Przejdź do treści

Regulacja prawne in vitro – konferencja Wandy Nowickiej

16 października w Sejmie odbyła się konferencja prasowa poświęcona regulacjom prawnym in vitro. W spotkaniu zorganizowanym przez marszałkinię Sejmu Wandę Nowicką wzięły udział także Anna Krawczak, szefowa Stowarzyszenia Nasz Bocian, oraz Magdalena Nieckarz z organizacji Równość i Nowoczesność.

„Polska może zostać ukarana za brak wdrożenia unijnej dyrektywy dotyczącej in vitro” – rozpoczęła Wanda Nowicka. Przypomniała, że choć kraj członkowski nie ma obowiązku stosowania u siebie procedur zapłodnienia pozaustrojowego, to jeśli się na to zdecyduje, ma obowiązek wdrożenia dyrektywy dotyczącej stosowania in vitro. Nowicka zwróciła także uwagę na to, że wciąż nie wdrożono konwencji bioetycznej. Za to wprawdzie nie grożą kary, ale konwencja taka regulowałaby ważne – z punktu widzenia leczenia niepłodności – problemy. „Premier Tusk od wielu lat nie podejmuje żadnych działań w tej kwestii, a obecny rządowy program refundacyjny nie obejmuje wszystkich zagadnień związanych z in vitro” – uważa Nowicka. Podczas spotkania zaprezentowała list do premiera. W piśmie nawołuje do podjęcia inicjatywy ustawodawczej w tej sprawie, gdyż bez woli premiera taka inicjatywa jest de facto niemożliwa. Jej zdaniem rząd nie jest w stanie stworzyć dobrych regulacji – choć na początku kadencji partia, w której była Nowicka (Ruch Palikota), złożyła do Sejmu projekty ustaw.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Obecna na spotkaniu Anna Krawczak ze Stowarzyszenia Nasz Bocian podkreśliła, że konsekwencje braku wdrożenia dyrektywy unijnej to nie tylko ogromne kary, które mogą być nałożone na Polskę, lecz także brak bezpieczeństwa dla pacjenta oraz dla zarodków. Przypomniała, że nawet kliniki uczestniczące w programie refundacyjnym nie są zobowiązane do posiadania certyfikatów czy do wpuszczania na swój teren kontroli. Tym samym pacjenci są często skazani na dobrą wolę klinik. „Znam przypadek pary, której w klinice znikły cztery zarodki, a ta nie była w stanie udokumentować, co się z nimi stało” – mówiła Krawczak.

Magda Nieckarz z organizacji Równość i Nowoczesność pokazała też inną stronę starań o dziecko: opowiadając historię swojej koleżanki, uzmysłowiła, że zmaganie z niepłodnością nie jest tylko problemem danej pary, lecz także odbija się na jej relacjach z rodziną i przyjaciółmi. I że nadal wysokie koszty leczenia niepłodności mają wpływ na to, czy dana para będzie miała szansę skorzystać w procedury in vitro.

 

 

Jolanta Drzewakowska

redaktor naczelna Chcemy Być Rodzicami, jedynego pisma poradnikowego dla osób starających się o dziecko. Z wykształcenia prawnik i coach. Matka dwójki dzieci.

Viagra pomocna w leczeniu popularnej choroby oczu. Zobacz niesamowite odkrycie naukowców

Viagra poprawia wzrok
fot. Pixabay

Badacze odkryli właśnie, że Viagra, czyli znany lek na erekcję, może być pomocny w leczeniu popularnej choroby oczu. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Testy pokazują, że stosowanie Viagry może zatrzymać utratę wzroku i naprawić powstałe w wyniku choroby uszkodzenia. Dwuletnie badania w tym kierunku przeprowadzili naukowcy z Columbia University w Nowym Jorku. Eksperci są zdania, że małe niebieskie pigułki mogą zatrzymać zwyrodnienie plamki żółtej (AMD).

Zobacz także: Ta metoda może być lepsza niż Viagra – oto co pomaga w zaburzeniach erekcji!

Choroba, która dotyka 50 mln ludzi

AMD to postępująca choroba zwyrodnieniowa centralnej części siatkówki oka. Część ta odpowiedzialna jest za ostre widzenie i rozróżnianie kolorów.

Choroba rozwija się głównie u białych kobiet po 50. roku życia i jest najczęstszą przyczyną utraty wzroku wśród osób po pięćdziesiątce. Szacuje się, że na AMD choruje 50 mln ludzi na świecie.

W wyniku AMD dochodzi do uszkodzenia siatkówki, co prowadzi do pogorszenia, ubytków, a niejednokrotnie całkowitej utraty widzenia centralnego, a w konsekwencji do ślepoty.

Istnieją dwie postaci zwyrodnienia plamki żółtej- sucha (zanikowa) i mokra. W 90 proc. przypadków mamy do czynienia z postacią suchą. Przebiega ona na stosunkowo łagodnie i rozwija się dosyć wolno.

Zobacz także: Soczysty ananas na płodność. Sprawdź, jak wspiera organizm w uzyskaniu ciąży!

Viagra poprawia wzrok

W doświadczeniu przeprowadzonym przez badaczy z Columbia University, pięciu starszych pacjentów z AMD otrzymywało dwie tabletki Viagry dziennie przez dwa lata. Naukowcy zaobserwowali, że zażywanie Viagry spowodowało u jednego pacjenta poprawę wzroku, a u pozostałych całkowicie zatrzymało proces pogorszenia wzroku. Wyniki opublikowano w czasopiśmie „Ophthalmologica”.

Niektóre leki mogą spowolnić rozwój AMD i polepszyć wzrok, jednak muszą co miesiąc być wstrzykiwane do oka. Dlatego Viagra mogłaby się okazać wygodną i skuteczną alternatywą dla dotychczasowych metod leczenia.

– Przed wprowadzeniem Viagry jako leku należy przeprowadzić większe badania i powtórzyć te odkrycia – zaznacza profesor Sobha Sivaprasad z Royal College of Ophthalmologist.

Już wcześniejsze badania sugerowały, że Viagra może być pomocna w leczeniu szeregu dolegliwości, od ataków serca i chorób płuc, aż po otępienie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

5 mitów o niepłodności. Też to słyszysz?

Kobieta w płaszczu dotyka z troską swojego brzucha /Ilustracja do tekstu: Mity o niepłodności. Ty też je słyszysz?
Fot.: Ashton Bongham /Unsplash.com

Niepłodność to istotny problem społeczno-medyczny, który dotyka co 4-5 parę starającą się o dziecko. Mimo zatrważających statystyk wiedza społeczeństwa w tym zakresie jest wciąż bardzo ograniczona. To wiąże się z wieloma mitami, które narosły wokół zaburzeń zdrowia reprodukcyjnego. Mówiliśmy już o kilku z nich – dziś przedstawiamy kolejne.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Mity o niepłodności: Wystarczy, że wyluzujesz, a problem zniknie

Zaburzenia płodności to problem zdrowotny, podobnie jak wiele innych schorzeń. Obniżenie poziomu stresu i zmiana stylu życia na mniej obciążający psychicznie z pewnością wesprą terapię niepłodności. Nie uleczą jednak jej przyczyny – podobnie jak nie pokonają cukrzycy ani nie doprowadzą do nagłego zrostu złamanej kości.

Cukrzykom i osobom po złamaniach rąk czy nóg nie mówi się jednak, by „po prostu wyluzowały”. Tymczasem osoby z niepłodnością (wynikającą choćby z niedrożności jajowodów czy azoospermii) tę nieskuteczną i irytującą „radę” słyszą na każdym kroku.

Mity o niepłodności: Zapomnisz o trudach starań, gdy tylko zostaniesz rodzicem

Niepłodność to coś więcej niż bezdzietność. Problemy utrudniające poczęcie są często złożone; wiążą się z koniecznością specjalistycznego leczenia, a także z silnymi emocjami, które niejednokrotnie przekładają się na późniejsze rodzicielstwo.

Specjaliści zauważają, że ojcostwo i macierzyństwo po in vitro często wyglądają inaczej niż u par, których płodność nie jest zaburzona. Ponadto wielu rodziców, którzy skorzystali z technik wspomaganego rozrodu lub innych metod leczenia niepłodności, ma świadomość, że stan ich zdrowia lub posiadane oszczędności mogą uniemożliwić im powołanie na świat kolejnych dzieci. Wieloletnia terapia zaburzeń płodności nierzadko ponosi za sobą inne konsekwencje: w postaci zwiększonej troski o dziecko i głębszego niepokoju o jego zdrowie i rozwój.

CZYTAJ TEŻ: „Emocje i myśli: co z tym wszystkim zrobić?”. Warsztaty psychologiczne dla kobiet

Mity o niepłodności: Niepłodność to problem kobiety

Choć wiadomo, że do tanga trzeba dwojga, wciąż pokutuje mit, że niepłodność to przede wszystkim problem kobiety – to ona bowiem doświadcza ciąży. Tymczasem męski układ rozrodczy to równoważna część równania, którego oczekiwanym wynikiem jest zdrowa ciąża.

Eksperci szacują, że czynnik męski istotną odgrywa rolę nawet w połowie przypadków niepłodności doświadczanej przez pary. Może to dotyczyć zarówno męskiej niepłodności pierwotnej, jak i wtórnej. Więcej na ten temat przeczytasz m.in. tu: Niepłodność męska: temat tabu. Mężczyźni nie dopuszczają myśli o zaburzeniach płodności.

Mity o niepłodności: Niepłodność zawsze wiąże się z izolacją społeczną

Nie ulega wątpliwości, że leczenie niepłodności wymaga czasem ograniczenia kontaktów z częścią dotychczasowego kręgu znajomych, a nawet rodziny. Nieustanne wychwalanie macierzyństwa przez szczęśliwe mamy bobasów, niemerytoryczne porady czy fałszywa troska, motywowana zwykłą ciekawością, potrafią skutecznie zniechęcić do częstych spotkań towarzyskich i pogorszyć samopoczucie osób bezskutecznie starających się o dziecko.

Warto jednak uświadomić sobie, że niepłodność może nie tylko dzielić, ale też łączyć. Przedłużające się starania skłaniają nas często do poszukiwania dedykowanych forów czy grup wsparcia – stacjonarnych i internetowych. To szansa na nawiązanie wielu wartościowych i wieloletnich relacji, opartych na szacunku, akceptacji i wzajemnym zrozumieniu. Dzięki nim nie tylko znajdziemy bratnią duszę, ale też łatwiej ułożymy stosunki z dawnymi przyjaciółmi i rodziną. Doświadczanie empatii integruje bowiem nasz mózg i pozwala lepiej wczuć się w sytuację naszych bliskich, którzy niejednokrotnie nie wiedzą, co mówić i robić, by nie sprawiać nam bólu.

ZOBACZ TAKŻE: 3 największe emocjonalne wyzwania niepłodności. Ty też z nimi walczysz?

Mity o niepłodności: Mamy podobne doświadczenia

O niepłodności mówimy, gdy mimo regularnego pożycia, które odbywa się bez zabezpieczenia, przez określony czas nie udaje nam się uzyskać ciąży.  Stan ten może wynikać z wielu różnych czynników: od diety, przez stres, po poważne zaburzenia pracy organizmu i przebyte choroby.

Oznacza to, że część par zmagających się z niepłodnością uzyska zdrową ciążę po kilkunastu miesiącach naturalnych starań, bez konieczności poddawania się skomplikowanym procedurom. Inni będą potrzebować na to zdecydowanie więcej czasu, cierpliwości, a nawet oszczędności – wymaganych na kolejne interwencje medyczne. W niektórych sytuacjach szansa na uzyskanie ciąży jest tak mała, że nawet najbardziej zaawansowane zabiegi medyczne dadzą parze zaledwie kilkuprocentową szansę powodzenia.

Mając świadomość, jak różnorodne problemy kryją się pod pojęciem niepłodności, miłośnicy złotych rad powinni zastanowić się dwa razy, nim zaczną szafować „uniwersalnymi przepisami” na poczęcie dziecka. To, co sprawdziło się u zmagającego się z niepłodnością sąsiada cioci Krysi, nie oznacza wszak, że pomoże nam czy partnerowi koleżanki.

Zauważmy też, że różne są nie tylko przyczyny niepłodności, ale i reakcje na nią. Samopoczucie naszego partnera w okresie wydłużających się starań może znacząco różnić się od tego, co czujemy my same. To sprawia, że każda osoba z niepłodnością powinna skorzystać nie tylko ze strategii leczenia dopasowanej do diagnozy, ale też z indywidualnego wsparcia psychologicznego.

Źródło: fertility.org

POLECAMY RÓWNIEŻ: Seks a niepłodność. Odczaruj życie intymne podczas zmagań z niepłodnością

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Alergie: problem XXI wieku. Poznaj typowe objawy, by ustrzec się przed ryzykiem

Kobieta spogląda na kwiaty na stoisku /Choroby alergiczne. Reakcje alergiczne: typy, objawy
Fot.: Zoe Deal /Unsplash.com

Choroby alergiczne są coraz częstszym problemem, szczególnie w krajach wysoko uprzemysłowionych. Około 20–30% populacji doświadcza jakiejś formy alergii. Eksperci przewidują, że w ciągu najbliższych 20 lat liczba chorych obejmie połowę mieszkańców Europy. Czym charakteryzuje się reakcja alergiczna i jakie są jej typy?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

U części pacjentów występują incydentalne łagodne reakcje alergiczne, u innych jest to długotrwała choroba wyniszczająca organizm. Może też wystąpić rzadka, ale natychmiastowa, gwałtownie przebiegająca reakcja anafilaktyczna na alergen, na który pacjent jest szczególnie wrażliwy. Nagłe zaburzenia układu naczyniowo-sercowego, duszność, osłabienie, silny świąd skóry, bóle brzucha, wymioty, katar, opuchnięcia warg i twarzy mogą świadczyć o wystąpieniu wstrząsu anafilaktycznego.

Takich objawów nie należy bagatelizować, nawet jeżeli same się cofnęły i nie wymagały interwencji lekarza. Przyczyna powinna być jak najszybciej zdiagnozowana. Trzeba też niezwłocznie podjąć działania terapeutyczne. Najczęściej zdarza się to po użądleniu przez owady błonkoskrzydłe (osy, pszczoły) lub zjedzeniu np. orzechów lub orzeszków ziemnych. Według statystyk co roku po użądleniu przez osę ciężko choruje (a czasami umiera) około 1% mieszkańców Ziemi. W Polsce dotyczy to kilkunastu osób rocznie.

Alergię definiuje się jako nadwrażliwość organizmu na kontakt z substancją (alergenem)powodującą różnego typu dolegliwości w wyniku pobudzenia układu immunologicznego. Odpowiedzią organizmu jest produkcja przeciwciał IgE lub IgG.

Alergeny mogą wnikać do organizmu różnymi drogami, stąd dzieli się je na:

  • wziewne, np. kurz, roztocze, sierść i ślina zwierząt, grzyby oraz sezonowo pyłki traw, drzew i innych roślin;
  • kontaktowe, np. substancje chemiczne, lateks;
  • pokarmowe – pochodzenia zwierzęcego i roślinnego;
  • iniekcyjne – jady owadów, leki podawane domięśniowo lub dożylnie.

Wyróżnia się 4 typy reakcji alergicznych.

Reakcja alergiczna typu I: reakcja wczesna, anafilaktyczna

W tej postaci alergii narasta poziom immunoglobulin IgE, które poprzez swoiste receptory są przyłączane do komórek układu odpornościowego. Objawy są widoczne po kilku–kilkudziesięciu minutach. Ponowny kontakt z alergenem powoduje utrwalenie tzw. pamięci immunologicznej i naraża na zaostrzenie alergii. Po każdym kolejnym wniknięciu alergenu reakcja następuje bardzo szybko i może prowadzić do niebezpiecznego dla życia wstrząsu anafilaktycznego.

Choroby związane z nadwrażliwością typu I: katar sienny, astma oskrzelowa, atopowe zapalenie skóry, alergie pokarmowe, alergie na jady zwierząt.

Reakcja alergiczna typu II: reakcja cytotoksyczna

Reakcja występuje po 20 minutach do kilku godzin. Przyczyną mogą być pokarmy lub leki. Produkowane są przeciwciała typu IgM i IgG, które łączą się z komórkami organizmu i powodują ich niszczenie, a następnie uogólniony proces zapalny.

Choroby związane z nadwrażliwością typu II: przewlekła pokrzywka, reakcja poprzetoczeniowa, choroba hemolityczna noworodków, anemia hemolityczna, niektóre przypadki choroby pęcherzowej, toczeń i inne.

CZYTAJ TEŻ: Jakie należy wykonać badania przed ciążą? [WIDEO]

Reakcja alergiczna typu III: reakcja kompleksów immunologicznych

W tym typie nadwrażliwości produkowane przeciwciała IgG łączą się z antygenem, tworząc tzw. kompleksy immunologiczne, które odkładają się w tkankach i narządach (np. w nerkach) i je uszkadzają. Objawy występują po kilku godzinach od kontaktu z alergenem.

Choroby związane z nadwrażliwością typu III: guzkowe zapalenie tętnic, reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń układowy, kłębuszkowe zapalenie nerek, liszaj układowy. Do tej grupy zalicza się także alergie pokarmowe IgG-zależne.

ZOBACZ TAKŻE: Cytologia i HPV przed ciążą. Czemu służą te badania?

Reakcja alergiczna typu IV: reakcja komórkowa, opóźniona

Uczulenie następuje najczęściej w wyniku długotrwałego kontaktu z antygenem, np. przewlekłe przyjmowanie leków, noszenie zegarka czy biżuterii z niklem, przewlekłe infekcje.

Reakcja występuje po 2–3 dniach od narażenia na antygen. Ta postać nadwrażliwości ma różny obraz kliniczny, zwykle ujawniający się jako zmiany skórne.

Problem alergii na nikiel dotyczy niemal co czwartej kobiety, w tym nawet najmłodszych dziewczynek. U mężczyzn występuje rzadziej, ale i tak sięga 10%. Nikiel może się znajdować w biżuterii, ale również w wodzie z kranu i niektórych pokarmach: gałka muszkatołowa, kakao, czekolada, czarna herbata, ziemniaki, pomidory, soja, owoce morza, orzechy.

Osoby podejrzewające u siebie alergię typu IV powinny zwracać także uwagę na zapachowe mydła, wody kolońskie i kremy.

Alergię mogą powodować także konserwanty (parabeny) dodawane często do leków, kosmetyków i żywności. Znajdują się w kremach (szczególnie nawilżających), mydłach, maściach, środkach znieczulających (np. lidokaina stosowana przez stomatologów). Są obecne w sałatkach, ketchupie, majonezie, konserwach rybnych, sokach (głównie jarzynowych), dżemach i ciastkach. Na parabeny najczęściej uczulają się pracownicy przemysłu spożywczego lub handlu.

diagnostyce chorób alergicznych wykorzystywane są testy in vivo (testy skórne, płatkowe, próby prowokacji i inne) oraz testy in vitro – eozynofilia, całkowity poziom immunoglobuliny IgE oraz alergenowo swoiste przeciwciała IgE, przeciwciała IgG (szczególnie w nadwrażliwości pokarmowej) oraz inne specjalistyczne badania.

Proponowane obecnie w szerokim zakresie testy na nietolerancję pokarmową IgG-zależną pozwolą na wyeliminowanie produktów spożywczych wywołujących niepożądane objawy oraz wskażą artykuły dobrze tolerowane.


Chcesz wiedzieć więcej? Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami.

dr n. med. Iwona Kozak-Michałowska

Dyrektor ds. Nauki i Rozwoju Synevo

Seks po operacji ginekologicznej. Ekspert: „Zmiany w anatomii nie oznaczają utraty kobiecości”

Para na łóżku; na pierwszym planie złączone dłonie Ilustracja do tekstu: Seks a niepłodność / Seks po operacji ginekologicznej

Operacje ginekologiczne budzą u kobiet wiele obaw. Najczęściej dotyczą one potencjalnych komplikacji po zabiegu i jego wpływu na dalszą aktywność – także tę w sferze seksualnej. Czy seks po operacji ginekologicznej może być wciąż przyjemny? Na trudne pytania odpowiada ekspert.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Operacje ginekologiczne stosuje się najczęściej w leczeniu wypadającego narządu rodnego, a także w przypadku konieczności usunięcia torbieli jajników, szyjki macicy, mięśniaków macicy bądź całej macicy. Zabiegi chirurgiczne wykorzystywane są ponadto w leczeniu nietrzymania moczu i plastyce krocza. I choć wiele interwencji chirurgicznych w obrębie narządu rodnego jest niezbędnych, by zachować lub przywrócić zdrowie, mogą one istotnie przełożyć się na życie intymne. Jak często się to dzieje, co jest najczęstszym problemem i jak właściwie wygląda seks po operacji ginekologicznej, wyjaśnia dr Leszek Czekański – ginekolog z Radomskiego Centrum Ginekologiczno-Położniczego GinMed.

Czy współczesne operacje z zakresu ginekologii są wysoce inwazyjne?

Dr Leszek Czekański: Obecnie prawie wszystkie operacje ginekologiczne wykonuje się z jak najmniejszą inwazyjnością – podczas zabiegów laparoskopowych. Często nie pozostawiają one żadnych zewnętrznych śladów ingerencji. Polegają na wprowadzeniu narzędzi przez pępek lub małe nacięcie w jego okolicach: po to, by dokładnie zbadać chory narząd, a następnie usunąć problem. Zaletą zabiegów o niskiej inwazyjności, oprócz znikomych blizn, jest brak konieczności dłuższego pobytu w klinice. Przeważnie ogranicza się on do jednej doby. Wykonywane są również duże zabiegi ginekologiczne, takie jak histerektomia, czyli częściowe lub całkowite wycięcie macicy – z przydatkami lub bez. Zabiegi te wykonywane są tradycyjną drogą brzuszną lub laparoskopową.

Jak zmienia się życie seksualne kobiet po operacjach ginekologicznych? Z czym najczęściej borykają się pacjentki i czy można temu przeciwdziałać?

Podstawowym problemem, często odczuwanym po poważnych operacjach ginekologicznych, jest brak libido. Zdarza się tak po operacjach usunięcia jajników lub po zabiegach, które wpływają na ich ukrwienie. W organizmie kobiety zaczyna wtedy brakować produkowanego przez jajniki testosteronu – to on odpowiada za odczuwanie apetytu na seks. W takich wypadkach przydatna okazuje się kuracja hormonalna. Należy jednak uważać z jej doborem i ustalić poziom testosteronu tak, by nie wywołał niepożądanych efektów ubocznych

Innym skutkiem opisywanym przez pacjentki jest suchość pochwy. Ma to duży wpływ na jakość stosunków seksualnych. Często wywołuje dyskomfort, ból i otarcia. Ale łatwo temu zaradzić. Wystarczy używać dostępnych w aptece środków nawilżających – lubrykantów.

CZYTAJ TAKŻE: Seks a stres w staraniach o dziecko. Co może wam pomóc?

Czy wraz ze spadkiem libido pacjentki mogą obawiać się mniejszej przyjemności ze stosunków?

Największą trudność powoduje operacja usunięcia macicy. Kobiety najczęściej osiągają orgazm poprzez łechtaczkę lub pochwę, więc teoretycznie w tej kwestii nic nie powinno się zmienić. Jednak podczas szczytowania brakuje im odczuwalnych do tej pory skurczów macicy – przez to kobiety określają orgazm jako niepełny lub słaby. Są zaskoczone nowymi odczuciami, które najczęściej, niestety, im się nie podobają.

Jakich zmian i dolegliwości w życiu intymnym doświadczają jeszcze pacjentki, które przeszły operację ginekologiczną?

Pacjentki pooperacyjne często niechętnie podchodzą do stosunków seksualnych, obawiając się, że partner wyczuje w ich ciele zmiany. Tymczasem nawet po konieczności skrócenia pochwy nie będzie on odczuwał różnicy podczas zbliżeń.  Kobieta może jednak czuć dyskomfort – powinna wtedy wybierać takie pozycje seksualne, które pozwolą jej kontrolować głębokość penetracji.

ZOBACZ TEŻ: Jak niepłodność wpływa na funkcje seksualne? Posłuchaj ekspertów seksuologii

Problem tkwi też w sferze psychicznej. Zmiany w anatomii wiążą się niejednokrotnie z poczuciem utraty kobiecości. A przecież operacje ginekologiczne usuwają chorobę, a nie kobiecość.

Kobiety zdają się tracić swoją kobiecość wraz z narządami rodnymi, ale pomimo braku macicy czy jajników, wcale nie stają się mniej atrakcyjne. Jednak w psychice często zakodowany jest komunikat, że macica jest takim samym wyznacznikiem kobiecości, jak penis – męskości. Owszem, kobieta pozbawiona macicy nie będzie mogła urodzić dzieci, ale nie staje się przez to gorszą kobietą.


Czasem, by przywrócić radość z seksu po operacji ginekologicznej, potrzebne jest wsparcie psychologiczne. Jeśli pacjentki odzyskają poczucie pewności siebie, to skutki zabiegu w wielu przypadkach nie zaważą na ich życiu intymnym.


Konsultacja merytoryczna: dr Leszek Czekański – lekarz ginekolog, kierownik Radomskiego Centrum Ginekologiczno-Położniczego GinMed.

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.