Przejdź do treści

Rodzicielstwo od początku

Podobno nie można podjąć racjonalnej decyzji o zostaniu rodzicem. Decydując się na dziecko kierujemy się wyobrażeniami i potrzebami, które trudno wytłumaczyć. Jednak równie nieracjonalna jest decyzja, żeby ich nie mieć. Ta z kolei wiąże się z lękami i obawami.

„Jesteśmy z mężem ludźmi, którzy przyjmują rzeczywistość taką, jaka jest. Nie rozmawiamy o sprawach, które dopiero mają się wydarzyć.” „Nauczyłam się z czasem, że rozpoczynanie tak zwanych trudnych tematów lepiej zaplanować w czasie.” „Podejmowanie decyzji o staraniu się o dziecko trwało u nas jakiś czas (wiele niedzielnych śniadań). Moja rada jest taka, że to może trwać, nie jest pojedynczą rozmową. Być może ty jesteś gotowa i myślałaś o tym od dawna, ale dla twojego partnera jest to nowa myśl. Bądź gotowa dać mu czas na przemyślenia”. [1]
 
Wielu z nas myśl, że pewnego dnia będziemy rodzicami, towarzyszy całe życie, inni do niej dojrzewają z czasem, a niektórzy uznają, że rodzicielstwo nie jest im potrzebne. Tworząc związek, wnosimy swoje wyobrażenia i pragnienia, czasami również ukryte nadzieje, że partner będzie wiedział lub domyśli się, czego nam potrzeba. Dzieci to jedno z tego typu pragnień.

Czasami trudno rozmawiać o powiększeniu rodziny. Problem nie musi nawet polegać na tym, że jedna z osób pragnie zostać rodzicem, a druga nie. Wystarczy, że chcą tego w różnym czasie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nietrudno wówczas o konflikty, kłótnie, łzy i oskarżenia. Pozornie wydaje się, że to dlatego, że „ona/on nie chce mieć dzieci”. Warto się jednak zastanowić, czego partner lub partnerka tak naprawdę się obawia.
 
Egzamin bez poprawki
 
Nikt z nas nie wie, jak to jest być rodzicem dopóki nim nie zostanie. Doświadczenie w opiece na przykład nad młodszym rodzeństwem jest pomocne, ale pokazuje tylko fragment rzeczywistości rodziców. Doświadczenie, które wynosimy z domu stanowi szkielet wyobrażeń o naszych przyszłych rodzinach. Jeśli ktoś w dzieciństwie obarczony był nadmiernymi wymaganiami, nieadekwatnymi do swojego wieku, odpowiedzialnością za młodsze rodzeństwo, może sobie wyobrażać, że opieka nad własnym dzieckiem wiąże się z nieustannymi zmartwieniami i przesadną, totalną odpowiedzialnością.
 
Więź
 
W zależności od tego, na jakim etapie jest nasz związek, rozmowa o dziecku będzie miała zupełnie inny wymiar. Może pojawić się zbyt wcześnie i wynikać właśnie z fantazji, że dzielimy te same pragnienia i wyobrażenia. Osoba, która nie jest gotowa na dzieci, może się poczuć uwięziona, bez szans na podjęcie własnej decyzji lub też potraktowana instrumentalnie jako środek do celu.

Myśl o zostaniu rodzicem budzi wreszcie wspomnienia i związane z nimi emocje z własnego dzieciństwa. Często ludzie tkwią w nieszczęśliwych lub przemocowych związkach dla „dobra dzieci”.

Osoba pochodząca z takiej rodziny, może mieć bardzo jednoznaczne skojarzenia z dziećmi – „Już zawsze będę musiał tkwić w tym związku. Nie będę mogła odejść. To dziecko zniszczy nasz związek”.
  
Okrutne fantazje
 
Dużo badań i teorii skupia się na matkach, ojcowie mają nieco łatwiej pod tym względem. Coraz głośniej mówi się o tym, że macierzyństwo można przeżywać różnorodnie, że nie jest jedynie radosnym doświadczeniem i że można mieć do niego ambiwalentny stosunek. Obserwacje niektórych terapeutów, zwłaszcza pracujących głębiej, idą dalej. Barbara Almand, autorka wydanej niedawno książki „The Monster Within: The Hidden Side of Motherhood” i psychoanalityczka opisuje najdziwniejsze i najbardziej przerażające fantazje, jakie miewają matki. Od obawy przed urodzeniem potwora do wątpliwości, czy zakończyć niechcianą ciążę. Zdaniem Almond macierzyństwo składa się właśnie z różnorodnych, często nieświadomych i okrutnych, fantazji. Otwarta rozmowa o nich, w przekonaniu autorki, pomaga poradzić sobie z ambiwalentnymi uczuciami, powstrzymującymi kobiety przed cieszeniem się macierzyństwem.
Almond nie jest jedyną specjalistką wskazującą na ciemną stronę macierzyństwa. Mając tego świadomość nie trudno sobie wyobrazić, dlaczego czasami tak trudno się na nie zdecydować. Tym trudniej też rozmawiać o tym z partnerem.
 
Co może pomóc?
 
Warto najpierw przyjrzeć się swojej motywacji i zacząć zastanawiać się, czego tak naprawdę chcemy. Odpowiedź przyjdzie pewnie po jakimś czasie, ale często pary unikają rozmów o swoich potrzebach z obawy przed konfliktem. Jeśli okaże się, że wokół rodzicielstwa pojawia się wiele sprzecznych emocji i myśli, warto się przy każdej z nich zatrzymać i przyjrzeć. Dla każdej pary inne obawy będą szczególnie istotne.
 
  • Przeszłość – warto zastanowić się, jakie mam doświadczenie rodzinne? Co dla mnie oznacza opieka na dzieckiem? Jak rozumiem odpowiedzialność? Czym jest wsparcie i bliskość, jakie są moje doświadczenia w tym obszarze? Co pojawienie się dzieci wnosi do związku?
  • Więź z partnerem/partnerką – co nas łączy? Co chcielibyśmy razem osiągnąć? Gdzie sobie nas wyobrażam za kilka lat?
  • Lęki – czy obawiam się ciąży? Może najsilniejsze obawy budzi poród? Czy mogę liczyć na pomoc partnera w opiece nad dzieckiem? Czy będę w stanie utrzymać niepracującą partnerkę oraz dziecko?
 
Niektóre z tych obaw dość łatwo oswoić, na przykład konsultując je z ginekologiem lub zaufaną położną. Inne są nieco trudniejsze do opanowania i wymagają wielu rozmów pomiędzy partnerami. Jeśli jednak obawy są nadal, a wątpliwości nie pozwalają podjąć decyzji, prawdopodobnie sesje terapii małżeńskiej okażą się pomocne.
 
[1] http://offbeathome.com/2012/03/talking-about-having-kids

——————————————————————–
Katarzyna Mirecka – studia psychologiczne ukończyła na Uniwersytecie Nottingham (Wielka Brytania). Jest członkiem Brytyjskiego Towarzystwa Psychologicznego (BPS) oraz Polish Psychologists Association (PPA) w Wielkiej Brytanii.

Doświadczenie zawodowe zdobywała na stażach klinicznych w Instytucie Psychiatrii i Neurologii, w Domu Samotnej Matki i Dziecka w Warszawie oraz w praktyce prywatnej.

Współpracuje z portalami parentingowymi i Stowarzyszeniem Nasz Bocian w zakresie pomocy psychologicznej dla osób doświadczających niepłodności.

Prowadzi terapię indywidualną i grupową osób dorosłych. Pracuje z osobami przeżywającymi kryzys, doświadczającymi depresji, lęku, trapią ich natrętne myśli, mają objawy somatyczne, których podłoże nie ma wyraźnego medycznego podłoża, mają trudności w relacjach z innymi, nie są zadowolone z jakości swoich związków, czują że ich potencjał jest zahamowany. Więcej informacji na stronie: www.psychoterapia-mj.pl

Katarzyna Mirecka

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.