Przejdź do treści

Sesja fotograficzna przedwczesnego porodu. „Nigdy nie będę żałować tej sesji”

sesja fotograficzna przedwczesnego porodu
fot. www.viralthread.com

Sarah Jade wiedziała, że jej ciąża nie zakończy się szczęśliwym rozwiązaniem. Mimo tego zdecydowała się na obecność fotografa podczas porodu i uwieczniła pierwsze i zarazem ostatnie chwile swojego synka na tym świecie. Sesja fotograficzna przedwczesnego porodu – zobacz poruszające zdjęcia.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Każda ciąża jest wyjątkowa i bez wątpienia stanowi niezwykły okres w życiu kobiety. Nie każda z nich kończy się jednak szczęśliwym rozwiązaniem.

W pierwszym trymestrze do poronienia dochodzi aż u jednej na trzy ciężarne. Później ryzyko różnorakich komplikacji jest mniejsze, jednak istnieje nadal i bywa, że ciąża kończy się przedwczesnym porodem.

Taka sytuacja spotkała również 33-letnią Sarah Jade z Melbourne. Chcąc ukazać innym swój dramat, Sarah podzieliła się bardzo intymnymi zdjęciami z porodu.

Zobacz także: Sesja porodowa – czy warto to rozważyć, jak się do niej przygotować i jak wygląda na zdjęciach

Sesja fotograficzna przedwczesnego porodu

Synek kobiety, Aksel Jade zmarł w 33 tygodniu ciąży w wyniku poważnych komplikacji. Gdy dziecko umiera w tak zaawansowanym okresie ciąży, kobieta zazwyczaj musi urodzić płód.

Wiedząc już, że jej synek nie żyje, Sarah zdecydowała się skontaktować z fotografką Lacey Barratt, która specjalizuje się w sesjach porodowych. Barratt uwieczniła na zdjęciach chwile z porodu, pożegnania oraz pogrzebu Aksla.

sesja fotograficzna przedwczesnego porodu

fot. www.viralthread.com

Śmierć dziecka to jedno z najbardziej traumatycznych przeżyć dla człowieka. Sarah uważa jednak, że fotografie synka pomogą jej w uporaniu się ze stratą.

Chciałam mieć piękny poród. Kiedy dowiedziałam się, jaki będzie finał, nadal chciałam uwiecznić te chwile – powiedziała Sarah.

sesja fotograficzna przedwczesnego porodu

fot. www.viralthread.com

– To było traumatyczne przeżycie. Najgorsze był moment, w którym parłam z całych sił i Aksel wyszedł już w połowie. Później jednak znowu cofnął się do środka i musiałam przeć od nowa – ujawniła Sarah.

sesja fotograficzna przedwczesnego porodu

fot. www.viralthread.com

– Możliwość potrzymania go była niesamowitym przeżyciem. To naprawdę nam pomogło – zdradziła.

sesja fotograficzna przedwczesnego porodu

fot. www.viralthread.com

– Nigdy nie będę żałować tej sesji. Cała nasza rodzina zobaczyła i pożegnała się z Akslem. Najcięższe było pozwolić mu odejść – powiedziała Jade.

sesja fotograficzna przedwczesnego porodu

fot. www.viralthread.com

– Zanim zaszłam w ciążę z Akslem miałam jedno dziecko i czułam się z tym szczęśliwa. Teraz czuję się jednak niekompletna – ujawniła.

Sarah Jade ma 3-letniego synka Arthura. Również on pożegnał się z braciszkiem. – Tyle opowiadaliśmy mu o młodszym bracie.  Musiał zobaczyć się z Akslem – powiedziała Sarah.

Tragiczny poród odbył się 11 lutego 2018 roku. Kilka dni później Sarah i jej rodzina pożegnała małego Aksla.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.viralthread.com

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Przyczyną poronienia NIE SĄ te 3 czynności. Obalamy popularne mity!

3 popularne mity na temat poronień. Te trzy czynności nie są przyczyną poronienia /Na zdjęciu: Kobieta w ciąży uprawia jogę
Fot.: Pexels.com

Poronienie definiuje się jako utratę ciąży w ciągu pierwszych 22 tygodni jej trwania. Z tym trudnym i bolesnym doświadczeniem zmaga się nawet co 5 para. Choć problem dotyczy tak wielu osób, wiedza na temat przyczyn poronienia nie jest powszechna. To prowadzi do wielu błędnych przekonań, które mogą ograniczać nas w codziennych działaniach lub wywoływać bezpodstawne poczucie winy. Które z tych mitów powtarzano i tobie?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przyczyn poronienia może być bardzo wiele. Najczęściej dochodzi do niego na skutek nieprawidłowości chromosomalnych, które powstają po zapłodnieniu, w fazie podziału komórek. W części przypadków poronienie jest konsekwencją uszkodzeń w obrębie komórek rozrodczych jednego lub obojga rodziców, w innych przypadkach wynika z infekcji i chorób przebytych przez ciężarną. Bardzo istotnym czynnikiem ryzyka wystąpienia poronienia są zaburzenia hormonalne, wiek kobiety (zagrożenie istotnie wzrasta po 35. roku życia), a także styl życia i stosowanie używek.

CZYTAJ TEŻ: Wczesne poronienie: dlaczego do niego dochodzi i jak je rozpoznać? Wyjaśnia lekarka

Istnieje jednak szereg czynności które – mimo obiegowej opinii – NIE prowadzą do poronienia.

Uprawianie seksu podczas ciąży może być przyczyną poronienia. MIT!

Wiele kobiet w ciąży (szczególnie w pierwszym jej trymestrze) unika współżycia z partnerem w obawie przed poronieniem. Warto jednak wiedzieć, że stosunek seksualny w czasie ciąży nie powoduje zagrożenia dla rozwijającego się płodu – jest on bowiem chroniony przez worek owodniowy i silne mięśnie macicy. Wprawdzie istnieją powikłania ciążowe, które są przeciwwskazaniem dla klasycznego współżycia, w większości przypadków nie dotyczy to jednak sytuacji, gdy ciąża przebiega prawidłowo. Uważajmy jednak na wszelkie środki pobudzające doznania seksualne – te mogą wiązać się z zagrożeniem dla płodu!

Nawet nieobciążające ćwiczenia fizyczne mogą być przyczyną poronienia. MIT!

Lekki lub umiarkowany wysiłek nie tylko nie jest zabroniony w czasie ciąży, ale może wręcz sprzyjać jej właściwemu przebiegowi. Regularne ćwiczenia poprawiają ogólna kondycję organizmu, krążenie krwi i samopoczucie oraz pozwalają kontrolować proces przybierania na wadze. Spośród sportów, które będą odpowiednie dla przyszłej mamy, szczególnie korzystne są spacery, lekki aerobik i pływanie. Bardzo istotny jest też systematyczny trening wzmacniający mięśnie dna miednicy. Pomaga on przygotować organizm do porodu i stanowi podstawę profilaktyki nietrzymania moczu. Pamiętajmy jednak, że rodzaj aktywności fizycznej podejmowanej przez ciężarną powinien być zawsze skonsultowany z lekarzem.

Praca na etat w ciąży jest niewskazana – może być przyczyną poronienia. MIT!

Chociaż ciąża wywołuje szereg dolegliwości, które bywają wyzwaniem dla aktywności zawodowej, nie ma medycznego powodu, by przerywać pracę, jeśli nie doświadczamy komplikacji. Praca w okresie ciąży jest bezpieczna, jeżeli nie wiąże się z ekspozycją na szkodliwe chemikalia, ciężki wysiłek fizyczny i nie generuje wysokiego poziomu stresu. Wystarczy, że będziemy pod stałą opieką lekarza.

Źródło: fertility.org

POLECAMY RÓWNIEŻ: Jakie badania należy wykonać przed zajściem w ciążę? [QUIZ]

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Biopsja jąder. Kiedy ją wykonać i na czym polega?

Lekarz na sali zabiegowej /Ilustracja do tekstu: Biopsja jąder w azoospermii
Fot.: Pixabay.com

Nieprawidłowe parametry nasienia i inne zaburzenia męskiej płodności mogą mieć wiele przyczyn. Jedną z metod, które stosuje się w ich diagnostyce, jest biopsja jąder. Na czym dokładnie polega ten zabieg, z czym się wiąże, a także jakie są wskazania i przeciwwskazania do jego wykonania? Sprawdź, co mówi na ten temat ekspert.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Biopsja jąder to nieskomplikowany zabieg diagnostyczny wykonywany w znieczuleniu ogólnym lub miejscowym. Pozwala on dowiedzieć się, czy w kanalikach nasiennych jądra mężczyzny odbywa się produkcja plemników.

Biopsja jąder: wskazania

Wskazaniem do przeprowadzenia biopsji jądra jest przede wszystkim stwierdzony brak plemników, spowodowany np. zarośnięciem lub brakiem nasieniowodów, a także niemożność oddania nasienia w trakcie masturbacji. Lekarz zleca ten zabieg także w diagnostyce raka jądra.

Biopsja jąder stosowana jest również w terapii niepłodności. W ten sposób możliwe jest wyizolowanie plemników, które mogą zostać wykorzystane do zapłodnienia in vitro. Gdy uzyskane tą drogą nasienie jest niedojrzałe, wciąż można je zastosować w procedurze ICSI.

CZYTAJ TAKŻE: Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

Biopsja jądra: przebieg zabiegu

Sam zabieg polega na nakłuciu (cienką igłą) lub nacięciu jądra i pobraniu fragmentów tkanki tego narządu.

– Taka procedura może odbywać się też pod kontrolą mikroskopu operacyjnego w celu precyzyjnego pobrania kanalików nasiennych. Odmianą biopsji jądra jest nakłucie najądrza po to, by uzyskać zawiesinę, w której można odszukać plemniki, i sprawdzić ich kondycję – wyjaśnia dr n. med. Jan Domitrz, specjalista położnictwa, ginekologii i endokrynologii z centrum medycznego Artemida w Białymstoku i Olsztynie.

Po wykonaniu biopsji jądra strzykawka, w której znajduje się zawiesina, trafia do laboratorium. Tam ocenia ją analityk lub embriolog, poszukując prawidłowych i żywych plemników.

– Zabieg nakłuwania jądra wykonuje się w kilku miejscach, po to aby znaleźć fragmenty, w których produkcja plemników jest zachowana – wyjaśnia specjalista z Artemidy. – Jeśli plemniki zostaną zlokalizowane, pobiera się je i zamraża, by w przyszłości wykorzystać przy zabiegu in vitro – mówi ekspert.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Plemnik – gatunek zagrożony wyginięciem. Jak zapobiegać obniżeniu jakości nasienia?

Biopsja jądra: czy boli?

Choć biopsja jądra wykonywana jest w znieczuleniu, po zakończonym zabiegu mężczyzna może odczuwać pewien dyskomfort.

– Po zabiegu mogą występować dolegliwości, ale zazwyczaj wystarczy przyjmowanie leków przeciwbólowych – dodaje dr n. med. Jan Domitrz.

Eksperci podkreślają jednak, że biopsja jąder jest bezpiecznym zabiegiem. Powikłania po nim występują bardzo rzadko.

CZYTAJ TEŻ: Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

Biopsja jąder: przeciwwskazania

Istnieją sytuacje, w których biopsja jądra nie może zostać wykonana. Lekarz powinien zrezygnować z wykonania tego zabiegu, gdy:

  • wykryje u pacjenta stan zapalny w obrębie jądra, najądrza, skóry worka mosznowego,
  • jądra mężczyzny są bardzo małe.

W drugim z tych przypadków istnieją zwykle podejrzenia, że plemniki nie są produkowane.

Źródło: Artemida

POLECAMY RÓWNIEŻ: Niepłodność wtórna u mężczyzn. Gdy jedno dziecko to nie wybór

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Macica jednorożna a ciąża. Co musisz wiedzieć o tej wadzie, zanim rozpoczniesz starania?

Czarno-białe zdjęcie kobiety z brzuchem ciążowym. Widok z profilu /Ilustracja do tekstu: Macica jednorożna a ciąża
Fot.: Pixabay.com

Macica to jeden z najważniejszych organów reprodukcyjnych – jej wnętrze stwarza bowiem optymalne, bezpieczne warunki dla rozwoju nowego życia. U kilku procent kobiet występują jednak wady rozwojowe macicy, które mogą istotnie utrudnić donoszenie ciąży. Jedną z takich wad jest macica jednorożna. Czym się charakteryzuje, jak powstaje i czy można ją leczyć?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Warto przypomnieć, że właściwie rozwinięta macica ma ok. 8 cm długości i ok. 4 cm szerokości. Mieści się wewnątrz miednicy mniejszej, a na jej budowę składają się: trzon macicy, dno (z dwoma osobnymi ujściami w kształcie rogów, z którymi łączą się jajowody), cieśń oraz szyjka. W niektórych przypadkach na etapie rozwoju embrionalnego (ok. 10. tygodnia ciąży) macica nie rozwija się prawidłowo. Powstają wówczas wrodzone wady rozwojowe macicy – takie, jak macica jednorożna, macica dwurożna, macica podwójna, macica przegrodzona, macica łukowata czy brak macicy.

CZYTAJ TEŻ: Poród po przeszczepie macicy. Kolejna kobieta z MRKH urodziła dziecko

Macica jednorożna: jak się rozwija?

Macica jednorożna to wada wrodzona macicy, która wynika z niewłaściwego rozwoju przewodów Müllera w okresie płodowym. W konsekwencji tej nieprawidłowości wykształcona zostaje macica z tylko jednym prawidłowo funkcjonującym rogiem, połączonym z jajowodem.

Ten rodzaj malformacji macicy występuje u 1% kobiet i przeważnie nie generuje zauważalnych objawów. Wiele pacjentek przez długie lata nie zdaje sobie sprawy z istnienia tej wady – w skrajnych przypadkach nawet do momentu porodu.

Macica jednorożna z rogiem szczątkowym

Warto wiedzieć, że u części kobiet z macicą jednorożną występuje róg szczątkowy macicy – bez jamy lub z jamą z czynnym endometrium. Jama rogu szczątkowego może być połączona z jamą macicy bądź nie mieć z nią połączenia.

Róg szczątkowy, w którym nie występuje jama z czynnym endometrium, jest zbudowany z samej mięśniówki. Podczas diagnostyki bywa z tego powodu mylony z mięśniakiem.

W sytuacji, gdy w jamie rogu występuje czynne endometrium, a ona sama ma połączenie z jamą macicy, ten szczątkowy fragment macicy także podlega cyklowi menstruacyjnemu. W trakcie miesiączki krew może odpływać bez komplikacji, nie powodując przy tym niepokojących dolegliwości. Jeśli jednak jama rogu macicy jest ślepo zakończona (czyli nie ma połączenia z jamą macicy), podczas miesiączki gromadzi się w niej krew. Wywołuje to silny ból i rozwój krwiaka zastoinowego, który z czasem przekształca się w ropień.

Macica jednorożna: objawy

Macica jednorożna często nie generuje wyraźnych objawów. W części przypadków pacjentki doświadczają zaburzeń miesiączkowania, ostrych bólów menstruacyjnych, niekiedy także niepłodności. Ale wiele kobiet o występowaniu tej wady dowiaduje się przypadkowo: po zabiegach ginekologicznych, w trakcie diagnostyki niepłodności, a często dopiero w czasie ciąży. Warto wiedzieć, że macicę jednorożną trudno wykryć podczas rutynowego badania. Wada jest trudna do rozpoznania także w zwykłym USG 2D.

Występowanie wrodzonej wady macicy można potwierdzić, wykonując:

  • badanie USG z użyciem kontrastu i USG 3D,
  • rezonans magnetyczny,
  • badanie histerosalpingograficzne (HSG lub sono-HSG),
  • laparoskopię.

Macica jednorożna a ciąża

Macica jednorożna, której nie towarzyszą istotne zaburzenia miesiączkowania, zazwyczaj nie utrudnia znacząco poczęcia dziecka. Może jednak poważnie zagrażać utrzymaniu ciąży. Wiele pacjentek z macicą jednorożną zmaga się równocześnie z niewydolnością szyjki macicy. Skutkiem tego zaburzenia jest m.in. samoistne rozwieranie się szyjki macicy – bez skurczy.

Z uwagi na nietypową budowę narządu rodnego (i związane z nią dolegliwości zdrowotne) u kobiet z macicą jednorożną odnotowuje się zwiększone ryzyko:

  • wczesnej straty ciąży,
  • komplikacji ciążowych (m.in. zaburzeń maciczno-łożyskowego przepływu krwi, nieprawidłowego ułożenia płodu i spowolnienia jego rozwoju),
  • przedwczesnego porodu.

Jak szacują eksperci, zdolność utrzymania ciąży u kobiet z macicą jednorożną wynosi średnio 40% i jest zależna m.in. od rozmiaru jamy macicy.

Macica jednorożna a poród

Ciężarna, u której stwierdzono macicę jednorożną, musi pozostawać pod ścisłą kontrolą lekarską. W większości przypadków poród naturalny jest niezalecany lub przeciwwskazany (gdy płód jest nieprawidłowo ułożony lub występują powikłania ciążowe). Wiele ciąż kończy się przedwczesnym rozwiązaniem – poprzez cięcie cesarskie. Położnicy doświadczają nierzadko trudności z bezpiecznym wydobyciem płodu. Wynika to z konieczności rozwiązania ciąży przed terminem, gdy dolny odcinek macicy nie jest jeszcze wykształcony.

Co więcej, silnie rozciągnięty mięsień macicy jednorożnej wiąże się z ryzykiem jego pęknięcia podczas wydobycia płodu. Sytuacja ta skłania medyków do wykonania nacięcia macicy – a blizny po tym zabiegu stwarzają zagrożenie dla możliwości utrzymania kolejnej ciąży.

Macica jednorożna: możliwości leczenia

Choć współczesna medycyna oferuje szereg skutecznych sposobów leczenia, nie opracowano dotąd metody chirurgicznej korekcji macicy jednorożnej. Rekomendowane leczenie zależne jest od indywidualnej sytuacji pacjentki. W wyspecjalizowanych ośrodkach ginekologicznych oferowane jest m.in. leczenie laparoskopowe, histeroskopowe, a także plastyka macicy (przednia i tylna).

Praktyka lekarzy sugeruje, że specjalistyczne interwencje chirurgiczne przed ciążą lub w jej wczesnym okresie mogą poprawić wyniki położnicze kobiet z macicą jednorożną.

Źródło: endokrynologiapediatryczna.pl, ludwinludwin.pl, gyncentrum.pl, mp.pl

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Jak endometrioza zmienia życie? Opowiadają pacjentki Miracolo

Ciało kobiety; blizna po operacji jajnika /Ilustracja do tekstu: Jak endometrioza zmienia życie
Fot.: Fotolia.pl

Endometrioza to choroba, która atakuje podstępem i brutalnie przejmuje dowodzenie w kolejnych sferach życia. I choć szereg związanych z nią dolegliwości jest wspólnych dla wielu kobiet, doświadczenie tej choroby jest zawsze jednostkowe, zależne od palety indywidualnych emocji i przeżyć. Jak endometrioza może zmienić życie, opowiedziały nam pacjentki kliniki Miracolo.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak endometrioza zmienia życie?

Joanna Czernia: „Endometrioza pokazuje, co jest ważne i ile możemy znieść”

Endometrioza zmieniła nie tylko moje życie, ale przede wszystkim mnie samą i podejście do wielu spraw. Zrozumiałam dzięki tej chorobie bardzo wiele – ile warte jest zdrowie, życie i każdy kolejny dzień. Teraz doceniam życie w znacznie większym stopniu i cieszę się nim. Endometrioza nauczyła mnie pokory, wytrwałości, cierpliwości i jednocześnie wyrozumiałości dla siebie i innych. Oczywiście żadna choroba i ból nie uszlachetnia, ale pokazuje nam każdego dnia, co jest najważniejsze i ile jesteśmy w stanie znieść. Dla mnie endometrioza to najbardziej wymagający i nieodpuszczający w niczym trener osobisty, będący ze mną 24h/dobę, stale wystawiający na próbę siłę mojego charakteru i wolę walki.

Agnieszka K. (35 l.): „Endometrioza utrudnia realizację w macierzyństwie. Ale nadzieja odżyła”

O tym, że mam endometriozę (IV stopnia), dowiedziałam się przez przypadek, mając 31 lat. Miałam bolesne miesiączki, jednak słyszałam, że niektóre kobiety „po prostu tak mają”. Choroba nie wywróciła do góry nogami mojego codziennego życia, jak ma to miejsce w przypadku innych kobiet, ale utrudnia realizację upragnionego celu, jakim jest dziecko. Teraz, po operacji w Miracolo, moja nadzieja odżyła… A największym wsparciem w pokonywaniu choroby jest mój partner – Irek.

Monika Zauerman (39 l.): „Udało mi się przekuć chorobę w coś pozytywnego”

Endometrioza na początku wywróciła moje życie do góry nogami, ale zmobilizowało mnie to do zmiany nawyków żywieniowych oraz stylu życia. Dzięki temu obecnie nie odczuwam żadnego bólu i jestem świadoma swojego ciała. Pomagam innym, którzy borykają się z tą chorobą, co daje mi dużą satysfakcję. Dziś mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa. Odnalazłam swoją kreatywna stronę; maluję obrazy oraz tworzę medytacje na Youtube, które mi osobiście również bardzo pomagają. Zaprzyjaźniłam się też z wieloma osobami, które zmagają się z endometriozą lub pomagają chorym. To efekt takiej kuli śnieżnej. Cieszę się, że udało mi się przekuć tę chorobę w coś pozytywnego.

Cała historię Moniki przeczytasz tutaj: „Przekułam endometriozę w coś pozytywnego”. Historia Moniki

Katarzyna Wierzbicka (35 l.): „Endometrioza poprzestawiała mi życie. Nie biegnę, jak wcześniej”

Od momentu, kiedy dowiedziałam się, że endometrioza „zamieszkała” z nami, mogę przyznać, że jej wpływ na moje życie był bardzo duży. W niektórych sferach życia bardziej pobrudziła i poprzestawiała mi życie, a w niektórych mniej. Zmian było dużo, poczynając od nawyków żywieniowych, zwiększenia dawki ruchu i spędzania czasu na dworze, poprzez dbanie o wypoczynek, sen, aż po pogłębienie relacji z najbliższymi. Dzięki mojemu mężowi i rodzinie nie czuję się samotna w walce z endometriozą. Przy każdej operacji zawsze miałam ogromne wsparcie i pomoc. Obecnie zdajemy sobie sprawę, że choroba jest i akceptujemy ją, ale „mieszka sobie w osobnym pokoju i z niego nie wychodzi”. Muszę przyznać, że endometriozie zawdzięczam obecną siebie, tzn. nie biegnę już jak wcześniej – nie wiadomo za czym, zwolniłam. Szanuję swoje życie i zdrowie. Cała droga, którą przeszłam, i lekarze, których spotkałam na swojej drodze, czy terapia żywieniowa, którą wprowadziłam w życie, dały mnie i mojemu mężowi doświadczenia, które tylko mnie wzmocniły i dały duuużo pokory.

Całą historię Kasi znajdziesz tu: „Endometriozie zawdzięczam obecną siebie”. Historia Kasi

Kolejne historie kobiet, które zmagają się z endometriozą i walczą o zajście w ciążę, znajdziesz już wkrótce na łamach naszego portalu.


POLECAMY TAKŻE: Endometrioza to nie wyrok! Jak ją skutecznie leczyć i jak z nią żyć?

Tagi:

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.