Przejdź do treści

Doświadczasz problemów żołądkowych? Sprawdź, czy to nie… rak jajnika

Obolała kobieta z termoforem na brzuchu /Ilustracja do tekstu: Rak jajnika a problemy żołądkowe. Wykonaj bezpłatne USG przezpochwowe

Szybkie tempo życia, stres, niezbilansowana dieta sprawiają, że dolegliwości ze strony układu pokarmowego dotyczą dziś bardzo wielu osób. Powszechność tych symptomów nierzadko usypia czujność. Tymczasem mogą one zwiastować… raka jajnika.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Każdego roku rak jajnika rozpoznawany jest u 250 tys. kobiet; aż 3,5 tys. z nich to Polki. Z powodu tego nowotworu niemal co 3 minuty umiera jedna osoba na świecie – a istotny wpływ na to ma brak świadomości i diagnoza w zaawansowanym stadium jej rozwoju.

Rak jajnika: diagnostyka

Eksperci wskazują, że wysoką śmiertelność z powodu raka jajnika można ograniczyć na dwa sposoby:

  • poprzez sprawdzenie swoich predyspozycji genetycznych do rozwoju nowotworu,
  • poprzez wykonywanie badań profilaktycznych.

Regularna diagnostyka (badanie ginekologiczne, USG, oznaczanie poziomu markerów nowotworowych w surowicy krwi) daje szanse na wykrycie raka jajnika we wczesnym stadium, kiedy szanse na jego wyleczenie są najwyższe. Z badań wynika jednak, że nawet co piąta Polka nie wie, czy ktoś w jej rodzinie chorował na nowotwór. Ponad połowa nie zdaje sobie z kolei sprawy, że objawy tego nowotworu mogą wykraczać poza dolegliwości typowo ginekologiczne.

CZYTAJ TAKŻE: Rak jajnika – jakie badania laboratoryjne należy wykonać?

Rak jajnika: objawy ze strony przewodu pokarmowego

Wiele chorych nie zdaje sobie sprawy, że nowotwór jajnika może przez długi czas nie dawać charakterystycznych, łatwych do rozpoznania objawów. Pacjentki we wczesnym stadium choroby skarżą się jednak na dolegliwości pozornie niezwiązane z układem rozrodczym, m.in.:

  • wzdęcia,
  • nudności,
  • problemy z wypróżnieniem.

Według badań agencji badawczej IQS, 45% Polek zdaje sobie sprawę, że jednym z objawów nowotworu jajnika są objawy gastryczne. Mimo to wiele z nich ignoruje te wczesne symptomy i nie decyduje się na właściwą diagnostykę ginekologiczną.

Infografika. Na niej ukazane objawy raka jajnika: wzdęcia, nudności, wymioty, obrzęki nóg

W uświadomieniu społeczeństwu, jak ważne są: prawidłowe rozpoznanie objawów i regularne badania, od kilku lat pomaga kampania „Diagnostyka jajnika”. Właśnie ruszyła jej IV edycja, a ambasadorką działań została znana restauratorka i osobowość telewizyjna Magda Gessler.

– Nasza tegoroczna ambasadorka kojarzona jest właśnie z żywieniem. W tej odsłonie chcemy wyczulić kobiety na sygnały, które wysyła im ich ciało – wyjaśnia Ida Karpińska, prezeska i rzeczniczka prasowa fundacji Kwiat Kobiecości, inicjatorka kampanii.

Bezpłatne USG przezpochwowe: gdzie można je wykonać?

W ramach IV odsłony kampanii „Diagnostyka jajnika” pacjentki mogą wykonać m.in. bezpłatne USG przezpochwowe. Aby skorzystać z tej możliwości, należy wybrać dogodną placówkę i umówić się telefonicznie na badanie. Dodatkowo pacjentki otrzymają prezent. Uwaga: liczba badań jest ograniczona; decyduje kolejność zgłoszeń.

Darmowe USG przezpochwowe w ramach kampanii „Diagnostyka jajnika” można wykonać w poniższych placówkach medycznych:

CZĘSTOCHOWA : bezpłatne USG przezpochwowe

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. NMP, ul. Bialska 104/118, 42-200 Częstochowa

GORLICE: bezpłatne USG przezpochwowe

Szpital Specjalistyczny im. Henryka Klimontowicza, Poradnia Ginekologiczno-Położnicza, ul. Węgierska 21, 38-300 Gorlice

KATOWICE: bezpłatne USG przezpochwowe

Uniwersyteckie Centrum Kliniczne im. prof. K. Gibińskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, ul. Medyków 14, 40-752 Katowice

OLSZTYN: bezpłatne USG przezpochwowe

Miejski Szpital Zespolony, Klinika Ginekologii, Ginekologii Onkologicznej i Położnictwa, ul. Niepodległości 44, 10-045 Olsztyn

STARACHOWICE: bezpłatne USG przezpochwowe

Powiatowy Zakład Opieki Zdrowotnej, ul. Radomska 70, 27-200 Starachowice

WARSZAWA: bezpłatne USG przezpochwowe

Grupa Medyczna Vertimed+, ul. Bronikowskiego 55, 02-796 Warszawa

Szpital Specjalistyczny im. Świętej Rodziny SPZOZ, ul. Antoniego Józefa Madalińskiego 25, 02-544 Warszawa

Szpital Specjalistyczny św. Zofii/Centrum Medyczne „Żelazna”, ul. Żelazna 90, 01-004 Warszawa

Instytut Matki i Dziecka, Klinika Położnictwa i Ginekologii, ul. Kasprzaka 17a, 01-211 Warszawa

WOŁOMIN: bezpłatne USG przezpochwowe

Szpital Matki Bożej Nieustającej Pomocy, ul. Gdyńska 1/3, 05-200 Wołomin

ZABRZE: bezpłatne USG przezpochwowe

Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Przychodnia Lekarska SANUS, ul . Wolności 182, 41-800 Zabrze

ŻARY: bezpłatne USG przezpochwowe

Centrum Ginekologiczne Matejki 9, ul. Matejki 9, 68-200 Żary

Więcej informacji na: www.diagnostykajajnika.pl.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Sztuczny jajnik nadzieją na macierzyństwo dla niepłodnych kobiet

Tagi:

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Kiedy zrobić test ciążowy? Zobacz, w którym momencie otrzymasz wiarygodny wynik

Kiedy zrobić test ciążowy

Kiedy wykonać pierwszy test ciążowy? Czy nie jest jeszcze za wcześnie? Jeżeli podejrzewasz, że spodziewasz się dziecka, te pytania mogą zaprzątać twoją głowę. Który moment jest najodpowiedniejszy na wykonanie domowego testu? Przeczytaj!

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Być może nie zdawałaś sobie z tego sprawy, ale pierwszy miesiąc ciąży obejmuje również dwa pierwsze tygodnie, kiedy nawet nie jesteś jeszcze w ciąży! Początkowy tydzień ciąży liczy się umownie od pierwszego dnia ostatniej miesiączki.

Zacznijmy jednak od początku. Po menstruacji nabłonek wyściełający błonę śluzową macicy zaczyna się złuszczać, aby umożliwić uwolnienie komórki jajowej oraz odbudowę endometrium, gdzie zagnieździ się zapłodnione jajeczko.

Ciekawostka: komórka jajowa ma 24 godziny na zapłodnienie, zanim obumrze. Z kolei plemniki mogą przetrwać w jajowodzie nawet do pięciu dni!

Po około dwóch tygodniach od pierwszego dnia miesiączki (czas ten może być różny w zależności od długości cyklu miesiączkowego) zostaje uwolniona komórka jajowa. Jeżeli w tym czasie dojdzie do stosunku i zapłodnienia, komórki powstałej zygoty przemieszczają się jajowodem i zaczynają się dzielić. Mniej więcej po tygodniu zapłodnione jajo zagnieżdża się w macicy.

W tym czasie, po zagnieżdżeniu się w macicy, zapłodniona komórka jajowa wytwarza gonadotropinę kosmówkową, czyli hormon hCG. Pobudza on ciałko żółte w jajniku do produkcji progesteronu, który jest odpowiedzialny m.in. za pojawienie się mdłości i wymiotów, czyli charakterystycznych objawów w pierwszych tygodniach ciąży. To właśnie hormon hCG można wykryć za pomocą domowych testów ciążowych. Jeżeli jego stężenie jest odpowiednio wysokie (powyżej 25mIU/ml), na teście ujrzymy dwie kreski.

Zobacz też: Rodzaje testów ciążowych. Który z nich wybrać?

Kiedy zrobić test ciążowy? Pośpiech nie jest dobrym doradcą!

Wiele pań popełnia błąd, robiąc test ciążowy dzień lub dwa dni po stosunku. Trzeba pamiętać, że zagnieżdżenie zarodka w macicy i produkcja hormonu hCG może mieć miejsce nawet do 10 dni po zapłodnieniu. Badanie najlepiej zatem wykonać w dniu spodziewanej miesiączki, chociaż i tak nie daje to 100 proc. gwarancji wykrycia ciąży.

Czasem zdarza się, że pomimo negatywnego wyniku, w późniejszym okresie kobieta dowiaduje się o ciąży. Dlaczego? Otóż hormom hCG składa się z dwóch podjednostek – alfa i beta. Ta druga charakterystyczna jest dla ciążowego hormonu hCG, natomiast alfa budową przypomina inne hormony wytwarzane przez kobiecą przysadkę mózgową. Kilka (a czasem kilkanaście) dnii po zapłodnieniu w organizmie kobiety pojawia się beta hCG i co dwa, trzy dni podwaja swoją wielkość aż do 80 dnia ciąży.

Za pomocą laboratoryjnego badania krwi możliwe jest odczytanie wartości beta-hCG. Z kolei domowy test ciążowy z moczu zwiera zarówno podjednostkę beta, jak i alfa-hCG. Test dodatni może zatem wyjść dopiero po 28 dniach, bo dopiero wtedy hormon pojawi się w moczu.

W pierwszej kolejności hormon pojawi się we krwi, następnie zostanie przefiltrowany przez nerki i dopiero wtedy przedostaje się do moczu. Zatem obecność hormonu może być wykryta nawet dopiero po czterech tygodniach od zapłodnienia!

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: „Mother&Baby – Ciąża”, M jak mama, eBobas

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Dieta na poprawę jakości komórek jajowych

Dieta na poprawę jakości komórek jajowych
Jakość komórek jajowych można poprawić odpowiednią dietą – fot. Fotolia

Jakość komórek jajowych przekłada się na płodność i regularność cykli miesiączkowych. Czy można wpłynąć na zdrowie jajeczek? Okazuje się, wprowadzenie prostych zmian do codziennego jadłospisu i stylu życia może znacznie poprawić kobiecą płodność.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Komórka jajowa, czyli inaczej oocyt, to żeńska gameta, która powstaje jeszcze w życiu płodowym. Po urodzeniu liczba jajeczek w organizmie dziewczynki wynosi od 500 tys. do miliona i z wiekiem stopniowo maleje. Wraz ze starzeniem organizmu spada również jakość komórek jajowych. Czy da się zatrzymać ten proces?

Do tej pory nie opracowano niestety metody zapobiegającej degeneracji oocytów. Istnieje jednak kilka sposobów na zadbanie o komórki jajowe, spowolnienie procesu ich starzenia i wsparcie dojrzewania zdrowych jajeczek. Jednym z nich jest odpowiednia dieta.

Dieta na poprawę jakości komórek jajowych:

Awokado

Awokado należy do tzw. superfoods, czyli do grupy superżywności, która odznacza się wysoką wartością odżywczą. Owoc ten jest bogaty w jednonienasycone kwasy tłuszczowe (omega-9), które wspomagają zdrowie reprodukcyjne.

Zawarty w awokado kwas oleinowy obniża poziom cholesterolu, przeciwdziała nowotworom prostaty i piersi, z kolei potas reguluje ciśnienie krwi. Ten smaczny owoc to skarbnica witamin: A, C, E, E i witamin z grupy B. To także źródło kwasu foliowego.

Zobacz też: Co jeść przed owulacją? Te produkty wspomogą twoją płodność!

Fasola i soczewica

Niedobory żelaza w organizmie często prowadzą do braku owulacji.

Fasola i soczewica to bogate źródło żelaza oraz innych witamin i minerałów niezbędnych dla płodności: witamin C, E oraz witamin z grupy B, a także magnezu, fosforu, potasu, wapnia, karotenu i białka.

Najlepiej, aby fasola i soczewica dołączyły do twojego codziennego jadłospisu.

Orzechy i suszone owoce

Bakalie to doskonałe źródło białka, witamin i minerałów. Szczególnie warto zwrócić uwagę na orzechy brazylijskie, które odznaczają się wysoką zawartością witaminy E, wapnia, magnezu, potasu i kwasu foliowego.

Co ważne orzechy i suszone owoce, zawierają dużo selenu, czyli minerału, który łagodzi uszkodzenia chromosomalne w komórkach jajowych. Ponadto pierwiastek ten jest przeciwutleniaczem hamującym działanie wolnych rodników. Wspomaga produkcję dobrej jakości jajeczek.

Zobacz też: Naturalne wsparcie dla płodności, czyli kolorowe koktajle propłodnościowe

Nasiona sezamu

Są bogate w cynk i pomagają w produkcji hormonów odpowiedzialnych za kondycję komórki jajowej. Nasiona sezamu to źródło nienasyconych kwasów tłuszczonych (kwasu oleinowego i kwasu linolowego).

Sezam zawiera też sporo aminokwasów egzogennych o wielu właściwościach terapeutycznych. 100 g nasion niemal całkowicie pokrywa dobowe zapotrzebowanie na wapń, magnez, fosfor, żelazo, cynk i miedź.

Jagody

Te niepozorne, małe owoce to silne przeciwutleniacze, które chronią komórki jajowe przed wolnymi rodnikami.

Mówiąc o tych owocach nie można pominąć jagód Goji. Ich lecznicze działanie wykorzystywane jest już przeszło od 2,5 tys. lat w medycynie naturalnej krajów azjatyckich.

Jak wykazały badania, regularne spożywanie azjatyckiego owocu przyspiesza rozwój pęcherzyków, natomiast u mężczyzn przyczynia się do zwiększenia produkcji plemników.

Zobacz też: Dieta przed ciążą. Fasolka szparagowa: zielone źródło kwasu foliowego

Zielone liściaste warzywa

Szpinak, jarmuż oraz inne warzywa liściaste zawierają dużo kwasu foliowego, żelaza, wapnia i witaminy A.

Jak wykazali naukowcy z Uniwersytetu w Leicester, zielone warzywa, takie jak kapusta czy brokuły, znacznie zmniejszają ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2.

Inne badania pokazały, że u kobiet, które codziennie jadły ok. 120 g tych warzyw, występowało aż o 40 proc. mniejsze prawdopodobieństwo zachorowania na raka jajnika!

Imbir

Jest to kolejny produkt z grupy superfoods. Imbir ma właściwości przeciwzapalne, poprawia też krążenie krwi i wspiera trawienie. Roślina pomaga uregulować cykl miesiączkowy, działa też rozkurczowo i zmniejsza stany zapalne narządów rozrodczych.

Imbir to doskonały dodatek do herbaty w zimowe dni. Wspaniale rozgrzewa cały organizm. Działa też jako afrodyzjak, pobudzając organy płciowe!

Zobacz też: Maca na płodność

Korzeń maca

Roślina ta zawiera aż 31 różnych minerałów i 60 składników odżywczych! Uważa się, że maca poprawia jakość nasienia i komórek jajowych.

Pomaga ustabilizować równowagę hormonalną organizmu, pobudza też libido. Macę można spożywać w postaci sproszkowanej lub w kapsułkach.

Cynamon

Stosowanie cynamonu może poprawić funkcje jajników. Spożywanie przyprawy wspiera produkcję jajeczek, poprzez stabilizowanie poziomu cukru we krwi i kontrolowanie poziomu wydzielanej insuliny.

Na cynamon szczególną uwagę powinny zwrócić kobiety ze zdiagnozowanym zespołem policystycznych jajników (PCOS). Jak wynika z badań przeprowadzonych w latach 2011-2013 na Uniwersytecie Columbia, spożywanie cynamonu zwiększało częstotliwość występowanie miesiączek u pań z PCOS.

Zobacz też: Jak nawodnienie wpływa na twoją płodność? Poznaj 7 ciekawych powiązań! [WIDEO]

Woda

Choć woda to nie żywność, żadna dieta na poprawę jakości komórek jajowych nie może się bez niej obyć. Odpowiednio nawodniony organizm lepiej rozprowadza niezbędne składniki odżywcze do komórek i tkanek.

Prawidłowy poziom wody w organizmie oznacza też stabilniejszy poziom glukozy i insuliny we krwi, co ma szczególnie znaczenie u osób zmagających się z insulinoopornością i PCOS.

Warto również pamiętać, że nawet niewielkie odwodnienie przyczynia się do obniżenia nastroju. Pozytywne nastawienie również ma znaczenie dla poprawy płodności!

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: https://parenting.firstcry.com

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Asany, które niosą płodność. Magdalena Bałdys o uzdrowicielskiej mocy jogi

Joga kojarzy się Europejczykom przede wszystkim z ćwiczeniami rozciągającymi, które mają na celu relaks ciała i umysłu. To błąd, bowiem w klasycznym ujęciu joga stanowi jeden z sześciu filarów systemów filozofii indyjskiej. Oprócz ćwiczeń, zawiera w sobie inne elementy, takie jak medytacja czy przestrzeganie zasad etycznych. Z założycielką Bjogostanu Magdaleną Bałdys rozmawialiśmy o tym, w jaki sposób joga może wspomóc starania o dziecko. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zgodnie z definicją, joga jest indyjskim systemem badającym związki między ciałem i umysłem. To jedna z najstarszych filozofii samodoskonalenia się, która prowadzi do wewnętrznego rozwoju na wielu płaszczyznach. – Jogini odkryli, że poprzez ciało można wpływać na ducha i za pomocą określonych technik oddechowych oraz pozycji ciała wpływać na nasze postrzeganie świata oraz reakcje na zachodzące wokół zmiany – wyjaśnia Magdalena Bałdys, nauczycielka jogi i założycielka Bjogostanu.

Joga jest niczym instrukcja obsługi do naszego ciała, umysłu i ducha, pomaga je opanować i świadomie nimi kierować, dzięki czemu nasza egzystencja staje się drogą do osiągnięcia najwyższego poziomu rozwoju, wewnętrznej spójności, poznania naszej prawdziwej natury. Warto też zaznaczyć, że chociaż religie Indii są przesiąknięte filozofią jogi, to joga sama w sobie nie stanowi żadnej doktryny religijnej, jest jedynie sposobem na zrównoważony rozwój wewnętrzny i może być praktykowana niezależnie od wyznania – dodaje ekspertka.

Zobacz też: STRES – przyjaciel i wróg w jednym! Jak sobie z nim radzić? [PODCAST]

Jak joga wpływa na nasze ciało?

Jakie korzyści dla zdrowia fizycznego i psychicznego może nieść praktykowanie jogi? Odpowiedź znajdziemy w klasycznym traktacie Patańdźaliego – Jogasutrach.

„Praktyka jogi daje człowiekowi możliwość uniknięcia bólu, który może oczekiwać na niego w przyszłości” pisał w II wieku p.n.e. indyjski filozof. Słowa te nabierają dodatkowego wymiaru w czasach, w których stres stał się nieodłącznym towarzyszem zapracowanego człowieka.

Co z kolei mówią współczesne badania? Poniekąd potwierdzają tezę Patańdźaliego. Podczas treningu jogi dominuje aktywność parasympatycznego układu nerwowego, który jest odpowiedzialny za odpoczynek organizmu i poprawę trawienia. Aktywność tego układu przeważa podczas snu i relaksu – wtedy czujemy się odprężeni i spokojni.

Joga przywraca prawidłowe napięcie mięśniowe (reguluje tonus mięśniowy). Poprzez ćwiczenia uczymy się też kontroli i normalizowania oddechu. Inne korzyści płynące z uprawiania jogi to m.in.: poprawa postawy ciała, poczucie kumulacji energii, większa wydolność organizmu, poprawa snu, odczuwalny mniejszy ból w przypadku niektórych dolegliwości, czy większy zakres ruchu w stawach.

– Praktyka asan jogi (czyli przyjmowanych pozycji ciała) ma na celu usunąć nabyte ograniczenia, otworzyć ciało, rozproszyć wszelkie słabości i blokady. Asany w zupełnie konkretny sposób oddziałują na różne organy poprzez wewnętrzny automasaż – ściskanie i rozciąganie, skręcanie, ugniatanie, rozszerzanie, wywoływanie drgania. Oczywiście pomagają także wzmocniać mięśnie szkieletowe i co ważniejsze – mięśnie głębokie oraz regulować pracę przepon ciała (przepona łuku stóp, dna miednicy, oddechowa, krtani) – mówi Magdalena Bałdys.

– Przyjmowanie różnych pozycji buduje krok po kroku umiejętność uważnego wsłuchiwania się w sygnały płynące z ciała, uczymy się w ten sposób jego języka, poprawia się propriocepcja, czyli czucie głębokie – dodaje ekspertka.

Zobacz też: Akupunktura – sposób na niepłodność?

Jak joga wpływa na nasz umysł?

Jeżeli chodzi o duchowe korzyści wynikające z praktykowania jogi, kluczową rolę odgrywa tutaj oddech.

-Pranajama, czyli techniki oddechowe, służą pogłębieniu rezultatów asan i jednocześnie służą jako narzędzie do wyciszania „umysłowego hałasu” i powściągania skrajnych emocji – tłumaczy nauczycielka jogi.

– Dzięki jodze i jej technikom stajemy się spokojniejsi, mniej wybuchowo reagujemy na różne sytuacje, potrafimy się skoncentrować, zwiększa się nasza odporność na stres. Dzięki pranajamie uczymy się także kontrolować przepływ energii w ciele i kierować ją tam, gdzie występuje deficyt – dodaje joginka.

Jak długo trzeba ćwiczyć jogę, żeby zauważyć pierwsze pozytywne dla zdrowia efekty? Czy to przywilej zarezerwowany wyłącznie dla wieloletnich praktyków?

– Już po kilku zajęciach można odczuć poprawę samopoczucia – przekonuje Magdalena Bałdys. – Najważniejsza jest jednak systematyczność, jeśli chcemy osiągnąć konkretne rezultaty. Wszystko też zależy od indywidualnych predyspozycji i problemów zdrowotnych – dodaje.

Jak wyjaśnia joginka, niektórzy już po miesiącu mogą odczuć zwiększoną elastyczność i kondycję, większy spokój i poprawę jakości snu. Inni z kolei na te efekty będą musieli poczekać 3-4 miesiące.

– Jeśli liczymy na poprawę koncentracji, wytrzymałości, równowagi, chcemy poprawić koordynację ruchów czy pozbyć się dolegliwości bólowych, powinniśmy uzbroić się w cierpliwość, dać ciału czas na adaptację. Szczególnie więcej czasu potrzebują nasze narządy wewnętrzne, aby poprawiło się ich funkcjonowanie. Czyli, aby poprawa była trwała, trzeba wytrwale praktykować! – podkreśla ekspertka.

Zobacz też: Ćwiczenia oddechowe pomagają walczyć ze stresem, obniżają ciśnienie i mogą złagodzić objawy astmy

Joga na płodność

Jak przekonuje nasza ekspertka,  joga może poprawić kobiecą płodność

– Joga pomaga przezwyciężyć przemęczenie i stres, które w bardzo dużym stopniu wpływają na układ hormonalny a tym samym – na płodność. Szczególnie joga hormonalna ma bardzo korzystny wpływ na płodność, ponieważ silnie stymuluje jajniki, przysadkę, nadnercza i tarczycę, czyli cały układ hormonalny – ale tylko wtedy, gdy kłopoty z płodnością mają podłoże hormonalne (z niedoboru lub nadmiaru hormonów) – wyjaśnia Magdalena Bałdys.

– Osoby, które długo starają się o poczęcie, powinny nastawić się przede wszystkim na nauczenie ciała, umysłu i ducha sztuki relaksacji – mówi. Pomocna może się okazać joga nidra, czyli jogiczny sen oraz różne techniki pranajamy, czy nawet medytacja.

Jeśli chodzi o praktykę asan, to ważne, by podczas dni płodnych bezwzględnie unikać wysiłku i praktykować jogę regeneracyjną, czyli pozycje bierne, utrzymywane w bezruchu, najczęściej z podparciem – wyjaśnia

Co ciekawe możemy wyróżnić kilka pozycji, które pozytywnie wpływają na damskie narządy rozrodcze. Opierają się one na zaleceniach Geety S. Iyengar, nauczycielki specjalizującej się w problemach kobiecych. Oto kilka rekomendowanych asan w wykonaniu Magdaleny Bałdys:

Salamba sarvangasana

Salamba śirsasana

Baddha Konasana

Paschimottanasana

Upavistha Konasana

Malasana

Supta Baddha Konasana

Supta Virasana

Zdjęcia pochodzą z kursu online „Boska w swoim ciele”.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Ekspert

Magdalena Bałdys

Pomaga kobietom odnaleźć w jodze delikatność, kobiecość i grację. Współpracuje z PortalYogi, dla którego pisze, nagrywa i wspiera radą oraz wiedzą ponad półtora tysięczną społeczność joginek i joginów z całej Polski. Prowadzi bezpłatne zajęcia on-line dla kobiet (https://www.facebook.com/groups/boginie/), prowadzi kursy jogi online, organizuje wyjazdowe warsztaty z jogą. Jej działalność można śledzić na www.bjogostan.pl i https://www.facebook.com/magdabaldysjoga.

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Kobiecość i niepłodność – czy rzeczywiście się wykluczają?

Czy niepłodność odbiera kobiecość
Kobiecość to m.in. geny i biologia, rozumiana jako zdolność wykonywania pewnych działań – fot. Fotolia

Kobiecość zawsze była definiowana poprzez możliwość dawania życia. Macierzyństwo jest zrośnięte z kobiecością, nawet wówczas, kiedy kobieta matką nie chce być. Czy niepłodność odbiera kobiecość?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jakąkolwiek drogą nie idzie kobieta, jakiekolwiek byłyby jej plany, pragnienia i możliwości, niemal na pewno zetknie się z tematem macierzyństwa. Może je wówczas przyjąć lub odrzucić.

Ta możliwość wyboru to w zasadzie nowość, zaledwie jedno, może dwa pokolenia kobiet mogą (niemal) swobodnie decydować o tym, czy chcą mieć dzieci. Nowością są również dostępne sposoby leczenia niepłodności.

Dlatego też możemy się zastanawiać, czym w obliczu tak poważnych zmian jest kobiecość? Czy jej definicja zmieniła się w ostatnich dziesięcioleciach? I jak bardzo kobiecość zależna jest od aktualnego „klimatu” społecznego. 

Zobacz też: Czy niepłodność jest karą?

Wiek wspomaganej rozrodczości

Jedna na pięć par ma kłopot z naturalnym zajściem w ciąże. Statystyki mówią również, że problem po stronie kobiety leży w co trzecim przypadku. Jednak wraz ze wzrostem liczby osób, które mają tego typu trudności, rośnie również dostępność różnych metod leczenia.

Co ważne – leczenia coraz bardziej skutecznego. Dla wielu kobiet problemy z zajściem w ciążę są więc czasowe i usuwalne, są fragmentem drogi do macierzyństwa. Inną szansę na macierzyństwo daje adopcja.

Możemy się więc zastanawiać, w jaki sposób niepłodność podważa poczucie kobiecości. Wydaje się, że zagrażająca jest sama myśl, że macierzyństwo może być niemożliwe. Ta myśl wiąże się z fantazją, że zaburzony zostaje naturalny, dany wszystkim jednakowo, porządek rzeczy.

Dzieci się pojawiają, kobiety zachodzą w ciążę, rodzą, karmią piersią – tak jest, nie zastanawiamy się nad tym, nie kwestionujemy tego. Nie zastanawiamy się więc również nad tym, czym jest kobiecość.

Możliwości leczenia czy też przysposobienia dziecka niezwiązanego z kobietą biologicznie otwiera nowe możliwości. A liczba kobiet, pochodzących przecież z każdego krańca społeczeństwa, korzystających z dobrodziejstw medycyny pokazuje, że kobiecość musi być czymś więcej niż prostą biologią. Jest wyborem. Nie tylko macierzyństwa, ale również drogi do niego.

Zobacz też: Kobiecość w niepłodności. Intymne wyznania kobiet

Czy niepłodność odbiera kobiecość?

Kobiecość to zapis norm i oczekiwań społecznych. Kobiecość to też wychowanie – oczekiwania wobec dziewczynek, żeby zachowywały się w określony sposób, pragnęły określonych rzeczy. Kobiecość to też nasze geny i biologia, rozumiana jako zdolność wykonywania pewnych działań.

Niepłodność na pewno zatrzymuje. To z kolei może budzić zaniepokojenie, zwłaszcza jeśli przywykłyśmy do działania, które ma zastępować lub odwracać uwagę od uczuć.

Niepłodność konfrontuje i urealnia. I zmusza samodzielnego zdefiniowania kobiecości. Bo czy nie jest „kobieca” kobieta, która idzie szczególnie wyboistą drogą do macierzyństwa, która poznaje funkcjonowanie swojego ciała w szczegółach i odważnie poddaje je kolejnym próbą? Lub ta, która uznaje swoje ograniczenia i decyduje się przyjąć dziecko urodzone przez inną kobietę? Lub też ta, która czuje, że na skutek różnych okoliczności nie może przyjąć dziecka?

Wydaje się, że poczucie kobiecości pochodzi raczej z wewnątrz niż jest definiowane przez czynniki zewnętrzne.

Tu kupisz e-magazyn Chcemy Być Rodzicami

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami