Przejdź do treści

Seks a Hashimoto – libido na skraju załamania. Czy da się uratować Twoją seksualność?

Hashimoto to podstępna choroba. Nie dość, że organizm atakuje w niej sam siebie, to wywołuje przy tym na tyle niespecyficzne objawy, że jednoznaczna diagnoza może być niezwykle trudna do postawienia. Z jednej strony pojawiają się symptomy niedoczynności tarczycy, z drugiej daje znać o sobie nadczynność. Jak wytrzymać z takim rollercoasterem zarówno ciała, jak i związanymi z tym emocjami? Tym bardziej, że cierpi na tym wiele sfer – także seksualność, intymność, związek. Seks a Hashimoto – sprawa wysokiego ryzyka.

Choroba autoimmunologiczna nigdy nie jest prosta dla sfery psyche. Można mieć bowiem poczucie, że sami siebie atakujemy. Że ukryty jest w nas poważny problem, na który nieraz mamy bardzo ograniczony wpływ. Tak jest właśnie z Hashimoto, które atakując tarczycę, może doprowadzić wręcz do jej zniszczenia i poważnych zakłóceń w produkcji hormonów.

Niestety, nie ma na tę jednostkę skutecznego leku i chorujące kobiety – bo to one stanowią znaczną większość – na stałe muszą pozostawać pod kontrolą endokrynologa, pamiętać o lekach oraz pełnym zdrowych nawyków i troski o siebie stylu życia. Co ważne, troska o siebie to także troska o swoją seksualność oraz bliskie, intymne relacje.

Seksualność, intymność, ciało – co jeśli mnie zawodzi?

Intymne relacje to także bliskość fizyczna. Jasnym jest, że już same hormony intensywnie wpływają na chęć zbliżeń oraz lepsze lub gorsze odczucia wobec własnego ciała. Jeśli jednak dochodzą do tego takie objawy Hashimoto, jak wzrost wagi, ciągłe zmęczenie, problemy z układem trawiennym, wypadanie włosów, sucha skóra, anemia i co ważne, znaczne obniżenie nastroju, z depresją włącznie, rozdrażnienie, niepokój oraz utrata motywacji, nie ma się co dziwić, że seks może stać się ostatnią rzeczą, na jaką ma się wtedy ochotę. Dla satysfakcjonujących zbliżeń niezwykle ważna jest swoboda, odprężenie, poczucie bezpieczeństwa, które u zmagających się z opisywaną tu chorobą sukcesywnie znikają.

Może więc odłączyć zupełnie tę sferę od siebie? Może odciąć związane z seksualnością potrzeby? „Pewnie da się i tak, natomiast zdaje się, że jest to bardzo niekonstruktywne rozwiązanie” – mówi w rozmowie z nami psychoterapeutka Małgorzata Zembowicz-Kowalska.

Seksualność w mojej ocenie jest jednym z ważnych filarów tożsamości człowieka. Jest też świetnym źródłem przyjemności, budowania bliskości, poznawania siebie i drugiej osoby. Wydaje się więc, że próby odłączania tego obszaru i uznawania, że nie ma on dla mnie znaczenia, w ramach konstruktywnych procesów zdarzają się niebywale rzadko. Zapewne nie można powiedzieć, że nigdy, jednak myślę, że dzieje się to raczej w przebiegu jakiegoś rodzaju zaprzeczania i wypierania trudnych dla siebie kawałków” – dodaje psychoterapeutka. Owszem, nie da się ukryć, że wpływ Hashimoto na życie do owych trudnych kawałków spokojnie możemy zaliczyć.

Gdy w związku jest mnie coraz mniej…

Objawy zaczynają najczęściej pojawiać się stopniowo. Niepostrzeżenie, krok po kroku wkradają się w życie. Często nie tylko w życie jednostki, lecz pary. Pary, dla której tworzenia seks jest zwykle ważnym elementem. Kiedy więc znika, kiedy kobieta zaczyna go unikać, oddala się, a przy tym emanują z niej trudne, niewygodna dla obojga emocje, kryzys już czyha za rogiem.

Jeżeli to nie zostanie omówione, przepracowane, a przede wszystkim zrozumiane, z czego te trudności w życiu seksualnym wynikają, to bardzo często jest to przyczyną rozpadów relacji. Co jednak ważne, równie często dzieje się to niepotrzebnie. Moje doświadczenia z gabinetu wskazują, że jednym z największych problemów w zakresie seksualności w parze jest bowiem to, że partnerzy o tym ze sobą w ogóle nie gadają. W obszarze seksualności całą masę rzeczy można przepracować, przećwiczyć, posprawdzać – żeby jednak było to możliwe, najpierw trzeba móc o tym rozmawiać.

Małgorzata Zembowicz-Kowalska, psychoterapeutka

Rozmowa wydaje się więc bazą. Sama w sobie buduje bowiem bliskość, intymność i potrafi wzmacniać parę. Zwłaszcza parę zmagającą się z poważnymi kłopotami. Kłopotami, które wspólnie da się pokonać o wiele skuteczniej. Na tyle skutecznie, że Hashimoto nie będzie ani przeszkodą w udanym seksie, ani też w budowaniu dalszej przyszłości.

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Ekspert

Małgorzata Zembowicz-Kowalska

psycholożka, psychoterapeutka, specjalistka terapii uzależnień. Prowadzi konsultacje psychologiczne, terapię indywidualną, grupową, terapię par oraz terapię uzależnień. Zajmuję się również prowadzeniem zajęć treningowych, psychoedukacyjnych oraz działalnością szkoleniową i dydaktyczną – www.malgorzatazembowicz.pl

Autor

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Najnowsze artykuły