fbpx
Przejdź do treści

18 poronień i 13 lat starań. „Nie żałujemy, że tak długo się staraliśmy”

poronienia nawracające
fot. Unsplash - Oleg Sergeichik

Wraz z mężem pragnęła gromadki dzieci. Nawracające poronienia uniemożliwiały im jednak powiększenie rodziny. Czy to marzenie się spełniło?

33-letnia Debra Cowgill miała już jednego synka. Marzyła z mężem, aby powiększyć swoją rodzinę o jeszcze jednego malucha. Okazało się jednak, że kobieta ma ogromne problemy z donoszeniem ciąży. W ciągu dziesięciu lat starań poroniła16 razy.

– To było dla mnie niezwykle trudne, kiedy w ciąży wracałam do tego samego gabinetu i po każdym badaniu dowiadywałam się, że serduszko dziecka nie bije – mówi Cowgill.

Dodatkowo Corey, synek Debry i jej męża Darrena, bardzo przeżywał sytuację. – Codziennie pytał, czy będzie miał brata lub siostrę. Myślę, że to dzięki niemu przetrwaliśmy ten ciężki czas – zaznacza kobieta.

Pierwsze próby i poronienia nawracające

Debra i Darren o dziecko zaczęli się starać w 2004 roku. Pierwsze dwie próby zakończyły się niestety poronieniem. Wkrótce potem Debra zaszła w ciążę i urodziła zdrowego chłopca- Coreya.

Na przestrzeni lat małżeństwo starało się o rodzeństwo dla syna, jednak po kilku kolejnych poronieniach lekarz zlecił testy mające ustalić przyczynę problemu.

Okazało się, że w przypadku państwa Cowgill nie było żadnego medycznego wytłumaczenia nawracających poronień. Nie było też zatem żadnych przeciwwskazań, aby próbować dalej.

Wielka nadzieja i wielki strach

W międzyczasie u Debry wykonano zabieg łyżeczkowania macicy. W roku 2017 kobieta ponownie zaszła w ciążę. Ciąża rozwijała się prawidłowo. – Kiedy pierwszy raz poczułam, jak dziecko kopie, bardzo się uspokoiłam. To sprawiło, że uwierzyłam, że wszystko dzieje się naprawdę. Wsłuchiwanie się w bicia jego serca było wzruszające – powiedziała Debra.

Tym razem wszystko skończyło się szczęśliwie i 2 maja 2018 roku para powitała na świecie swojego drugiego syna Taylora. Corey jako pierwszy z rodziny zobaczył młodszego brata. Dziś z zapałem zajmuje się maluszkiem, jest dla niego wręcz jak trzeci rodzi. – Zabiera go nawet do swojej sypialni, żeby oglądać mecz Liverpoolu – śmieje się Debra.

– Nie żałujemy, że tak długo się staraliśmy, ponieważ wszystko dzieje się z jakiegoś powodu. Teraz mamy perfekcyjną rodzinę – mówi szczęśliwa mama.

Źródło: Daily Mail

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Anna Wencławska

Redaktorka serwisu Chcemy Być Rodzicami. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.