Przejdź do treści

Podlasie: Bezpłatne wykłady i konsultacje dotyczące in vitro

Centrum leczenia Niepłodności Ginekologia i Położnictwo w Białymstoku 6 grudnia organizuje bezpłatne wykłady, warsztaty i konsultacje dla tych, którzy dopiero zaczynają myśleć o dziecku.

Grupą docelową są młodzi ludzi, którzy rozpoczęli starania o potomstwo – na razie bez powodzenia lub przeżyli pierwsze porażki. W trakcie wykładów eksperci w swoich dziedzinach będą mówić jak przygotować się do ciąży od strony medycznej, jaką dietę stosować, by zwiększyć swoją płodność, a także, co robić kiedy nie wychodzi.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Szeroko poruszany będzie również temat prowadzonej przez rząd polityki prorodzinnej, czyli rządowego programu leczenia in vitro, refundacji leków i pracach legislacyjnych nad ustawą. Równolegle podczas tego spotkania odbywać się będą warsztaty psychologiczne i refleksologiczne, a także konsultacje medyczne z prof. Waldemarem Kuczyńskim. Podczas spotkania będzie można otrzymać voucher upoważniający do 30% zniżki na pakiet badań dla pary chcącej poddać się wstępnej diagnostyce.

Wszystkie wykłady oraz warsztaty są bezpłatne i otwarte dla wszystkich chętnych osób. Więcej informacji na stronie organizatora

Materiały prasowe, redakcja

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Klauzula sumienia dla diagnostów laboratoryjnych? Ten projekt może zagrozić badaniom prenatalnym

Lekarka spogląda na obraz USG w komputerze /Ilustracja do tekstu: Klauzula sumienia dla diagnostów laboratoryjnych a badania prenatalne

Członkowie senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji planują zmiany w ustawie o diagnostyce laboratoryjnej, które umożliwiłyby powoływanie się na klauzulę sumienia kolejnej grupie zawodowej. Z prawa tego – poza lekarzami, położnymi  i pielęgniarzami – mogliby korzystać też… pracownicy laboratoriów medycznych – donosi „Rzeczpospolita”.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zapis, który dawałby diagnostom laboratoryjnym możliwość odmowy wykonania badań (np. prenatalnych), ma zyskać brzmienie:

Diagnosta laboratoryjny, którego przekonania religijne lub wyznawane zasady moralne nie pozwalają na wykonywanie zlecenia, niezwłocznie powiadamia o tym fakcie na piśmie swojego bezpośredniego przełożonego oraz podmiot medyczny, któremu diagnosta laboratoryjny odmówił wykonania zlecenia”.

Autorami kontrowersyjnej inicjatywy ustawodawczej są senatorowie PiS; sam projekt zmian powstał zaś w odpowiedzi na petycję Fundacji SPES (wspieranej przez Ordo Iuris). Zgodnie z informacjami dziennika „Rzeczpospolita”, pracami nad ostatecznym kształtem projektu ma kierować poseł Zbigniew Cichoń (PiS). Jak zaznaczył, „prawo do wolności sumienia jest gwarantowane w konstytucji”, dlatego „rozszerzanie go nie powinno dziwić”. Dodał jednak, że istnieją obawy, że podobne roszczenia wystosują kolejne grupy zawodowe.

CZYTAJ TEŻ: Tragedia zgodna z lekarskim „sumieniem”. Wstrząsająca historia Agaty

Klauzula sumienia dla diagnostów laboratoryjnych – co oznacza dla pacjentów?

Według dra n. med. Grzegorza Południewskiego, specjalisty ds. ginekologii i położnictwa, rozszerzenie katalogu zawodów medycznych, których przedstawiciele mogą powoływać się na klauzulę sumienia, to zagrożenie dla dostępności badań prenatalnych w Polsce.

– Jeśli taka furtka pojawi się w przypadku diagnostów, można sobie wyobrazić, że byłaby stosowana przy amniopunkcji i innych elementach diagnostyki prenatalnej. Diagnosta może przecież uznać, że takie badanie wpłynie na płód albo ukierunkuje kobietę na aborcję – mówił w rozmowie z serwisem rp.pl.

Klauzula sumienia dla diagnostów laboratoryjnych. Zakaz aborcji wprowadzany tylnymi drzwiami?

Ale utrudnienie dostępu do aborcji to niejedyny problem, z którym wiąże się klauzula sumienia dla diagnostów laboratoryjnych. Odmowa wykonania badań prenatalnych oznacza również wydłużony czas oczekiwania na niezbędną diagnostykę, co może utrudniać bądź uniemożliwiać leczenie płodu w łonie matki. W niektórych przypadkach można dziś bowiem wykonać zabiegi prenatalne korygujące istniejące wady (np. serca bądź kręgosłupa, patologie ciąż bliźniaczych). Ponadto odpowiednio wcześnie postawiona diagnoza pozwala rodzicom przygotować się na wyzwania związane z terapią i rehabilitacją dziecka o ograniczonej sprawności lub obciążonego schorzeniami o podłożu genetycznym.

Projekt wprowadzenia klauzuli sumienia dla diagnostów laboratoryjnych to już kolejna próba ograniczenia praw kobiet w Polsce. Warto przypomnieć, że w Sejmie na rozpatrzenie czeka obywatelski projekt „Zatrzymaj aborcję”, który ma na celu dalsze ograniczenia dostępu do terminacji ciąży. „Rzeczpospolita”, powołując się na informacje „Naszego Dziennika”, informuje, że w tej kadencji Sejmu posłowie nie będą już kontynuować prac nad tym dokumentem. Zdaniem Joanny Scheuring-Wielgus z partii Teraz, właśnie dlatego środowiska anti-choice usiłują wprowadzić zakaz aborcji „tylnymi drzwiami”.

POLECAMY RÓWNIEŻ:

Badania prenatalne a prawo. Gdy lekarz nie udziela informacji o wadach płodu

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Barbara Nowacka: Ograniczenie in vitro to ideologiczny absurd. Dostęp do leczenia należy rozszerzyć

Na zdjęciu: Barbara Nowacka przy mównicy sejmowej / Ilustracja do tekstu: Barbara Nowacka: ograniczenie in vitro to barbarzyństwo
Fot.: Sejm.gov.pl

Emocje po wniesieniu poselskiego projektu zmian w ustawie o in vitro nie słabną. Krytyczne opinie o jego zapisach wyrażają pacjenci i lekarze, a także działacze społeczni oraz politycy opozycji. To dla pacjentów ważny sygnał: oznacza bowiem, że w Sejmie mają swoich sojuszników. Czy mimo to są realne powody do obaw? O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Barbarę Nowacką z Inicjatywy Polska.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Szeroko komentowany projekt, zgłoszony przez kilkoma dniami przez grupę posłów Kukiz’15, PiS i WiS, zakłada daleko idące ograniczenia w dostępie do procedury in vitro. Z jego treści wynika, że z zapłodnienia pozaustrojowego mogłyby skorzystać wyłącznie małżeństwa, a liczba uzyskiwanych w ten sposób zarodków nie mogłaby przekraczać jednego. Dodatkowo zapisy dokumentu formułują obostrzenia dotyczące terminu transferu embrionów oraz zakazują ich mrożenia.

„Jeśli PiS będzie głosował ideologicznie, ograniczenie in vitro może stać się faktem”

Eksperci zajmujący się leczeniem niepłodności nie wróżą projektowi przyszłości, wskazując na liczne niedopracowania i postulaty sprzeczne z etyką lekarską. Opozycja podkreśla jednak, że nie powinno to uśpić naszej czujności – szczególnie, że to już kolejna próba ograniczenia praw reprodukcyjnych w Polsce.

– W tym Sejmie niejedno barbarzyństwo i niejedna głupota były już procedowane, więc jest to możliwe w przypadku i tego projektu. Wszystko zależy od tego, jak podejdą do tej sprawy politycy PiS. Jeśli nie będą głosować racjonalnie, tylko ideologicznie (tak, jak wcześniej w przypadku praw reprodukcyjnych, zdrowia kobiet), to ograniczenie in vitro może stać się faktem – mówi w rozmowie z nami Barbara Nowacka.

Polityczka podkreśla, że projekt nie ma wartości merytorycznej, a jego przyjęcie naraziłoby pary zmagające się z niepłodnością na dodatkowy stres i jeszcze większe wydatki. Jedynym skutecznym rozwiązaniem byłby dla nich bowiem wybór leczenia poza granicami kraju.

– To ideologiczny absurd; próba wprowadzenia dalszych restrykcji, które tak naprawdę niewiele wnoszą z punktu widzenia moralistów. Mają natomiast utrudnić życie osobom, które chcą skorzystać z metody in vitro, narazić je na stres – uważa Barbara Nowacka.

CZYTAJ TEŻ: Czynniki, które wpływają na skuteczność in vitro. Opowiadają eksperci

Ograniczenie in vitro to zagrożenie także dla programów samorządowych. Zaprotestujmy przeciw restrykcjom

Warto przypomnieć, że Koalicja Obywatelska (utworzona przez PO, Nowoczesną i Inicjatywę Polska) podczas kampanii samorządowej podkreślała plany dofinansowania in vitro: początkowo na szczeblu samorządowym, a w przypadku wygranej w wyborach parlamentarnych – także na poziomie centralnym.

Forsowany przez grupę prawicowych posłów projekt może być poważną przeszkodą w realizacji tego postulatu. Przegłosowanie zmian w ustawie o in vitro oznaczałoby istotne ograniczenie dotowanych procedur – na które i tak może dziś liczyć tylko niewielki odsetek zainteresowanych.

– Osoby, które zasiadają w Sejmie, mogą zaprotestować, głosując przeciwko projektowi. Ale na poziomie samorządowym regulacji w obostrzeniach ustawowych nie da się w ogóle zrobić – podkreśla Barbara Nowacka.

Barbara Nowacka: „Jeśli wygramy wybory, dostęp do in vitro będzie szeroki”

Choć sytuacja wydaje się patowa, Barbara Nowacka podkreśla, że mamy na nią wpływ. Wymaga on jednak zachowania czujności i obywatelskiej mobilizacji.

– Jedyne, co możemy dziś zrobić, to powiedzieć wszystkim, by się zmobilizowali w 2019 roku. By poszli zaprotestować przeciwko tym, którzy są za restrykcjami wobec in vitro, i zagłosowali za partiami, które wspierają tę metodę i chcą, by jej status był co najmniej taki, jak w 2015 roku. Bo nawet Platforma Obywatelska, która jest konserwatywną partią, to orędownicy szerokiego dostępu do in vitro. W tej kwestii jesteśmy w stu procentach zgodni: nie można ograniczać dostępu do szczęścia, wiedzy na miarę XXI wieku, osiągnięć medycyny, które pomagają niepłodnym parom zostać rodzicami – zaznacza.

Działaczka składa także deklarację.

– Jeśli wygramy wybory w 2019 roku, z pewnością dostęp do in vitro będzie szeroki, refundowany i dostępny dla wszystkich potrzebujących – mówi Barbara Nowacka. – Mamy plan przywrócenia refundacji in vitro, ale będziemy też dyskutować o tym, jak rozszerzyć ustawę z 2015 roku. Uważam, że in vitro powinno być dostępne również dla osób samotnych. Czasami osoba, która jest samotna, również chciałaby skorzystać z tej metody. Nie widzę powodu, dla którego nie miałaby mieć takiej możliwości – podkreśla Barbara Nowacka.

POLECAMY RÓWNIEŻ:

Pacjenci biorą sprawy w swoje ręce. Szykuje się oddolna walka z projektem zmian ws. in vitro?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Poziom serotoniny u matki wpływa nie tylko na jej zdrowie. Może mieć także związek z autyzmem u dziecka

Mała dziewczynka przytula się do brzucha mamy /Ilustracja do tekstu: Poziom serotoniny u matki a autyzm dziecka

Stopień nasilenia objawów autyzmu u dziecka może mieć związek z poziomem serotoniny w organizmie matki – wynika z najnowszych analiz naukowych. Badacze wskazują, że to zaskakujące odkrycie może wyznaczyć nowy kierunek w badaniach nad przyczynami rozwoju zaburzeń ze spektrum autyzmu.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Serotonina, zwana hormonem szczęścia, to ważny neuroprzekaźnik w ośrodkowym układzie nerwowym. Szacuje się, że 1 na 3 osoby z autyzmem ma podwyższony poziom tego związku we krwi. Nie jest jak dotąd jasne, w jakim stopniu stężenie serotoniny wpływa na poszczególne cechy autyzmu. W tegorocznych badaniach postanowiono jednak przyjrzeć się innemu związkowi między serotoniną a autyzmem.

CZYTAJ TEŻ: Poród zimą a depresja poporodowa. Zobacz, co mówią badania

Poziom serotoniny u matki a autyzm dziecka. Nowe podejście do badań

Zespół badaczy pod kierownictwem prof. Jeremy’ego Veenstry-VanderWeelego, lekarza psychiatry z Uniwersytetu Columbia, przeanalizował dane dotyczące 181 dzieci i dorosłych z autyzmem (w wieku 3-27 lat), a także 119 matek i 99 ojców.

W trakcie prowadzonych badań naukowcy za pomocą standardowych testów diagnostycznych potwierdzili rozpoznanie autyzmu u dzieci. Dodatkowo wykorzystali inne skale, aby zmierzyć zdolności adaptacyjne tej grupy respondentów oraz ich umiejętności kognitywne. W badaniach rozróżniono trzy stopnie nasilenia zaburzeń ze spektrum autyzmu: łagodny, umiarkowany i wysoki. Ponadto zespół naukowców wykonał pomiary poziomu serotoniny: zarówno u osób z autyzmem, jak i ich rodziców.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Choruję na depresję, chcę być matką – jak wygrać obie te walki?

Poziom serotoniny u matki a autyzm dziecka. Zaskakujące powiązania

Uwzględnienie stężenia serotoniny we krwi przyniosło zaskakujące wyniki. Okazało się, że u kobiet, których dzieci mają silne objawy autyzmu, występuje niższy poziom serotoniny niż u tych, których potomstwo ma łagodne lub umiarkowane zaburzenia ze spektrum autyzmu. W badaniu nie stwierdzono jednak związku między nasileniem objawów autyzmu u dzieci a stężeniem serotoniny we krwi ich ojców.

To pierwsze badanie, które pokazuje korelację pomiędzy poziomem serotoniny u matki a autyzmem u dzieci.

– Odkrycie jest zaskakujące – mówi Jeremy Veenstra-VanderWeele. – Zazwyczaj nie myślimy o badaniu biomarkerów u mam, chociaż w przypadku autyzmu wydaje się to wskazane – dodaje.

Według naukowców wyniki najnowszego badania sugerują, że zaburzenia w rozwoju płodu mogą nasilać się wraz ze spadkiem poziomu serotoniny u matki. Niezbędne są jednak dodatkowe, dokładniejsze analizy.

– Warto prześledzić poziom serotoniny u kobiet w całym okresie ciąży, aby sprawdzić, czy w określonym czasie może wystąpić pewna zmienność stężenia tego związku, która mogłaby być skorelowana z autyzmem – skomentował wyniki amerykańskich naukowców Francine Côté, badacz z Francuskiego Narodowego Centrum Badań Naukowych.

Źródło: spectrumnews.org

POLECAMY TAKŻE: Związek między PCOS matki a autyzmem dziecka

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Wirusem HIV możesz zarazić się nawet od jedynego partnera. Zbadaj się, nim rozpoczniesz starania o dziecko

Para przytulając się na podłodze /Ilustracja do tekstu: Prezerwatywa do badania nasienia /Test na HIV
Fot.: Pixabay.com

Chwila zapomnienia, zaufanie do partnera, brak świadomości zagrożeń, nadużycia seksualne – powodów, które stoją za ryzykownymi kontaktami płciowymi, może być bardzo wiele. Niestety, nie zawsze myślimy o konsekwencjach zdrowotnych takich sytuacji. Tymczasem każdy rodzaj stosunku seksualnego z osobą o nieznanym statusie serologicznym naraża nas na zakażenie wirusem HIV.
1 grudnia obchodzimy Światowy Dzień Walki z AIDS – to dobra okazja, by przypomnieć, jak ważne są regularne badania w kierunku HIV, gdzie wykonać je bezpłatnie oraz dlaczego test na HIV zalecany jest wszystkim parom, które rozpoczynają starania o dziecko.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Mimo że w Polsce dostępne są nowoczesne testy na HIV oraz terapie antyretrowirusowe, wiele osób przez długie lata unika badań diagnostycznych w tym kierunku. Ale choć w powszechnej świadomości ryzyko zakażenia HIV dotyczy tylko osób najbardziej aktywnych seksualnie, w rzeczywistości wirus zagraża niemal każdemu z nas. Najdobitniej świadczy o tym rosnąca liczba nosicieli.

Liczba zakażonych HIV: w Polsce rośnie, na świecie maleje

Od momentu wdrożenia badań w kierunku HIV w Polsce (nastąpiło to w1985 r.) do końca maja br. zakażenie stwierdzono u 23,15 tys. Polaków i osób stale mieszkających w Polsce. Z dostępnych danych wynika, że jesienią 2017 r. leczeniem antyretrowirusowym objętych było 10,28 tys. pacjentów, w tym 110 dzieci. Z kolei AIDS, chorobę wywoływaną przez HIV, w ostatnich 33 latach stwierdzono w Polsce u 3,6 tys. osób; 1,4 tys. zmarło.

Tak jednak przedstawiają się tylko dane oficjalne. W rzeczywistości osób z wirusem HIV jest w naszym kraju znacznie więcej. Szacuje się, że co druga zakażona osoba nie ma świadomości nosicielstwa.

Co więcej, ryzyko kolejnych zakażeń zamiast maleć, wzrasta. Ta tendencja wzrostowa nie jest jednak charakterystyczna dla całej Europy.

– Liczba zakażonych HIV w Polsce wzrosła, podczas gdy na zachodzie Europy utrzymuje się na stabilnym poziomie lub nawet spada – mówi dr Magdalena Ankiersztejn-Bartczak, prezes Fundacji Edukacji Społecznej, pomysłodawcy kampanii „Projekt Test”.

Ekspertka dodaje, że rozszerzeniu ulega też grupa, w której dochodzi do zakażenia.

– Najwięcej przypadków dotyczy osób w wieku 25–35 lat, ale HIV wykrywa się coraz częściej także u osób po 50., a nawet 60. roku życia – zauważa ekspertka.

Nierzadko zakażenie wirusem HIV rozpoznawane jest dopiero po latach. Wieloletni brak diagnozy wynika z braku świadomości pacjentów, ale też z niedostatecznej refleksji wśród lekarzy, że zagrożenie może dotyczyć przedstawicieli każdej grupy społecznej i wiekowej. Właśnie dlatego niezbędne są działania edukacyjne w zakresie ryzyka zakażenia HIV oraz wdrożenie programów profilaktycznych i powszechnych testów w kierunku obecności tego wirusa we krwi.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Badanie nasienia CASA. Na czym polega i jak interpretować wyniki?

Test na HIV – gdzie wykonać bezpłatnie i anonimowo?

Warto podkreślić, że już dziś diagnostyka w kierunku HIV jest szybka i coraz szerzej dostępna. W Polsce test na HIV (na podstawie próbki krwi, niewymagający specjalnych przygotowań) można wykonać bezpłatnie m.in.:

  • w punktach konsultacyjno-diagnostycznych (gabinety, które oferują szybkie i anonimowe badanie przesiewowe na HIV wraz ze specjalistycznym poradnictwem; listy punktów dostępne są na stronach: www.aids.gov.pl, www.projekttest.pl, www.skaids.org),
  • w tzw. mobilnym punkcie redukcji szkód (kamper dojeżdżający do strategicznych miejsc w Warszawie, w którym diagności wykonują m.in. szybkie i anonimowe badania przesiewowe w kierunku HIV, HCV i kiły oraz specjalistyczne poradnictwo),
  • w publicznych ośrodkach służby zdrowia (wykonywane jest wówczas pełne badanie laboratoryjne).

UWAGA: Bezpłatny test na HIV w placówkach NFZ może wykonać każda kobieta w ciąży – również wtedy, gdy nie jest ubezpieczona. Ponadto lekarz prowadzący ciężarnej ma obowiązek skierować ją na test na obecność przeciwciał anty-HIV.

Badanie na HIV wykonywane jest też (płatnie) w wielu prywatnych centrach medycznych. Istnieją szanse, że już niedługo na polskim rynku pojawią się także przesiewowe testy apteczne na obecność HIV. Rozwiązania te, służące samobadaniu w kierunku tego wirusa, dostępne są obecnie m.in. we Francji i Wielkiej Brytanii.

UWAGA: Czasem zdarza się, że test na HIV daje wynik dodatni, chociaż pacjent nie jest nosicielem wirusa. Takie sytuacje mogą mieć miejsce, gdy osoba badana: jest we wczesnej ciąży; przebyła transplantację lub przetoczenie krwi, zmaga się z chorobami autoimmunologicznymi lub nowotworem; w ostatnim czasie przyjęła szczepienia ochronne; choruje na ciężkie zapalenie wątroby. W takich przypadkach należy wykonać test potwierdzenia.

CZYTAJ TEŻ: Ada Fijał o testowaniu się przyszłych mam w kierunku HIV

Zakażenie HIV a starania o dziecko. Wczesne podjęcie leczenia to szansa na zdrową ciążę

Badanie w kierunku HIV powinny wykonać wszystkie osoby, które mają za sobą jakiekolwiek kontakty seksualne z osobą o nieznanym statusie serologicznym. Zaleca się, by test na obecność przeciwciał anty-HIV wykonywany był przez wszystkie pary, które starają się o dziecko.

Warto pamiętać, że dziś – dzięki rozwojowi medycyny – zakażenie HIV to już nie wyrok: ani dla życia, ani dla planów rodzicielskich. Wczesne wykrycie wirusa pozwala na szybkie wdrożenie nowoczesnej terapii antyretrowirusowej o wysokiej skuteczności. Może ona zapobiec rozwojowi AIDS, zapewnić pacjentom dobrą jakość życia, uchronić przed dalszym rozprzestrzenianiem wirusa, a w przypadku kobiet spodziewających się dziecka – ograniczyć ryzyko zakażenia płodu aż o 99% (w połączeniu ze specjalnymi procedurami podczas porodu).

In vitro ICSI a wirus HIV u mężczyzny

Szanse na poczęcie zdrowego dziecka mają też mężczyźni z wirusem HIV. Rozwiązaniem, które pozwoli ograniczyć ryzyko zakażenia partnerki i płodu, może być w ich sytuacji procedura in vitro z wykorzystaniem techniki mikroiniekcji (ICSI). Badania wskazują bowiem, że choć wirus jest obecny w nasieniu, nie przenika do plemników.

Szczegółowych informacji na temat rekomendowanych metod terapii i technik reprodukcji powinien udzielić parze lekarz prowadzący leczenie partnera z wirusem HIV.

Źródło: projekttest.pl, aids.gov.pl, skaids.org

POLECAMY:

Dalekie skutki przygody na jedną noc. Kiła, chlamydioza, rzeżączka

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.