają fantastyczne możliwości własnego rozwoju, pomyślały o swoich rówieśnikach w innych krajach. Tym samym pragniemy zachęcić najmłodszych do zgłębiania wiedzy na temat innych kultur, geografii, religii zachęcając ich do przygotowania pracy plastycznej pt. „Mój rówieśnik na drugim końcu świata”. Czas wakacji sprzyja z całą pewnością takim obserwacjom. Są na świecie miejsca, w których dzieci czują się kochane, bezpieczne, mogą realizować swoje pasje… Ale niestety, nie brakuje również tych, gdzie dzieci nie mają dostępu do elementarnych dóbr niezbędnych do ich właściwego rozwoju. Dlatego, dzięki współpracy z UNICEF i produktom opartym na tej licencji czy konkursie, który będzie obowiązywał w sklepach Biedronka już od 3 sierpnia br., chcemy mówić o konieczności niesienia pomocy innym. Piękne i wartościowe jest, kiedy dziecko sięgając po swoją ulubioną kredkę ma świadomość, że właśnie pomogło swemu rówieśnikowi, będącemu w potrzebie. Wierzymy, że świadomi rodzice zwrócą uwagę na produkty szkolne oznaczone logo UNICEF i uwrażliwią swoje pociechy na drugiego człowieka. Na produktach szkolnych UNICEF widnieje informacja o tym, że ze sprzedaży każdego artykułu przekazujemy 7% jego wartości do UNICEF.

Do kiedy klienci będą mogli wesprzeć UNICEF poprzez zakup Waszych produktów?

Prezes Zarządu St. Majewski: Współpraca z UNICEF będzie długoterminowa, podpisaliśmy wieloletni kontrakt. Rok szkolny 2015/16 to nasz debiut. Z całą pewnością oferta będzie się rozszerzać z roku na rok. Coraz więcej również będzie miejsc, gdzie produkty z logo UNICEF będą dostępne w sprzedaży.

Na czym dokładniej polega konkurs RAZEM IDZIEMY DO SZKOŁY?

Prezes Zarządu St. Majewski: Konkurs RAZEM IDZIEMY DO SZKOŁY skierowany jest do Klientów sieci Biedronka, którzy zakupią produkty szkolne z logo UNICEF. Zadanie, jakie stoi przed Uczestnikami naszego konkursu, to jak już wspomnieliśmy,  przygotowanie pracy plastycznej w formacie A4 pod tytułem: „Mój rówieśnik na drugim końcu świata”. Prace należy przesłać do naszej siedziby wraz z dokumentami wskazanymi w regulaminie w nieprzekraczalnym terminie: do 15 września 2015 r.

Czy zebrane dzięki sprzedaży produktów z logo UNICEF środki będą przekazywane na wybrane akcje, czy na ogólne wsparcie organizacji?

Prezes Zarządu St. Majewski: Fundusze zebrane z tej akcji zostaną przeznaczone na cele statutowe UNICEF. Środki te będą rozdysponowane na sfinansowanie najpilniejszych potrzeb dzieci z krajów najuboższych, między innymi na umożliwienie dzieciom dostępu do edukacji np. w czasie sytuacji kryzysowych. UNICEF dystrybuuje wtedy specjalne zestawy nazywane „Szkoła w pudełku”, dzięki którym dzieci  mogą kontynuować naukę wtedy, kiedy ich szkoła została zniszczona.

Zebrane środki mogą zostać przeznaczone również na poczet  pilnych akcji pomocowych, które akurat w danym czasie będą prowadzone przez organizację, takie  jak akcja w Nepalu, czy wcześniej na Filipinach lub Haiti. Fundusze mogą również wesprzeć długofalowe programy, realizowane dla podniesienia jakości życia dzieci w jednym ze 160 krajów, w których UNICEF realizuje swoje programy.

Czy moglibyście opowiedzieć o efektywności kampanii, które prowadzicie? Komu udało się pomóc dzięki takim akcjom jak ta prowadzona z St. Majewski? Marzenia których dzieci zostały spełnione?

Dyrektor generalny UNICEF Polska: Nigdy nie zawiedliśmy się na naszych Darczyńcach – zarówno tych indywidualnych, jak i korporacyjnych. Ogłaszając akcję pomocy dla danego kraju jesteśmy pewni, że Polacy pomogą nam zapewnić realizację projektu, który wspieramy. Przykładem może być pomoc dzieciom w zagrożonym klęską głodu Sudanie Południowym. W czasie trwającej od listopada do końca marca akcji zebraliśmy ponad 2,5 miliona złotych! Dla ofiar trzęsienia ziemi w Nepalu już zebraliśmy ponad 2,3 miliona złotych. Większość z tych środków już została wysłana do UNICEF na realizację niezbędnych działań pomocowych.

Wcześniej UNICEF Polska sfinansował m.in. program szczepień przeciwko odrze w Sierra Leone, żywność terapeutyczną dla dzieci w Etiopii, program walki z niedożywieniem na Sri Lance, czy akcję pomocy humanitarnej dla dzieci w Mali.

Czy oprócz głównego celu, jakim jest zbiórka pieniędzy, chcielibyście poprzez swoją kampanię wzbudzić w klientach chęć pomagania oraz uświadamiać ich na temat istniejących na świecie problemów?

Prezes Zarządu St. Majewski: Nadrzędnym celem naszej współpracy jest pozyskanie środków na rzecz działań UNICEF, ale także  – i to między innymi jest zadanie naszego konkursu – uświadamianie Polaków, już od najmłodszych lat o sytuacji dzieci na całym świecie. Choroby, głód, utrata rodziców, wykluczenie społeczne to główne problemy, z jakimi niestety na co dzień muszą mierzyć się najmłodsi w różnych krajach. Spójrzmy chociażby na strukturę społeczną kontynentu afrykańskiego. To stosunkowo młode społeczeństwa. Ludzie nie osiągają takiego wieku życia jak w Europie. Niestety jest też zauważalna duża umieralność wśród niemowląt i małych dzieci. Ponadto w krajach Afryki istnieje ogromny problem związany z analfabetyzmem. O tym wszystkim chcemy mówić, otwierając oczy i serca na tych bezbronnych, słabych, niekiedy bez szans na lepsze jutro. Na naszych produktach oznaczonych logo UNICEF, m.in. zeszytach, publikujemy w formie światopoglądowych ciekawostek informacje, statystyki UNICEF. Czasem brzmią one niewiarygodnie, kiedy dowiadujemy się, że w XXI wieku rzesze dzieci wykorzystywane są do ciężkiej pracy, że są na świecie miejsca, gdzie brakuje podstawowych szczepionek, bez których dzieci umierają. Nasi uczniowie często narzekają, że nie lubią chodzić do szkoły, a dzieci w wielu miejscach na ziemi, bardzo chciałyby podjąć edukację, lecz niestety, nie ma warunków, szkół, brakuje nauczycieli, pomocy edukacyjnych…

Czy myślicie już nad kolejną akcją dla UNICEF?

Prezes St. Majewski: Tak, owszem planujemy w przyszłości kolejne przedsięwzięcia związane z promocją produktów UNICEF. Zapraszamy do śledzenia naszego fanpage’a na Facebooku – Kolorowy Świat Bambino. Tam będziemy informować naszych Fanów o wszelkich działaniach związanych z marką UNICEF, jak również o pozostałych rozlicznych naszych aktywnościach.

Dyrektor generalny UNICEF Polska: I my zachęcamy do zakupu produktów, które wspierają działania UNICEF, a także do udziału w konkursach, które wzbogacą wiedzę najmłodszych o sytuacji ich rówieśników na świecie, ucząc ich empatii i postawy otwartości wobec tych, którzy potrzebują pomocy.
Informacja prasowa

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Rak szyjki macicy – nowa metoda operacyjna pierwszy raz w Polsce

Rak szyjki macicy - nowa metoda operacyjna pierwszy raz w Polsce
fot.Pixabay

Zespół lekarzy kierowany przez prof. dr hab. Jacka Sznurkowskiego wykonał innowacyjną operację usunięcia raka szyjki macicy. Zabieg przeprowadzono w szpitalu im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Pamiętasz o cytologii? Profilaktyka HPV i raka szyjki macicy

Jajniki całe i zdrowe

Zespół profesora Sznurowskiego wykonał operację usunięcia zaawansowanego stadium raka szyjki macicy u 30-letniej pacjentki. Po usunięciu zaatakowanych nowotworem narządów, często konieczne jest zastosowanie radioterapii, która uszkadza jajniki i pozbawia kobietę naturalnych estrogenów, które są w nich wytwarzane.

Lekarze z Gdańskiego szpitala usunęli szyjkę i trzon macicy wraz z ich wspólnym więzadłem, okoliczne węzły i naczynia chłonne. Nie naruszyli natomiast nerwu wegetatywnego, a jajniki przeszczepili w okolice wątroby i śledziony.

Dzięki temu, jeśli zajdzie potrzeba naświetlania obszaru operacyjnego, jajniki nie zostaną objęte działaniem radioterapii i będą dalej pełnić swoją funkcję.

Zastosowana metoda operacyjna jest bardzo skomplikowana. Stosowana jest tylko w kilku klinikach na świecie, między innymi w USA.

Zobacz też: W Europie śmiertelność raka piersi spada – a w Polsce? Przewidywania nie pozostawiają złudzeń

Bez hormonalnej terapii zastępczej

W związku z tym, że jajniki są w stanie nienaruszonym, a tylko zostały przemieszczone, pacjentka nie będzie musiała stosować hormonalnej terapii zastępczej. Oznacza to, że nie przejdzie przedwczesnej menopauzy, bo będzie dalej produkować hormony płciowe.

Kobieta była operowana w połowie marca, obecnie jest już w domu i czuje się dobrze. Blizna pooperacyjna – zabieg został przeprowadzony laparoskopowo – jest niewielka i daje się ukryć pod bielizną.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Małgorzata Rozenek napisała książkę o in vitro

Małgorzata Rozenek napisała książkę o in vitro
Gwiazda podzieliła się informacją o publikacji książki za pośrednictwem social mediów – fot. Facebook Małgorzata Rozenek-Majdan

Małgorzata Rozenek jest zwolenniczką in vitro. Gwiazda ma dwóch synów i nigdy nie ukrywała, że w obie ciąże udało jej się zajść dzięki in vitro.  Małgosia właśnie podzieliła się ze swoimi fanami ekscytującą wiadomością i zdradziła kulisy projektu, nad którym pracowała od wielu miesięcy. Małgorzata Rozenek napisała książkę o in vitro!

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Informacja o publikacji ukazała się na Facabooku i Instagramie gwiazdy.

Dziś już mogę głośno podzielić się z Wami efektami mojej wielomiesięcznej pracy ❤ Długie poszukiwania bohaterów, kilkanaście spotkań, kilkadziesiąt godzin rozmów, wiele łez, radości, śmiechu oraz smutku… Jestem dumna z tego, że książka „In vitro. Rozmowy intymne” właśnie ujrzała światło dzienne. Jestem szczęśliwą mamą dwóch wspaniałych synów. Nie byłoby ich ze mną, gdyby nie pomoc lekarzy. Gdyby nie In vitro. Dyskusja wokół tego tematu wciąż rodzi niezdrowe emocje, powiela krzywdzące stereotypy, służy jako narzędzie walki politycznej. Dzięki ginekologom, seksuologom, embriologom oraz księdzu dominikanowi przedstawię Wam całą prawdę o tej procedurze. Kilkakrotnie przeszłam procedury In vitro, i tak jak tysiące kobiet, mających problem z zajściem w ciąże, znam radość sukcesu i smutek porażki. Nie mogę dłużej milczeć. Czuję, że razem z innymi rodzicami mam obowiązek zabrać głos.

Zobacz też: „Jak wytłumaczyć powtarzanie bzdury o wylewaniu zarodków?” Szczery wywiad o in vitro z Małgorzatą Rozenek

Małgorzata Rozenek napisała książkę o in vitro

W rozmowie z „Plejadą” Małgorzata Rozenek wyznała, że spodziewa się różnych reakcji na książkę.

– Temat jest bardzo kontrowersyjny i od dawna polaryzuje nasze społeczeństwo. Razem z moimi rozmówcami, czyli rodzicami dzieci z in vitro oraz specjalistami, chcę zabrać głos w bardzo ważnej dla mnie sprawie. Liczę, że to choć odrobinę zmieni atmosferę wokół tematu i sprawi, że osoby, które głośno krzyczą nad tematem in vitro, zastanowią się przez chwilę, a może zmienia swój punkt widzenia – powiedziała gwiazda w rozmowie z serwisem „Plejada”.

Rozenek zaapelowała również do przeciwników in vitro, aby przestali swoimi osądami krzywdzić rodziców dzieci poczętych dzięki in vitro. Gwiazda zauważyła również, że wiele przeciwników tej metody nie posługuje się w dialogu merytorycznymi argumentami.  Nie brak za to jawnej agresji i wrogiego nastawienia.

– Mamy prawo wybierać i decydować o tym, czy chcemy poddać się takiej procedurze, jak in vitro, w momencie, kiedy pojawia się problem z zajściem w ciążę. Nikt nie ma prawa decydować tego za nas. Gdyby nie in vitro, nie byłabym matką dwójki wspaniałych chłopców, którzy są dla mnie wszystkim – powiedziała Małgorzata.

Premiera książki „In vitro. Rozmowy intymne” zaplanowana jest na maj tego roku. Publikację będzie można nabyć w przedsprzedaży w Empiku.

Źródło: Facebook, Plejada

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Matka surogatka – kobieta urodziła swoją wnuczkę. To już kolejna taka historia

matka surogatka
fot. Elliot Dougherty

61-letnia kobieta, matka dwójki dorosłych dzieci, została surogatką. Urodziła własną wnuczkę – pomogła w ten sposób swojemu synowi i jego partnerowi. Nasienie pochodziło od jej syna, komórka jajowa od siostry jego partnera. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W poszukiwaniu surogatki

Matthew Eledge i Elliot Dougherty to para gejów z Nebraski, USA. Panowie wzięli ślub i marzyli o powiększeniu rodziny. W większości stanów, w tym w Nebrasce, surogacja jest legalna i jest jedną z metod, dzięki której pary niepłodne i jednopłciowe mogą doczekać się potomstwa. W Nebrasce legalne są również małżeństwa jednopłciowe oraz adopcja dzieci przez pary jednopłciowe. 

Matthew i Ellliot szukali surogatki wśród rodziny i znajomych, rozważali również skorzystanie z pomocy obcej osoby. Ostatecznie zdecydowali, że ich córkę urodzi matka Matthew – 61-letnia Cecila. Dawczynią komórki jajowej została siostra Elliota, natomiast dawcą nasienia był Matthew.

Początkowo panowie obawiali się, że 61-letnia kobieta po menopauzie nie może zostać matką zastępczą ich dziecka. Jednak konsultacja ze specjalistami rozwiała ich wątpliwości. Kobieta po menopauzie, jeśli komórka jajowa pochodzi od zdrowej, młodszej dawczyni, może z powodzeniem donosić ciążę i urodzić dziecko.

matka surogatka

fot. Elliot Dougherty

Zobacz też: Urodziła dziecko swojemu synowi. Udało się dzięki in vitro

Fanatycznie zdrowa Babcia

Dzieci Cecile zawsze nabijały się z jej obsesji na punkcie zdrowego trybu życia i ożywiania. Cecile przez całe życie dbała o dietę, regularne ćwiczenia, stroniła od używek. Dzięki temu w wieku 61 lat jest okazem zdrowia i ma masę niespożytej energii.  Matthew żartował, że mama ma najniższy poziom cholesterolu w całej rodzinie.

Lekarze z Reproductive Health Specialists at Methodist Women’s Hospital w Omaha w Nebrasce dokładnie przebadali Cecile i uznali, że kondycja fizyczna umożliwia jej donoszenie ciąży. Cecile udało się zajść w ciążę już przy pierwszym transferze zarodka.

Dziewczynka – Uma – przyszła na świat zdrowa i w terminie 25 marca 2019 roku. Cecile urodziła ją naturalnie, bez konieczności przeprowadzania cesarskiego cięcia.

matka surogatka

fot. Elliot Dougherty

Zobacz też: Istotne decyzje, czyli co warto przemyśleć rozpoczynając leczenie metodą zapłodnienia pozaustrojowego

Science Fiction?

Rodzenie własnych wnuków może wydawać się pomysłem rodem z literatury fantastyczno naukowej. Wiele osób zastanawia się również nad psychologicznym wpływem takiej decyzji na całą rodzinę, w tym dziecko. Jednak, jak przekonują sami zainteresowani, była to przemyślana decyzja. Przeprowadzili wiele rozmów na ten temat, odbyli również konsultacje psychologiczne. W Stanach Zjednoczonych surogacja i wychowywanie dzieci przez pary jednopłciowe to na tyle powszechne zjawisko, że nie budzi już tak silnych społecznych emocji.

Niestety prawo nie reguluje surogacji w zadowalający sposób. Kobieta-surogatka, która urodzi dziecko jest wpisywana w akt urodzenia jako jego matka, również w sytuacji, gdy nie jest z dzieckiem spokrewniona (komórka i nasienie od dawczyni i dawcy). Partner Matthew, Elliot, będzie ubiegał się o adopcję Umy.

Cecile nie jest pierwszą, ani nawet najstarszą kobietą, która została surogatką i urodziła zdrowe dziecko, nie jest też pierwszą kobietą, która urodziła swoje wnuki.

E-wydanie Magazynu chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj.

Źródło: www.buzzfeednews.com

 

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.