Przejdź do treści

Poród w czasach koronawirusa – historie młodych rodziców

poród koronawirus
Fot kipgodi/ 123RF

Brak osoby towarzyszącej, zamknięty oddział, personel szpitala w kombinezonach – tak wygląda poród w czasach pandemii. Narodziny dziecka, będące dla wielu jedną z piękniejszych i szczęśliwszych chwil życia, w dobie koronawirusa przepełnione są strachem i lękiem. Niecodzienna sytuacja niekorzystnie wpływa na młode matki, które inaczej wyobrażały sobie dzień przywitania dziecka na świecie. Choć przytoczone historie dotyczą Brytyjek, polska rzeczywistość wygląda bardzo podobnie.

Narodziny Teddy’ego

Siedząc sama z dzieckiem w domu, podczas gdy mój mąż Wayne od dwóch godzin jeździ od sklepu do sklepu, desperacko szukając mleka w proszku, nie po raz pierwszy płakałam ze smutku i gniewu (…)

Spędziłam dziewięć miesięcy wyobrażając sobie, jak magiczną chwilą będzie przywiezienie naszego dziecka do domu. Zamiast tego był to najbardziej przerażający czas mojego życia. Przed narodzinami Teddy’ego nieszczególnie martwiłam się COVID-19. Liczba zakażeń i zgonów w Wielkiej Brytanii była jeszcze stosunkowo niska, więc nie wydawało się to aż tak poważne – wspomina Sammy.

Kiedy jednak zaczęłam rodzić, poinformowano mnie, że zmianie uległy zasady dotyczące odwiedzin i mąż nie mógł spać ze mną na oddziale. Miałam traumatyczny poród i wymagałam transfuzji krwi. Nie spałam, cicho szlochałam w ciemności, trzymając Teddy’ego w ramionach. (…) W szpitalu spędziłam cztery dni, jednak dopiero w połowie pobytu, około 10. marca, poczułam znaczącą poprawę.

Dzień po powrocie do domu, nasi bliscy po raz pierwszy i zarazem po raz ostatni, odwiedzili naszego synka. Następnego dnia położna środowiskowa oznajmiła, że powinniśmy całkowicie się odizolować, by chronić Teddy’ego. (…) Odkąd Teddy skończył pięć dni, żaden specjalista go nie widział, więc nie wiemy nawet, czy nasz synek rozwija się prawidłowo. (…)

Karmiąc w nocy Teddy’ego, zastanawiam się, kiedy ten przerażający czas minie?

Narodziny Willow

Zaledwie 36 godzin po tym, jak Pip urodziła, byliśmy z powrotem w szpitalu z naszą ledwo urodzoną córeczką, która niekontrolowanie się trzęsła. Samo w sobie było to przerażające – co więcej, usłyszeliśmy w wiadomościach, że potwierdzono osiem przypadków COVID-19 w naszym szpitalu West Sussex Health Trust. (…) Czekaliśmy na wyniki testu, które na szczęście pokazały, że Willow była po prostu odwodniona – wspomina Charlie, świeżo upieczony tata, którego cytuje dailymail. (…)

Nasza córeczka urodziła się dwa tygodnie przed wyznaczonym terminem; prawdopodobnie wiedziała, że lepiej przyjść na świat wcześniej. To był najlepszy dzień mojego życia! (…)

W czasie trwania izolacji, mamy niesamowitą szansę, by jako nowa rodzina stworzyć więź. Jest to przywilej bycia „przytulonym” w domu. (…)

Narodziny Emily

Będąc ekspertką w martwieniu się, myślałam, że wyobraziłam już sobie wszystkie rzeczy, które mogą pójść nie tak w czasie mojej ciąży. Muszę jednak przyznać, myśl, że będę rodzić w czasie, gdy świat walczy z pandemią, nie przeszła mi przez głowę. (…)

Fantastyczna położna podczas wizyt domowych informowała mnie o najnowszych procedurach, izolatkach dla matek zainfekowanych COVID-19, a ja w tym czasie wyobrażałam sobie poród w otoczeniu ludzi w kombinezonach. Zaczęłam rodzić o 22:00 w przeddzień wyznaczonego terminu. (…)

Szpitalne centrum porodowe, z którego bardzo chciałam korzystać, było zamknięte z powodu niedoborów położnych. Sale porodowe też były pełne. Gdy wciąż czekałam na swoją kolej, odeszły mi wody. Dwie minuty później moje dziecko urodziło się na wózku. (…)

Byłam wypełniona szczęściem. Pocałowałam ją w małą główkę i mentalnie przeprosiłam za przerażający świat, na który przybyła. (…)

Poród w czasach koronawirusa jest bez wątpienia jedną z trudniejszych sytuacji dla młodej mamy, która zupełnie inaczej wyobrażała sobie moment narodzin dziecka. Pozostaje nam jednak mieć nadzieję, że wkrótce obudzimy się w zdrowszym świecie.

Źródłem przytoczonych historii jest dailymail, gdzie znajdują się ich pełne wersje (w naszym artykule przetłumaczone zostały fragmenty).

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Klaudia Kierzkowska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, miłośniczka podróży, teatru i włoskiej kuchni.