Przejdź do treści

Sport przed, w trakcie i po ciąży – rozmowa z położną i trenerką fitness!

Sport może być naszym sprzymierzeńcem w walce o dziecko i późniejszym utrzymaniu ciąży. O tym, co warto ćwiczyć, a z czego lepiej zrezygnować mówi w rozmowie z nami Patrycja Glińska – położna, instruktorka fitness, trenerka kobiet w ciąży i po porodzie oraz autorka strony „Ćwicz z położną”.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przygotowania do ciąży i sport – zastanawiam się, na co szczególnie powinny uważać kobiety starające się o dziecko?

Patrycja Glińska: Jak powszechnie wiadomo, aktywność fizyczna jest jednym z podstawowych elementów zdrowego trybu życia i każdy powinien dołączyć ją do swojej codzienności. Kobiety przygotowujące się do ciąży, oprócz szeregu badań, przede wszystkim powinny zacząć od prawidłowego i racjonalnego odżywiania się, bo niestety bywa z tym różnie. Ważna jest także odpowiednia suplementacja, aby wyrównać ewentualne niedobory. Dopiero później możemy przejść do treningów. Oczywiście mówię tutaj o osobie, która nie miała zbyt dużo wspólnego z aktywnością fizyczną. W pozostałych przypadkach należy ją tylko odpowiednio zmodyfikować. Pamiętajmy jednak, że zbyt intensywne treningi mogą utrudniać zajście w ciążę.

Jak zatem możemy wtedy ćwiczyć?

Jeśli chodzi o aktywność fizyczną przed ciążą, to mamy duże pole do popisu. Wybór jest ogromny i uważam, że każda przyszła mama znajdzie coś dla siebie. Wcale nie musi być to wysiłek bardzo intensywny – ma sprawiać przyjemność, a przy tym poprawić ogólną sprawność. Ma także zwiększyć wydolność organizmu oraz przygotować na zmiany, jakie niesie ze sobą ciąża. Trening taki ma także za zadanie przygotować kobietę do ogromnego wysiłku, jakim jest poród.

Czy powinnyśmy skupić się na konkretnych partiach mięśni?

Na pewno powinny być to ćwiczenia ogólnokondycyjne oraz wzmacniające poszczególne partie ciała. Bardzo ważne są treningi wzmacniające mięśnie dna miednicy, które ćwiczymy zarówno przed ciążą, w trakcie oraz po porodzie. Są one bardzo często pomijane w codziennej aktywności, a wiadomo, że mięśnie niewykonujące żadnej pracy słabną i stają się mniej efektywne. Jest to także bardzo istotne między innymi w profilaktyce nietrzymania moczu. Problem ten często obserwujemy już u młodych kobiet. Co więcej, dobrze wyćwiczone mięśnie dna miednicy to łatwiejszy i sprawniejszy poród oraz szybszy powrót do formy tuż po nim.

W tego typu treningu powinny być również uwzględnione ćwiczenia korygujące postawę ciała, poprawiające stabilizację oraz ruchomość stawów, głównie biodrowych i kręgosłupa, oraz ćwiczenia rozciągające.

Wszystkie te elementy, dołączając jeszcze aktywne przygotowanie do porodu, zawierają prowadzone przeze mnie zajęcia. Stworzyłam je właśnie z myślą o potrzebach i dolegliwościach przyszłych mam.

Rozumiem, że te potrzeby i ewentualne trudności będą się w obu grupach różnić?

Często wiadomość o ciąży skłania do zmiany dotychczasowych nawyków. Ważne jest, aby robić to w bezpieczny sposób. Z drugiej jednak strony, nie należy ze wszystkiego rezygnować. Już sam fakt ciąży jest dla organizmu kobiety dużym obciążeniem. Niekorzystne byłoby więc całkowite przerwanie dotychczasowej aktywności – należy ją tylko odpowiednio zmodyfikować. Wszystko oczywiście pod warunkiem, że ciąża nie jest zagrożona, ani nie istnieją przeciwwskazania do kontynuowania ćwiczeń. Skupiamy się wtedy na skorygowaniu intensywności treningów oraz włączamy ćwiczenia przygotowujące do porodu. Najlepiej by działo się to wszystko pod okiem kogoś, kto się na tym zna.

Wiemy już nad czym warto pracować, czego w takim razie należy unikać?

Na pewno należy w ciąży zrezygnować ze sportów o charakterze urazogennym. Jest to na przykład jazda na nartach, jazda konna czy gry zespołowe. W bezpiecznym podejściu do aktywności fizycznej ważne jest niepodejmowanie takich ćwiczeń, z którymi nie miało się wcześniej styczności. Jak najbardziej wskazany jest zaś ruch na świeżym powietrzu. A ile razy i ile czasu ćwiczyć? Uważam, że jest to kwestia indywidualna. Optymalnie byłoby 3-4 razy w tygodniu po 45 minut do godziny.

Przede wszystkim ćwiczymy z głową, dokonujemy rozsądnych wyborów i wzmacniajmy mięśnie dna miednicy!

dsc_0352

Patrycja Glińska podczas treningu ze swoimi podopiecznymi.

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

5 rzeczy, których nie możesz robić przy PCOS

rzeczy, których nie możesz robić przy PCOS

PCOS nie oznacza końca świata. Istnieje wiele rozwiązań, które możesz zastosować, żeby utrzymać swoje zdrowie w ryzach i zminimalizować ryzyko wystąpienia powikłań w późniejszym okresie życia.

Rzuć palenie

Palenie może zwiększać ryzyko chorób serca, miażdżycy i cukrzycy. PCOS działa podobnie, a więc, jeśli palisz, jesteś podwójnie narażona na niebezpieczeństwo. Zrób sobie przysługę i rzuć palenie. Jeśli potrzebujesz pomocy, skonsultuj się z lekarzem. Specjalista pomoże ci wygrać z nałogiem.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Odstaw cukier

Jak zapewne wiesz, PCOS ma silny związek z insulinoopornością. Zespół policystycznych jajników utrudnia organizmowi przetworzenie cukru. Jeśli mu nie pomożemy to droga do cukrzycy i innych powikłań staje się prawie prosta. Oczywiście nie musisz unikać wszystkich cukrów czy zamienić je na sztuczne słodziki. Wybieraj ich naturalne zamienniki – owoce lub miód. Postaraj się wyeliminować jak najwięcej słodyczy z diety.

Nie zmieniaj się w damską wersję Pudziana

Wszyscy wiemy, że aktywność jest ważna. A kobiety z PCOS powinny szczególnie dbać o ruch, to pomoże zmniejszyć ryzyko otyłości i chorób serca. Nie musisz jednak od razu zapisywać się na siłownię, nie musisz też kupować domowego atlasu czy orbitreka, nie musisz nawet spędzać długich godzin na bieganiu. Wystarczy tylko 30 minut dziennie, kilka razy w tygodniu przeznaczyć na zwykły spacer. Zamień nudny, mozolny wysiłek na zabawę (więcej o utrzymaniu odpowiedniej wagi możesz przeczytać tutaj…).

 Nie pomijaj wizyt lekarskich

Lekarz pomoże Ci na bieżąco monitorować przebieg Twojej choroby. Pod okiem specjalisty unikniesz powikłań i utrzymasz dobry stan zdrowia. Stały kontakt z lekarzem  jest ważny, aby śledzić swoje zdrowie. Jest to szczególnie istotne w trakcie leczenia niepłodności (PCOS – 8 wskazówek, jak zajść w ciążę).

Nie zapominaj o kalendarzyku

Brak regularnej miesiączki może prowadzić nawet do endometriozy. Na szczęście nie jest to regułą. Szybkie życie, stres i pośpiech sprawia, że łatwo zapominamy o drobnych rzeczach, np. o okresie. Obserwuj swój cykl miesiączkowy, prowadź kalendarz i zapisuj wszelkie niepokojące objawy (więcej o objawach PCOS możesz przeczytać tutaj..). Koniecznie poinformuj swojego lekarza, jeśli między kolejnymi miesiączkami mija więcej niż 40-50 dni.

Potrzebujesz dodatkowych informacji na temat rzeczy, których nie możesz robić przy PCOS lub chcesz dowiedzieć się więcej o tym schorzeniu?

WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ PONIŻEJ:
3 kroki w walce z PCOS
On, Ona i PCOS – jak wytłumaczyć partnerowi?
Zespół policystycznych jajników nie tylko związany związany z niepłodnością
10 rzeczy o PCOS, których nikt Ci nie powie

Weronika Tylicka

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Ruszyła 6. edycja kampanii i konkursu „Położna na medal”

 1 kwietnia 2019 roku wystartowała 6 edycja kampanii i konkursu „Położna na medal”, organizowana przez Akademię Malucha Alantan. Kampania popularyzuje zawód położnej i jej ważny udział w opiece okołoporodowej w Polsce. W ramach kampanii prowadzony jest konkurs, który od 5 lat wyłania położne, które w sposób szczególny wyróżniły się podejściem, zrozumieniem, powołaniem. Położne, które podczas swojej pracy stały się towarzyszkami kobiety w jej drodze do wielkich zmian, jakie wiążą się z wejściem w nową rodzicielską rolę. Zgłoszenia do konkursu przyjmowane są na stronie poloznanamedal.info. Mecenasem kampanii została marka Oktaseptal.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

 6 edycja konkursu „Położna na medal”

 Położna to osoba, która zajmuje się edukacją kobiety na każdym etapie jej życia. Szczególną rolę pełni ona w okresie okołoporodowym, przygotowuje ciężarną do porodu i do najważniejszej roli – mamy. Dziś położna może prowadzić ciążę kobiety. Jej rola podczas porodu i połogu jest dla podopiecznych niezmiernie ważna. Podczas porodu to właśnie położna pełni rolę opiekunki, czuwa nad kobietą pomaga jej przejść przez ważny etap jakim jest poród.

Od 1 kwietnia trwa ogólnopolska kampania „Położna na medal”, której nieodłącznym elementem jest konkurs na najlepszą położną. Pacjentki mogą nominować i głosować na swoje kandydatki. Trzy pierwsze położne z największą liczba głosów otrzymają wartościowe nagrody rzeczowe oraz zasłużone medale.

Od początku trwania konkursu wyłoniono 15 najlepszych położnych w Polsce oraz 144 położne w poszczególnych województwach.

Zobacz też: „Zdarza mi się płakać z pacjentką”. Położna szczerze o swojej pracy

Zasady zgłaszania do konkursu

Zgłoszenia do 6. edycji konkursu odbywają się od 1 kwietnia do 31 lipca 2019 roku. Głosy można oddawać przez cały czas trwania kampanii to jest do 31 grudnia 2019 roku. Nominacje i głosy przyjmowane są na stronie www.poloznanamedal.info

Jesteśmy dumni, że od 5 lat Akademia Malucha Alantan promuje zawód położnej nie tylko w środowisku medycznym, ale również wśród kobiet. Konkurs Położna na medal jest szansą na docenienie pracy i zaangażowania położnych, które, wspierają  i służą pomocą kobiecie w najważniejszym okresie jej życia. Zgłoszenie położnej przez ich podopieczne do konkursu jest sposobem podziękowania i docenienia codziennej bardzo ciężkiej i odpowiedzialnej pracy jaką wykonują położne – powiedziała Iwona Barańska z Akademii Malucha Alantan, pomysłodawca i organizatora kampanii „Położna na medal”.

Zobacz też: Położna i jej rola w leczeniu niepłodności – o swoim doświadczeniu opowiada Alina Jedlińska, ambasadorka kampanii „Położna na medal”

Kampania „Położna na medal”

Położna na medal to kampania społeczna, której pierwsza edycja miała miejsce w 2014. Kampania popularyzuje zawód położnej i jej ważny udział w opiece okołoporodowej w Polsce. Podstawowym celem kampanii „Położna na medal jest zwrócenie uwagi na konieczność podnoszenia i wdrażania w życie standardów opieki okołoporodowej w Polsce. Kluczowym elementem kampanii jest informowanie o roli położnych, jej kompetencjach i odpowiedzialności w standardach opieki okołoporodowej.

Kampania „Położna na medal” organizowana jest przez Akademię Malucha Alantan pod patronatem Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, Polskiego Towarzystwa Położnych, Fundacji Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenia Dobrze Urodzeni.

Mecenasem kampanii jest marka Oktaseptal.

W kampanię zaangażowało się wielu partnerów medialnych oraz blogerów. Lista patronów medialnych znajduje się na stronie www.poloznanamedal.info.

Zobacz też: “Położna na Medal” 2018 – znamy laureatki konkursu

 Ambasadorki kampanii

Podczas trwania 6.edycji kampanii i konkursu „Położna na medal”, laureatki 5. jubileuszowej edycji kampanii Anna Wojtyla, Alina Jedlińska, Renata Lustyk zostaną ambasadorkami i przez cały czas trwania kampanii będą dzielić się swoją wiedzą i poradami na temat opieki okołoporodowej.

W ramach 6. edycji na profilu FB kampanii raz w miesiącu będzie można zadawać pytania położnym. Odpowiedzi do wybranych pytań pojawią się na stronie www kampanii. Również na profilu FB kampanii pojawiać się będą ankiety skierowane do kobiet w ciąży i mam.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj. 

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Wstyd przyznać się do wstydu… ale zastanów się: czy wiesz, czego się wstydzisz?

Wstyd przyznać się do wstydu. Co kryje się za wstydem?
fot.Fotolia

Przedłużające się starania, ciągłe niepowodzenie, kolejne porażki i diagnoza niepłodności – nie sposób uciec wtedy od całej masy negatywnych emocji. Każda z nas ma w końcu swoje limity ciężaru, który da radę nieść. Grunt to zrozumieć i przyznać się do tego, co tak naprawdę czujemy. Łatwiej będzie wtedy iść do przodu z podniesioną głową i nową energią. Jedną z niezwykle trudnych do udźwignięcia emocji jest wstyd. Znasz go?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Moja wina

Wstyd jest jedną z emocji, w których powstawaniu czynny udział bierze sposób naszego myślenia oraz silne odniesienie do Ja – do norm i zasad, którymi się kierujemy oraz celów, jakie przed sobą stawiamy. Nie sposób nie zauważyć, że bardzo często to właśnie na tym budujemy swoją samoocenę. Załóżmy, że naszym celem jest posiadanie dużej rodziny i taki model – normę – wyniosłyśmy z domu, a mija kolejny miesiąc i ciąży jak nie było, tak nie ma. Nic dziwnego, że niezwykle intensywnie odniesiemy to wtedy do siebie. I niestety będą to negatywne odniesienia, bowiem oceniając sytuację będziemy widziały sprzeczność z tym, co uważamy za słuszne i dobre.

Jakie emocje przychodzą w takich sytuacjach najszybciej na myśl? Zapewne poczucie winy i wstyd właśnie. Warto jednak podkreślić, że nie są to tożsame ze sobą stany. Owszem, poczucie winy także odnosi się do porażki, ale koncentruje się na elementach, które do niej doprowadziły. Mogą to być niekorzystne zachowania, zbyt mocne słowa, złe decyzje. Ważne jednak, że wszystko to można naprawić, a poczucie winy skupione jest właśnie na działaniu. Częściej prowadzi do prób naprawienia danej sytuacji. Jest mi głupio i poniosłem klęskę, ale jest to tylko jednostkowe wydarzenie.

Stąd też nie jest to aż tak trudna do przepracowania emocja, jak wstyd. On bowiem odnosi się do globalnej oceny siebie. Niektórzy eksperci określają to nawet jako „całościowy zamach na Ja”. Może powodować zagubienie, chęć ukrycia się, czy wręcz zniknięcia. Jest to emocja wszechogarniająca, dlatego tak trudno jest się jej pozbyć. Co więcej, osoby skłonne do odczuwana wstydu mogą mieć niskie poczucie własnej wartości i częściej chorować na depresję. Przy tym wszystkim dochodzą oczywiście jeszcze inne mało przyjemne emocje, takie jak złość, czy smutek.

Co się kryje za wstydem?

Nad czym warto zastanowić się, gdy odczuwamy wstyd? Przede wszystkim, jaki jest tego powód. Gdy stwierdzę: „wstydzę się tego, że nie mogę zajść w ciążę”, pytam siebie: co konkretnie jest dla mnie trudne? Czy wstydzę się tego, co powiedzą inni? Jaki ich opinia będzie miała na mnie wpływ? Co to mówi o mnie? Możemy mieć też przekonanie, że dziecko jest nieodłącznym elementem szczęśliwego życia i wstydzę się tego, że nie mogę sprostać postawionym przede mną zadaniom. Skąd w takim razie pojawiły się we mnie takie założenia? Czy jest to moja ocena „szczęśliwego życia”, czy może mamy, teściowej, koleżanek? Czy jeżeli, zakładając hipotetycznie, nie uda mi się być rodzicem, naprawdę nie będę mogła powiedzieć o sobie „jestem szczęśliwym człowiekiem”?

Zobacz też: „Dlaczego nie chcecie mieć dziecka?” – powieść, która działa terapeutycznie

Pomocna dłoń

Są to szalenie trudne pytania, na które odpowiedzi możemy szukać miesiącami, jeśli nie latami. Gdy wyjątkowo silnie nas przytłaczają i nie potrafimy sobie poradzić, warto poszukać wsparcia w kimś z zewnątrz. Może to być psychoterapeuta, ale może to też być przyjaciel. Warto dać sobie jednak przestrzeń i czas. Wstyd jest bowiem pod tym względem szalenie podstępną emocją. Mówi o naszych porażkach, a któż chce się nimi dzielić z innymi – okazać słabość, ból? Nic dziwnego, że tak wiele wysiłku wkładamy w ukrywanie tego, co naprawdę czujemy. Niestety przeważnie tylko dodatkowo nakręca to nasz lęk.

Stąd tak ważna jest bliskość z drugim człowiekiem i otwarte mówienie o tym, co się w nas pojawia. Przyznanie się do trudnych emocji może być niezwykle bolesne, ale też uwalniające. Pozwólmy sobie na ich przeżywanie. Pamiętajmy też, że często poczucie porażki i wstydu jest tylko skutkiem naszej subiektywnej oceny sytuacji. Ktoś stojący obok mógłby wziąć nas za rękę i ze swojej perspektywy powiedzieć: „Hej, wszystko jest z tobą w porządku. Nie ma w tym twojej winy, nie zrobiłeś nic złego. Masz prawo do cierpienia, ale nie musisz uciekać. Jesteś ważny taki, jaki jesteś tu i teraz”. Chociaż konfrontacja z własnymi uczuciami i wyobrażeniami, szczególnie tymi głęboko zakorzenionymi, nigdy nie jest łatwa, to takiego scenariusza chyba nie musielibyśmy się wstydzić?

Zobacz też: Obezwładniający wstyd vs. wdzięczność – jak stworzyć w sobie przestrzeń na dobre emocje? [PODCAST]

E-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj.

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Antybiotyki na endometriozę? Nowe badania naukowców z USA

Antybiotyki na endometriozę?
fot.Pixabay

Badacze z Uniwersytetu Medycznego w Waszyngtonie odkryli, że antybiotykoterapia zmniejsza wielkość zmian endometrialnych w endometriozie. Udało im się to wykazać w badaniu przeprowadzonym na myszach, planowana jest faza kliniczna badań z udziałem pacjentek. Wyniki badania zostały opublikowane 30 kwietnia w magazynie Human Reproduction.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Jak dieta może pomóc w endometriozie? Opowiada dr Jan Olek

Leczenie endometriozy

Zakłada się, że na całym świecie na endometriozę cierpi aż 176 mln kobiet. Obecnie istnieje kilka strategii leczenia endometriozy, min. terapia hormonalna oraz operacyjne usuwanie zmian. Obie te metody powodują istotne skutki uboczne i wymagają często długotrwałego dochodzenia do siebie po zakończeniu terapii.

Przeprowadzając badania na myszach, naukowcy odkryli, że podawanie im metronizadolu (antybiotyk o szerokim zastosowaniu) skutkowało zmniejszeniem się torbieli endometrialnych w jelitach. Antybiotyk działał zarówno w przypadku niewielkich, “młodych” torbieli, jak i starych, obszernych zmian. Badania wykazały także, że bakterie żyjące w środowisku jelit mogą zapobiegać pogłębianiu się choroby.

Naszym pierwotnym celem było zrozumienie, w jaki sposób bakterie jelitowe mogą wiązać się z endometriozą, jednak w trakcie badania znaleźliśmy potencjalną formę terapii – powiedziała autorka badań, dr Ramakrishna Kommagani.

Zobacz też: Test na endometriozę – do diagnozy wystarczy próbka krwi

Bakterie jelitowe a endometrioza

Rozpoczynając badanie naukowcy wiedzieli już, że u kobiet podatnych na chorobę zapalną jelit ryzyko wystąpienia endometriozy jest większe, niż u kobiet nie mających tego rodzaju problemów.  W najnowszym badaniu naukowcy odkryli, że bakterie jelitowe związane z chorobą zapalną jelit występują licznie także w przypadku endometriozy. W trakcie leczenia myszy metronizadolem zaobserwowano, że torbiele się zmniejszają, redukuje się też stan zapalny jeit.

Co ciekawe, inne antybiotyki podawane myszom w trakcie badania (neomecyna, ampicylina, wankomycyna) nie miały takiego działania na torbiele. Dodatkowo, zespół doktor Kommagani odkrył, że poziom ochronnych bakterii jelitowych był bardzo niski u mysich modeli endometriozy, z czego wyciągnęli wniosek, że być może w terapii tej choroby, poza antybiotykami, może być pomocne użycie probiotyków w celu zwiększenia poziomu ochronnych bakterii jelit.

– Te wyniki otwierają nowe płaszczyzny badań nad diagnostyką i  leczeniem endometriozy – powiedziała doktor Indira Mysorekar, współautorka badań.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

Źródło: Science Daily

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, trenuje roller derby i fotografuje.