Przejdź do treści

Próba mimo straty

Kluczowe jest przeżycie emocji towarzyszących poronieniu i otwarcie na partnera – fot. Fotolia

Marzenie o dziecku pryska jak mydlana bańka, jedyną receptą wydaje się wtedy czas. Wreszcie pojawia się myśl – może warto spróbować jeszcze raz. A za nią pytania: Czy na pewno? Ile musi upłynąć tygodni albo miesięcy, by znów ujrzeć zielone światło?

Planowanie ciąży po poronieniu to sprawa indywidualna, nie da się stwierdzić, że w każdym wypadku będzie to 6 czy 10 tygodni, choć niektórzy lekarze zgodzą się z takim stwierdzeniem. Inni zalecą poczekać z próbą do pierwszej miesiączki. Określenie wieku kolejnej ciąży nie będzie stanowiło wówczas trudności. Hormony wracają do normy, organizm odbudowuje zapasy substancji odżywczych, w tym żelaza, szczególnie ważnego, jeśli przy poronieniu utraciło się dużo krwi. Odczekanie wskazane jest szczególnie po zabiegu łyżeczkowania.

Wstrzymanie planów rodzicielskich to często najlepsze, co można zrobić po utracie ciąży. Chodzi zarówno o aspekt fizyczny, jak i psychiczny. Odczekanie kilku tygodni pozwoli inaczej postrzegać własne ciało, skłania do powrotu do życia intymnego, z drugiej strony czas zaciera nieco przeszłe wydarzenia. A co było przyczyną poronienia, można wywnioskować z badań przeprowadzanych przed podjęciem kolejnej próby. Są to badania krwi, USG macicy i testów genetycznych obojga rodziców. Diagnoza powinna być czynnikiem decydującym o rozpoczęciu ponownych starań.

Dostęp dla posiadaczy Konta Premium

Kup Konto Premium

Ten artykuł był opublikowany w jednym z naszych magazynów Chcemy Być Rodzicami. Aby zobaczyć materiał wykup Konto Premium.
Autor

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl