fbpx
Przejdź do treści

PMS to nie wyrok

Na zespół napięcia przedmiesiączkowego cierpią 3 na 4 miesiączkujące kobiety. – pixabay.com

Zespół napięcia przedmiesiączkowego, powszechnie nazywany PMS dotyka wielu kobiet w każdym wieku w okresie rozrodczym. Może przybierać dwie formy: mieć łagodny aczkolwiek uciążliwy przebieg lub w cięższych przypadkach całkowicie zmienić życie codzienne kobiety.

Na zespół napięcia przedmiesiączkowego cierpią 3 na 4 miesiączkujące kobiety. Około 85 proc. kobiet doświadcza, co najmniej jednego z objawów PMS w trakcie cyklu menstruacyjnego. Występuje on zwykle jeden lub dwa tygodnie przed okresem, a ustępuje w pierwszych czterech dniach krwawienia. Charakteryzuje się wahaniem nastroju, trudnością z koncentracją, pojawieniem się trądziku, przyrostem masy ciała, bólem piersi, uczuciem głodu, zmęczenia, drażliwością i stanami depresyjnymi. Może wystąpić również biegunka lub zaparcia.

Pocieszający może być fakt, że zajście w ciąże lub menopauza są tożsame z zanikiem PMS. Natomiast nie wyklucza go przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych. U stosujących je kobiet stan ten wypada nie przed, ale w trakcie miesiączki. Jego rzeczywista przyczyna jest nieznania, najprawdopodobniej czynnikiem są zmiany hormonalne zachodzące w tym czasie w organizmie kobiety.

 PMS może istotnie wpłynąć na pogłębienie się depresji i innych problemów emocjonalnych. Niektórym może wydawać się to śmieszne, jednak statystyki mówią same za siebie. Szacuje się, że aż 40 proc. Amerykanek, który popełniły zbrodnię w afekcie, dopuściły się jej właśnie w czterech ostatnich dniach cyklu. Gdy poziom hormonów stabilizuje się kobiety znów stają się spokojne i łagodne.

Zespół napięcia przedmiesiączkowego najczęściej dotyka kobiety między 20 a 40 rokiem życia. Nie bez znaczenia jest również forma psychiczna kobiet, ryzyko jest większe w przypadku kobiet, które cierpiały na depresję poporodową, zmagały z zaburzeniami nastroju lub w których rodzinach zdarzały się przypadki zachorowań na depresję.

Wpływ na pogłębienie objawów PMS mogą mieć także inne czynniki, m.in. jedzenie słonych pokarmów, picie alkoholu i dużych ilości kawy. Istotny wpływ może mieć również niedobór witamin, brak snu czy po prostu zbyt szybkie tempo życia.

Spokojnie! Sytuacja nie jest beznadziejna. Zminimalizować objawy PMS mogą regularne ćwiczenia, zbilansowana dieta,  rzucenie lub ograniczenie palenia papierosów i odpowiednia ilość snu. Z uporaniem się z zespołem napięcia przedmiesiączkowego może też pomóc zażywanie niektórych witamin. Szczególnie polecane są: magnez, kwas foliowy, witamina B6 czy witamina E. Systematyczne stosowanie się do wyżej wymienionych rad poprawi nasze samopoczucie nie tylko przed miesiączką, ale także w trakcie trwania całego cyklu. Wskazówki dotyczą również panów, bo zdrowia nigdy za wiele.

Magda Dubrawska

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.