Przejdź do treści

Przed poronieniem

Przed poronieniem

Dla większości kobiet poronienie jest zaskoczeniem, szokiem, nierzadko dramatem. Nie przygotowuje na nie statystyka, nie pomagają historie bliższych i dalszych znajomych, które przez to przeszły. Kobiety przez większość życia uczą się obserwować swoje ciało, znają mechanizmy jego funkcjonowania, rytm i cykl. I nagle to ciało zawodzi, w najbardziej okrutny sposób. Można myśleć, że to „ono” zawodzi”, to nie skrywające tajemnic ciało.

To, co zaczyna się dziać po poronieniu, cierpienie psychiczne, którego się doświadcza, jest często rozumiane jako konsekwencja traumatycznych doświadczeń. Tak też na pewno jest. Rozmiar skutków poronienia bywa różny, zależny od indywidualnych predyspozycji danej osoby oraz wsparcia, które dostaje.
Istnieje jednak wiele dowodów i wyrosłych na nich teorii wyjaśniających mechanizmy, które mogą stać za częścią poronień. Współczesna medycyna nie jest w stanie wskazać przyczyn większości utrat, zwłaszcza tych bardzo wczesnych. Nie znaczy to jednak, że nie warto ich szukać. Na każdym etapie ciąży, ale też na długo przed zapłodnieniem, w kobiecie ożywają różnorodne fantazje, a więc wyobrażone scenariusze, pragnienia i życzenia. Fantazje są ważną częścią życia psychicznego; zdaniem Freuda u podstaw zaburzeń nerwicowych leżą fantazje nieuświadomione, skonfliktowane i nierozwiązywalne bez pomocy odpowiednio przygotowanej osoby.

WOKÓŁ RODZICIELSTWA, CIĄŻY ORAZ PORONIEŃ NARASTA WIELE, CZĘSTO NIEDOSTĘPNYCH DLA ŚWIADOMOŚCI, FANTAZJI. WARTO SIĘ IM PRZYJRZEĆ, PONIEWAŻ TŁUMACZĄ ZŁOŻONOŚĆ I DRAMAT PORONIENIA.

Czy kolejność ma znaczenie?

Wiadomo, że kolejność narodzin ma znaczenie. Nieco inne doświadczenia ma pierworodny niż trzecie z kolei dziecko. Również dla kobiety ilość i kolejność ciąż ma swoją wagę i wiąże się z określonymi fantazjami. Pierwsza ciąża jest czasem dorastania, rozstawania się z dzieciństwem, psychologicznego dojrzewania. To z kolei wiąże się z emocjonalnym i psychicznym rozstaniem z własną matka.
Jest to ważne, ponieważ żeby stać się matką, trzeba mieć do tego gotowość i zgodę. Trzeba mieć też wystarczająco dobre doświadczenie w relacjach. Jeśli go brakuje, kobieta może całkiem jawnie nie chcieć mieć dzieci, a ciążę potraktuje jak dramat. Lub też może chcieć zostać matką w nadziei, że to pomoże jej poradzić sobie z deficytami, zwłaszcza z brakiem bezwarunkowej miłości.
Dojrzewanie i związane z nim zmiany są procesem rozwojowym, u większości kobiet przebiegającym naturalnie i bez zakłóceń. Jeśli jednak kobieta, zwykle nieświadomie, jest w jakiś sposób nadal uwikłana w dzieciństwo, ciąża i związana z nią kobiecość mogą wywołać ostry konflikt. Chcąc odrzucić kobiecość i dorosłość, można również odrzucić ciążę.
Jeśli z kolei kobieta doświadczyła nieadekwatnej opieki rodzicielskiej, była przeciążana na przykład opieką nad młodszym rodzeństwem, w dorosłości może pragnąć zostać matką, ponieważ takie jest wobec niej oczekiwanie społeczne lub chce to zrobić dla ukochanego partnera. Na świadomym poziomie rzeczywiście chce zostać matką i przykłada do tego wiele starań. Jednak na nieświadomym poziomie ciążę może traktować jak intruza. Symbolicznie więc poronienie może być wówczas wyjściem  z sytuacji. 

Dorastanie i rozstanie z matką

 
Jedna z pierwszych i najważniejszych psychoanalityczek, zajmujących się tematyką kobiecości, Dinora Pines, poświęciła również wiele uwagi poronieniom.
Pines podkreślała, że ciąża jest dla kobiety czasem regresu do jej bardzo wczesnych doświadczeń oraz symbiotycznej relacji z matką. Kobieta jest jednocześnie zaangażowana w podtrzymywanie nowego życia i mogą w niej ożywać uczucia związane z relacjami z matką właśnie oraz innymi ważnymi osobami z jej życia. Jeśli były to relacje dobre, kobieta może mieć wyobrażenie o samej sobie jako szczodrej i mogącej wiele dać. Jeśli jednak dobrych doświadczeń była pozbawiona i nie miała szansy ich przepracować i zrozumieć, negatywne uczucia wynikające z regresu mogą zostać „umieszczone” w ciąży i w dziecku. Tracąc ciążę, przestaje również odczuwać trudne emocje.

CIĄŻA JEST CZASEM SYMBIOTYCZNEJ RELACJI Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM, ABSOLUTNEJ ZALEŻNOŚCI, KTÓRA WIĄŻE SIĘ Z LICZNYMI POŚWIĘCENIAMI ZE STRONY KOBIETY. NIEKTÓRE Z PRZYSZŁYCH MATEK MÓWIĄ NAWET, ŻE CZUJĄ SIĘ JAK „ŻYWE INKUBATORY”. TO MOŻE BUDZIĆ NIECHĘĆ, ZŁOŚĆ, A W NIEKTÓRYCH OSOBACH NAWET PRZERAŻENIE NIE DO WYTRZYMANIA. MOŻNA NIEŚWIADOMIE FANTAZJOWAĆ O POZBYCIU SIĘ GO.

Nie wiadomo, dlaczego jedna ciąża się utrzymuje, a inna nie. Dlaczego niektóre kobiety rodzą bez żadnego problemu kilkoro dzieci, a inne tracą kolejne ciąże. Niewątpliwie wiele jeszcze ma na ten temat do powiedzenia medycyna.
Doświadczenie kliniczne pokazuje, że ambiwalencja jest doświadczeniem obecnym we wszystkich relacjach rodzic-dziecko; miłość i oddanie dziecku miesza się z niechęcią do niego i skrajnym czasem zmęczeniem. Helene Deutsch mówiła nawet, że macierzyństwo jest ze swej natury masochistyczne. Dzieci są jednocześnie kochane i porzucane. Podobne mechanizmy pojawiają się już na etapie wczesnej ciąży; radość, ekscytacja, oczekiwanie i jednocześnie lęk, niechęć, obawa. Niekoniecznie odrzucane jest samo dziecko, ale to co ono reprezentuje, czym umysł matki je obdarzył.
Nawet jednak, jeśli matka na skutek własnych doświadczeń życiowych oraz relacji z bliskimi ludźmi jest przepełniona gniewem, smutkiem i samotnością, nie znaczy to, że na pewno odrzuci swoje dziecko. Może być jej w macierzyństwie trudniej, choćby dlatego, że nie ma wsparcia, niezbędnego w pierwszych miesiącach życia dziecka. Nie o pewność chodzi, ale o otwartość na różne możliwości, na myślenie o sobie.

NAWET NAJTRUDNIEJSZE DOŚWIADCZENIA NIE MUSZĄ MIEĆ BEZPOŚREDNIEGO PRZEŁOŻENIA NA STRATĘ CIĄŻY. NIE MOŻNA TEŻ POWIEDZIEĆ, ŻE KOBIETA JEST W JAKIKOLWIEK SPOSÓB „ODPOWIEDZIALNA” ZA TRUDNOŚCI W JEJ UTRZYMANIU.

Poronienie jest stratą, która wiąże się z bólem, rozpaczą, nierzadko poważnym kryzysem. Można jednak dać sobie szansę i zastanowić się, czy ciało nie próbuje opowiedzieć jakiejś historii, której słowami nie można w danym momencie ująć. Wtedy też łatwiej szukać pomocy i zacząć sobie współczuć.

Wersja elektroniczna magazynu zawsze na e.chbr.pl

Autor

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami