fbpx
Przejdź do treści

Rak piersi u młodych kobiet – dlaczego nie mówi się o wpływie terapii na płodność?

Większość młodych kobiet, u których zdiagnozowano raka piersi, nie otrzymuje rad dotyczących płodności, pomimo faktu, iż leczenie może pozbawić je szansy posiadania dzieci – grzmią Brytyjczycy.

Chemioterapia może na pewien okres zatrzymać pracę jajników albo nawet spowodować wcześniejszą menopauzę. Charity Breast Cancer Care, pod opieką której znajduje się 170 pań poniżej 45 roku życiu, uważa, że wszystkie zdiagnozowane kobiety powinny otrzymać skierowanie do specjalisty od  płodności. Uważa też za nie do przyjęcia brak rozmów na ten temat. A rak piersi jest chorobą, która może odebrać szansę założenia rodziny. Wymieniona organizacja ujawniła, że na terenie Wielkiej Brytanii około 5000 pacjentek nie otrzymało stosownej opieki w kwestii płodności. Dlatego nie dziwi, że kobiety są nieświadome opcji przesunięcia macierzyństwa, mimo nowotworu.

Do nich zalicza się mrożenie komórek jajowych i embrionów – chociaż nie gwarantuje to zajścia w ciążę, to pozwala podjąć decyzję o przyszłości. Chemioterapia poprzez użycie anty-rakowych substancji niszczących złośliwe komórki, może oczywiście wpłynąć na funkcjonowanie jajników, zmniejszając liczbę albo jakość jajeczek, ale tak naprawdę wiele zależy od dawki leków i wieku pacjentki. Chemioterapia może także zatrzymać owulację, chociaż im kobieta jest młodsza, tym łatwiej ją przywrócić.

Problem stanowi mała liczba lekarzy – specjalistów od raka piersi i pielęgniarek pracujących pro bono, którzy nawet w codziennej pracy rzadko dyskutują z chorującymi o ryzyku, jakie niesie leczenie.  System jako taki również szwankuje, który nie ułatwia kierowania ich do klinik leczenia niepłodności. 

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl