Przejdź do treści

PO przygotowała projekt „Pakiet dla kobiet”. Ma uwzględnić zapisy ws. in vitro

para w Poradni Leczenia Niepłodności w Katowicach
fot. Fotolia

Utrzymanie tzw. kompromisu aborcyjnego, refundacja antykoncepcji, edukacja seksualna, ale też m.in. regulacje ws. in vitro – takie rozwiązania ma uwzględnić projekt „Pakiet dla kobiet” opracowywany przez Platformę Obywatelską.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ustalenia dotyczące kształtu projektu zapadły na wczorajszym (25.01) posiedzeniu klubu PO.  Jego założenia przedstawiła posłanka Monika Wielichowska, która w Platformie Obywatelskiej jest odpowiedzialna za kwestie równościowe.

„Pomysł na ważne i potrzebne rozwiązania”

Jak po spotkaniu powiedział mediom szef PO Grzegorz Schetyna, „Pakiet dla kobiet” ma być „podkreśleniem” obowiązującego od 1993 roku tzw. kompromisu aborcyjnego.  Mają w nim również zostać uregulowane m.in. takie kwestie, jak dostęp do badań prenatalnych, antykoncepcji i edukacji seksualnej, a także zabiegów in vitro.

– Czyli to wszystko, co jest ważne, potrzebne i mogłoby być wsparciem dla tego kompromisu aborcyjnego – wyjaśnił w rozmowie z TVN24.

Schetyna podkreślił jednocześnie, że obowiązująca ustawa aborcyjna wymaga zmian, które odpowiedzą na potrzeby współczesnej Polski.

– Po tych 25 latach świat się zmienił, zmieniła się też Polska, stąd pomysł na takie ważne i potrzebne rozwiązania – zaznaczył szef PO.

Ustawa aborcyjna: kompromis czy liberalizacja?

Propozycje opracowane przez PO są efektem kontrowersji wokół niedawnego głosowania nad liberalizacją prawa aborcyjnego. Przypomnijmy, że sejm (m.in. głosami PO, której część posłów nie uczestniczyła w głosowaniu lub nie zastosowała się do dyscypliny partyjnej) przed dwoma tygodniami odrzucili projekt przygotowany przez Barbarę Nowacką. Do dalszych prac w komisji skierowano zaś rozwiązania zgłoszone przez Komitet #ZatrzymajAborcję, który przewiduje zaostrzenie dotychczasowych przepisów. Zapisy projektu „Pakiet dla kobiet” mają zostać przedstawione opinii publicznej wkrótce.

Przeczytaj również: Za in vitro, ale przeciw projektowi „Ratujmy kobiety”. Do kogo dziś mówi Platforma Obywatelska?

Z kolei Nowoczesna planuje złożenie projektu liberalizującego prawo aborcyjne. Ma on powielać zapisy odrzuconego projektu „Ratujmy Kobiety”, przygotowanego przez Barbarę Nowacką. Tym razem jednak, w odróżnieniu od zapowiedzi przez poprzednim głosowaniem, posłowie Platformy Obywatelskiej nie planują wyrazić dla niego poparcia.

Zgodnie z obecnie obowiązującą ustawą o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (tzw. ustawą  aborcyjną), terminacja ciąży jest możliwa w trzech przypadkach. Chodzi o sytuacje, gdy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu kobiety, gdy płód ma ciężkie i nieodwracalne uszkodzenia i gdy ciąża jest efektem czynu zabronionego.

Źródło: TVN24.pl

Polecamy także: Nowy minister zdrowia nie planuje finansowania in vitro. „Jest wiele pilniejszych spraw”

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

6 składników, które pomogą Ci zadbać o równowagę hormonalną

Jak przywrócić równowagę hormonalną?
fot. Pixabay

Zaburzenia hormonalne to problem, z którym boryka się wiele kobiet. Przyczyny występowania nieprawidłowości w tym zakresie są zwykle złożone. Ich źródło może tkwić we współistniejących problemach zdrowotnych (PCOS, insulinooporność), czynnikach środowiskowych bądź niedoborach.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak radzić sobie z niedomaganiem układu hormonalnego i które składniki pomogą w jego regulacji?

Witamina B6

To wielozadaniowy kombajn. Odpowiada m.in. za pracę układu nerwowego i serca, a także umożliwia magazynowanie energii.

Nie do przecenienia jest jej rola w regulacji układu hormonalnego. Witamina B6 wpływa na poziom enzymów i hormonów, w tym estrogenów.

O jej uzupełnienie powinny zadbać szczególnie kobiety stosujące antykoncepcję doustną i doświadczające stresu, który działa destrukcyjnie na gospodarkę hormonalną.

Zobacz także: Witamina D ma moc – jedne z ważniejszych kobiecych narządów mogą być jej wdzięczne!

Witamina D

Nazywana witaminą płodności, wspiera organizm w produkcji hormonów płciowych, umożliwia wystąpienie owulacji oraz spowalnia proces starzenia jajników.

Warto zadbać o jej poziom: niedobory mogą prowadzić do zaburzeń hormonalnych i niepłodności!

Kwas foliowy i witamina B12

Te witaminy z grupy B pełnią bardzo ważną funkcję w regulacji układu hormonalnego. Pierwsza z nich dba o prawidłowy podział komórek oraz bierze udział w syntezie kwasów nukleinowych, z których powstaje DNA. Według dostępnych badań – stymuluje także owulację.

Niedobór kwasu foliowego i witaminy B12 jest czynnikiem rozwoju zaburzeń hormonalnych, które utrudniają uzyskanie i utrzymanie ciąży.

Zobacz także: Jakość komórek jajowych po 35. roku życia: co na nią wpływa?

Antyoksydanty

Przyczyną zaburzeń hormonalnych jest też stres oksydacyjny, dlatego warto zadbać, by w naszej diecie znalazły się antyoksydanty.

Jednym z najsilniejszych jest glutation, który ochrania grupy tiolowe białek przed inaktywacją wywołaną przez wolne rodniki i wspomaga kobiecą płodność.

Szczególnie korzystnie działa na pacjentki z PCOS, zwiększając wrażliwość ich komórek na insulinę.

Inozytol

Ten budulec błon komórkowych i fosfolipidów oraz prekursor przekaźników w układzie hormonalnym (GnRH, TSH, insuliny) odgrywa ważną rolę w regulacji gospodarki hormonalnej.

Badania wskazują, że inozytol (w preparatach farmaceutycznych występujący często w formie mio-inozytolu) to również nasz sojusznik w walce z objawami PCOS i insulinoopornością.

Wspiera pracę jajników, zmniejsza hiperinsulinemię i hiperandrogonemię, a tym samym wspomaga regulację cyklu miesiączkowego. Dodatkowo obniża poziom LH i prolaktyny we krwi oraz reguluje proporcje LH do FSH.

Zobacz także: Witaminy płodności. Zobacz, które pomogą ci zajść w ciążę

Suplementuj, ale mądrze!

Gdy próby dostarczania niezbędnych składników wraz z dietą nie przynoszą spodziewanych rezultatów, można wspomóc się suplementami diety. Nim jednak zdecydujemy się na ich zakup, warto zasięgnąć opinii lekarza oraz upewnić się, że wybrany środek jest bezpieczny w stosowaniu.

Wysokiej jakości preparatem dla kobiet w wieku rozrodczym jest Miositogyn GT – wyjątkowa mieszanka 2000 mg mio-inozytolu, 400 μg kwasu foliowego oraz cennych witamin i związków mineralnych. Pacjentki potwierdzają, że ten suplement diety skutecznie wspiera działanie układu hormonalnego. W uzyskaniu oczekiwanych rezultatów pomaga wygodna forma stosowania produktu w postaci smakowego proszku do rozpuszczenia w wodzie.

Suplement Miositogyn GT - opakowanie

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Kara dla lekarza, który naraził pacjentkę na utratę płodności

Kara dla lekarza, który naraził pacjentkę na utratę płodności
Od pierwszego wyroku sądu odwołali się zarówno lekarz, jak i pacjentka. // fot. Pixabay

Wrocławski Sąd Okręgowy podtrzymał decyzję w sprawie lekarza, który bez zgody pacjentki wykonał zabieg kauteryzacji jajników. Ginekolog będzie musiał zapłacić 10 tys. zł grzywny.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W opinii sądu nie było medycznych wskazań do przeprowadzenia zabiegu, a jego wykonanie naraziło pacjentkę na utratę płodności.

Zobacz także: Lekarz naraził pacjentkę na utratę płodności. Jest decyzja sądu

Zabieg bez zgody pacjentki

O sprawie stało się głośno w 2011 roku. Ginekolog Marek P. przeprowadził u pacjentki zabieg laparoskopii diagnostycznej z usunięciem torbieli na jajniku. Bez wiedzy i zgody pacjentki postanowił o rozszerzeniu zabiegu i wykonał kauteryzację jajników.

Prokuratura oskarżyła wówczas ginekologa o narażenie pacjentki na utratę płodności. Proces w sprawie Marka P. rozpoczął się we wrześniu 2016 roku. W marcu b.r. Sąd Rejonowy we Wrocławiu orzekł, że lekarz jest winny i wymierzył mu karę w wysokości 10 tys. zł. Sąd nakazał również Markowi P. wypłacenie pacjentce odszkodowania w wysokości 30 tys. zł. Od wyroku odwołali się zarówno lekarz, jak i pacjentka.

Zobacz także: Przez 20 lat okaleczał pacjentki i usuwał macice bez wskazań medycznych. Dopiero teraz usłyszy zarzuty

Kara dla lekarza, który naraził pacjentkę na utratę płodności

18 grudnia sąd okręgowy odrzucił obie apelacje i utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego. Sędzia Joanna Żelazny podkreśliła w uzasadnieniu, że pokrzywdzona przyszła na zabieg diagnostyczny, natomiast oskarżony rozszerzył zakres zabiegu i bez medycznych podstaw wykonał kauteryzację jajników.

Z uwagi na to, że oskarżony nie nadużywał wcześniej norm związanych z wykonywaniem zawodu i był to w jego karierze przypadek jednostkowy, sąd nie miał podstaw do orzeczenia wobec Marka P. zakazu wykonywania zawodu.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Mama Ginekolog zebrała ponad milion złotych na WOŚP! Jak tego dokonała?

Mama Ginekolog zebrała ponad milion złotych na WOŚP
Lekarka prywatnie jest mamą Roger'a i Gilberta – fot. Instagram @mamaginekolog

Znana blogerka Mama Ginekolog postanowiła wesprzeć Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Udało jej się zebrać ponad milion złotych! Jak tego dokonała?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nicole Sochacki-Wójcicka jest ginekologiem-położnikiem w trakcie specjalizacji. Pracuje w I Klinice Położnictwa i Ginekologii WUM w Warszawie. Jak sama o sobie pisze, bada, doradza, prowadzi [ciążę – red.].

Uwielbia swoją pracę, bo codziennie może doświadczać najpiękniejszych momentów w życiu człowieka – od poczęcia aż do narodzin. Na urlopie macierzyńskim wpadła na pomysł prowadzenia bloga na Instagramie. Profil Mama Ginekolog śledzi dziś 388 tys. osób. W jakim celu powstał instablog?

Lekarka uświadamia kobiety na temat ich zdrowia w ciąży, odpowiada na najczęstsze pytania i wątpliwości ciężarnych, mówi o badaniach i diagnostyce prenatalnej. Pisze również do świeżo upieczonych mam oraz do kobiet, które dziecka jeszcze nie planują.

Zobacz też: Lekarka przyjęła poród 14 godzin po własnym porodzie

Mama Ginekolog zebrała ponad milion złotych na WOŚP

Lekarka prywatnie jest mamą Roger’a i Gilberta. Młodszy synek przyszedł na świat jako wcześniak i w pierwszych tygodniach życia potrzebował medycznego wsparcia. Korzystał ze sprzętu zakupionego przez WOŚP.

Z okazji 27. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy blogerka postanowiła zorganizować zbiórkę, która miała być podziękowaniem dla fundacji.

Mama ginekolog przygotowała dla czytelniczek dwa e-booki: „#instaserial o miłości” i „#instaserial o ślubie”. Sprzedaż e-booków ruszyła 11 stycznia, a w ciągu zaledwie trzech dni autorka sprzedała 100 tys. egzemplarzy! Udało jej się zebrać 1,2 mln złotych.

Koszt książki wynosił 12,30 zł. Cały przychód ze sprzedaży zostanie przekazane na konto fundacji WOŚP-u.

Mama Ginekolog nie kryje wzruszenia.

„Życie każdego człowieka opowiedziane prawdziwie jest powieścią” – Ernest Hemingway- i moja mama – „bądź realistą, zacznij marzyć” – mamy MILION na @fundacjawosp 💪🏻🙊❤️ dziękuję Wam❤️ jutro zrobimy przelew życia 😍😊i … gramy dalej do rana 🙊🙈❤️❤️❤️ – napisała na swoim profilu lekarka.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: mamaginekolog.pl, chillizet.pl

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

5 sposobów, jak o siebie zadbać w święta (i nie tylko)!

Czas świąt nie dla wszystkich jest łatwy. Nie każdy kojarzy go z magią, białym puchem i śpiewaniem kolęd z bliskimi. Dla niektórych jest to okres trudnych spotkań z rodziną, konfrontacji z nieprzyjemnymi komentarzami, czy raniącymi pytaniami. Okres zmagań z niepłodnością może te lęki i trudności jeszcze dodatkowo zwiększać. Co jest zatem jednym ze sposobów, w jaki możemy to sobie ułatwić? Troska o siebie!

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Poznaj 5 wskazówek, jak o siebie zadbać w święta (i nie tylko):
1. Odpocznij

Święta to często czas, w którym jedno spotkanie goni kolejne. Przygotowania trwają godzinami, w ostatnim momencie zakładasz elegancką sukienkę, a na koniec i tak okazuje się, że jeden z prezentów został ukryty w szafie i nie masz już jak po niego wrócić. Jeśli męczy cię taki świąteczny harmider – a może być on sprawcą dużego napięcia i niepotrzebnych kłótni – to chyba nie chcesz za pół roku wspominać kolejnych świąt z frustracją i niezadowoleniem?

Przemyśl to. Jeśli masz wtedy kilka dni wolnych od pracy, może warto poświęcić je na dodatkową godzinę snu (nawet jeśli będzie wiązało się to z jedną potrawą na stole mniej)? Daj sobie w tych dniach przestrzeń na oddech. Zatrzymaj się na chwilę i nie pędź jeszcze bardziej, niż pędzi nasz codzienny czas. Dzięki temu być może uda Ci się nabrać dodatkowych sił, energii i stworzyć pozytywne wspomnienia na kolejne lata?

Paradoksalnie odpoczynek nie jest jednak prostą sprawą. Znasz w sobie ten głos, który mówi, że coś „powinnaś”, że tracisz czas, że zwalniając tempo zawodzisz innych? „Bardzo często mamy w sobie bowiem przeżycie, że „nie zasługujemy” na różne dobre rzeczy. Konsekwencją takiego postrzegania jest natomiast to, że nie jestem w stanie sobie samej tej dobroci okazać” – mówi w rozmowie z nami psycholożka i psychoterapeutka, Małgorzata Zembowicz-Kowalska.

Trudno jest wtedy podarować sobie godzinę na sport, albo dodatkową godzinę snu. No bo jak to?! Jest to przecież  godzina, którą powinniśmy przeznaczyć na wiele innych spraw! My sami jesteśmy zaś za mało ważni – wszystko to odnosi się więc tak naprawdę do sposobu, w jaki o sobie myślimy” – podkreśla ekspertka.

2. Powiedz „STOP”

Warto też pamiętać, że nie na wszystko musimy się zgadzać. Jeśli ktoś przekracza nasze granice, jeśli czyjś komentarz nas rani, jeśli daleka wścibska ciocia zadaje pytania, na które nie chcemy odpowiadać, możemy – a czasami dla własnego dobra wręcz musimy! – powiedzieć: „NIE”. Owszem, nieraz jest to bardzo trudne i może być niezrozumiałe przez innych, ale mamy do tego pełne prawo i jest to jak najbardziej w porządku.

Przede wszystkim granice. Co ważne, są one nierozerwalnie związane z byciem blisko siebie. Jeśli mam dobry kontakt ze sobą, mam świadomość siebie i swoich emocji, to też łatwiej jest mi te granice wyznaczać. I faktycznie, zadbaniem o siebie będzie ich utrzymywanie, czyli np. nieodpowiadanie na pytania, na które nie chcę odpowiadać, albo wręcz zapowiedzenie, że nie chcę o danym temacie mówić. Mamy do tego prawo, bo to my wyznaczamy miejsce, w którym te granice wypadają” – komentuje psycholożka i dodaje:

Oczywiście inni mają prawo próbować je przekraczać i te momenty są ciężkie dla obu stron. Wtedy jednak tym bardziej warto zadbać o ich zachowanie i nie banie się przy tym, że ktoś być może będzie tym urażony. Być może będzie, bo taka też nieraz trudność pojawia się w kontakcie z asertywnymi zachowaniami. Szczególnie jeśli wcześniej ich nie było.”

Zobacz także: Bo to nie zawsze siniaki i krzyki – bierna agresja. Czy jest obecna w twoim życiu? [PODCAST]

3. Zrób mapę swoich zasobów

Być może określenie „zasoby” brzmi dla ciebie dość sucho. Jest to jednak niezwykle istotne, by umieć je w swoim życiu budować, dostrzegać oraz korzystać z nich. Są to wszelkie rodzaje wsparcia, jakie mamy „na zapleczu”. W razie trudności możemy z owego zaplecza wyciągnąć takie pudełko, które na ten moment będzie nam najbardziej pomocne. Co może nam to ułatwić? Przede wszystkim świadomość tego, co się w owych pudełkach kryje i utworzenie ich mapy. Co ważne, pomysł ten najlepiej jest zrealizować jeszcze przed świętami. Dlaczego? W ich trakcie będziesz mogła już w pełni z niego skorzystać!

Gdy rozmawiam z ludźmi, nieraz są bardzo zdziwieni, co można traktować właśnie jako zasób. A są one w każdym obszarze naszego życia! Moim zasobem jest to, że mam samochód i nie muszę jeździć autobusem, co zwykle bardzo mnie frustruje. Od lat inwestuję też w relacje i mam sprawdzonych przyjaciół, do których będę mogła zwrócić się w każdej sytuacji.

Warto pamiętać, że owo „zaplecze” jest w nas, w innych ludziach, ale i w rzeczach materialnych. W ramach dbania o siebie dobrze jest tworzyć wewnętrzną mapę zasobów, żeby móc dostrzec jakie osoby mam dookoła, jakie mamy cechy, jakie posiadamy przedmioty, z których w razie potrzeby będziemy mogli skorzystać – budowanie tej świadomości to także forma zadbania o siebie.

Małgorzata Zembowicz-Kowalska, psycholożka i psychoterapeutka

4. Testuj różne opcje

Czasami zadając sobie pytanie, czym właściwie jest dla mnie dbanie o siebie, pojawia się w głowie jedno wielkie „nie wiem”. Warto wtedy postawić na szukanie i testowanie. Jeśli nie wiem, to naturalnym jest, że sprawdzam, prawda? Naturalnym jest też to, że nie wszystko okazuje się nam idealnie pasować. Czasami też, coś co pasowało nam kilka lat temu, dzisiaj już nie odpowiada na nasze potrzeby i to też jest jak najbardziej okej.

Zastanówmy się zatem nad trudnością, jak może wiązać się właśnie z okresem świąt. Nie lubimy tego czasu, nie czujemy się dobrze ze swoją rodziną, a mimo to musimy się z nimi spotkać. Co wtedy możemy zrobić?

Nasuwającą się odpowiedzią jest: „Nie spotykać się z nimi”. Myślę sobie jednak, że bardzo łatwo jest z automatu udzielić uproszczonej odpowiedzi. Relacje rodzinne wiążą się bowiem z bardzo skomplikowanymi procesami. Moje doświadczenie zawodowe pokazuje, że osób, które naprawdę nie chcą mieć kontaktu ze swoją rodziną, jest niewiele. Większość to ludzie, dla których ten kontakt jest bardzo trudny, bo w jakiś sposób czują się właśnie nadużywani” – komentuje psychoterapeutka.  „Zapewne należałoby pomyśleć, dlaczego jest to takie ciężkie i czy wszystko przychodzi do mnie tylko z zewnątrz? A może jeżeli to ja zmienię coś w swoim zachowaniu, to okaże się to być łatwiejsze?” – podkreśla nasza ekspertka i zaznacza tym samym, jak ważna i przydatna może być tutaj właśnie metoda „testowania”.

Przykładem może być wyjazd do owej „problematycznej” rodziny na całe ferie świąteczne. Spędzasz tam czas od 22. grudnia aż do 2. stycznia. W tym czasie napięcie i konflikty tylko narastają, a ty wracasz do domu wypompowana. A może by tak przetestować, co się wydarzy, kiedy pojedziesz na kilka dni mniej?

„Wcale nie musi być tak, że albo zgodzę się na wszystko, albo muszę zerwać z rodziną wszystkie kontakty. Mogę właśnie pojechać na krócej, bo w zasadzie jak się nad tym zastanowię, to pierwsze dwa dni zawsze są miłe, a koszmar rozpoczyna się dopiero później. Naprawdę w większości sytuacji jesteśmy w stanie znaleźć całą masę rozwiązań „pomiędzy” – podkreśla Małgorzata Zembowicz-Kowalska.

5. Postaw na siebie

I tutaj dochodzimy do sedna! Znasz zasadę maski tlenowej, która przypominana jest przed każdym startem samolotu? W razie kryzysu, maskę tlenową zakładasz najpierw sobie, dopiero później innym. Przekładając to na troskę o siebie – jeśli nie dbam o siebie, to też nie jestem w stanie za wiele z siebie dać, pomóc innym, rozwijać się.

Z jednej strony warto o tym pamiętać, ponieważ często dbanie o siebie odkładamy na drugi plan właśnie ze względu na to, że ci inni są ważniejsi. Halo, halo! Wracając powyżej – jeśli ty nie czujesz się dobrze, nie będziesz w stanie też w pełni zadbać o innych. Także tych najbliższych. Najzwyczajniej w świecie będzie ci o wiele trudniej regenerować siły, zaś o wiele łatwiej będziesz je tracić. Dodatkowo możesz też wtedy nie dostrzegać zasobów, które masz w swoim „zapleczu”. Już nawet te trzy przykłady stawiania siebie na dalszym planie pozwalają dostrzec, jak wiele zagrożeń może się wtedy pojawić.

Po drugie, „postaw na siebie” w kontekście swoich indywidualnych potrzeb, a nie na to, co jest dobre w ocenie innych. Wsłuchaj się w siebie i sprawdź, co konkretnie w twoim rozumieniu oznacza troska o siebie. Nie co to oznacza dla twojej przyjaciółki, twojego taty, dla Zosi, czy Wojtka – ale właśnie dla ciebie! Jak mówi psychoterapeutka, Małgorzata Zembowicz-Kowalska: „Nie ma jednej jedynej reguły, która powie nam co jest dobrą formą troski o siebie, a co zawsze jest tym złym rozwiązaniem. Poza jednym wskaźnikiem – byciem blisko samego siebie. Gdy jesteś blisko siebie, to znaczy, że o siebie dbasz”.

Więcej przeczytasz w magazynie:  Tu kupisz e-wersję Chcemy Być Rodzicami

Ekspert

Małgorzata Zembowicz-Kowalska

psycholożka, psychoterapeutka, specjalistka terapii uzależnień. Prowadzi konsultacje psychologiczne, terapię indywidualną, grupową, terapię par oraz terapię uzależnień. Zajmuję się również prowadzeniem zajęć treningowych, psychoedukacyjnych oraz działalnością szkoleniową i dydaktyczną – www.malgorzatazembowicz.pl

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.