Przejdź do treści

Skorzystanie z programu refundacyjnego w przypadku posiadania dziecka z in vitro.

Nasza czytelniczka przysłała nam pytanie dotyczące rządowego programu refundacyjnego. Wymaga ono dłuższej odpowiedzi, niż przewidziana pod tekstem. „Mam dziecko urodzone z in vitro (ma już prawie 3 lata), czy teraz mogę podejść do programu rządowego, bo bardzo bym chciała mieć drugie dziecko. Czy znowu powinnam się rok leczyć, żeby startować w refundacji?”

Odpowiedź na zadane przez Czytelniczkę pytanie nie jest łatwa, także ze względu na konieczność przyjęcia kilku założeń (o których mowa dalej w tekście).

Podpisany przez Ministra Zdrowia „Program – Leczenie Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego na lata 2013-2016” w części IV. „Opis programu” zawiera fragment zatytułowany „Kwalifikacja do zapłodnienia pozaustrojowego”.

Zgodnie z jego pierwszym zdaniem „Z Programu będą mogły skorzystać pary, u których stwierdzono i potwierdzono dokumentacją medyczną, bezwzględną przyczynę niepłodności lub nieskuteczne zgodne z rekomendacjami i standardami praktyki lekarskiej leczenie niepłodności w okresie 12 miesięcy poprzedzających zgłoszenie się do Programu”. W opisie Programu brak jest stwierdzenia, że chodzi o 12 miesięcy „bezpośrednio poprzedzających” zgłoszenie się do Programu.

Trzeba jednak pamiętać, że opis Programu nie jest ustawą, ani rozporządzeniem, więc jego interpretacja (wykładnia jego treści) raczej nie powinna się opierać o dosłowne brzmienie, lecz cel, dla jakiego Program został wprowadzony. Celem Programu natomiast – co wynika wprost z jego części I. zatytułowanej „Streszczenie” – jest „obniżenie liczby par bezdzietnych”. Oznacza to, że Program do tych właśnie par jest przede wszystkim adresowany.

Kwalifikację pary do Programu przeprowadza nie Ministerstwo Zdrowia, a klinika, która jest na liście tzw. realizatorów Programu. Kwalifikacja odbywa się po odbyciu odpowiednich badań i wizycie lub wizytach lekarskich. Proponuję zatem odbyć wizytę w wybranej klinice i – o ile pozostałe warunki kwalifikacyjne (np. wiek Czytelniczki) są spełnione – próbować rozpocząć procedurę kwalifikacji do Programu. Trzeba też pamiętać o tym, że „kolejki” w niektórych klinikach są już bardzo długie i do refundowanego in vitro raczej nie można – także z tego względu – podejść „z marszu”.

Posiadanie dziecka z in vitro nie jest moim zdaniem ani kwalifikujące, ani dyskwalifikujące. Zakładam – choć Czytelniczka o tym nie pisze – że przed poczęciem dziecka para miała kłopoty z zajściem w ciążę i stąd ówczesna decyzja o in vitro.

Zakładam również, że przed przystąpieniem ponad trzy lata temu do procedury in vitro, leczenie trwało co najmniej 12 miesięcy i że para dysponuje odpowiednią dokumentacją medyczną, względnie jest w stanie uzyskać do niej dostęp. O ile te warunki są spełnione – warto próbować zakwalifikować się do Programu. W treści Programu nie ma bowiem prawnych przeciwwskazań.

Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.