Przejdź do treści

Dlaczego warto uprawiać seks zimą? Jest wiele korzyści!

dlaczego warto uprawiać seks zimą
fot. Fotolia

Za oknem ciemno, nie chce się wychylać nosa spod kołdry. Czy twoje ciało zapadło w sen zimowy? Stop! Zobacz, dlaczego warto uprawiać seks zimą. 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jeśli czujesz zimowe rozleniwienie, tym bardziej postaraj się zadbać o siebie i swojego partnera. Seks to znakomity prezent świąteczny dla waszego związku. Natura nie ułatwia nam funkcjonowania zimą. Temperatura spada, szybko robi się szaro, a energii przez kilka miesięcy jakby mniej. Seks niewątpliwie wiąże się z wydatkiem energetycznym, więc w sumie nasz organizm wie, co robi. Z drugiej jednak strony, jeśli przekonamy się do wysiłku i pobudzimy krążenie, szybko poczujemy się lepiej i nakręcimy do dalszego działania.

Zobacz także: Poznaj kolejny znakomity powód, by uprawiać seks – nauka się nie myli!

Zbawienna moc witaminy D

Sytuację utrudnia także brak słońca, a co za tym idzie – mniejsza ilość witaminy D w organizmie. To dzięki niej libido zdecydowanie wzrasta latem, a seks wydaje się nieodłącznym elementem wakacji.

Witamina D odpowiada bowiem m.in. za poziom testosteronu u mężczyzn i estrogenu u kobiet – hormonów, które wpływają na nasz popęd. Co więcej, regulują one także nasze samopoczucie. Niski poziom testosteronu może powodować u mężczyzn nastroje depresyjne, drażliwość i niepokój.

Witamina D ma również wpływ na poziom serotoniny i dopaminy, czyli – mówiąc w dużym skrócie – na poziom szczęścia. A że koło musi się domknąć, cierpią na tym nasze relacje. Ileż można wytrzymać w atmosferze smutku, napięcia i zniechęcenia?

Ochoty na seks zdecydowanie nie dodaje też stres związany z przygotowaniami do świąt. Ciągła gonitwa za prezentami, niekończąca się lista potraw do przygotowania… Jak w tym wszystkim mieć jeszcze chęć na zbliżenie i co więcej – czerpać z niego radość?

Zobacz także: 5 porad: Jak się kochać, żeby szybko zajść w ciążę?

Dlaczego warto uprawiać seks zimą?

Na pogodę niestety nie mamy wpływu. Witaminę D możemy suplementować, a energię rozbudzić sportem. Coś, nad czym jednak możemy naprawdę intensywnie pracować, to nasz związek. W tym okresie szczególnie warto zadbać o siebie nawzajem.

Obdarzyć się ciepłem, miłością i poczuciem bezpieczeństwa. Długie wieczory wykorzystajmy na ważne rozmowy, a zimno za oknem niech będzie znakomitym pretekstem do zbliżenia.

Może to być znacznie lepszy prezent niż te przekazywane sobie pod choinką. Jak wskazują badania, liczba plemników w męskim wytrysku jest najwyższa właśnie zimą. Ten argument powinien rozwiać wszelkie wątpliwości!

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Rak piersi atakuje coraz więcej młodych kobiet. Brakuje edukacji i nowoczesnych terapii

Młoda zmartwiona kobieta w bieliźnie siedzi na łóżku /Ilustracja do tekstu: Rak piersi atakuje coraz młodsze kobiety. Brakuje edukacji, nowoczesnych terapii i breast units

W ciągu ostatnich 30 lat w Polsce dwukrotnie wzrosła liczba zachorowań na raka piersi. Chorują coraz młodsze, aktywne zawodowo kobiety, co zaburza m.in. ekonomikę systemu opieki zdrowotnej i gospodarkę. Leczenie chorych wciąż nie jest jednak traktowane jako inwestycja. Brakuje kompleksowej opieki w wyspecjalizowanych ośrodkach (tzw. breast units), dostępu do nowoczesnych terapii oraz skutecznej rehabilitacji. W polskich szpitalach zbyt często wykonuje się ponadto całkowitą mastektomię zamiast operacji oszczędzających. Czy jest szansa, że się to zmieni?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rak piersi to najczęściej diagnozowany nowotwór wśród kobiet w większości krajów Europy oraz w USA. W Polsce już dziś stanowi ponad 20 proc. wszystkich przypadków nowotworów złośliwych kobiet, a zachorowalność na niego stale rośnie.

Rak piersi zbiera krwawe żniwo. Potrzebna edukacja młodych kobiet i… polityków

Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów liczba zachorowań w ciągu ostatnich 30 lat zwiększyła się blisko dwukrotnie. Rak piersi dotyka też coraz młodsze panie. Jednocześnie dzięki postępowi medycyny wzrasta przeżywalność. Mimo to rak piersi wciąż jest drugą przyczyną śmierci Polek na nowotwory – co roku z jego powodu umiera prawie 6 tys. kobiet.

– W tej chwili w Polsce żyje ok. 100 tys. kobiet, które kiedykolwiek zachorowały na raka piersi. Żeby zwiększyć ich przeżywalność, potrzebna jest edukacja dotycząca wszystkich grup społecznych. Najbardziej tych, które nie są beneficjentami programów przesiewowych – mówi prof. dr hab. Tadeusz Pieńkowski, kierownik Kliniki Onkologii Szpitala MSWiA w Warszawie, prezes Polskiego Towarzystwa Badania Raka Piersi, w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes.

Jak dodaje ekspert, drugą grupą, która wymaga specyficznej edukacji, są… politycy.

– To od ich decyzji zależy jakość opieki onkologicznej, w tym dostęp do nowoczesnego leczenia – zauważa prof. Pieńkowski.

Profilaktyka raka piersi wymaga odpowiedniej komunikacji z kobietami

Istotną przyczyną wciąż wysokiej umieralności Polek na raka piersi jest zbyt późne wykrycie nowotworu. Zgodnie z informacjami zawartymi w raporcie „Rak piersi nie ma metryki”, u prawie 30 proc. pacjentek diagnoza stawiana jest już w czwartym stadium raka. Jak wynika z danych Ministerstwa Zdrowia, tylko 40 proc. kobiet korzysta z bezpłatnych badań przesiewowych oferowanych paniom w wieku 50-69 lat, a więc należących do grupy największego ryzyka.

Zdaniem ekspertów, dotychczasowy system wysyłania zaproszeń na badania nie zdał egzaminu; powinien zostać poszerzony o szeroką edukację polskich kobiet.

– Uważamy, że w profilaktyce raka piersi nadszedł czas na zmianę programów, na poszerzenie ich, na zmianę komunikacji z kobietami. Samo wysyłanie zaproszeń nie załatwia sprawy – mówi Aleksandra Rudnicka, rzecznik Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Rak piersi u młodych kobiet. Dlaczego nie mówi się o wpływie terapii na płodność?

Rak piersi. Nowoczesne terapie nie dla Polek?

Jednak nawet najlepiej rozwinięta diagnostyka i szeroka świadomość społeczna nie przyniosą oczekiwanych rezultatów, jeśli pacjentki nie będą miały dostępu do nowoczesnego leczenia raka piersi.

Choć postęp w medycynie sprawił, że rak piersi stał się chorobą przewlekłą, Polki wciąż mają znacznie mniejsze szanse na przeżycie pierwszych pięciu lat od diagnozy niż pacjentki z większości krajów europejskich. Wynika to m.in. z braku dostępu do wielu leków nowej generacji, np. niektórych terapii celowanych, mimo że w większości krajów Europy i USA terapie te otrzymały status przełomowych.

W szczególnie trudnej sytuacji znajdują się kobiety z hormonozależnym rakiem piersi HER2-ujemnym, który stanowi 70 proc. wszystkich przypadków zaawansowanego nowotworu piersi. Eksperci podkreślają, że pacjentki te powinny być leczone palbocyklibem i rybocyklibem, a więc lekami o udowodnionej skuteczności w wydłużaniu czasu przeżycia do kolejnego nawrotu choroby oraz przedłużaniu całkowitego przeżycia.

Pierwszy z tych leków od 2016 roku podawany jest w powyższej postaci choroby w większości krajów UE. Polska Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji wydała jednak negatywną opinię co do jego zastosowania – ze względu na zbyt wysokie koszty terapii. Tymczasem w ubiegłym roku w UE zarejestrowano dodatkowo rybocyklib, który skojarzony z innym lekiem wydłuża czas przeżycia nawet o 20 miesięcy.

– Bardzo byśmy chcieli, żeby polskie pacjentki, które mają raka zlokalizowanego, zaawansowanego miejscowo, albo raka rozsianego, też otrzymywały te leki. To na pewno przedłużyłoby czas i jakość ich życia – mówi Aleksandra Rudnicka.

CZYTAJ TEŻ: Rak piersi w ciąży. Najnowsze rekomendacje ekspertów

Breast units, czyli kompleksowe opieka medyczna w raku piersi

Ale polskim pacjentkom brakuje również kompleksowej opieki medycznej.

– Kobieta powinna mieć opiekuna, nie lekarza chirurga onkologa, tylko lekarza onkologa, który będzie konsultować jej ciąg dalszy leczenia: czy to będzie chemioterapia, czy radioterapia, ciąg dalszy badań, również rehabilitację dotyczącą zarówno strony psychicznej, jak i fizycznej – mówi Lidia Sufinowicz, członek zarządu Amazonek Poznańskich.

W UE od kilku lat promowane są tzw. breasts units, czyli wysoko wyspecjalizowane ośrodki zapewniające kompleksową opiekę medyczną nad pacjentkami z rakiem piersi. Kobiety mają tam dostęp do nowoczesnego leczenia i najnowszych technologii medycznych, dobranych indywidualnie do ich potrzeb. Mogą także liczyć na opiekę psychologa i rehabilitanta.

W Polsce placówki typu breast units działają  już w kilku miastach, m.in. we Wrocławiu, Szczecinie, Białymstoku i Krakowie. Wciąż jest ich jednak zbyt mało.

ZOBACZ TAKŻE: Ciąża po raku piersi. Metody leczenia a płodność

Rośnie liczba zachorowań na raka piersi wśród kobiet młodych. To wymaga zdecydowanych działań ze strony państwa

Rosnąca liczba zachorowań na raka piersi to także istotny problem gospodarczy: chorują bowiem coraz młodsze kobiety, aktywne zawodowo. Eksperci nie mają wątpliwości, że na leczenie powiększającej się grupy pacjentek państwo powinno patrzeć nie jak na wydatek, lecz inwestycję. Niezbędne jest całościowe liczenie kosztów, związane nie tylko z szacowaniem cen poszczególnych terapii, lecz także uwzględniające całościowy bilans problemów ekonomicznych, w tym kosztów związanych z przedwczesną umieralnością osób w wieku zawodowym. Na problemy pacjentek z rakiem piersi zwraca uwagę Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych, która wystosowała petycję do ministra zdrowia.

– Przygotowaliśmy katalog problemów, z którymi stykają się polskie kobiety z rakiem piersi, od profilaktyki począwszy, a skończywszy na rehabilitacji. Chodzi nam również o jak najszerszy dostęp do nowoczesnego leczenia – mówi Aleksandra Rudnicka.

Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych walczy ponadto o zwiększenie skali operacji oszczędzających – obecnie lekarze przeprowadzają głównie całkowite mastektomie. Organizacja apeluje również o dostęp do warsztatów, podczas których pacjentki nauczyłyby się postępować z obrzękiem po operacji. Ponadto stara się o refundację specjalnych rękawków do stosowania w pierwszym stopniu zaawansowania obrzęku limfatycznego.

Powyższe postulaty znalazły się w petycji przygotowanej przez Polską Koalicję Pacjentów Onkologicznych, Stowarzyszenie Sanitas oraz Fundację OnkoCafe. Do końca października podpisało ją prawie 2 tys. osób. Teraz zostanie przekazana na ręce ministra zdrowia; pacjentki mają nadzieję, że ministerstwo podejdzie poważnie do jej zapisów.

Źródło: Newseria.pl

POLECAMY:

Agresywny rak piersi czy niegroźna zmiana? Polska mikrosonda sprawdzi to w kwadrans – bez biopsji!

 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Wirusem HIV możesz zarazić się nawet od jedynego partnera. Zbadaj się, nim rozpoczniesz starania o dziecko

Para przytulając się na podłodze /Ilustracja do tekstu: Prezerwatywa do badania nasienia /Test na HIV
Fot.: Pixabay.com

Chwila zapomnienia, zaufanie do partnera, brak świadomości zagrożeń, nadużycia seksualne – powodów, które stoją za ryzykownymi kontaktami płciowymi, może być bardzo wiele. Niestety, nie zawsze myślimy o konsekwencjach zdrowotnych takich sytuacji. Tymczasem każdy rodzaj stosunku seksualnego z osobą o nieznanym statusie serologicznym naraża nas na zakażenie wirusem HIV.
1 grudnia obchodzimy Światowy Dzień Walki z AIDS – to dobra okazja, by przypomnieć, jak ważne są regularne badania w kierunku HIV, gdzie wykonać je bezpłatnie oraz dlaczego test na HIV zalecany jest wszystkim parom, które rozpoczynają starania o dziecko.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Mimo że w Polsce dostępne są nowoczesne testy na HIV oraz terapie antyretrowirusowe, wiele osób przez długie lata unika badań diagnostycznych w tym kierunku. Ale choć w powszechnej świadomości ryzyko zakażenia HIV dotyczy tylko osób najbardziej aktywnych seksualnie, w rzeczywistości wirus zagraża niemal każdemu z nas. Najdobitniej świadczy o tym rosnąca liczba nosicieli.

Liczba zakażonych HIV: w Polsce rośnie, na świecie maleje

Od momentu wdrożenia badań w kierunku HIV w Polsce (nastąpiło to w1985 r.) do końca maja br. zakażenie stwierdzono u 23,15 tys. Polaków i osób stale mieszkających w Polsce. Z dostępnych danych wynika, że jesienią 2017 r. leczeniem antyretrowirusowym objętych było 10,28 tys. pacjentów, w tym 110 dzieci. Z kolei AIDS, chorobę wywoływaną przez HIV, w ostatnich 33 latach stwierdzono w Polsce u 3,6 tys. osób; 1,4 tys. zmarło.

Tak jednak przedstawiają się tylko dane oficjalne. W rzeczywistości osób z wirusem HIV jest w naszym kraju znacznie więcej. Szacuje się, że co druga zakażona osoba nie ma świadomości nosicielstwa.

Co więcej, ryzyko kolejnych zakażeń zamiast maleć, wzrasta. Ta tendencja wzrostowa nie jest jednak charakterystyczna dla całej Europy.

– Liczba zakażonych HIV w Polsce wzrosła, podczas gdy na zachodzie Europy utrzymuje się na stabilnym poziomie lub nawet spada – mówi dr Magdalena Ankiersztejn-Bartczak, prezes Fundacji Edukacji Społecznej, pomysłodawcy kampanii „Projekt Test”.

Ekspertka dodaje, że rozszerzeniu ulega też grupa, w której dochodzi do zakażenia.

– Najwięcej przypadków dotyczy osób w wieku 25–35 lat, ale HIV wykrywa się coraz częściej także u osób po 50., a nawet 60. roku życia – zauważa ekspertka.

Nierzadko zakażenie wirusem HIV rozpoznawane jest dopiero po latach. Wieloletni brak diagnozy wynika z braku świadomości pacjentów, ale też z niedostatecznej refleksji wśród lekarzy, że zagrożenie może dotyczyć przedstawicieli każdej grupy społecznej i wiekowej. Właśnie dlatego niezbędne są działania edukacyjne w zakresie ryzyka zakażenia HIV oraz wdrożenie programów profilaktycznych i powszechnych testów w kierunku obecności tego wirusa we krwi.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Badanie nasienia CASA. Na czym polega i jak interpretować wyniki?

Test na HIV – gdzie wykonać bezpłatnie i anonimowo?

Warto podkreślić, że już dziś diagnostyka w kierunku HIV jest szybka i coraz szerzej dostępna. W Polsce test na HIV (na podstawie próbki krwi, niewymagający specjalnych przygotowań) można wykonać bezpłatnie m.in.:

  • w punktach konsultacyjno-diagnostycznych (gabinety, które oferują szybkie i anonimowe badanie przesiewowe na HIV wraz ze specjalistycznym poradnictwem; listy punktów dostępne są na stronach: www.aids.gov.pl, www.projekttest.pl, www.skaids.org),
  • w tzw. mobilnym punkcie redukcji szkód (kamper dojeżdżający do strategicznych miejsc w Warszawie, w którym diagności wykonują m.in. szybkie i anonimowe badania przesiewowe w kierunku HIV, HCV i kiły oraz specjalistyczne poradnictwo),
  • w publicznych ośrodkach służby zdrowia (wykonywane jest wówczas pełne badanie laboratoryjne).

UWAGA: Bezpłatny test na HIV w placówkach NFZ może wykonać każda kobieta w ciąży – również wtedy, gdy nie jest ubezpieczona. Ponadto lekarz prowadzący ciężarnej ma obowiązek skierować ją na test na obecność przeciwciał anty-HIV.

Badanie na HIV wykonywane jest też (płatnie) w wielu prywatnych centrach medycznych. Istnieją szanse, że już niedługo na polskim rynku pojawią się także przesiewowe testy apteczne na obecność HIV. Rozwiązania te, służące samobadaniu w kierunku tego wirusa, dostępne są obecnie m.in. we Francji i Wielkiej Brytanii.

UWAGA: Czasem zdarza się, że test na HIV daje wynik dodatni, chociaż pacjent nie jest nosicielem wirusa. Takie sytuacje mogą mieć miejsce, gdy osoba badana: jest we wczesnej ciąży; przebyła transplantację lub przetoczenie krwi, zmaga się z chorobami autoimmunologicznymi lub nowotworem; w ostatnim czasie przyjęła szczepienia ochronne; choruje na ciężkie zapalenie wątroby. W takich przypadkach należy wykonać test potwierdzenia.

CZYTAJ TEŻ: Ada Fijał o testowaniu się przyszłych mam w kierunku HIV

Zakażenie HIV a starania o dziecko. Wczesne podjęcie leczenia to szansa na zdrową ciążę

Badanie w kierunku HIV powinny wykonać wszystkie osoby, które mają za sobą jakiekolwiek kontakty seksualne z osobą o nieznanym statusie serologicznym. Zaleca się, by test na obecność przeciwciał anty-HIV wykonywany był przez wszystkie pary, które starają się o dziecko.

Warto pamiętać, że dziś – dzięki rozwojowi medycyny – zakażenie HIV to już nie wyrok: ani dla życia, ani dla planów rodzicielskich. Wczesne wykrycie wirusa pozwala na szybkie wdrożenie nowoczesnej terapii antyretrowirusowej o wysokiej skuteczności. Może ona zapobiec rozwojowi AIDS, zapewnić pacjentom dobrą jakość życia, uchronić przed dalszym rozprzestrzenianiem wirusa, a w przypadku kobiet spodziewających się dziecka – ograniczyć ryzyko zakażenia płodu aż o 99% (w połączeniu ze specjalnymi procedurami podczas porodu).

In vitro ICSI a wirus HIV u mężczyzny

Szanse na poczęcie zdrowego dziecka mają też mężczyźni z wirusem HIV. Rozwiązaniem, które pozwoli ograniczyć ryzyko zakażenia partnerki i płodu, może być w ich sytuacji procedura in vitro z wykorzystaniem techniki mikroiniekcji (ICSI). Badania wskazują bowiem, że choć wirus jest obecny w nasieniu, nie przenika do plemników.

Szczegółowych informacji na temat rekomendowanych metod terapii i technik reprodukcji powinien udzielić parze lekarz prowadzący leczenie partnera z wirusem HIV.

Źródło: projekttest.pl, aids.gov.pl, skaids.org

POLECAMY:

Dalekie skutki przygody na jedną noc. Kiła, chlamydioza, rzeżączka

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

PCOS a ciąża. Właściwe leczenie zwiększa skuteczność starań [WIDEO]

Zaburzenia owulacji to problem, który występuje u zdecydowanej większości kobiet z rozpoznanym zespołem policystycznych jajników. Doświadcza go aż 60-70% pacjentek. Jak wpływa to na ich możliwości zajścia w ciążę i jaki rodzaj leczenia warto zastosować, by zwiększyć skuteczność starań? Wyjaśnia dr n. med. Monika Szymańska, ginekolog-położnik, endokrynolog z kliniki leczenia niepłodności FertiMedica. PCOS a ciąża.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kobieta, u której rozpoznano zespół policystycznych jajników i wdrożono odpowiednie leczenie, powinna zgłosić się do lekarza już na początku starań.

– Przede wszystkim zależy nam na tym, żeby sprawdzić, czy pacjentka ma owulacje, a jeśli tak – czy są one prawidłowe. Dodatkowo musimy zrobić badania, które są niezbędne do oceny ewentualnych zaburzeń metabolicznych, czyli np. test obciążenia glukozą, badania w kierunku chorób tarczycy – mówi dr n. med. Monika Szymańska, ginekolog-położnik, endokrynolog z kliniki leczenia niepłodności FertiMedica.

Gdy badanie USG potwierdzi występowanie prawidłowych owulacji, a analizy laboratoryjne wykażą właściwy poziom progesteronu w drugiej fazie cyklu, pacjentka z PCOS może starać się o ciążę, nie będąc stale pod opieką lekarza. Jeżeli jednak wynik tych badań jest niekorzystny, konieczne jest bieżące monitorowanie cyklu.

– Jeśli stwierdzamy, że dochodzi do zaburzeń owulacji, pacjentka wymaga od samego początku leczenia. Niewłaściwe jest, by pacjentka otrzymywała tylko progestageny w drugiej fazie cyklu w celu regulacji miesiączki. Nam nie chodzi w takiej sytuacji o regulowanie miesiączek, ale o zajście w ciążę – zaznacza ginekolożka z FertiMedica.

PCOS a ciąża: jak zwiększyć szanse? Leczenie metaboliczne

Jak zaznacza ekspertka FertiMedica, pacjentki, które doświadczają problemów z zajściem w ciążę i mają rozpoznany zespół policystycznych jajników, leczone są zwykle dwukierunkowo.

– Po pierwsze, prowadzimy leczenie metaboliczne, które ma na celu stworzenie idealnych warunków do tego, żeby jajniki prawidłowo pracowało. Głównie chodzi tu o stosowanie diety z ograniczeniem cukrów prostych, węglowodanów o wysokim indeksie glikemicznym – podkreśla ekspertka.

Nie mniej ważnym działaniem zwiększającym szanse na ciążę przy PCOS jest wysiłek fizyczny, który również zmniejsza insulinooporność.

– Gdy taka pacjentka ma nadwagę, często schudnięcie o 5-10% reguluje cykle, powoduje występowanie owulacji. Dzięki temu pacjentka może zajść w ciążę. Natomiast u pacjentek, które mają stwierdzoną insulinooporność, wskazane jest leczenie metforminą, która będzie tę insulinooporność zmniejszać – wyjaśnia dr Szymańska z FertiMedica.

PCOS a ciąża: jak zwiększyć szanse? Stymulacja owulacji

Drugą metodą leczenia PCOS, stosowaną często jednocześnie z leczeniem metabolicznym, jest stymulacja owulacji.

– To podawanie leków, często w tabletkach, czasem w zastrzykach, które mają spowodować, że dojdzie do owulacji w jajniku.

Lekiem stosowanym w stymulacji owulacji jest letrozol.

– Powoduje on wzrost jednego pęcherzyka, jego dominacje nad innymi, a następnie owulację. Lek ten cechuje się wysoką skutecznością, przy jednoczesnej małej ilości działań niepożądanych oraz małej ilości powodowanych ciąż mnogich. Niestety jest to lek, który nie jest zarejestrowany do stosowania w stymulacji owulacji. Mimo to europejskie towarzystwo, które zajmuje się niepłodnością, rekomenduje go jako lek pierwszego rzutu w leczeniu pacjentek z PCOS – mówi ekspertka.

CZYTAJ TEŻ:

Niepłodność przy PCOS: jak ją leczyć zgodnie z nowymi zaleceniami? Wyjaśnia lekarz

Zespół policystycznych jajników a ciąża. In vitro przy PCOS

Ginekolożka z FertiMedica podkreśla, że pacjentki, które zmagają się z zespołem policystycznych jajników, nie są typowymi kandydatkami do in vitro. Większość pań, u których rozpoznano PCOS,  może zajść w ciążę spontaniczną. Istnieje jednak grupa pacjentek, u których wskazane jest leczenie niepłodności z wykorzystaniem metod wspomaganej reprodukcji.

– To pacjentki, które mają inne, dodatkowe czynniki powodujące niepłodność, oraz takie, które długo starają się o ciążę i pomimo owulacji nie dochodzi u nich do zapłodnienia. Są też kobiety, u których nie udaje się uzyskać owulacji z jednego lub dwóch pęcherzyków i wtedy musimy przystąpić do zapłodnienia pozaustrojowego ze względu na duże ryzyko ciąży mnogiej.

Warto wiedzieć, że zabieg in vitro przy PCOS wymaga od lekarza zwykle większego doświadczenia niż w przypadku innych pacjentów.

– Zbyt małe dawki lub zbyt krótko prowadzona stymulacja może powodować wzrost malej ilości pęcherzyków, co wpływa negatywnie na powodzenie procedury. Z drugiej zaś strony zbyt duże dawki będą powodować ryzyko hiperstymulacji jajników i również zmniejszą szanse na ciążę – wyjaśnia dr Szymańska.

POLECAMY TAKŻE:

4 przepisy na wsparcie płodności jesienią od dietetyka

 


 

 

Tagi:

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Rozwój wcześniaka. Wszystko, co musisz wiedzieć, gdy istnieje ryzyko porodu przedwczesnego

Noworodek na kocu w towarzystwie maskotki /Ilustracja do tekstu: Ryzyko przedwczesnego porodu i rozwój wcześniaka. Wszystko, co musisz wiedzieć
Fot.: Spencer Selover /Pexels.com

Każdego roku w Polsce rodzi się kilkaset wcześniaków. Zbyt wczesne narodziny wiążą się niejednokrotnie z szeregiem zagrożeń zdrowotnych i koniecznością dostosowania opieki do wymogów niedojrzałego organizmu.  Czy ryzyko przedwczesnego porodu można przewidzieć, co warto wiedzieć o rozwoju wcześniaka i o co szczególnie zadbać w pierwszych tygodniach i miesiącach jego życia?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wcześniak – co to znaczy?

Słowem wcześniak określa się dzieci urodzone pomiędzy 22. a 37. tygodniem ciąży. Na świat w tym czasie przychodzi niemal 7% noworodków. Skrajne wcześniactwo dotyczy zaś maluszków, które urodziły się przed 28. tygodniem ciąży, a ich masa urodzeniowa jest mniejsza niż 1 kg. Tak niedojrzałe organizmy mogą wymagać wielomiesięcznego leczenia, a konsekwencje przedwczesnych narodzin bywają trwałe i poważne.

Im bliżej wyznaczonego terminu porodu rodzi się wcześniak, tym większe są jego szanse na jego zdrowy, niezakłócony rozwój. Zawsze jednak przedwcześnie urodzony maluch będzie wymagać częstych, regularnych wizyt u lekarzy różnych specjalności – najlepiej aż do osiągnięcia wieku szkolnego. W pierwszych latach życia monitoruje się rozwój wcześniaka oraz wyrównuje ewentualne nieprawidłowości, np. przy pomocy rehabilitacji.

Troskliwa opieka i stały nadzór interdyscyplinarnego zespołu lekarzy znacząco zwiększą szanse wcześniaka na nadrobienie zaległości rozwojowych względem rówieśników.

Przedwczesny poród: czy można się do niego przygotować?

Przedwczesnym narodzinom dziecka nie da się zapobiec, ale często można je przewidzieć. Dlatego ważne jest, aby przyszła mama pozostawała pod opieką dobrego lekarza. Kiedy zostanie stwierdzony tzw. zagrażający poród przedwczesny, konieczna jest hospitalizacja ciężarnej w referencyjnym szpitalu specjalistycznym. Przyszłej mamie podaje się wówczas glikokortykosteroidy, czyli leki o silnym działaniu przeciwzapalnym, wpływające na metabolizm i uzupełniające niedobór hormonów. Przenikają one do organizmu dziecka i powodują przyspieszone dojrzewanie ważnych życiowo narządów, szczególnie płuc. Ta prenatalna terapia, wdrożona przynajmniej 48 godzin przed porodem, pomaga uniknąć licznych powikłań przedwczesnego urodzenia.

Co zwiększa ryzyko przedwczesnego porodu?

Przedwczesny poród może nastąpić w wyniku przewlekłych chorób matki lub takich schorzeń jak nadciśnienie ciążowe, niewydolność szyjki macicy czy infekcje wewnątrzmaciczne. Jednak powodem zbyt szybkiego przyjścia dziecka na świat mogą być także:

  • stres przyszłej mamy,
  • niestabilna sytuacja życiowa,
  • nadmierne obciążenie pracą,
  • nieregularny tryb życia.

Mając świadomość czynników ryzyka przedwczesnego porodu, ważna jest dbałość o zdrowie i dobrą kondycję w czasie ciąży. Warto zadbać o dostosowaną do stanu zdrowia aktywność fizyczną oraz właściwy sposób żywienia. Prawidłowa, zbilansowana dieta przyszłej mamy rozpoczyna okres tzw. programowania żywieniowego. Trwa ono przez 1000 pierwszych dni życia młodego organizmu i zaczyna się już w chwili poczęcia.

CZYTAJ TEŻ: Wcześniak w domu – jaka jest różnica w opiece nad wcześniakiem a dzieckiem, które przyszło na świat w terminie?

Rozwój wcześniaka w pierwszych tygodniach życia

Maluch, który zbyt wcześnie opuścił brzuch mamy, powinien przebywać w podwyższonej temperaturze otoczenia i większej wilgotności powietrza. Najmniejsze wcześniaki wymagają też stałego monitorowania czynności życiowych organizmu, a w wypadku niedojrzałości układu pokarmowego – żywienia dożylnego. To dlatego pierwsze tygodnie życia maluch spędzi zapewne w inkubatorze. Nie oznacza to jednak, że powinien przebywać w całkowitej izolacji. Wręcz przeciwnie – bardzo ważne jest, aby rodzice towarzyszyli przedwcześnie urodzonemu noworodkowi jak najczęściej. Dotykanie maluszka, mówienie do niego, głaskanie go, a wraz z poprawą jego stanu zdrowia także noszenie i przytulanie są niezbędne dla jego zdrowia i prawidłowego rozwoju.

Po narodzinach wcześniaka kluczowa jest też jak najwcześniejsza diagnostyka i możliwie szybkie rozpoznanie ewentualnych wad towarzyszących wcześniactwu. Umożliwia to skuteczne leczenie, ograniczenie odległych skutków chorób oraz wyrównywanie szans rozwojowych wcześniaków.

Bardzo ważne jest pozytywne nastawienie, a o nie nietrudno, gdy przyjrzymy się rozwojowi neonatologii. Jeszcze kilkanaście lat temu ratowano wyłącznie wcześniaki z masą urodzeniową powyżej kilograma, a aż połowa dzieci ważących mniej niż 750 gramów umierała. Obecnie ratowane są już dzieci urodzone w 22. tygodniu ciąży. Najmniejsze na świecie uratowane i – co istotne – prawidłowo rozwijające się dziecko urodziło się w 21. tygodniu ciąży, ważąc niecałe 0,5 kg.

Wcześniak a karmienie piersią. Kilka faktów o prawidłowym żywieniu malucha

Istotny dla zdrowia i prawidłowego rozwoju dzieci przedwcześnie urodzonych jest też prawidłowy sposób ich żywienia. Jak wynika z badania „Kompleksowa ocena sposobu żywienia dzieci w wieku od 5. do 36. miesiąca życia”, niecałe 60% mam karmi swoje dzieci naturalnie przynajmniej do 6. miesiąca. Tymczasem dla zdrowia wcześniaków mleko mamy jest szczególnie cenne. WHO zaleca wyłączne karmienie piersią przez pierwszych 6 miesięcy życia. Gdy minie pół roku, ten rodzaj żywienia dziecka należy kontynuować – z jednoczesnym rozszerzaniem diety.

Po okresie wyłącznego karmienia piersią, kluczowego w wypadku wcześniaków, bardzo ważny jest etap prawidłowego rozszerzania diety, wprowadzania pokarmów potencjalnie alergizujących i glutenu oraz dbałości o bezpieczeństwo i odpowiednią jakość żywności podawanej najmłodszym. Decyzję o tym, kiedy należy rozszerzyć dietę wcześniaka, powinien podjąć lekarz prowadzący. Cennym wsparciem dla rodziców będzie również kalendarz żywienia dziecka dostępny bezpłatnie na www.1000dni.pl. Narzędzie zostało pozytywnie zaopiniowane przez Instytut Matki i Dziecka, Instytut „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka” i Stowarzyszenie „Zdrowe Pokolenia”.

Wcześniak a szczepienie i żłobek: co warto wiedzieć?

Noworodki urodzone przed czasem mają więcej szczepień – zarówno obowiązkowych, jak i zalecanych. Z tego samego powodu – zdaniem ekspertów – nie powinny uczęszczać do żłobka. Jednak objęte prawidłową opieką w szpitalu i po jego opuszczeniu mogą skutecznie nadrabiać zaległości rozwojowe i dorównać potencjałem dzieciom urodzonym w terminie.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Oto najmniejszy wcześniak w Polsce. W chwili narodzin dziewczynka ważyła 350 gramów!

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.