fbpx
Przejdź do treści

Silny PMS może wskazywać na choroby weneryczne

silny PMS

Kobiety, które skarżą się na silny zespół napięcia przedmiesiączkowego (PMS), mogą cierpieć na niezdiagnozowane choroby przenoszone drogą płciową – twierdzą naukowcy.

Chlamydie i inne bakterie podwajają ryzyko wystąpienia huśtawki nastrojów, bólów głowy i wystąpienia skurczy przed miesiączką.

Naukowcy z Oxford University nie wiedzą jeszcze, dlaczego choroby weneryczne zaostrzają symptomy PMS. Sądzą jednak, że choroby te upośledzają układ odpornościowy kobiety. Tym sposobem dochodzi do stanu zapalnego, który może pogorszyć objawy PMS.

Według danych, około 80 proc. płodnych kobiet w Wielkiej Brytanii i w Stanach Zjednoczonych raz w miesiącu doświadcza co najmniej jednego symptomu PMS. Około 8 proc. cierpi na ciężkie dolegliwości związane z zespołem napięcia przedmiesiączkowego, np. zaburzenia dysforyczne  (stan napięcia psychicznego), które mogą wymagać leczenia lekami przeciwdepresyjnymi lub przeciwbólowymi lekami na receptę.

Silny PMS pod lupą

Naukowcy przyjrzeli się 865 pacjentkom, które zostały poproszone za pomocą aplikacji „Clue” o podanie informacji na temat stosowanej antykoncepcji i zdiagnozowanych chorób przenoszonych drogą płciową (datę diagnozy i zaproponowane leczenie). „Clue” to aplikacja, która pozwala 10 milionom użytkowniczek na całym świecie monitorować cykl miesiączkowy i objawy PMS.

Naukowcy zauważyli, że przed stwierdzeniem infekcji (Chlamydia, HPV, opryszczka) i leczeniem pacjentki zgłaszały o wiele cięższe dolegliwości związane z PMS.

Wyniki badań sugerują, że kobiety z niezdiagnozowanymi chorobami wenerycznymi są dwa razy bardziej podane na wystąpienie bólów głowy i skurczy, smutku przed miesiączką niż inne panie. Co ciekawe,  choroby te nie mają wpływu na wrażliwość piersi przed okresem.

Naukowcy nie znaleźli dowodów na to, aby hormonalne środki antykoncepcyjne oddziaływały na samopoczucie, ryzyko wystąpienia skurczów czy bólów głowy przed menstruacją.

PMS – temat mało ważny?

Zdaniem ekspertów PMS wciąż jest tematem pomijanym, chociaż może być dla kobiet potencjalnym znakiem ostrzegawczym przed niezdiagnozowanymi chorobami przenoszonymi drogą płciową.

– Nawet, teraz gdy piszę aplikację naukową na temat PMS, zastanawiam się, czy to zostanie potraktowane serio. To podejście musi się zmienić – mówi autorka badań, dr Alexandra Alvergne. -Trzeba rozumieć, że PMS to coś więcej, niż tylko „burza hormonalna” – dodała.

Źródło: Daily Mail

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Anna Wencławska

Redaktorka serwisu Chcemy Być Rodzicami. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.