Przejdź do treści

Plemniki z silnikiem w walce z niepłodnością

plemniki z silnikiem

Niemieccy naukowcy opracowali specjalne spiralne silniczki, które mają wspomagać słabo poruszające się plemniki.

Wraz z biegiem czasu medycyna oferuje coraz więcej rozwiązań dla par, które mają problemy z zapłodnieniem. In vitro, naprotechnologia oraz inseminacja są często czasochłonne lub bardzo skomplikowane. Naukowcy wymyślili plemniki z silnikiem!

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badacze z instytutu nanotechnologicznego w Dreźnie dorzucili swoją cegiełkę w walce z niepłodnością, a dokładniej w leczeniu jednej z najczęstszych jej przyczyn czyli mało ruchliwych plemników. Naukowcy wyposażyli męskie nasienie w specjalnie spiralne silniczki pokryte metalem.

Kręcące się spirale mają wielkość dostosowaną do witki plemnika. Można kierować jej ruchem za pomocą wirującego pola magnetycznego, dzięki czemu możliwe jest założenie urządzenia na plemnik i doprowadzenie go do komórki jajowej, a w konsekwencji zapłodnienie.

Pierwszym sukcesem można nazwać samo przeprowadzenie i sfilmowanie takiej operacji, jednak na badania kliniczne musimy jeszcze trochę poczekać…

Magda Dubrawska

dziennikarka Chcemy Być Rodzicami, doktorantka socjologii.

Czy wiesz, jak wygląda produkcja plemników?

Mężczyzna wskazujący palcem /Ilustracja do tekstu: Test płodności dla mężczyzn/ Produkcja plemników
Fot. Pixabay.com

To niesamowite, jak skomplikowane procesy zachodzą na bieżąco w ludzkich organizmach. Jednym z nich jest produkcja plemników. Ile trwa, jak wygląda i dlaczego ewentualnych zmian w jakości nasienia można oczekiwać dopiero po kilku miesiącach?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Produkcja plemników – ważny jest czas!

Produkcja plemników to proces długotrwały, pełny rozwój plemnika trwa bowiem od dwóch do trzech miesięcy. Co ważne, przeciętny dojrzały mężczyzna ma ok. 2-3 miliardy plemników, które znajdują się w różnych stadiach rozwoju. Jeśli zaś chodzi o liczbę plemników w nasieniu, zdrowy mężczyzna w jednej porcji posiada ich od 100 do 500 mln. Cykl życia jednego z nich to ok. 48 godzin.

Biorąc więc pod uwagę czas, jaki potrzebny jest do wyprodukowania „nowego zestawu” plemników, warto dbać o nie na bieżąco – zwłaszcza że na przestrzeni całego tego okresu każda anomalia może mieć bardzo negatywne skutki. Jest to także odpowiedź na pytanie, dlaczego efekty przyjmowania suplementów zauważalne są dopiero po dłuższym okresie i dlaczego tak istotna jest regularność ich stosowania. Jednym z preparatów, stworzonych specjalnie z myślą o panach starających się o dziecko, jest m.in. Profertil.

Eksperci przypominają, iż to właśnie okres trwania spermatogenezy jest odpowiedzialny za odstęp, który powinien rozdzielać kolejne ewentualne badania nasienia.

ZOBACZ TAKŻE: 5 faktów o plemnikach

Gdzie odbywa się produkcja plemników?

Co odgrywa najważniejszą rolę w procesie spermatogenezy? Hormony! Niezwykle istotny jest hormon FSH – folikulotropina – produkowany przez przysadkę mózgową, a także hormon LH – lutropina. Oba pobudzają u mężczyzn właśnie produkcję plemników, która odbywa się w najądrzach, a konkretniej w kanalikach nasiennych.

Co ważne, nie bez przyczyny znajdują się one w worku mosznowym. Pozwala on bowiem utrzymać temperaturę niższą niż standardowa temperatura ludzkiego ciała. Plemniki są zdecydowanie zimnolubne, a prawidłowy proces spermatogenezy przebiega w temperaturze poniżej 35-35,5°C. Gdy następuje przegrzanie jąder, może dochodzić do obniżenia parametrów nasienia, takich jak liczba czy ruchliwość plemników, lub nawet do całkowitego braku plemników w ejakulacie.

Drodzy panowie, warto więc szczególnie uważać na siebie latem – by gorące wakacje nie przyniosły zimnych wspomnień!

POLECAMY RÓWNIEŻ: Aktywnością w męską niepłodność!

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Masz starszego partnera? Leczenie niepłodności może być mniej skuteczne!

kobieta obejmuje rękę partnera /Ilustracja do tekstu: Wiek mężczyzny a płodność
Fot.: Heather Mount /Unsplash.com

U par, w których mężczyzna jest w starszym wieku, szanse na powodzenie leczenia niepłodności metodą in vitro mogą być obniżone. Zgodnie z doniesieniami naukowców z Bostonu, skuteczność zabiegów spada wraz ze wzrostem wieku partnera pacjentki. O wynikach najnowszych badań opowiada Janusz Pałaszewski, specjalista ds. leczenia niepłodności, ordynator w Klinice Leczenia Niepłodności INVICTA w Warszawie.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W międzynarodowych badaniach realizowanych przez zespół naukowców z Bostonu (USA) przeanalizowano dane z ponad 19 tys. cykli zapłodnienia pozaustrojowego. Zaobserwowano istotną korelację pomiędzy wiekiem mężczyzny a skutecznością in vitro.

Wiek mężczyzny a płodność. Szanse na dziecko spadają po 40-tce

Wiek kobiety od wielu lat uznawany jest za kluczowy parametr przy przewidywaniu szans pary na poczęcie potomstwa – tak w drodze naturalnych starań, jak i leczenia metodami wspomaganego rozrodu. Wraz z upływem czasu maleje liczba komórek jajowych, a tym samym mniejsze jest prawdopodobieństwo uzyskania ciąży.

U mężczyzn, inaczej niż u pań, trudno jest jednoznacznie określić moment wyraźnego spadku płodności. Pojedyncze prace naukowe wiązały obniżenie szans na urodzenie dziecka z wiekiem partnera kobiety – wskazując przede wszystkim na zaburzenia w materiale genetycznym plemników. Jednocześnie przykłady ojców w dojrzałym wieku utwierdzały opinię społeczną w przekonaniu, że męska płodność trwa do późnych lat.

Ostatnie wyniki badań amerykańskich naukowców wyraźnie wskazują jednak, że wiek mężczyzny ma istotne znaczenie dla odsetka urodzeń po leczeniu niepłodności. Dotyczy to również sytuacji, w których kobieta jest młoda, zaś jej partner starszy.

CZYTAJ TEŻ: Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

Wiek mężczyzny a in vitro. Im starszy partner, tym mniejsza skuteczność zabiegu?

W ramach analizy naukowej przeanalizowano efekty terapii u ponad 7,5 tysiąca par (blisko 19 tys. cykli) poddawanych procedurze in vitro w jednej z bostońskich klinik. Pacjentów (kobiety i mężczyzn) podzielono na kilka grup wiekowych: poniżej 30 lat, między 30. a 35. rokiem życia, między 35. a 40. rokiem życia oraz w wieku 40 lat i więcej.

W przypadku kobiet starających się o ciążę po 40-tce nie odnotowano wpływu męskiego wieku na uzyskiwane rezultaty leczenia niepłodności. W pozostałych przedziałach wiekowych był on natomiast bardzo wyraźny. Dla przykładu: w przypadku par, w których pacjentka miała mniej niż 30 lat, a jej partner – 40 i więcej, kumulatywny odsetek urodzeń wyniósł 46%. Jeśli zaś mężczyzna miał 30-35 lat, odnotowywano skuteczność na poziomie 73%.

Wnioski nie są zaskakujące dla specjalistów. Mogą jednak zwrócić uwagę opinii publicznej na problem późnego ojcostwa i ryzyka, które się z tym wiąże. Mechanizmy, które sprawiają, że wraz z wiekiem męska płodność spada, nie są do końca poznane.

Obniżenie parametrów nasienia, zwiększona fragmentacja DNA plemników, zmiany epigenetyczne, które oddziałują na proces zapłodnienia, implantacji zarodka, a potem rozwój ciąży – to wszystko może mieć wpływ na mniejsze szanse na poczęcie zdrowego dziecka u mężczyzn po 40-tce.

Być może dalsze badania przyniosą informacje na tyle precyzyjne, że będziemy w stanie powiedzieć, w jaki sposób panowie starający się o potomstwo w dojrzałym wieku mają zadbać o siebie, by zwiększyć prawdopodobieństwo sukcesu. Na ten moment mamy do dyspozycji metody wspomaganego rozrodu, badania genetyczne i dodatkowe procedury embriologiczne, np. służące do wyboru optymalnego plemnika. W przyszłości, mam nadzieję, dzięki nowej wiedzy, te możliwości pomocy parom jeszcze się rozwiną.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Niepłodność wtórna u mężczyzn. Gdy jedno dziecko to nie wybór

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Plemnik – gatunek zagrożony wyginięciem. Jak zapobiegać obniżeniu jakości nasienia?

Smutny mężczyzna spogląda w dół /Ilustracja do tekstu: Niepłodność męska - temat tabu /Obniżenie jakości nasienia
Fot.: Travis Jones /Unsplash.com

Plemniki ludzkie oglądane są od czasu wynalezienia mikroskopu przez Antoniego van Leeuwenhoeka na przełomie XVII i XVIII wieku. Prawdziwy rozwój oceny wartości nasienia odbywa się jednak na naszych oczach.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Andrologia to bardzo młoda dziedzina medyczna. Pierwsze naukowe opracowanie parametrów nasienia na światowym poziomie to rok 1992. Wtedy ustalono, w badaniach na bardzo dużej populacji mężczyzn, parametry nasienia zapładniającego (np. gęstość plemników w 1 ml nasienia – 20 mln, prawidłowe plemniki – pow. 30%).

Ostatnie takie opracowanie Światowej Organizacji Zdrowia z roku 2010 wskazuje na minimalną gęstość 15 mln plemników w 1 ml, a minimalny odsetek form prawidłowych na 4%.

Populacyjne obniżenie jakości nasienia czy lepsze metody badawcze?

Czy to oznacza, że w populacji ludzkiej obniża się jakość nasienia? Niekoniecznie, aczkolwiek jest takie ryzyko. Przede wszystkim należy wziąć pod uwagę, że dynamicznie rozwijają się metody badawcze, badane są większe populacje, posiadamy lepsze mikroskopy, elektroniczne analizy itp. Wszystko to ma realny wpływ na wyniki badań.

Ponadto zwiększa się zgłaszalność mężczyzn do badań andrologicznych. Dzieje się tak głównie ze względu na rozwój tej specjalności, lepszy dostęp do ekspertów i szerszą świadomość, że „czynnik męski” też jest zagrożony niepłodnością.

Dane z wielkich badań statystycznych i większa liczba mężczyzn w gabinetach lekarskich sugerują rosnące zagrożenie płodności mężczyzn, ale czy jest tak w rzeczywistości? Jeśli nawet spadek płodności mężczyzn jest tylko błędem obserwacyjnym, to jednak ryzyka środowiskowe ewidentnie się wzmagają.

CZYTAJ TAKŻE: Badania kliniczne w leczeniu niepłodności. Szansa na poprawę skuteczności inseminacji

Profilaktyka obniżenia jakości nasienia. Poznaj współczesne grzechy główne

Zatrucie środowiska, żywność „wzbogacana” chemią, siedzący tryb pracy i życia oraz pogoń za sukcesem to główne grzechy współczesnego świata, które większość z nas popełnia lub jest na nie narażona. Organizm ludzki ma ogromne zdolności buforowania, neutralizowania substancji toksycznych. A więc jeszcze bronimy się przed chemią i zanieczyszczeniem środowiska. Gorzej jest ze stresem.

Moim zdaniem, wysuwa się on na pierwsze miejsce zagrożeń płodności mężczyzn. Bo to oni, mimo wszystko, postrzegani są jako ci, którzy zapewniają byt rodzinie, a konkurencja jest ogromna – głównie w świadomości stymulowanej agresywnymi przekazami medialnymi.

Powszechnie znane są przykłady poprawy obrazu nasienia po „odstawieniu” telewizji, internetu, gier komputerowych czy kontaktów sieciowych. Czemu? Zminimalizowano stres i zmniejszono narażenie na wysoką temperaturę.

W dużych badaniach brytyjskich najbardziej narażona grupa mężczyzn to… taksówkarze! dlaczego? Jak mało kto twardo przesiadują w swoich pojazdach (temperatura).

A co z używkami? W dużych światowych badaniach na pierwsze miejsce w ograniczaniu płodności u mężczyzn wysuwa się palenie tytoniu. statystyki są nieubłagane. Palenie tytoniu znacząco obniża parametry nasienia! marihuana może „leczy doraźny niepokój”, ale tak naprawdę niczego nie leczy! degradacja psychiczna związana z używaniem narkotyku obniża płodność mężczyzn w różnych płaszczyznach życia.

Duży wpływ na płodność ma też praca poza granicami miejsca zamieszkania – mowa o tzw. mężu marynarzu. To zawsze był problem związany z rozrodem. Nieregularne współżycie, niepokoje związane z oddaleniem od domu nie sprzyjają płodności.

ZOBACZ TAKŻE: Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

Jest na to recepta?

Co zatem robić, by męska płodność nie była zagrożona? Odpowiedź jest prosta. Sen – lekarstwo na wszystkie choroby. Rzeczywiście, mimo zagrożeń środowiskowych dobrze jest się wysypiać. Wszystkie światowe badania pokazują, że regularny, długi sen sprzyja zdrowiu, a co za tym idzie, ma świetny wpływ na cały organizm i płodność.

Co robić, aby nie narażać swojej płodności?

Łatwiej zapamiętać, czego nie robić. Grzechy główne wymienione na początku łatwo przekładają się na „grzechy główne” tradycji europejskiej. Proszę zwrócić uwagę, że obżarstwo wiąże się z nadwagą, „lenistwo” z przegrzewaniem jąder, chciwość – czyli wyścig szczurów – wpływa na podniesienie poziomu stresu. Gniew, próżna chwała i pycha to czynniki wywołujące hyperprolaktynemię (stres), zazdrość – nieprawidłowe pożycie seksualne, a rozpusta – choroby prowadzące do niepłodności męskiej, np. rzeżączkę. wszystko to negatywnie wpływa na jakość nasienia.

Postaw na zdrowy rozsądek

Zatem wiemy już, czego nie robić, by mężczyzna nie utracił płodności.

Oczywiście każdy mężczyzna powinien prowadzić „higieniczny”, „bezgrzeszny” tryb życia. We współczesnym świecie nie jest to jednak takie proste. Mimo wszystko należy dążyć do doskonałości, nie popadając w paranoję. Zdrowy rozsądek był, jest i będzie najlepszym doradcą.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Monitoring owulacji. Jak wygląda to badanie i kto powinien je wykonać?


Andrzej Rogoza

Ekspert

dr n. med. Andrzej Rogoza

Odbywał staże w zakresie andrologii i metod wspomaganego rozrodu (inseminacja, in vitro) w Lyonie u profesora Czyby i Dargenta, kursy i staże w zakresie metod wspomaganego rozrodu w Kilu, Bremie i Hamburgu oraz kursy w zakresie operacyjnych metod leczenia niepłodności w ośrodku szkolenia endoskopowego w Haarlemie (Holandia) i w Paryżu u prof. Ph. Boucharda na oddziale endokrynologii szpitala St. Antoine. Od 1982 r. jest nauczycielem akademickim i pracownikiem akademii medycznej w Gdańsku. w 1989 r. założył prywatną poradnię andrologii i niepłodności. Od 2010 r. pracuje w klinice Invimed w Gdyni. Należy do ESHRE i europejskiej akademii andrologii (EAA).

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Otyłość a płodność mężczyzn. Najnowsze doniesienia naukowców zaskakują

otyłość a płodność mężczyzn
fot. Fotolia

Otyłość u mężczyzn nie wpływa na płodność – twierdzą naukowcy. Najnowsze badanie podaje w wątpliwość dotychczasową wiedzę na temat negatywnego oddziaływania nadprogramowych kilogramów na plemniki. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nigeryjscy badacze z University of Benin przez 10 miesięcy przyglądali się próbkom nasienia pobranym od 206 zdrowych mężczyzn.

Wśród badanych byli zarówno otyli panowie, jak i osoby z prawidłową masą ciała i nieznaczną nadwagą.

Zobacz także: Jakie suplementy diety przyjmować, gdy starasz się o dziecko?

Otyłość a płodność mężczyzn

Naukowcy nie zauważyli znacznych różnic pomiędzy szybkością poruszania się, kształtem i rozmiarem plemników u badanych, bez względu na ich masę ciała.

Wyniki badań zostały opublikowane w magazynie „International Journal of Reproductive Biomedicine„. We wnioskach autorzy przekonują, że „podwyższone BMI nie wpływa na jakość nasienia”.

Jak podkreśla główny autor badań, dr James Osaikhuwuomwan, w oparciu o BMI pacjentów, eksperci nie zauważyli u badanych istotnych różnic w ewentualnych anomaliach nasienia.

Chociaż w tym badaniu nie zaobserwowano związku pomiędzy wysokim wskaźnikiem masy ciała a płodnością, dr Osaikhuwuomwan zaleca kontrolowanie kilogramów i zdrowy tryb życia.

Zobacz także: Otyłość II i III stopnia zagraża nie tylko płodności. Jak ją skutecznie leczyć?

Otyłość obniża libido!

Odkrycie nigeryjskich naukowców skomentowała Hana Visnova, dyrektor medyczny czeskiej kliniki leczenia niepłodności Cube.

– Rzeczywiście, nie ma wielu dowodów na to, że otyłość wpływa na jakość plemników – zauważyła Visnova.

– Duża otyłość bezpośrednio wpływa jednak na libido. Otyli pacjenci mogą mieć wysokie ciśnienie krwi i inne problemy zdrowotne, które mogą prowadzić do zaburzeń erekcji i mniejszego pociągu seksualnego – dodała ekspertka.

Zobacz także: Naukowcy odkryli nowe powiązania pomiędzy otyłością a niepłodnością męską

Gdzie leży prawda?

Analiza nigeryjskich naukowców jest jednak sprzeczna z wynikami badań opublikowanymi w czerwcu 2017 roku. Zeszłoroczne analizy sugerują, że liczba plemników u mężczyzn żyjących na Zachodzie w ciągu 40 lat spadła o 60 proc. Winę za to zjawisko według badaczy ponosi głównie stres, palenie tytoniu oraz otyłość.

Inne badania opublikowane przez naukowców z Indii we wrześniu ubiegłego roku sugerowały, tak jak w przypadku badań Nigeryjczyków, brak powiązania pomiędzy otyłością męską a obniżoną płodnością.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail  

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.