Przejdź do treści

Seks a niepłodność – odczarować życie intymne podczas zmagań z niepłodnością

Para na łóżku; na pierwszym planie złączone dłonie Ilustracja do tekstu: Seks a niepłodność / Seks po operacji ginekologicznej

Życie seksualne jest jedną ze sfer, którą niepłodność dotyka najbardziej. To w końcu seks służy prokreacji. Długoletnie starania o dziecko sprawiają, że współżycie staje się mechaniczne, instrumentalne i na życzenie. Badania pokazują, że 14% par w trakcie lub po leczeniu niepłodności rozwodzi się. Co robić, by odczarować swoją sypialnie, uratować związek i mieć wymarzone dziecko? 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Z  dr n. med. Moniką Łukasiewicz, specjalistą położnictwa i ginekologii, seksuolog, leczącą niepłodność m.in w Przychodni nOvum w Warszawie rozmawia Aneta Grinberg-Iwańska.

Jak niepłodność wpływa na życie seksualne pary?

W tym przypadku zaryzykowałabym stwierdzenie, że w pewnym okresie trwania związku prawie zawsze negatywnie. Seks jest przyjemnością, formą relaksu, zbliżeniem partnerów.  A w przypadku pary starającej się o dziecko zdarza się że seks staje się tylko narzędziem w osiągnięciu celu, jakim jest ciąża . Przyjemność i bliskość odchodzi na dalszy plan. Seks zamienia się w rutynę, staje się mechanicznym współżyciem w dni owulacji. Na życzenie.

Współżycie niepłodnej pary po latach starań o dziecko – jak potwierdzają to badania m.in. te przeprowadzone w Duke University Medical Center – skutkuje często spadkiem libido, niechęcią do seksu a wręcz oziębłością. To utrudnia zbliżenie i źle wpływa na relację emocjonalną pary.  A to przecież odsuwa ich od celu, prawda?

Dokładnie tak. Wieloletnie starania o dziecko pary zmagającej się z problemem z płodnością skutkuje bardzo często zaburzeniami seksualnymi. Spada też znacznie satysfakcja ze związku i z życia seksualnego. Kobiety w trakcie leczenia niepłodności doświadczają istotnych niekorzystnych zmian funkcji seksualnych. Znacznie obniża się pożądanie seksualne, podniecenia, zmniejsza się intensywność orgazmu albo dochodzi do całkowitego jego braku. Pary tracą ochotę na grę wstępną, a częstość współżycia zależy w sumie tylko od owulacji. Kobiety skarżą się na suchość pochwy i bolesne stosunki. Zaburzenia funkcji seksualnych nasilają się wraz z długością trwania i leczenia niepłodności. Niekorzystny wpływ na bliskość partnerów wywiera także depresja – jeśli pojawi się w okresie starań o dziecko. U mężczyzn z par niepłodnych może pojawić się problem z erekcją i ejakulacją, i również znacznie spada ochota na seks.

POLECAMY: Kobiecy orgazm zwiększa szanse na ciążę? Zobacz, co mówią badania

 

Wieloletnie próby poczęcia dziecka doprowadzają do frustracji, ale i innych negatywnych skutków u niepłodnych par. Z czego to wynika?

Bardzo mały odsetek niepłodnych par z problemami seksualnymi  korzysta z pomocy seksuologa oraz psychologa.  Albo jeśli zaczynają korzystać to często jest już za późno. Po 5-6 latach bezowocnych starań, którym towarzyszą zaburzenia seksualne  terapia często już nie skutkuje. Dlaczego? Bo para, jest bardzo zdeterminowana i nastawiona na jeden cel. Oni nie chcą naprawić swojego współżycia, oni chcą mieć dziecko!!! A kobiety – po latach leczenia niepłodności – często są w bardzo złym stanie emocjonalnym, mają obniżony nastrój i samoocenę, stany depresyjne. Przyczyny się nawarstwiają. Po pierwsze zaburzenia hormonalne wpływają na kobietę, po drugie rutynowy seks prowadzi do zaburzeń seksualnych. A po trzecie presja. Tak silna chęć i wysoka po latach starań frustracja powoduje, że zarówno kobieta, jak mężczyzna mogą mieć problem i z ochotą na seks, jak i z osiągnięciem orgazmu.

Niestety, czasem zdarza się tak, że po latach, kiedy w końcu uda się osiągnąć ten wymarzony cel i mają dziecko, para się rozstaje. Badania pokazują, że rozwodzi się ok 14% par w trakcie leczenia niepłodności i po jego zakończeniu.  Rozstają się głównie te pary, które wykazują wysoki poziom stresu przed podjęciem leczenia i w jego trakcie.  Dobra jakość życia seksualnego i emocjonalna bliskość przed leczeniem ma również zasadnicze korzystne znaczenie jeżeli chodzi o stabilność związku.

Polecamy: Przyjemny seks pomaga zajść w ciążę

Jak para zmagająca się z niepłodnością może pracować nad tym, by życie seksualne w okresie starań o dziecko nie było tylko przykrym obowiązkiem związanym z mierzeniem temperatury, współżyciem o ściśle określonej porze?

W okresie starań o dziecko para powinna współżyć minimum 2 razy w tygodniu. Jeśli mają ochotę codziennie – to też czemu nie. Dobrze, by para nie skupiała się tylko na rutynowym doprowadzeniu do współżycia, ale zdecydowanie bardziej zadbała o  swoją sferę intymną. Sposobów na to jest wiele. Mogą wybrać się razem do sex shopu, albo obejrzeć dobry film pornograficzno-erotyczny.  A zamiast piętrzyć problemy związane  np. z suchością pochwy, skorzystać z żeli nawilżających (takich, które nie wpływają na ruchliwość plemników) . Dobrze skorzystać z pomocy seksuologa, kiedy pojawiają się pierwsze zaburzenia seksualne zarówno u kobiety jak i mężczyzny. Bywa, że pary nie chcą odsłaniać się przed osobą z zewnątrz jeszcze bardziej niż wymaga tego leczenie niepłodności.  Jednak problemy często nie miną same, a czas jeszcze je pogłębi.  Lepiej więc przełamać się i skorzystać z pomocy niż dokładać sobie kolejnych frustracji.

Czytaj też: O której godzinie uprawiać seks, by zajść w ciążę

Ekspert

dr n. med. Monika Łukasiewicz, specjalista położnictwa i ginekologii, seksuolog.

Diagnozuje i leczy niepłodność w Przychodni nOvum w Warszawie, specjalizację z seksuologii kończyła pod kierownictwem prof. Z. Lwa-Starowicza.
Członek: ESHRE, PTMRiE, ISSM, ESSM.

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Mezoterapia, czyli „odmładzanie” jajników. Jak to działa?

Uśmiechnięta para ogląda wynik testu ciążowego /Ilustracja do tekstu: Mezoterapia jajników. Jak działa i komu może pomóc?
Fot.: Fotolia.pl

Brak odpowiedniej liczby dobrej jakości komórek jajowych jest częstą przyczyną niepłodności u kobiet. Mówi się wówczas o obniżeniu tzw. rezerwy jajnikowej. Skuteczna pomoc niepłodnym pacjentkom z tego typu problemem pozostaje dla lekarzy dużym wyzwaniem. W medycynie pojawiają się jednak nowe metody, które dają nadzieję na „odmłodzenie” jajników, a tym samym – na zwiększenie szans na uzyskanie prawidłowych komórek jajowych i tym samym – na ciążę.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Szanse na poczęcie dziecka w znacznej mierze zależą od tego, czy kobieta posiada zdolne do zapłodnienia komórki jajowe. Niestety, wraz z wiekiem potencjał rozrodczy maleje – już po 35. roku życia mogą pojawić się trudności z zajściem w ciążę. U niektórych kobiet, np. z uwagi na czynniki genetyczne, funkcje jajników wygasają znacznie wcześniej niż u ich rówieśniczek.

Obniżona rezerwa jajnikowa może być również wynikiem przebytych operacji na układzie rozrodczym. W przypadku tego typu problemów możliwe jest zastosowanie leczenia metodą zapłodnienia pozaustrojowego. Rokowania przy poważnych zaburzeniach mogą być jednak niekorzystne. Stymulowanie procesów odnowy w jajnikach poprzez przeprowadzenie zabiegów zbliżonych do mezoterapii może pozytywnie na wpłynąć na liczbę dostępnych komórek. Dzięki temu większe byłyby również szanse na powodzenie zabiegu in vitro – twierdzą eksperci.

CZYTAJ TEŻ: Krioprezerwacja pomoże kobietom odkładającym macierzyństwo na później?

Moc własnego osocza z krwi

„Odmładzanie” jajników (mezoterapia jajników) polega na wstrzyknięciu osocza bogatopłytkowego (PRP – ang. Platelet Rich Plasma) bezpośrednio do jajników podczas ich wielokrotnej punkcji (nakłuwania). Podawaną substancję pozyskuje się, odwirowując próbkę własnej krwi pacjentki, aby wyizolować z niej czynniki wzrostu – zawarte w płytkach krwi białka stymulujące wzrost tkanek i naczyń krwionośnych. Zarówno samo nakłuwanie, jak i aktywność czynników wzrostowych obecnych w osoczu może powodować aktywację procesów odnowy w jajnikach.

– Pozytywny wpływ czynników wzrostowych obecnych w osoczu został zauważony już dawno i jest doceniany do tej pory, m.in. w medycynie estetycznej czy ortopedii. Badania nad możliwością zastosowania podobnych zabiegów w leczeniu niepłodności i stymulowaniu wzrostu komórek jajowych prowadzone są od ok. 2015 roku. Prace rozpoczęły wówczas zespoły w kilku krajach, m.in. w Grecji, Stanach Zjednoczonych, Turcji. Wyniki badań potwierdziły, że zabieg może przynosić  pożądane efekty – wyjaśnia dr Janusz Pałaszewski, ordynator w Klinice Leczenia Niepłodności INVICTA w Warszawie.

POLECAMY TAKŻE: Kauteryzacja jajników. Na czym polega ten zabieg i dla kogo jest zalecany?

Mezoterapia jajników – dla kogo?

Zabieg proponowany jest najczęściej kobietom z zaburzeniami płodności, które rozważają leczenie metodą zapłodnienia pozaustrojowego. Wskazaniem do „odmładzania” jajników jest m.in. obniżona rezerwa jajnikowa. Do jej oceny służy badanie hormonu AMH oraz badanie USG i określenie liczby pęcherzyków antralnych w jajnikach. Zabieg rozważa się też w przypadku pacjentek starszych (po 40. roku życia) oraz w leczeniu par, u których wcześniejsze cykle in vitro nie zakończyły się ciążą z uwagi na niską jakość i liczbę komórek jajowych.

Punkcja jajników z podaniem specjalnie przygotowanego osocza bogatopłytkowego przeprowadzana jest na kilka tygodni lub kilka miesięcy przed programem zapłodnienia pozaustrojowego. Decyzję o rozpoczęciu leczenia metodą in vitro podejmuje lekarz po ocenie efektów zabiegu.

Jak przebiega zabieg mezoterapii jajników?

Jak każda procedura, także „odmładzanie” jajników wymaga kwalifikacji medycznej. Niezbędne jest wykonanie całego pakietu badań laboratoryjnych, oceniany jest również ogólny stan zdrowia oraz rokowania dla osiągnięcia oczekiwanych rezultatów.

– Przeciwwskazaniem do zabiegu może być aktywna infekcja, zaburzenia krzepnięcia krwi czy zły stan ogólny pacjentki. Procedura należy do względnie bezpiecznych, wymaga jednak krótkiego znieczulenia ogólnego i wprawy ze strony lekarza operującego. Przed zabiegiem od pacjentki pobierana jest krew, z której izolowane jest osocze bogatopłytkowe. Po specjalnym przygotowaniu preparat jest podczas zabiegu punkcji, poprzez nakłucie, wprowadzany bezpośrednio do jajników – wyjaśnia dr Pałaszewski.

Ryzyko powikłań podczas i po zabiegu jest niewielkie. Dotyczy np. ewentualnego krwawienia, bóli podbrzusza, infekcji.

– Dotychczasowe wnioski z prac badawczych są bardzo obiecujące. Wygląda na to, że przynajmniej części pacjentek – dzięki nowemu rozwiązaniu – będziemy mogli jeszcze skuteczniej pomóc – dodaje specjalista z INVICTA.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Sztuczny jajnik nadzieją na macierzyństwo dla niepłodnych kobiet

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Reaktywne formy tlenu a niepłodność męska

Reaktywne formy tlenu a niepłodność męska /Na zdjęciu: Zmartwiony mężczyzna podczas wizyty u androloga
Fot.: Fotolia.pl

Zaburzenia nasienia związane z alarmującymi poziomami reaktywnych form tlenu (RFT) są jedną z głównych przyczyn męskiej niepłodności na świecie. Jak można z tym walczyć?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Stres oksydacyjny to – najprościej ujmując – brak równowagi między procesami utleniania i redukcji. Podczas reakcji, w których występuje transfer elektronów między dwoma związkami, powstają substancje zwane wolnymi rodnikami, czyli atomy lub cząsteczki zawierające niesparowane elektrony. Są one wyjątkowo reaktywne, gdyż wszystkie znane nam związki chemiczne dążą do posiadania sparowanych elektronów. Wolne rodniki mogą się kumulować i uszkadzać różne komórki, także te płciowe.

Właśnie plemniki są szczególnie narażone na szkodliwe działanie reaktywnych form tlenu (RFT), gdyż ich błona zawiera dużo kwasów tłuszczowych ulegających procesowi utleniania, a w cytoplazmie występuje niewiele enzymów usuwających produkty tych procesów. Reaktywne formy tlenu powodują zmniejszenie liczebności plemników, zaburzenie ich czynności oraz ruchliwości, a także niewłaściwą morfologię.

Badania są jednoznaczne – aż u 25% niepłodnych mężczyzn w nasieniu można wykryć podwyższony poziom RFT. Okazało się, że reaktywne formy tlenu mają statystycznie istotny wpływ na szybkość wystąpienia zapłodnienia po przeprowadzonym zabiegu in vitro. Oznacza to, że pomiary poziomu RFT mogą być przydatne w przewidywaniu wyników podczas przeprowadzania zapłodnienia in vitro.

Właśnie dlatego tak ważne jest wspomaganie kondycji plemników suplementacją antyoksydantów.

POLECAMY TAKŻE: Sport to zdrowie, ale… nie zawsze. Czy intensywny trening może obniżyć płodność mężczyzny?

Reaktywne formy tlenu a niepłodność męska. Jak walczyć z RFT?

Potrafimy się bronić przed stresem oksydacyjnym na różne sposoby. Spośród nieenzymatycznych antyoksydantów najważniejszą rolę odgrywają glutation, kwas pantotenowy, witaminy A, E, C i z grupy B, a także karotenoidy. W przypadku czynników enzymatycznych kluczowa jest tzw. triada enzymatyczna. A ponieważ ważnym budulcem wszystkich enzymów są takie mikroelementy jak cynk, miedź, mangan czy selen, im więcej ich zażywamy, tym sprawniej działają nasze enzymy.

Podczas aktywnej walki ze stresem oksydacyjnym dzienne dawki antyoksydantów muszą być 2–3 razy wyższe niż zalecane dzienne spożycie i stosowane co najmniej przez trzy miesiące. Jest to konsekwencją cyklu życiowego plemnika – jego pełna transformacja ze spermatogonium trwa ok. 75 dni. Dlatego zażywanie preparatów poprawiających jakość plemników należy rozpocząć jeszcze przed rozpoczęciem starań o dziecko.

Idealnym preparatem jest FertilMan Plus – bogaty w l-karnitynę, l-argininę, cynk, selen, witaminę A, witaminy z grupy B, witaminę E, glutation, koenzym Q10 oraz kwas foliowy, czyli wszystkie substancje, które pomagają zwalczać stres oksydacyjny. Preparat ten jest polecany także dla osób stosujących dietę wegetariańską. W opakowaniu znajduje się 120 tabletek, które w dubletach powinno się zażywać dwa razy dziennie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl

Gorzka pigułka na niepłodność. Suplement diety czy środek o specjalnym przeznaczeniu?

Różnokolorowe pigułki na tacy szpitalnej /Ilustracja do tekstu: suplementy diety i żywność specjalnego przeznaczenia medycznego
Fot.: rawpixel /Unsplash.com

Kapsułki, tabletki, saszetki z proszkiem do rozpuszczenia lub granulaty musujące – produkty, które mają dostarczyć naszemu organizmowi niezbędnych mikro- i makroelementów, kryją się pod różnorodnymi postaciami. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że kształt i forma podania to niejedyne cechy, które je różnią. Znacznie bardziej istotne w kontekście leczenia – np. niepłodności – jest ich przeznaczenie. Czy wiemy zatem, co kupujemy?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dostępne na rynku aptecznym produkty dzielą się na cztery kategorie. Na szczycie hierarchii plasują się leki i wyroby medyczne, a na kolejnych jej stopniach – żywność specjalnego przeznaczenia medycznego i suplementy diety. Dwa ostatnie z tych środków uznaje się często za tożsame. Niesłusznie!

Suplementy diety: profilaktyka dla laika

Suplementy diety zaliczane są do żywności powszechnego spożycia – mimo że znacząco różnią się od niej postacią i właściwościami. Ich charakterystyczną cechą jest forma umożliwiająca dawkowanie (np. tabletki, krople, drażetki). Produkty te, zawierające skoncentrowane dawki pierwiastków i minerałów, stosuje się w celu uzupełnienia diety w składniki o działaniu odżywczym lub fizjologicznym.

Zgodnie z ustawą o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia, suplementy diety muszą cechować się odpowiednią wartością odżywczą i jakością sensoryczną oraz gwarantować bezpieczeństwo stosowania. W odróżnieniu od środków specjalnego przeznaczenia żywieniowego, nie są one jednak kierowane do osób o szczególnych potrzebach żywieniowych. Ich grupa docelowa to konsumenci zdrowi, którzy pragną wdrożyć profilaktykę niedoborów.

Eksperci szacują, że suplementy diety przyjmuje dziś ponad 70% polskiego społeczeństwa, a rynek tych produktów rośnie w siłę. Tymczasem – zgodnie z polskim prawem – suplement można wprowadzić do sprzedaży na podstawie samej deklaracji jego składu. Nie jest konieczne przedstawienie dokumentacji potwierdzającej skuteczność.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dieta na owulację przy PCOS. Co jeść, a czego unikać?

Żywność specjalnego przeznaczenia medycznego, czyli zdrowe odżywienie

Zupełnie inną kategorią produktów jest żywność specjalnego przeznaczenia medycznego (żspm). Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem UE, jest to:

„żywność specjalnie przetworzona lub żywność o specjalnym składzie przeznaczona do dietetycznego odżywiania pacjentów, w tym niemowląt […]”.

 

W przeciwieństwie do suplementów diety, żspm zalecana jest pacjentom z ustalonymi medycznie potrzebami żywieniowymi (wynikającymi ze stanu zdrowia) i wymaga przyjmowania pod kontrolą lekarza. Wedle tych wytycznych środki spożywcze specjalnego przeznaczenia medycznego kierowane są do ściśle określonych grup konsumentów, a szczegółowa informacja na ten temat musi zostać umieszczona na etykiecie.

Z kolei od leków produkty specjalnego przeznaczenia medycznego różnią się tym, że nie można im przypisywać właściwości leczenia chorób bądź zapobiegania ich wystąpieniu. Mimo określenia „medyczny“, które występuje w ich nazwie, są one żywnością – ich zadaniem jest wspomaganie leczenia poprzez właściwe odżywienie organizmu.

CZYTAJ TAKŻE: Naturalne wsparcie dla płodności, czyli kolorowe koktajle propłodnościowe

Żywność pod specjalnym nadzorem

Przepisy wskazują, że o kwalifikację do tej kategorii mogą ubiegać się tylko producenci środków, których skład i/lub sposób przygotowania umożliwia uzyskanie efektu, którego nie mogłyby zapewnić modyfikacje diety ani inne produkty spożywcze (w tym suplementy i dostępne już żspm). Prawo nie określa jednak wymogu ubiegania się o zezwolenie na wprowadzenie takiego produktu do obrotu. To sprawia, że podmioty mogą opierać się na własnej ocenie zgodności posiadanych dowodów z wymaganiami.

Fakt ten, w połączeniu z niejednoznacznością przepisów, sprawia, że na aptecznych półkach czasem stają obok siebie produkty o zbliżonych właściwościach, ale reprezentujące różne kategorie: żywność specjalnego przeznaczenia medycznego i suplementy diety. Wkrótce może się to jednak zmienić. W ujednoznacznieniu interpretacji w zakresie żspm ma pomóc rozporządzenie delegowane (UE) 2016/128, które uzupełnia rozporządzenie z 2013 r. w sprawie kryteriów oceny środków spożywczych specjalnego przeznaczenia medycznego. Wejdzie ono w życie już w przyszłym roku – 22 lutego 2019 r.


Artykuł ukazał się w magazynie „Chcemy Być Rodzicami” 8/2018. Możesz nabyć go tutaj – w wersji papierowej lub elektronicznej.


POLECAMY RÓWNIEŻ: 10 produktów, które poprawią męską płodność na wiosnę

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Jak tyka biologiczny zegar? Czyli o tym, dlaczego z wiekiem coraz trudniej zajść w ciążę

płodność kobiety a wiek
fot. Fotolia

Płodność i liczba zdrowych, gotowych do zapłodnienia jajeczek zmniejsza się wraz z wiekiem. Współczesne metody leczenia dają jednak coraz więcej możliwości kobietom pragnącym zajść w ciążę po 35. roku życia.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

U kobiety płodność zauważalnie obniża się po 38. roku życiu i znacząco spada po 42. roku życia. Wraz ze starzeniem organizmu w jajnikach dochodzi do nieodwracalnych zmian.

Dziewczynki rodzą się z ok. milionem pęcherzyków. W okresie dojrzewania liczba pęcherzyków spada do ok. 300 tys., jednak w życiu kobiety do owulacji dochodzi średnio 300 razy.

Zobacz także: Ciąża po 40-tce. Jakie mam szanse?

Płodność kobiety a wiek – jakość komórek jajowych

Kobieta największe szanse na zajście w ciążę ma w ok. 20 roku swojego życia. Spadek płodności zaczyna się, gdy kobieta osiągnie wiek 30 lat. Zdrowa i płodna 30-latka każdego miesiąca ma ok. 20 proc. szans na zajście w ciążę. W wieku 40 lat jej szanse maleją już do mniej niż 5 proc. Utrata płodności w bardzo wielu przypadkach wiąże się ze spadkiem jakości komórek jajowych.

Za dużo lub za mało chromosomów (aneuploidia) w jajeczkach to problem, który pojawia się wraz ze starzeniem organizmu. Zarówno plemniki, jak i prawidłowo zbudowane i zdolne do zapłodnienia jajeczko mają po 23 chromosomy. Zarodek, który powstaje w wyniku zapłodnienia będzie miał 46 chromosomów.

Z nieprawidłowo zbudowanej i zapłodnionej komórki może powstać nieprawidłowy zarodek. Najczęściej dochodzi wtedy do poronienia.

Zobacz także: Mam 35 lat i chcę być mamą…

Płodność kobiety a wiek – rezerwa jajnikowa

Rezerwa jajnikowa to liczba pierwotnych pęcherzyków jajnikowych, które są zdolne do przekształcenia się w komórki jajowe. Z czasem rezerwa ta spada, a tym samym szanse na ciążę maleją i pęcherzyki stają się mniej wrażliwe na stymulację. Zmniejszenie rezerwy jajnikowej oznacza utrudnione dojrzewanie jajeczek i owulację.

Istnieje kilka opcji, które mogą pomóc w rozwiązaniu problemu: Wśród nich wymienia się:

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło:  Fertility Center – San Diego

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.