Przejdź do treści

Poznamy skuteczność klinik in vitro?

Stowarzyszenie Nasz Bocian od dawna wielokrotnie zwracało się do Ministerstwa Zdrowia o podanie danych dotyczących skuteczności klinik będących realizatorami rządowego programu refundacyjnego. Do tej pory bezskutecznie.

W czwartek, tj. 22 października Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał wyrok w sprawie dostępu do informacji publicznej. Sprawa ze skargi Stowarzyszenia Nasz Bocian dotyczyła udostępnienia przez Ministra Zdrowia wyników skuteczności leczenia przez poszczególnych Realizatorów rządowego Programu Leczenia Niepłodności Met. Zapłodnienia Pozaustrojowego. Sąd podkreślił, że organ ma obowiązek udzielić informacji publicznej w zakresie sprecyzowanym przez wnioskodawcę, a nie wg. własnego uznania. Wyrok jest nieprawomocny.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dzisiejszy wyrok jest krokiem polskiego wymiaru sprawiedliwości w stronę realizacji konstytucyjnej zasady demokratycznego i przejrzystego systemu sprawowania władzy, a także kolejnym tego typu orzeczeniem zmuszających urzędników do udostępniania zainteresowanym ważnych informacji.
 
Wiedza dotycząca skuteczności poszczególnych klinik będzie mogła być podstawą realnej oceny klinik czy tworzenia popularnych rankingów. Dostęp do tej wiedzy jest istotną informacją dla wielu pacjentów, którzy na jej podstawie mogą wybierać miejsce w którym będą się leczyć. Taki wybór jest istotny również dlatego, że w leczeniu niepłodności czas gra kluczową rolę i nie każdy może pozwolić sobie na pomyłkę. Niestety, do tej pory urzędnicy – nie tylko w tej sprawie – są nauczeni ukrywać przed społeczeństwem informacje zasłaniając rożnymi przepisami. Taka postawa bardziej wynika z mentalności a nie z regulacji prawnych. Dlatego cieszy kolejny wyrok, który nakłada na urzędników obowiązek udzielania społeczeństwu informacji. Informacji publicznej, dlatego możemy i powinniśmy ją znać, w takim zakresie o jaki zawnioskujemy a nie wg uznania urzędu.
Jolanta Drzewakowska, Karina Sasin

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

In vitro zwiększa ryzyko nadciśnienia u dzieci

in vitro zwiększa ryzyko nadciśnienia u dzieci
fot. Fotolia

U dzieci poczętych dzięki technikom wspomaganego rozrodu, w tym in vitro, występuje aż sześciokrotnie wyższe ryzyko wystąpienia nadciśnienia tętniczego – alarmują naukowcy. Choroba może pojawić się już w wieku nastoletnim. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Naukowcy ze Szpitala Uniwersyteckiego w Bernie przeanalizowali stan zdrowia 97 zdrowych nastolatków. Podzielili ich na dwie grupy: w pierwszej znalazło się 54 dzieci, które urodziły się dzięki technikom wspomaganego rozrodu, a w drugiej 43 dzieci spłodzonych naturalnie. Wszystkie dzieci były w podobnym wieku, miały porównywalny indeks masy ciała, wagę urodzeniową i przybliżony profil ryzyka chorób układu krążenia.

Okazało się, że 11- i 12-latkowie „z in vitro” mieli o 25 proc. węższą tętnicę ramienną (czyli główne naczynie krwionośne w ramieniu) niż dzieci z grupy kontrolnej. Ich tętnice miały również grubsze ściany.

Lekarze zaobserwowali także, że u 16- i 17-latków z grupy pierwszej istniało o wiele wyższe ryzyko wystąpienia nadciśnienia tętniczego. Po 24-godzinnej obserwacji okazało się też, że w grupie in vitro poziom ciśnienia skurczowego i rozkurczowego był wyższy niż u pozostałych dzieci.

Co istotniejsze, u ośmiu osób z grupy poczętych w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego już rozwinęło się nadciśnienie. Dla porównania, na chorobę nadciśnieniową cierpiał tylko jeden nastolatek z grupy kontrolnej.

Wyniki badań szwajcarskich naukowców ukazały się w magazynie „Journal of the American College of Cardiology”

Zobacz także: 6 rzeczy, których prawdopodobnie nie wiesz o in vitro

In vitro zwiększa ryzyko nadciśnienia u dzieci

To badanie potwierdza wcześniejsze przypuszczenia naukowców. Poprzednie eksperymenty na myszach wykazały, że zwierzęta poczęte dzięki in vitro mają problemy z sercem.

„Techniki wspomaganego rozrodu umożliwiły posiadanie potomstwa milionom niepłodnych par” – możemy  w przeczytać magazynie „Journal of the American College of Cardiology”. Jak uważają eksperci, ten sukces może mieć jednak wysoką cenę.

Naukowcy podkreślili, że w swoim badaniu wzięli pod uwagę również stan zdrowia matek w trakcie ciąży i uważają, że „zmiany układu sercowo-naczyniowego są związane z samą procedurą in vitro”.

Dzięki temu odkryciu lekarze będą mogli w przyszłości ograniczyć ryzyko zachorowania na nadciśnienie u milionów dzieci, które narodzą się dzięki pomocy technik wspomaganego rozrodu.

Jak podkreślają eksperci, rodzice powinni przypilnować, aby ich dzieci częściej ćwiczyły i zdrowo się odżywiały. Zalecają również rozpoczęcie odpowiedniej terapii już od najmłodszych lat.

Zobacz także: Niepłodność i choroby serca mogą mieć wspólne podłoże. Naukowcy odkryli nowe powiązania

Kolejne badania rozwieją wątpliwości

– Istnieje coraz więcej dowodów na to, że IVF wpływa na pracę naczyń krwionośnych u dzieci, jednak długoterminowe konsekwencje nie były do tej pory znane – mówi autorka badań, dr Emrush Rexhaj. – Teraz wiemy, że in vitro aż sześciokrotnie podwyższa ryzyko wystąpienia nadciśnienia krwi u dziecka – dodaje.

– Techniki wspomaganego rozrodu to również ingerencja w embriony we wczesnym stadium rozwoju, czyli w czasie, w którym mogą być szczególnie narażone na zewnętrze zakłócenia – wyjaśnia światowej sławy ekspert od chorób serca – dr Yutang Wang .

– Dlatego nie jest zaskoczeniem, że in vitro może zwiększać podatność danej osoby na niektóre choroby – dodaje. – Badania, które zostaną przeprowadzone w przyszłości dadzą odpowiedź, czy IVF zwiększa ryzyko wystąpienia udaru i zawału serca. Pilnie potrzebujemy również badań nad metodami minimalizowania tego ryzyka – zwraca uwagę dr Wang.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

W kolejce po rodzicielskie szczęście. Ogromne zainteresowanie programem dofinansowania in vitro

Mężczyzna podczas konsultacji /Ilustracja do tekstu: Program dofinansowania in vitro w Słupsku: kolejki chętnych
Fot.: mat. prasowe INVICTA

Program dofinansowania in vitro w Słupsku wystartował w sierpniu tego roku. Po zaledwie kilku tygodniach okazało się, że chętnych jest znacznie więcej niż miejsc. Kliniki leczenia niepłodności już tworzą listy na przyszły rok. O czym pamiętać podczas zgłoszeń?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Program dofinansowania in vitro w Słupsku realizowany jest od połowy 2018 r., a jego koniec przewidziano na grudzień 2022 r. Każdego roku na procedury zapłodnienia pozaustrojowego przeznaczone zostanie 100 tys. złotych z budżetu miasta. Pozwoli to dofinansować do 20 zabiegów in vitro rocznie; łącznie z pomocy finansowej w leczeniu niepłodności skorzysta 100 par.

ZOBACZ TAKŻE: Pozytywna ocena AOTMiT dla słupskiego programu in vitro

Program dofinansowania in vitro: szansa na rodzicielstwo dla par z niepłodnością

Dotowane zabiegi oferują kliniki: INVICTA, Invimed i Gameta. Na chętnych nie musiały czekać – zainteresowanie udziałem w miejskim programie wyrazili na długo przed rozpoczęciem zapisów.

– Niektórzy pacjenci dzwonili do nas miesiąc w miesiąc, wciąż dopytując, czy już można się zapisać – mówi Agnieszka Linda -Majewska, koordynator medyczny Kliniki INVICTA w Słupsku.

Jak tłumaczy, wielu chętnych to pary, które kiedyś już korzystały z usług kliniki, jednak nie zdecydowały się na in vitro głównie ze względu na wysokie koszty zabiegu.

– Przykładowo: jedna nasza pacjentka wspólnie z mężem bezskutecznie stara się o dziecko już od czterech  lat,  próbowali różnych metod, ale zabieg in vitro był do tej pory poza ich zasięgiem finansowym. Teraz, dzięki dofinansowaniu, brak funduszy nie będzie przeszkodą na drodze do szczęśliwego rodzicielstwa dla zapisanych par – mówi.

CZYTAJ TEŻ: 5 mitów o niepłodności. Też to słyszysz?

Program dofinansowania in vitro w Słupsku: wymagania

Zgodnie z wytycznymi, aby skorzystać z programu, para (kobieta i mężczyzna) powinna od co najmniej roku mieszkać na terenie miasta Słupska i tu rozliczać się z podatków. Warunkiem udziału w programie jest stwierdzona przyczyna niepłodności lub nieskuteczne leczenie niepłodności w okresie 12 miesięcy poprzedzających zgłoszenie. Pary powinny również posiadać bezpośrednie wskazanie do skorzystania z metody in vitro. Dodatkowym warunkiem jest stwierdzenie u kobiety odpowiedniego poziomu rezerwy jajnikowej (stężenie hormonu AMH powyżej 0,7ng/ml).

Para będzie mogła skorzystać z programu dofinansowania in vitro w Słupsku, o ile wcześniej nie korzystała z publicznej dotacji na ten cel.

– Zgodnie z wytycznymi, para, która zgłosi się do programu, najpierw przechodzi kwalifikację medyczną. W następnej kolejności prosimy o udostępnienie PIT-ów, które poświadczą, że pacjenci mieszkają w Słupsku i w tym mieście rozliczają się z podatku – wyjaśnia Linda-Majewska. – Nie ukrywam, że chętnych jest bardzo dużo. Na obecną chwilę mamy już wszystkie 11 miejsc zajętych, ale zapisujemy chętne pary na przyszły rok. Zachęcamy do kontaktu, im szybciej tym lepiej – dodaje przedstawicielka Kliniki INVICTA w Słupsku.

Pacjenci, którzy chcieliby uzyskać więcej informacji o dotowanej procedurze in vitro w Klinice INVICTA, mogą zadzwonić na gdańską infolinię: 58 58 58 800.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Dofinansowanie in vitro w Warszawie przyniosło im szczęście. Na świecie jest już szóstka dzieci

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Jak zwiększyć szansę na powodzenie in vitro? Oto 5 wskazówek

Jak zwiększyć szansę na powodzenie in vitro
fot. Fotolia

Jesteś przed in vitro i ze zniecierpliwieniem czekasz na wynik testu ciążowego? Zobacz, w jaki sposób możesz zwiększyć szansę na powodzenie procedury.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Okazuje się, że niektóre rytuały mogą mieć pozytywny wpływ na całą procedurę in vitro. Jak to możliwe? Poznaj 5 nawyków, które ci w tym pomogą.

Jak zwiększyć szansę na powodzenie in vitro? Wysypiaj się

Dobry dzień zaczyna się od dobrego snu. Każda z nas jest inna i ma odmienny rytm dnia, jednak warto ustalić zasadę, że 7-8 godzin snu dziennie to konieczna dawka odpoczynku dla naszego organizmu.

Jedno z ostatnich badań wykazało, że panie, które przestrzegały powyższej reguły, miały o 14 proc. wyższe szanse na zajście w ciążę po in vitro niż kobiety, które spały krócej lub dłużej.

Sen powiązany jest również z melatoniną. To silny przeciwutleniacz, istnieją również dowody na to, że prawidłowy poziom melatoniny ma korzystny wpływ na jakość i liczbę komórek jajowych.

Zobacz także: Naukowcy pracują nad metodą zwiększającą skuteczność in vitro. Wykorzysta badanie genów

Jak zwiększyć szansę na powodzenie in vitro? Uważaj na węglowodany

Jeden z lekarzy zauważył, że u pacjentek, u których spodziewał się najwyższego wskaźnika powodzeń in vitro, rozwijały się słabej jakości komórki jajowe, a później embriony.

Po dokładniejszym wywiadzie doktor zauważył, że te pacjentki na śniadanie jadły zazwyczaj płatki z mlekiem lub tosty, na obiad raczyły się kanapkami, a wieczorami zajadały się makaronem. Tego typu dieta bogata jest w wysoko przetworzone węglowodany.

Okazało się, że kiedy pacjentki włączyły do jadłospisu pokarmy bogate w białko i ograniczyły spożycie węglowodanów, wskaźnik powodzenia zabiegu wzrósł do 67,3 proc.

Nie oznacza to oczywiście, że musisz całkowicie rezygnować z drobnych przyjemności, jednak pierwszeństwo w diecie powinny mieć produkty bogate w białko i węglowodany pełnoziarniste.

Zobacz także: Nieudane IVF – co robić?

Jak zwiększyć szansę na powodzenie in vitro? Ogranicz spożywanie soków i słodzonych napojów

Być może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale kupowany w kartonie sok pomarańczowy ma bardzo wysoką zawartość cukru. Oznacza to, że po jego wypiciu organizm będzie produkował więcej insuliny, aby spróbować obniżyć poziom glukozy we krwi.

Długotrwała ekspozycja na duże ilości insuliny może prowadzić do insulinooporności, co z kolei może zwiększać ryzyko wystąpienia problemów zdrowotnych (np. cukrzycy) i wpłynąć na sposób funkcjonowania innych hormonów, niezbędnych do zakończonej sukcesem procedury in vitro.

Zobacz także: Ftalany i ich wpływ na ciążę i płód

Jak zwiększyć szansę na powodzenie in vitro? Unikaj chemikaliów

Okazuje się, że wiele kosmetyków, w tym szampony, w swoim składzie zawiera szkodliwe substancje, takie jak ftalany i parabeny. To właśnie one sprawdzają, że szampon pieni się i pięknie pachnie.

W dłużej perspektywie substancje te zaburzają gospodarkę hormonalną, co oznacza, że mogą one wpływać na poziom estrogenóww organizmie. Wysoki poziom tego hormonu może z kolei negatywnie wpłynąć na powodzenie procedury in vitro.

Podobnie jak w przypadku szamponów, tak i pachnące proszki do prania naszpikowane są substancjami zaburzającymi gospodarkę hormonalną organizmu. Warto zrezygnować z wszelkich płynów zmiękczających i postawić na hipoalergiczne produkty.

Zobacz także: Uważaj! Niebezpieczne substancje na paragonach szkodzą płodności

Jak zwiększyć szansę na powodzenie in vitro? Nie przyjmuj paragonów

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że na paragonach znajduje się trująca substancja bisfenol A (BPA). Związek ten wykorzystywany jest do produkcji tworzyw sztucznych. Podejrzewa się, że bisfenol A może być przyczyną wielu chorób.

BPA oddziałuje na estrogeny i hormon tarczycy, zaburza płodność, ma wpływ na rozwój otyłości i cukrzycy II stopnia. Łączy się go również z autyzmem, przedwczesnymi porodami i szybszym dojrzewaniem.

Obawy przed negatywnymi skutkami BPA skłoniły koncerny do zastąpienia związku mniej inwazyjną wersją – BPS. Analizy sugerują jednak, że bisfenol S zakłóca rozwój płodu w macicy matki.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Fertility Road

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Przygotowanie do in vitro – jak wygląda? [FILM]

Przygotowanie do in vitro to długi proces, który składa się z kilku etapów. Jak wygląda?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Całe przygotowanie można ogólnie podzielić na cztery kategorie. Wymieniamy tu:

  • Stymulację hormonalną
  • Punkcję jajników
  • Pobranie nasienia
  • Zapłodnienie in vitro – klasyczne lub ICSI

Więcej szczegółów znajdziesz w filmiku powyżej!

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.