Przejdź do treści

Przeznaczenie poronienia

Poronienia

Kolejne dane przekonują, ze około 8% do 20% ciąż kończy się poronieniem przed dwudziestym tygodnie. Dla wielu kobiet jest to kolejne poronienie. Nie ma jednak wielu badań, które pokazywałyby, w jaki sposób poronienie wpływa na przeżywanie kolejnej ciąży. Nie ma natomiast wątpliwości, że wpływa. Jednocześnie nierzadko, zarówno ze strony personelu medycznego, jak i od samych matek płynie sugestia, że po poronieniu warto jak najszybciej zajść w ciążę. Poronienie jest traktowane jako przypadek, naturalna selekcja, z która nie należy wiązać nadmiernych emocji.

Jednak rozmowy z kobietami, które poroniły ujawniają, że za każdym, nawet wczesnym poronieniem, kryją się emocje, jak również różnego rodzaju wyobrażenia i myśli. Nie jest to wydarzenie, które przechodzi niezauważone. Kolejna ciąża, zwłaszcza jeśli następuje wkrótce po poronieniu, skutecznie odsuwa emocje związane z pierwotną stratą. Odsuwa nawet konieczność konfrontacji ze myślą, że miała miejsce jakakolwiek strata.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Druga i kolejne ciąże są dla kobiet, które doświadczyły wcześniej poronienia czasem szczególnym, w którym ujawniają się głęboko schowane lęki i wątpliwości.

 

Emanuela Quagliata [1] pisze, że poronienie bywa przeżywane jako katastrofa, trzęsienie ziemi, na skutek którego zniszczeniu ulegają mechanizmy obronne. Każda osoba ma jakąś własną granicę, której przekroczenie może prowadzić do takiego czy innego załamania. Te indywidualne predyspozycje, swoista odporność psychiczna i w konsekwencji sposób radzenia sobie z trudnościami wynikają z osobistej historii, rodzaju doświadczeń życiowych, jak również zdolności przystosowania się do zmieniających się okoliczności. Dlatego też jedni ludzie radzą sobie z trudnościami lepiej, inni gorzej. Podobnie jest z poronieniem; dla jednych kobiet będzie to poważny kryzys, z którego będą się podnosiły latami, inne uznają to wydarzenie za bolesne, ale dość szybko powrócą do wewnętrznej równowagi.

Jednym z czynników, które silnie wpływają na sposób przeżywania poronienia jest wcześniejsza śmierć w rodzinie, na przykład rodziców kobiety lub właśnie dziecka. Może się wówczas zdarzyć, że emocje pozornie przepracowane lub zaprzeczone zostają aktywowane w kolejnej ciąży. Mogą się one wówczas wydawać niezrozumiałe i nieadekwatne. Kobieta może tez czuć się zagrożona własną emocjonalnością, ponieważ nagle, wbrew informacjom płynącym od lekarzy i zdrowemu rozsądkowi, obawia się, że straci dziecko.

Wnętrze każdego człowieka wypełnione jest wspomnieniami oraz nieuświadomionymi wizerunkami ważnych dla nich osób oraz tego, jak było się przez te osobny traktowanym.

Zdarza się nam rozmawiać z osobami, które traktują siebie wyjątkowo brutalnie, nie mają dla siebie szacunku lub nie wierzą w swoje możliwości. „Obiektywnie” wydaje się, że nie mają powodów traktować siebie czy swoich osiągnięć surowo. Dziwi ta nieprzystawalność rzeczywistości oraz wyobrażeń. Ciąża również może być traktowana jako osiągnięcie, być może nawet najważniejsze w biegu życia kobiety. Trudności w jej osiągnięciu lub utrzymaniu muszą więc budzić skrajne emocje i aktywować dawno zapomniane „proroctwa”.

 

Pewna kobieta doświadczyła dwóch poronień, późnego i bardzo wczesnego. Kolejna ciąża, choć upragniona, budziła w niej silny niepokój i obawy, że sytuacja się powtórzy. Terapia pokazała, że kobieta ta była wychowywana przez bardzo surowego ojca, który dodatkowo był jej nauczycielem w szkole. Nie chcąc pokazać, że faworyzuje córkę, punktował każdy jej błąd i nieustannie poniżał. Kobieta uwewnętrzniła obraz własnego ojca, który jest okrutny, często bezlitosny i nadmiernie wymagający. Sama również siebie zaczęła tak traktować.

Bycie matką, zdolność stworzenia życia i utrzymania go są dowodem płodności. Tyle tylko, ze płodność nie jest tylko zdolnością cielesną. Osobie, która nosi wewnętrzne przekonanie, że niewiele znaczy, że z zasady jest w błędzie, nie jest w stanie wnieść niczego nowego do rzeczywistości, może nie być łatwo uwierzyć we własną płodność. W przypadku opisywanej pacjentki, ważną rolę odgrywała również nieświadoma, ale bardzo silna myśl, że strata jest jej przeznaczeniem.

Wiele kobiet może mieć takie myśli, choć niełatwo do nich dotrzeć. Mogą mieć przekonanie, że ich wnętrze, czasami rozumiane dosłownie jako chorujące lub niedoskonałe ciało, nie jest w stanie stworzyć nic, co miałoby szanse przetrwać. Wtedy poronienie boli, ale jednocześnie może tez być przeżywane jako swoiste spełnienie przeznaczenia.

 

Jeśli świat wewnętrzny kobiety zamieszkały jest przez osoby przesadnie wymagające, okrutne, zdystansowane, to też jest to świat bardzo ubogi. W sytuacji straty kobieta nie ma wewnętrznych zasobów, z których mogłaby skorzystać. Nie może siebie potraktować z wyrozumiałością i wrażliwością, ani tez sięgnąć po wsparcie ze stronny innych ludzi. Powtarza sobie to, co mogła słyszeć w przeszłości czyli na przykład że powinna się pozbierać, że inni mają gorzej, a ona jest młoda i zdrowa. Może też ze zdziwieniem zauważyć, że poronienie jest dla niej wydarzeniem naturalnym, przeznaczony,. Dla tych kobiet przekaz, że trzeba „myśleć pozytywnie” może być szczególnie druzgocący, ponieważ potwierdza istniejące w nich przekonanie, że poronienie jest efektem ich negatywnego nastawienia i niedoskonałości.
Bibliografia
Quagliata Emanuela, Becoming parents and overcoming obstacles, Karnac, 2013.

[1] Emanuela Quagliata, Becoming parents and overcoming obstacles, Karnac, 2013.

Więcej na ten temat w naszym dziale Poronienia

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami