fbpx
Przejdź do treści

SLD będzie walczyć o in vitro

Co prawda nie ma ich w rządzie, ale nie składają broni. Zaraz po wyborze nowego przewodniczącego, SLD planuje zbierać w całej Polsce podpisy pod obywatelskim projektem ustawy przywracającym rządowe finansowanie in vitro.

– Ludzie przeżywają dramat, bo nie mogą mieć dzieci, a arcybiskup zaleca… modlitwę. A modlitwa raczej nikogo nie zapłodni – powiedział Dariusz Joński, odnosząc się do słów metropolity łódzkiego, arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. 

Tydzień wcześniej duchowny podczas pierwszych w tym roku Dialogów w Katedrze, czyli spotkań i rozmów z wiernymi, o in vitro powiedział – „Dziecka mieć nie można i co dalej? Na pewno pozostaje wielka modlitwa, by Pan Bóg obdarzył potomstwem. Jeśli nie ma dziecka, i wszystko wskazuje na to, że od strony biologicznej jest to nie możliwe, pozostaje adopcja”.

Metropolita przedstawił również powtarzane wielokrotnie stanowisko Kościoła w tej kwestii – „Dziecko nie jest produktem, nie jest rzeczą! Jest osobą od chwili poczęcia i przychodzi na świat jako dar od Pana Boga. Dawniej nie mówiono o ciąży, ale o stanie błogosławionym. Bo to dar od Boga, przy wszystkich trudach, dar Bożego błogosławieństwa. Jeśli chce się mieć dziecko, to pragnienie to wpisane jest w ludzką naturę. Jest to pragnienie, które Pan Bóg dał i Pan Bóg błogosławi, ale czasem nie można tego daru mieć! Cel nie uświęca środków! Nie można dążyć do dobra, poprzez złe postępowanie” – tłumaczył.

Arcybiskup Jędrzejewski wspomniał również o możliwych konsekwencjach in vitro – „Z danych światowych wynika prawdopodobieństwo, że dziecko chore jest częściej urodzone ze sztucznego zapłodnienia niż naturalnego. Metoda in vitro jest bardzo nieskuteczna, jak mówią tytuły prasowe, a przy tym niemoralna. Da Bóg, by te dzieci rozwijały się zdrowo i żyły pięknie, ale statystyka mówi, że ze zdrowiem dzieci poczętych z in vitro nie jest wcale tak dobrze” – powiedział.

Nie trzeba było długo czekać na reakcje sceny politycznej. – „To, co mówi arcybiskup Jędraszewski pokazuje jedno. Kościół, jego znaczna część, nie potrafi naprawdę przejąć się losem ludzi, którzy przeżywają osobisty dramat, jeśli nie mogą mieć dziecka” – powiedział Joński. – „Można odnieść wrażenie, że ludzkie uczucia i pragnienia większości hierarchów po prostu nie obchodzą, nie potrafią człowieka zrozumieć a jedyne, co im dobrze wychodzi, to – piętnować, zabraniać i – w konsekwencji – unieszczęśliwiać. My tego tak nie zostawimy, zwłaszcza, że obecny rząd prezentuje to samo co biskupi stanowisko – tłumaczy były poseł.

W odpowiedzi na politykę obecnego rządu i niezmienne stanowisko Kościoła w kwestii in vitro Sojusz Lewicy Demokratycznej pod koniec stycznia zamierza zacząć zbiórkę podpisów pod obywatelskim projektem ustawy, przywracającej finansowanie in vitro z budżetu państwa. Podobny program wprowadził poprzedni rząd PO-PSL, funkcjonował on od 2013 roku. Jednak decyzją obecnego ministra zdrowia, Konstantego Radziwiłła, od połowy bieżącego roku in vitro nie będzie finansowane z budżetu państwa.

– Spróbujemy więc ten zakaz obejść. PiS sam obiecywał, jak to będzie się z pietyzmem pochylał nad projektami obywatelskimi, więc – proszę bardzo! My im taki projekt szybko dostarczymy, bo jestem pewien, że sto tysięcy podpisów zbierzemy błyskawicznie. Ludzie chcą mieć dzieci i mają do tego prawo. A państwo ma – przepraszam za ostre słowa – „psi obowiązek”, by obywatelom to ułatwić, czyli – sfinansować. Bo kogo stać na to, by wydać kilkadziesiąt tysięcy na niezbędne często kilka prób zapłodnienia in vitro? – przekonuje Joński.
Magda Dubrawska

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.