fbpx
Przejdź do treści

Samotny tata adoptował dziewczynkę z zespołem Downa, którą odrzuciło… 20 rodzin!

zespół Downa adopcja
Fot - Screen trapaluca Instagram

Włoch Luca Trapanese już w młodości pracował jako wolontariusz i opiekował się niepełnosprawnymi dziećmi. Gdy wiele lat później zaczął marzyć o ojcostwie, pozwolono mu na adopcję dziecka – ale pod jednym warunkiem.

Luca nie mógł mieć własnych dzieci, bo od lat żyje samotnie i otwarcie przyznaje, że jest gejem. W konserwatywnym włoskim społeczeństwie taka deklaracja budzi duże kontrowersje, podobnie zresztą jak w polskim. Fakty są jednak takie, że jako jedyny miał odwagę zaopiekować się maleńką dziewczynką z zespołem Downa i dziś uznaje tę decyzję za najlepszą w swoim życiu. Alba miała zaledwie 13 dni, gdy Luca ją zobaczył, wziął na ręce, po czym bez wahania postanowił: tak, chcę być jej ojcem

Pokochana mimo wszystko

Luca długo walczył o prawo do adopcji. Komisja rozpatrująca jego wniosek ostatecznie zdecydowała, że będzie mógł zaopiekować się wyłącznie niepełnosprawnym dzieckiem, które wcześniej nie znalazło domu w tradycyjnej rodzinie.

41-letni mężczyzna wcale nie zraził się tym postanowieniem. Gdy otrzymał informację o Albie, natychmiast pojechał do szpitala i wysłuchał historii dziewczynki. Tuż po narodzinach Alba została porzucona przez matkę, która nie chciała zajmować się córeczką z zespołem Downa. Z tego samego powodu odrzuciło ją kolejne 20 rodzin – nikt nie wierzył, że Alba może się normalnie rozwijać i dawać radość swoim rodzicom. Trzymając dziewczynkę na rękach, Luca od razu poczuł się jej ojcem. Szczerze pokochał dziecko, któremu inni nie dali szansy.

Dziewczynka z zespołem Downa i jej kochający tata

Od tamtej chwili minęły 3 lata. Dziś Luca i Alba są szczęśliwą rodziną: „Alba zupełnie odmieniła moje życie, dała mi szczęście i poczucie spełnienia. Teraz wszystko obraca się wokół niej. Jestem dumny z bycia jej ojcem. Chciałem, aby była moją córeczką” – tak Luca podsumowuje ten okres.

Nie obawiał się opieki nad niepełnosprawną dziewczynką, ponieważ już w wieku 14 lat pracował jako wolontariusz i troszczył o dzieci z różnymi ograniczeniami. To ostatecznie przekonało urzędników, że jest osobą godną zaufania.

Luca często uwiecznia chwile ze swoją córeczką, a zdjęcia publikuje w mediach społecznościowych. Oboje sprawiają wrażenie bardzo szczęśliwych. Co równie ważne, Luca przełamuje stereotypy na temat tradycyjnej rodziny – wielu nazwałoby go „chorym”, ale to właśnie on obdarzył miłością niepełnosprawne dziecko.


Na podstawie: boredpanda

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Najnowsze artykuły