Przejdź do treści

Polski wynalazek, który może pomóc tysiącom mężczyzn. Co potrafi CoolMen?

chłodzenie jąder CoolMen
fot. CoolMen

Polacy stworzyli właśnie niesamowity wynalazek, który ma zwiększyć płodność mężczyzny. Gadżet jest prosty w obsłudze, dyskretny i, jak zapewnia producent, w krótkim czasie poprawia parametry nasienia. Mowa o urządzeniu CoolMen.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak pokazują statystyki, obecnie co piąta, a według niektórych danych, nawet co czwarta para ma problemy z płodnością.

Współczesny tryb życia związany z pracą w pozycji siedzącej, niedoborem aktywności, ubogą dietą i częstym użytkowaniem urządzeń elektrycznych sprawia, że temperatura jąder odbiega od normy.

Tymczasem nadmiar ciepła w tym miejscu w połączeniu ze stresem, czy złym odżywianiem, jest jednym z głównych czynników obniżających parametry nasienia. Okazuje się, że podwyższenie temperatury jąder o zaledwie 1 ° C prowadzi do zaburzeń produkcji plemników.

Zobacz także: Polacy mają coraz większy problem z płodnością. „Jest populacyjne pogorszenie parametrów nasienia”

Temperatura niszczy plemniki! Pomóc może chłodzenie jąder

– Podwyższona temperatura ciała, moszny, BEZWZGLĘDNIE ma wpływ na kondycję plemników, które w warunkach naturalnych muszą płynąć ruchem postępowym (do przodu) – wyjaśnia dr. n. biol. Wojciech Sierka, embriolog w Klinice Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej GYNCENTRUM w Katowicach.

– DNA w główce plemnika jest bardzo wrażliwe na ciepło. Pod wpływem temperatury ulega ono fragmentacji. DNA budując chromosomy odpowiada za dziedziczenie cech, więc uszkodzone DNA to uszkodzone chromosomy, a w konsekwencji obniżona płodność lub jej zupełny brak. Badania naukowe wskazują na duże problemy rozrodcze mężczyzn wykonujących zawody takie jak spawacz, górnik, maszynista, czy kolejarz – dodaje ekspert.

Sposób na to znaleźli naukowcy z Politechniki Warszawskiej oraz Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Polacy opracowali właśnie urządzenie, które w znacznym stopniu ma poprawić jakość nasienia.

CoolMen to innowacyjne urządzenie stabilizujące temperaturę jąder w optymalnym zakresie. W krótkim czasie CoolMen istotnie poprawia parametry męskiego nasienia, przyczyniając się do zwiększenia płodności pary – zapewnia na swojej stronie internetowej producent.

CoolMen to urządzenie chłodzące jądra, które zamocowane jest na specjalnym pasie. Urządzenie jest całkowicie niewidoczne pod ubraniem i zapewnia całkowitą dyskrecję podczas użytkowania. Ciekawą funkcją urządzenia jest możliwość monitorowania temperatury jąder w ciągu dnia i bezprzewodowe przesyłanie danych do aplikacji w telefonie.

Wynalazek został wykonany z atestowanych materiałów o działaniu antybakteryjnym i jak obiecują twórcy, jego stosowanie często pozwala uniknąć leczenia chirurgicznego żylaków powrózka nasiennego.

Zobacz także: Polski wynalazek pomoże mężczyznom przywrócić prawidłowe parametry nasienia

CoolMen – prostota i bezpieczeństwo

Jak działa? – Urządzenia jest wyposażone w czujnik temperatury. Temperatura chłodzenia jest automatycznie regulowana tak, by uzyskać optymalny efekt. Nie ma odczucia chłodu czy zimna. Obecnie trwają badania przez lekarzy andrologów, które mają określić optymalny zakres temperatury chłodzenia – wyjaśnił nam Łukasz Konarski z COOLTEC.

Ładowanie CoolMena jest dziecinnie proste. Urządzenie jest zakończone wtykiem USB, zatem może być zasilane z powerbanku, laptopa, czy nawet gniazdka zapalniczki samochodowej.

Co z bezpieczeństwem? Czy podczas użytkowania możliwe jest zwarcie, które skończyłoby się przykrymi dla zdrowia konsekwencjami? Jak zapewnia producent, nie ma takiej możliwości.

Nie ma możliwość zwarcia. Urządzenia jest hermetyczne (w obudowie silikonowej). Można je myć pod bieżącą wodą – powiedział Konarski.

Zobacz także: Żylaki powrózka nasiennego a niepłodność

Na co pomoże CoolMen?

Wynalazcy podkreślają, że urządzenie sprawdzi się u panów, którzy zmagają się z

  • żylakami powrózka nasiennego,
  • idiopatycznym zespołem OAT,
  • oligoteratozoospermią,
  • asthenoteratozoospermią,
  • oligoasthenozoospermią,
  • oligozoospermią,
  • asthenozoospermią,
  • teratozoospermią,
  • azoospermią,
  • nekrozoospermią

Zanim CoolMen trafi do sprzedaży, musi przejść jeszcze badana kliniczne. – W chwili obecnej otrzymaliśmy grant Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, który pozwala nam na wdrożenie produkcji tego urządzenia i przeprowadzenie – być może nawet w tym roku – badań klinicznych – wyjaśnił dr n. med. Radosław Maksym, androlog kliniczny, specjalista położnictwa i ginekologii z Zakładu Zdrowia Prokreacyjnego w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego.

Zobacz także: Jak poprawić parametry nasienia? Przeczytaj, co radzi ekspert

Dlaczego chłodzenie jąder jest tak ważne?

Tymczasem eksperci zapewniają, że nawet domowe sposoby na chłodzenie jąder w znacznym stopniu mogą pomóc panom, którzy mają niepoprawne parametry nasienia.  – Ochładzanie jąder zimną wodą pomaga, nawet jeśli do okładów użyjemy zwykłej butelki plastikowej wypełnionej wodą czy plastrów chłodzących – tłumaczy dr Sierka.

– Warto pamiętać, że oziębianie konieczne jest tak długo, jak długo powstają plemniki, czyli dłużej niż 70 dni. W tym czasie WSZELKI wysiłek fizyczny rozgrzewający ciało przy próbach prokreacji jest niewskazany, szczególnie u mężczyzn po 35 roku życia. Należy całkowicie zrezygnować z wizyt w saunie. Kondycję plemników można poprawić również dietą bogatą w antyutleniacze, witaminę C w ilościach gramowych na dobę, które usuwają wolne rodniki uszkadzające DNA plemnika – dodaje ekspert.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Czy długość penisa ma znaczenie dla płodności? To odkrycie przeczy dotychczasowym tezom

Zmartwiony mężczyzna /Ilustracja do tekstu: Czy długość penisa ma znaczenie dla płodności?
Fot.: Fotolia

Czy długość penisa ma znaczenie? To pytanie zadaje sobie wielu mężczyzn, podejrzewając, że rozmiar członka może świadczyć o ich potencjale seksualnym i reprodukcyjnym. Najnowsze badania wskazują, że odpowiedź może nie być tak oczywista, jak się wcześniej wydawało.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Z uwagi na stale pogarszające się wskaźniki płodności kobiet i mężczyzn, w ostatnich latach prowadzone są intensywne badania nad ustaleniem przyczyn tych zaburzeń. W trakcie dotychczasowych analiz zaobserwowano m.in. pokoleniowe pogorszenie parametrów nasienia, wynikające m.in. ze współczesnego trybu życia oraz skażenia środowiska groźnymi ftalanami.

Czy długość penisa ma znaczenie dla płodności? Nowe badania

W ostatnich badaniach, które przeprowadzono na australijskim Uniwersytecie Utah, naukowcy postanowili sprawdzić, czy na płodność mężczyzn może wpływać… długość ich penisa.

Przez długie lata powtarzano, że rozmiar penisa nie wpływa na zdolność do poczęcia dziecka, a pewną rolę może jedynie odgrywać zbyt krótki odcinek pomiędzy odbytem a moszną (poniżej 5 cm). Ale tegoroczne odkrycia badaczy rzucają na ten temat zupełnie nowe światło.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Specjaliści alarmują: Choroby weneryczne zbierają żniwo

Jak rozmiar penisa świadczy o płodności? Naukowcy już wiedzą

Aby odpowiedzieć na to pytanie, badacze przeanalizowali dane 815 mężczyzn w wieku od 18 do 59 lat, którzy w ostatnich trzech latach byli pacjentami klinik seksuologicznych. Ponad 200 z nich podejmowało leczenie z powodu niepłodności, a blisko 600 – z powodu innych zaburzeń seksuologicznych. Uczestniczy musieli podać długość penisa we wzwodzie, a pozyskane w ten sposób informacje zostały przez badaczy zestawione z wiekiem, wagą i kolorem skóry respondentów. Co wykazał ten test?

Otóż okazało się, że penisy mężczyzn, którzy zmagali się z niepłodnością, były o blisko 1 cm krótsze niż panów, którzy nie doświadczyli zaburzeń płodności. W grupie badanych, którzy nie mieli problemów z poczęciem dziecka, średni rozmiar prącia wynosił 13,4 cm, a w grupie mężczyzn z niepłodnością – 12,5 cm.

– Jeden centymetr to niewiele, ale widać istotną różnicę statystyczną pomiędzy tymi grupami – mówi dr Austen Slade, kierujący badaniami. – Potrzebne są dalsze badania, by ustalić, czy istnieją te różnice pozwalają przewidzieć poważniejszą niepłodność – dodaje.

CZYTAJ TAKŻE: Czy jazda na rowerze wpływa na męską płodność? Zobacz, co na ten temat mówi lekarz

Długość penisa a płodność. Kontrowersyjne pomiary

To pierwsze analizy, które skupiły się na tym, czy długość penisa ma znaczenie dla płodności. Eksperci z innych ośrodków badawczych uważają jednak, że ten rodzaj pomiarów jest kontrowersyjny, a wnioski z nich – przedwczesne.

– Pytanie, czy długość penisa ma znaczenie, jest jednym z tych, które najbardziej niepokoją mężczyzn. Mówienie im teraz, że [przy niewielkim rozmiarze penisa – przyp. red.] mają mniejszą szansę na ojcostwo, nie jest dobrą wiadomością – powiedziała.

Warto zauważyć, że z badań przeprowadzonych w 2015 roku przez ekspertów z King’s College of London na grupie ponad 15 tys. mężczyzn wynika, że przeciętna długość penisa we wzwodzie (liczona od kości łonowej do szczytu penisa) to 13,13 cm. Oznacza to, że problem z płodnością wynikający z rozmiaru penisa może dotyczyć stosunkowo dużej grupy mężczyzn.

Długość penisa ma znaczenia dla płodności, ale nie jest najważniejszym czynnikiem

Pamiętajmy jednak, że długość penisa to tylko jeden z czynników odpowiadających za potencjał rozrodczy mężczyzny – i wcale nie najważniejszy. Znacznie bardziej istotna jest codzienna dbałość o dietę i prawidłowy styl życia. Mężczyzna, który stara się o dziecko, powinien unikać alkoholu i palenia papierosów. Nie może także zapominać o spożywaniu świeżych warzyw i owoców – źródła antyoksydantów i witamin – oraz nieprzegrzewaniu jąder.

Źródło: newsweek.com, medicaldaily.com, thetimes.co.uk

WIĘCEJ NA TEN TEMAT: Palenie a nasienie; co mają wspólnego?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Koszt ustalenia ojcostwa – czy 500 złotych wystarczy, by zyskać pewność?

Ojciec przytulający małe dziecko /Ilustracja do tekstu: Test na ojcostwo. Koszt ustalenia ojcostwa
Fot.: Pixabay.com

Koszt ustalenia ojcostwa to jeden z ważniejszych czynników, na który zwracają uwagę potencjalni klienci, wybierając test na ojcostwo. Na rynku dostępne są badania w bardzo szerokim zakresie cenowym: od 500 zł do 2000 zł. Niska cena kusi, ale czy warto zwracać uwagę tylko na nią?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Tak jak stare przysłowie mówi: „co tanie, to drogie” – przed wyborem laboratorium warto sprawdzić, co zawiera cena testu na ojcostwo. Badanie na ojcostwo wykonuje się tylko raz w życiu i należy mieć absolutną pewność co do wiarygodności otrzymanego wyniku. Na co zwrócić uwagę, decydując się na test ojcostwa?

Koszt ustalenia ojcostwa. Niska cena = pewny wynik?

Czynniki, które wpływają na cenę badań ojcostwa, bardzo często są niezauważalne przez klientów, a to one tak naprawdę decydują o pewności wyniku. Można je podzielić na 3 zasadnicze obszary:

  • jakość badań,
  • bezpieczeństwo i kontrola poprawności analiz ,
  • gwarancje, jakie laboratorium oferuje w standardzie.

CZYTAJ TEŻ: Trombofilia wrodzona a ciąża. Zobacz, jakie masz szanse na urodzenie dziecka

Ustalanie ojcostwa – co decyduje o wysokiej jakości?

Doświadczony zespół ekspertów

Pomimo automatyzacji większości procesów laboratoryjnych, udział osób z dużym doświadczeniem ma istotne znaczenie – zwłaszcza w przypadku nietypowych spraw lub przy wykorzystaniu niestandardowych materiałów. Przy nietypowych badaniach ojcostwa niedoświadczony biolog może popełnić błąd w interpretacji uzyskanych danych. Niektóre laboratoria, chcąc zaoszczędzić na kosztach, zatrudniają młode osoby bez odpowiedniego doświadczenia, co może generować ryzyko błędu.

Liczba wykonanych badań

Istotne jest to, czy firma wykonuje badania ojcostwa od kilku miesięcy czy od kilku lat. Tak samo jak z lekarzem czy mechanikiem samochodowym: im dłużej jest na rynku, tym większe zdobywa doświadczenie i zaufanie. Laboratorium, które istnieje wiele lat, nie zniknie z dnia na dzień. To ważne – szczególnie w sytuacji, gdy w przyszłości będą potrzebne odpis wyniku lub jakiekolwiek informacje o badaniu.

Odczynniki stosowane przy ustaleniu ojcostwa

Jakość odczynników ma bardzo duży wpływ na wiarygodność wyniku. Część laboratoriów pracuje na bardzo dobrej jakości odczynnikach, a część z nich wykorzystuje odczynniki „domowej roboty”, które bez bardzo dokładnej walidacji (potwierdzonej i udokumentowanej kontroli poprawności wyników) mogą generować błędy w samej analizie.

Ceny komercyjnych odczynników do badań są ogólnodostępne, więc łatwo wyliczyć sobie, że badanie ojcostwa kosztujące ok. 500 zł nie jest w stanie pokryć kosztów analizy i innych kosztów stałych związanych z pracą laboratoryjną. Chyba że dane laboratorium stosuje mniejsze ilości odczynników niż sugeruje producent – to jednak związane jest bezpośrednio z ryzykiem błędu na etapie samej analizy. Stosowanie mniejszych ilości odczynnika może powodować nieodpowiednio dobrane warunki reakcji PCR, co z kolei może wiązać się z uzyskaniem nieprawidłowych wartości w samym profilu genetycznym danej osoby.

Akredytacja i inne certyfikaty laboratorium

Uzyskanie akredytacji w zakresie normy ISO 17025 oznacza, że dane laboratorium poddawane jest ciągłej kontroli ze strony niezależnych audytorów. Każdy etap badania poddawany jest bardzo szczegółowej kontroli, a wszelkie odstępstwa od normy powinny być odnotowane i omówione z audytorami.

Laboratoria, które uzyskały akredytację, doskonale zdają sobie sprawę z tego, że jest to proces bardzo kosztowny. Akredytacja wymaga odpowiedniego zabezpieczenia, dokupienia sprzętu, udziału w wielu niezależnych badaniach biegłości oraz pokrycia kosztów kontroli prowadzonych przez audytorów. Z tego powodu laboratoria, które mogą pochwalić się akredytacją bądź innymi certyfikatami, zobligowane są do zdecydowanie większych wydatków na jakość badań.

Liczba markerów wykorzystanych w badaniach ojcostwa

Laboratoria realizujące badania na ojcostwo w niższych cenach będą twierdzić, że liczba badanych markerów nie wpływa na wiarygodność badania. Nie jest to prawda.

Aby zrozumieć sens stosowania większej liczby markerów, wyobraźmy sobie, że przed dłuższą podróżą decydujemy się oddać samochód do kontroli mechanika. Możemy zlecić mu przebadanie samochodu w 16 lub 24 różnych miejscach. Która kontrola da nam większą pewność co do sprawności auta? Tak samo wygląda sytuacja w genetyce – są przypadki, w których badanie 16 markerów będzie wystarczające. Zdarzają się też jednak zlecenia, które trzeba będzie przeanalizować pod kątem 24 markerów. A tego żadne laboratorium nie jest w stanie do końca przewidzieć przed rozpoczęciem badania.

Rodzaj badanych próbek

Bardzo ważne jest to, jakie dokładnie próbki laboratorium może zbadać. Czy są to jedynie wymazy z policzka czy również inne próbki, tzw. mikroślady? I nie chodzi tutaj o takie mikroślady jak szczoteczka do zębów, włosy czy chusteczka z katarem, bo to są „proste” próbki do badania. Pestka z arbuza, nakładka na zęby, nagryziony chrupek kukurydziany czy kask to z kolei próbki, na których potrafi pracować jedynie pewne i doświadczone laboratorium.

Wewnętrzna kontrola jakości badań

Na cenę badania ojcostwa wpływają nie tylko koszty samych odczynników lub pracy ludzkiej, ale także różne mechanizmy kontroli wewnętrznej, której nie widać na pierwszy rzut oka. Laboratoria – zwłaszcza te, które posiadają akredytację – zobligowane są do zabezpieczenia wyniku badania przed ewentualnymi błędami: czy to ze strony aparatury, czy pracy ludzkiej. Z tego powodu w niektórych laboratoriach w ramach jednej ceny badanie wykonuje się 2 razy – przez różnych pracowników.

Do kontroli sprzętu laboratoryjnego wykorzystuje się często referencyjne materiały zawierające DNA o znanym profilu genetycznym – tego typu próbki zamawia się w specjalistycznym Instytucie w USA.

Brak ukrytych kosztów

Testy na ojcostwo w niższych cenach zwykle pokrywają wyłącznie wykonanie badania tylko jeden raz. Należy pamiętać, że próbki wykorzystywane w badaniach ojcostwa są materiałem biologicznym, na który wpływ może mieć czas przechowywania, rodzaj transportu, temperatura otoczenia czy w ogóle sposób jego pobrania. Z tego powodu czasami konieczne jest ponowne przebadanie próbek. Część laboratoriów gwarantuje powtórne analizy w cenie badania. Jest to uczciwe i rzetelne podejście zwłaszcza w sytuacji, kiedy laboratorium ma pewność co do doświadczenia swoich pracowników.

Z kolei brak doświadczenia personelu laboratoryjnego może wiązać się m.in. z błędnym podejściem do metod stosowanych przy ustaleniu ojcostwa, co nierzadko skutkuje koniecznością powtórzenia badania. Błędy przy izolacji DNA czy ustalaniu warunków reakcji PCR nie zawsze kończą się wydaniem nieprawidłowego wyniku badania. Powodują jednak, że laboratorium nie ma wystarczających danych do wydania rezultatu i konieczne jest powtórne przeprowadzenie badania, za co zwykle płaci klient.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: 6 przyczyn nieprawidłowych wyników badania nasienia

A co z dyskrecją i ochroną danych osobowych?

Bardzo wiele osób na etapie wyboru laboratorium nie ma świadomości tego, że stosowane w nim procedury bezpieczeństwa nie gwarantują pełnej dyskrecji. Czasem dopiero po zamówieniu badania okazuje się, że nie ma możliwości dyskretnej płatności za test ojcostwa, np. poprzez system DotPay (wówczas nie widać w historii rachunku bankowego, kto jest odbiorcą przelewu) czy przekazem pocztowym. Okazuje się również, że wynik badania nie może zostać wysłany w dyskretny sposób albo do paczkomatu czy urzędu pocztowego.

Z drugiej strony, dzwoniąc do laboratorium i pytając o wynik badania, po podaniu imienia i nazwiska możemy uzyskać informację, że takie zlecenie nie figuruje w danym laboratorium, lub przeciwnie – że taka osoba zleca badanie ojcostwa. Laboratorium, które dba o dyskrecję, nie powinno informować, czy dane zlecenie figuruje w systemie. Kontakt powinien następować zawsze wyłącznie ze strony laboratorium na numer telefonu podany w formularzu zlecenia. Jeśli więc zależy nam na dyskretnym badaniu ojcostwa, powinniśmy dopytać o wszystkie te szczegóły, zanim zdecydujemy się na test.

Przy wyborze laboratorium należy pamiętać, że test na ojcostwo wykonuje się raz w życiu. Warto więc bardzo dokładnie sprawdzić dane laboratorium. Jeśli takich informacji nie publikuje na swojej stronie internetowej, wówczas powinniśmy o to dopytać.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Dlaczego warto wykonać badanie po poronieniu?


Autor: testynaojcostwo.pl

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Co to znaczy „zdrowe plemniki”? Czyli kilka słów o prawidłowych parametrach nasienia

zdrowe plemniki
fot. Pixabay

Nieraz docenia się zdrowie dopiero, gdy zaczyna ono szwankować. Sprawdzamy wtedy objawy przeróżnych chorób, skutki zaburzeń, możliwości leczenia. Ale zaraz, zaraz! Może tym razem przyjrzyjmy się tej dobrej stronie zdrowia, a konkretniej zdrowia plemników. Co to właściwie oznacza?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wiek ma znaczenie – najlepszej jakości i najwięcej nasienia posiadają 20-latkowie. Cykl życia jednego plemnika wynosi 48 godzin, chociaż w sprzyjających warunkach – np. śluzie szyjkowym – są w stanie przeżyć nawet 5–7 dni!

Jednym z ważnych czynników świadczących o prawidłowym stanie plemników jest ich ruchliwość. Dzięki niej mogą one skutecznie poruszać się w układzie rozrodczym kobiety i dotrzeć do komórki jajowej, co skutkuje zapłodnieniem.

Zobacz także: Palenie a nasienie – co mają wspólnego?

Zdrowe plemniki – czyli jakie?

Eksperci wskazują, iż ruchliwość można podzielić na 3 kategorie: ruchy do przodu (ruch postępowy), poruszanie się w miejscu (ruch niepostępowy – okrężny) oraz całkowity brak ruchu. Kiedy ruchliwość jest zatem prawidłowa? Gdy 32 proc. plemników wykonuje ruch postępowy. Co ważne, warto ponownie wspomnieć tu o wieku.

Po ukończeniu przez mężczyznę 20 lat, ruchliwość plemników z każdym kolejnym rokiem maleje średnio o 0,7 proc. Tym ważniejsze staje się dbanie o siebie. Pomocny jest zarówno zdrowy tryb życia, jak i odpowiednia suplementacja, która wspomoże ruchliwość plemników. Jednym z tego typu produktów jest Profertil. Posiada on w swoim składzie m.in. cynk oraz selen, które wpływają korzystnie właśnie na tę właściwość.

Zobacz także: Badania nasienia. Jaki wynik wskazuje na zaburzenia męskiej płodności?

Stężenie i morfologia na pierwszym miejscu

Kolejną istotną cechą jest stężenie plemników. Jest to jeden z tych parametrów, który dostarcza wiele informacji diagnostycznych, ale i prognostycznych dla przyszłych ojców. Stężenie mówi bowiem o liczbie plemników, jakie uwalniane są podczas stosunku. Pozwala to ocenić m.in. rezerwy plemników w najądrzach czy też drożność nasieniowodów. Co ważne, zdrowy dorosły mężczyzna w jednej porcji nasienia (średnio wynosi ona 1,5–5ml) posiada od 100 do 500 mln plemników.

O zdrowiu plemników mówi też ich budowa, czyli tzw. morfologia. Do jej oceny stosuje się wiele kryteriów dotyczących np. budowy główki, wstawki czy witki plemnika. Kiedy uważana jest za prawidłową? Gdy średnio przynajmniej 4 proc. plemników ma prawidłową budowę. Co więcej, istotną cechą zdrowych plemników jest też ich żywotność, z czym wiąże się odsetek żywych plemników w ejakulacie. Oby było ich jak najwięcej!

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Złe parametry nasienia to już problem globalny. Czy wkrótce wszyscy mężczyźni staną się niepłodni?

złe parametry nasienia
fot. Fotolia

W ciągu ostatnich 15 lat liczba mężczyzn leczących się z powodu niepłodności wzrosła ponad siedmiokrotnie – informują naukowcy. Złe parametry nasienia zdają się być już problemem mężczyzn na całym świecie. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badaniami kierowała dr Ashley Tiegs z Reproductive Medicine Associated of New Jersey (RMA NJ). Grupa naukowców z USA i Hiszpanii przeanalizowała próbki nasienia z dwóch ośrodków leczenia niepłodności w latach 2002 – 2017. W tym czasie eksperci zauważyli, że liczba mężczyzn szukających pomocy u ekspertów ds. płodności wzrosła z 8 tys. do 60 tys.

Badacze zaobserwowali również, że na przestrzeni 15 lat jakość nasienia gwałtownie spadła. Rokrocznie w próbkach odnotowywano coraz mniejszą liczbę plemników, a wyniki sugerowały, że w przypadku takich parametrów do zapłodnienia mogłoby dojść wyłącznie na drodze in vitro. Wiek mężczyzn zgłaszających się do badania przez cały okres trwania eksperymentu wynosił średnio 36 lat.

Zobacz także: Grozi nam epidemia niepłodności?

Za złe parametry nasienia odpowiadają warunki środowiskowe

Jak podkreśliła dr Ashley Tiegs, spadek jakości nasienia spowodowany jest w głównej mierze czynnikami środowiskowymi, takimi jak: stres, palenie tytoniu, otyłość i styczność z toksycznymi substancjami.

Badania Amerykanów i Hiszpanów są po części kontynuacją pracy izraelskich naukowców, którzy zauważyli, że w ciągu ostatnich 40 lat liczba plemników u mężczyzn żyjących w krajach zachodnich spadła o ponad 59 proc.  

Głównym celem badaczy było znalezienie odpowiedzi na pytanie, czy na przestrzeni lat liczba ruchliwych plemników uległa zmianie, a jeżeli spadła, to jakie są tego konsekwencje.

Zobacz także: Polacy mają coraz większy problem z płodnością. „Jest populacyjne pogorszenie parametrów nasienia”

„To problem globalny”

Jeżeli całkowita liczba ruchliwych plemników wynosi powyżej 20 mln, uznawana jest na normę. Wynik poniżej 15 mln kwalifikuje pacjenta do leczenia. Partnerkom mężczyzn o całkowitej liczbie ruchliwych plemników od 5 do 15 mln zaleca się inseminację. Z kolei in vitro rekomendowane jest przy liczbie do pięciu tys. ruchomych plemników.

Dane zebrane przez zespół dr Tiegs pokazują, że w ciągu kilkunastu lat liczba mężczyzn z wynikiem poniżej 15 mln ruchliwych plemników wzrosła, natomiast liczba panów z prawidłowymi parametrami nasienia stale spada.

Kluczowe znaczenie dla badania ma fakt, że testy były przeprowadzane na dwóch kontynentach. – To pokazuje, że [pogarszająca się płodność – red.] to problem globalny – zauważa dr Tiegs.

Ekspertka chciałaby przeprowadzić badania również w innych krajach i sprawdzić, jak dane czynniki wpływają na męską płodność w poszczególnych środowiskach.

Wyniki badań amerykańsko-hiszpańskiego zespołu zostały przedstawione podczas konferencji poświęconej medycynie rozrodu w Denver (Colorado).

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.