Przejdź do treści

Do szpitala psychiatrycznego za chęć aborcji? Tego oczekuje Ordo Iuris

Smutna kobieta spogląda przez okno / Ilustracja do tekstu: Szpital psychiatryczny za myśl o aborcji? Nowa propozycja Ordo Iuris

Ordo Iuris nie ustaje w próbach ograniczenia kobietom należnych im praw. Dr Błażej Kmieciak, koordynator należącego do tej instytucji Centrum Bioetyki, wyszedł niedawno z propozycją, by kobiety, które planują terminację ciąży, umieszczać w zakładzie psychiatrycznym. Przeciw tym pomysłom stanowczo protestuje Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.

Podczas konferencji „Życie ze skutkami aborcji: stan obecny i perspektywy”, która 4 kwietnia br. odbyła się w Sejmie RP, zaproszeni prelegenci rozważali kwestię tzw. syndromu poaborcyjnego. Podczas jednej z dyskusji dr Błażej Kmieciak zauważył, że obecne prawo w niektórych sytuacjach pozwala na umieszczenie kobiety w ciąży w szpitalu psychiatrycznym. Dotyczy to sytuacji, gdy stanowi ona zagrożenie dla siebie lub dla innych. Ekspert Ordo Iuris uznał jednak, że tę przesłankę powinno się stosować także w sytuacji, gdy kobieta chciałaby… przerwać ciążę.

– Problem jednak w tym, że jeżeli chce skrzywdzić dziecko, które nosi pod sercem, nie można jej umieścić w placówce psychiatrycznej, ponieważ z punktu widzenia obowiązującego w Polsce prawa to dziecko nie jest jeszcze jej rodziną – mówił.

Zaznaczył przy tym, że to myślenie należy zmienić.

ZOBACZ TEŻ: Przełomowa decyzja sądu ws. drastycznych billboardów. Mamy precedens!

Krok ku ubezwłasnowolnieniu kobiet

Te kontrowersyjne słowa zaniepokoiły wielu przedstawicieli organizacji pozarządowych.

„Systematyczne szerzenie narracji o tym, jak dużym zagrożeniem jest kobieta, kompletne pomijanie jej potrzeb i praw oraz zrównywanie zarodka lub płodu z bezbronnymi kilkuletnimi dziećmi, mają stworzyć warunki do wprowadzenia mechanizmów ubezwłasnowolniania kobiet, by pełniły głównie funkcje prokreacyjne. Wydaje się, że w uporczywych działaniach organizacji Ordo Iuris, która – przypomnijmy – była autorką projektu ustawy przewidującego karanie kobiet więzieniem za aborcję, chodzi nie o samą aborcję i życie poczęte, ale o całkowitą kontrolę kobiet” – zaznacza Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny w wydanym oświadczeniu.

Przedstawicielki Federacji podkreślają, że to kobieta jest pacjentką, a nie płód.

„Obowiązek należytej staranności przy prowadzeniu ciąży wynika z konieczności ochrony zdrowia reprodukcyjnego kobiety. Płód dopiero z urodzeniem zyskuje odrębność wobec ciała kobiety, podmiotowość prawną i ochronę prawną równą człowiekowi” – piszą.

CZYTAJ TAKŻE: Annika Strändhall: Prawo pacjentki jest najważniejsze

Propozycja Ordo Iuris to „środek bezprawny i nieproporcjonalny”

Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny wyjaśnia, że obowiązująca ustawa o ochronie zdrowia psychicznego przewiduje niewiele przesłanek uprawniających do leczenia psychiatrycznego w szpitalu bez zgody danej osoby. Chodzi mianowicie o sytuacje, w których dotychczasowe zachowanie danej osoby „wskazuje na to, że z powodu tej choroby zagraża bezpośrednio własnemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób”.

„Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie nakazuje rygorystyczną interpretację, w której nie mieści się rozważanie kobiety o skorzystaniu z prawa do przerwania ciąży. W jej świetle propozycja Ordo Iuris jest pogwałceniem praw kobiet, środkiem bezprawnym i nieproporcjonalnym” – pisze Federacja w wydanym oświadczeniu.

Pełne stanowisko Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny można przeczytać pod tym adresem (PDF).


PRZECZYTAJ TEŻ: Grozi nam nie tylko zakaz aborcji. Czy przed nami też koniec in vitro i badań prenatalnych?

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Najnowsze artykuły