Przejdź do treści

Słowo na N

Nadżerka nie udaremnia zajścia w ciążę, ale nierozwiązany problem może się nasilać – fot. Fotolia

Nadżerka tworzy się w pochwowej części szyjki macicy. To ubytek tkanki nabłonkowej przypominający niewielką rankę na błonie śluzowej. Budzi nie najlepsze skojarzenia z nowotworem, choć wcale nim nie jest. Lepiej się jednak jej pozbyć, jeśli myślimy o dziecku.

Najczęściej wykrywana jest przypadkowo, w początkowym stadium pozostaje zazwyczaj bezobjawowa. Zmiany są wtedy na tyle małe, że zauważyć je można dopiero podczas rutynowej wizyty u ginekologa. Niepokojącą i konieczną przesłanką do jej umówienia są śluzowo-ropne upławy, bóle podbrzusza, kręgosłupa i lędźwi oraz plamienia czy przykre doznanie w trakcie stosunku.

Lekarz diagnozuje nadżerkę podczas badania we wziernikach i/lub na podstawie wyniku rozmazu cytologicznego, który polega na pobraniu komórek z tarczy i kanału szyjki macicy. Zaraz potem sprawdza je pod mikroskopem, jeśli ma wątpliwości, zaleca jeszcze kolposkopię. Dzięki bezpośredniej wizualnej ocenie stanu szyjki macicy uzyskuje się kilkudziesięciokrotne powiększenie jej obrazu.

Dostęp dla posiadaczy Konta Premium

Kup Konto Premium

Ten artykuł był opublikowany w jednym z naszych magazynów Chcemy Być Rodzicami. Aby zobaczyć materiał wykup Konto Premium.

Tematy:

Autor

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl