Przejdź do treści

Planujesz ciążę? Zadbaj o uśmiech!

Niewiele kobiet wie, że droga do zdrowego potomstwa zaczyna się w jamie ustnej. Już 20 i 21 czerwca 2015 r. na terenie wyścigów konnych na warszawskim Służewcu odbędą się targi Mother&Baby. W czasie tego wydarzenia eksperci kampanii „Lekcja Stomatologii” będą udzielać bezpłatnych konsultacji stomatologicznych, udzielą porad jak dbać o zęby w ciąży oraz jak pielęgnować uzębienie maluszka.

 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

 

Niektóre z przyszłych mam unikają wizyt u stomatologa w czasie ciąży w obawie, że zaszkodzi to ich dziecku. Tymczasem zęby ciężarnych kobiet są szczególnie narażone na negatywne oddziaływanie czynników zewnętrznych. Aby zapewnić prawidłowy rozwój swojemu dziecku należy dbać o zdrowie jamy ustnej już na etapie planowania potomstwa.

Większość zabiegów stomatologicznych jest niewskazana w okresie ciąży, natomiast nieleczone infekcje mogą spowodować przedostanie się do organizmu bakterii, które stanowią zagrożenie dla zdrowia płodu. Nasi specjaliści podpowiedzą co zrobić, aby zminimalizować konieczność wizyt u dentysty w tym szczególnym czasie – powiedział lek. dent. Przemysław Uliasz, ekspert kampanii „Lekcja stomatologii”

Przyszłe mamy nie powinny zapominać o zdrowiu jamy ustnej swojego potomstwa. O uzębienie maluszka warto zatroszczyć się już od pierwszych chwil życia, gdyż odpowiednia pielęgnacja to gwarancja zdrowszych zębów w przyszłości. Na prawidłowy rozwój niemowlęcego uśmiechu ma wpływ wiele czynników. Mamy odwiedzające targi, dowiedzą się m.in. jaka pozycja sprzyja prawidłowemu rozwojowi żuchwy i uzębienia, w jaki sposób dobrać smoczek oraz jak pomóc dziecku przejść przez trudny okres wyrzynania się pierwszych ząbków. Eksperci postarają się udzielić odpowiedzi na wszelkie pytania, które nurtują młode i przyszłe mamy.

 

—————-

„Lekcja stomatologii” to inicjatywa Fundacji „Nadzieja dla Zdrowia” oraz NZOZ Prima-Dent w Warszawie, której celem jest pozytywne wpłynięcie na świadomość, a docelowo na stan i przyszłość uzębienia Polaków oraz wyeliminowanie stresu stomatologicznego. W ramach kampanii organizowane są między innymi lekcje edukacyjne dla przedszkoli, szkół, uniwersytetów trzeciego wieku oraz przedsiębiorstw, w czasie których uczestnicy zapoznawani są z technikami dbania o zdrowie jamy ustnej oraz redukcji stresu stomatologicznego. Kampania została objęta patronatem honorowym Rzecznika Praw Dziecka, Pracodawców RP, Mazowieckiego Kuratora Oświaty,  Marszałka Województwa Mazowieckiego, Burmistrza Dzielnicy Mokotów, Burmistrza Dzielnicy Praga Północ, Wydziału Lekarsko – Dentystycznego Warszawskiego Uniwersytetu Warszawskiego, Polskiego Towarzystwa Studentów Stomatologii oraz patronatami medialnymi Stomatologii Współczesnej, infoDENT24.pl, Nowej Stomatologii, Dental Radia, Art of Dentistry oraz Asystentki i Higienistki Stomatologicznej. Akcja promocji zdrowia jamy ustnej u dzieci i młodzieży pod hasłem „Lekcja stomatologii” prowadzona jest od 1999 roku. Do tej pory wzięło w niej udział już ponad 30 tysięcy uczniów.

Mat. prasowe

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Test oksytocynowy – czym jest i kiedy się go wykonuje?

Test oksytocynowy
fot.Pixabay

W niektórych przypadkach ciąż powikłanych zachodzi podejrzenie, że pod wpływem skurczy porodowych akcja serca dziecka może zostać zaburzona lub zatrzymana. Dlatego zanim podejmie się decyzję o sposobie rozwiązania ciąży, w niektórych sytuacjach zaleca się wykonanie testu oksytocynowego, który pozwala na ustalenie jak dziecko reaguje na skurcze macicy.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co to jest oksytocyna?

Oksytocyna to hormon podwzgórza. Jest szczególnie ważna w czasie porodu – powoduje skurcze mięśni macicy. Po porodzie i wydaleniu łożyska, oksytocyna powoduje obkurczanie się naczyń krwionośnych wewnątrz macicy, dzięki czemu tamuje krwawienie.

Ma wpływ na zwijanie macicy w połogu. Żeńskie hormony płciowe estrogeny wzmagają wydzielanie oksytocyny, natomiast progesteron je hamuje. Oksytocyna uwalniana jest też po podrażnieniu brodawek sutkowych, na przykład podczas ssania piersi, co w okresie laktacji ułatwia wydzielanie mleka. Stężenie oksytocyny rośnie w trakcie ciąży. Wydzielanie oksytocyny pobudzane jest przez rozszeżającą się szyjkę macicy.

Oksytocyna wydziela się również, kiedy kobieta jest podniecona seksualnie, stężenie rośnie gwałtowanie w trakcie orgazmu. Jak dowodzą liczne badania z zakresu psychologii, oksytocyna bierze udział w odczuwaniu przyjemności, jest ważnym hormonem odpowiadającym za nasze odczucia w stanie zakochania, pomaga budować i spajać relacje. Jej pojawienie się w organizmie sprawia, że postrzegamy potencjalnych partnerów lub partnerki jako atrakcyjniejszych, chętniej nawiązujemy bliskie relacje, jesteśmy bardziej wrażliwe na dotyk.

Zobacz też: Wstyd przyznać się do wstydu… ale zastanów się: czy wiesz, czego się wstydzisz?

Kiedy wykonuje się test oksytocynowy?

Test oksytocynowy, nazywany również testem stresowym, testem OCT oraz testem CST, wykonywany jest u niektórych kobiet z powikłaną lub przenoszoną ciążą. Dziś wykonuje się go rzadziej niż kiedyś, jednak wciąż uważany jest za miarodajne narzędzie diagnostyczne, które pozwala na wybranie odpowiedniej metody rozwiązania ciąży (poród naturalny, cesarskie cięcie). Często wykonuje się go, gdy test biofizyczny płodu wykaże nieprawidłowości.

Test oksytocynowy pozwala przewidzieć, jak dziecko poradzi sobie w trakcie porodu. Podana do organizmu kobiety oksytocyna wywołuje skurcze. W tym czasie kobieta podłączona jest do aparatury, która dokonuje pomiaru aktywności serca dziecka oraz monitoruje wywołane skurcze. Jeśli aktywność serca płodu spada podczas skurczy, może się zdarzyć, że lekarz zaleci poród poprzez cesarskie cięcie.

Test wykonuje się w 32 tygodniu ciąży lub później. Badanie trwa około 2 godzin i przeprowadza się je w szpitalu, najczęściej w pozycji leżącej.

Zobacz też: Szczepienia w ciąży – co mówią wytyczne towarzystwa immunologicznego?

Jakie są przeciwwskazania do wykonania testu oksytocynowego?

Testu oksytocynowego nie wykonuje się, gdy:

  • Kobieta jest szczególnie wrażliwa na oksytocynę
  • Są inne bezwzględne wskazania do cesarskiego cięcia/przeciwwskazania do porodu naturalnego
  • Wystepuje wzmożone napięcie mięśnia miednicy
  • Istnieje zagrożenie pęknięcia macicy
  • Kobieta lub płód cierpią na zaburzenia sercowo-naczyniowe
  • Istnieje ryzyko przedwczesnego porodu

 

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

 

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Wsparcie po poronieniu – powstały dedykowane kartki okolicznościowe

Kiedy bliska osoba traci wyczekiwaną ciążę, często nie wiemy jak zareagować. Co powiedzieć, by ją wesprzeć, ale nie urazić? Nie będąc w stanie znaleźć właściwych słów, nie mówimy nic i pozostajemy z niewypowiedzianym współczuciem, wyrazami przyjaźni i poczuciem bezradności. W tym samym czasie kobieta mierząca się ze stratą może czuć się osamotniona i potrzebować naszego wsparcia. Brytyjska fundacja Miscarriage Association stworzyła kartki okolicznościowe, które pomagają znaleźć odpowiednie słowa, kiedy nasza bliska doświadcza poronienia.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Życie po poronieniu – te szczere słowa mogą pomóc tysiącom kobiet

Wsparcie po stracie

Miscarriage Association to fundacja, która wspiera kobiety po doświadczeniu utraty ciąży. Dostarcza wiedzę medyczną, porady psychologiczne oraz informacje na temat miejsc, w których można szukać pomocy. Skierowana jest do kobiet po stracie, ich bliskich oraz personelu medycznego, który ma bezpośredni kontakt z kobietą zgłaszającą się do placówki z powodu poronienia.

Przedstawicielki fundacji piszą, że ich celem jest przełamywanie tabu. Podkreślają, że  poronienia zdarzają się częściej, niż większość osób uważa. Ze względu na wciąż żywe tabu społeczne, kobiety, które doświadczają straty, często zostają ze swoimi uczuciami same lub spotykają się z nieprzemyślanymi, raniącymi reakcjami otoczenia.

Zobacz też: Gdy cierpienie dotyka bliską ci osobę – jak pomóc po poronieniu?

Kartki

–  Dostępne są kartki okolicznościowe związane z każdym ważnym wydarzeniem życiowym, oprócz tego  mówiła prezeska fundacji dziennikarzom The Independent. Postanowiły wypełnić tę lukę.

Fundacja stworzyła kartki okolicznościowe, na których wydrukowane są adekwatne do sytuacji słowa wsparcia. Wyrażają szacunek i współczucie dla przezywającej żałobę kobiety, nie bagatelizują jej doświadczenia, zapewniają o przyjaźni i chęci pomocy. Można je nazwać kartkami kondolencyjnymi, dostosowanymi do tego szczególnego rodzaju straty, jakim jest poronienie. W Polsce kartki kondolencyjne nie są często używane, ale w Wielkiej Brytanii, Niemczech, czy USA są popularną formą okazywania współczucia po śmierci bliskiej osoby.

Zobacz też: Jakie badania wykonać po poronieniu? Zobacz listę

Kobiety dla kobiet

Treść kartek została stworzona przy współpracy z kobietami, które doświadczyły poronienia. To one najlepiej wiedzą, czego może potrzebować kobieta w takiej sytuacji, a czego absolutnie nie chce usłyszeć ani przeczytać. Kartki są białe, z czarnym napisem, bez żadnych ozdób. W tej chwili dostępne są cztery różne treści, w planach są kolejne wzory kondolencji.

 

Nie ma dobrej kartki na tą okazję. Bardzo mi przykro z powodu Twojej straty

Przykro mi, że Cię to spotkało. Nie wiem, co powiedzieć. Chcę, żebyś wiedziała, że możesz na mnie liczyć

To totalnie ****. W kopercie jest uścisk, zwinięty przytulas. Ode mnie dla Ciebie.

Wydarzyło się najgorsze. Ale jestem tu dla Ciebie, w dzień, w nocy i w każdej chwili pomiędzy

“Chciałabym taką dostać”

Natasha  Necati, która poroniła osiem razy, mówi, że bardzo by chciała dostać jedną z tych kartek. – Kiedy poroniłam, ludzie starali się być mili i mnie pocieszać, ale ich komentarze miały odwrotny skutek. Słyszałam, że jestem młoda i nie mam czym się martwić, lub, że przynajmniej dzięki temu wiem, że mogę zajść w ciążę –  mówiła kobieta.

E-wydanie Magazynu Chcemy być Rodzicami znajdziesz tutaj.

Źródła: The Independent, Miscarriege Association

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Jak samoocena wpływa na nasze zdrowie?

Jak samoocena wpływa na nasze zdrowie?
fot.Fotolia

„Pokochaj siebie, doceń swoją wartość, bądź swoją najlepszą przyjaciółką” – traktujesz to tylko jak wyświechtane hasła? Nie są one jednak bezpodstawne, bowiem wysoka samoocena, polubienie siebie oraz akceptacja swojego ciała pozwalają lepiej zadbać nie tylko o sferę psyche, ale i soma.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rzeczywiście, gdy wyżej wymienione hasła są nam namolnie powtarzane i przybierają na zbyt dużej intensywności, potrafią – paradoksalnie – zniechęcić, wprawić w poczucie winy, wywołać złość. Nic w tym dziwnego, bowiem samoocena to składowa wielu elementów. Może dotyczyć też różnych aspektów życia i w zależności od ich wagi dla nas samych, wywołuje przeróżne emocje. Często jednak niska samoocena (lub wysoka) może oddziaływać na sfery, które teoretycznie nie mają ze sobą nic wspólnego. Pamiętajmy, że jesteśmy całością, a „wszystko wpływa na wszystko”. Nie da się odseparować negatywnych emocji, od tych pozytywnych. Optymizmu, od pesymizmu. Energii, od jej braku. Psychiki, od ciała.

Nie lubię swoich piersi, więc ich nie badam?

Najlepszym tego przykładem są jedne z badań przeprowadzonych przez naukowców z Anglia Ruskin University w Wielkiej Brytanii. Wskazują one, iż kobiety nielubiące swojego biustu rzadziej badają go pod kątem zmian nowotworowych.

Jeśli kobieta uważa, że jej piersi są zbyt małe, lub zbyt duże, z mniejszym prawdopodobieństwem będzie regularnie wykonywać samobadanie.

Co więcej, jeśli wykryje niepokojące zmiany, będzie mniej skłonna od razu udać się do specjalisty. Najprawdopodobniej będzie zwlekać lub w ogóle zrezygnuje z konsultacji lekarskiej. Eksperci uważają, że panie niezadowolone z rozmiaru swojego biustu mogą traktować badanie piersi, jako generalnie zagrażające wizerunkowi ich ciała. Dodatkowo, owo niezadowolenie może powodować negatywne emocje, takie jak wstyd, których skutkiem staje się właśnie m.in. unikanie samobadania.

W kontekście nowotworu piersi jest to o tyle istotne, iż na różnych etapach życia dotyka on nawet jedną na osiem kobiet. Profilaktyka oraz samobadanie są zatem niezwykle ważne i potrafią uratować życie. W świetle przytaczanych wyżej badań, nie sposób oddzielić od tego samooceny i pozytywnego wizerunku swojego ciała. Czy wciąż zatem uważasz, że słowa: „Pokochaj siebie” są tylko pustymi hasłami?

Zobacz też: Trudne emocje w leczeniu niepłodności – jak sobie z nimi radzić?

Co pomoże mi zastanowić się na tym, jak siebie widzę?

Przede wszystkim odczuwane emocje. Jeśli nie mam do końca z nimi kontaktu, pomoże obserwacja ciała.

  • Czy kiedy myślę o tym, jak wyglądam, czuję w ciele napięcie?
  • Czy jeśli obserwuję w lustrze swój brzuch / uda / ręce, odczuwam spokój i swobodę, czy może moje ciało zaczyna drżeć, boleć lub pojawiają się skurcze mięśni?

Jeśli tak, warto zastanowić się co za tym stoi. Być może jest to właśnie niechęć do tego, co widzę.

  • Dlaczego jednak tak negatywnie patrzę na swoje ciało?
  • Czy nie zgadza się ono z „idealnym” wizerunkiem, który promuje społeczeństwo?
  • A może czuję, że nie potrafi ono sprostać zadaniom, jakie przed nim stawiam, np. błyskawicznie zostać matką?

Warto być ze swoim ciałem „tu i teraz”, zastanowić się nad naszą z nim relacją.

  • Czy je lubię, szanuję, akceptuję?
  • Za co je doceniam?
  • Co dla mnie zrobiło?

Jeśli znajdziemy w sobie pozytywne emocje wobec własnego odbicia, łatwiej będzie nam o siebie i swoje potrzeby zadbać. I nic w tym dziwnego! Chyba zgodzisz się z tym, że jeśli czegoś nie lubimy, to wcale się o to nie troszczymy. Idąc tym tropem, jeśli nie lubię siebie i swojego ciała, to po co mam się badać?!

Błędne koło

Szanuję i doceniam siebie, walczę o swoje zdrowie. Psychiki nie oddzielimy od ciała. Warto jednak pamiętać, że mamy wpływ na swoje zachowania. Jeśli czuję, że mam problem z samooceną, mogę nad tym pracować. Na tę właśnie pracę mam wpływ. Co więcej, jeśli wiem, że ten problem z samooceną może skutkować tym, że będę robić sobie krzywdę (tak należy traktować niebadanie się), to świadomie działam naprzeciw.

Być może z większym wysiłkiem, ale też z uważnością biorę odpowiedzialność za swoje czyny. Dopiero wtedy możliwy jest rozwój oraz ważne kroki w przód. Tyczy się to zarówno emocji, jak i ciała, które docenione, będzie odpłacało się nam równie wielką miłością. Da nam też szansę na realizację najważniejszych życiowych celów – niezależnie od tego, czy jest to macierzyństwo, podróże, czy też praca. Znajdziesz w sobie na to przestrzeń?

Zobacz też: Karanie siebie – czy naprawdę jest w stanie uśmierzyć ból? [PODCAST]

E-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Bolesne stosunki, nietrzymanie moczu, zaparcia… co ma do tego fizjoterapia?

bolesne stosunki, nietrzymanie moczu, zaparcia, co ma do tego fizjoterapia?
fot.Fotolia

Gdy pojawiają się objawy, takie jak ból podczas stosunku, nietrzymanie moczu, czy zaparcia, najczęściej początkowo ich przyczyn poszukuje się w problemach z układem rozrodczym, moczowym oraz pokarmowym. Okazuje się, że warto przyjrzeć się także pracy mięśni, a konkretniej mięśni dna miednicy.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Siła mięśni

Claudia Brown, fizjoterapeutka i profesorka na McGill University, nieustannie słyszy zdziwienie u pacjentów, którzy trafiają do niej właśnie z powodu problemów związanych ze sferą seksualności, z układem moczowym, czy też z trudnościami w pracy przewodu pokarmowego. Są zaskoczeni, że kłopoty, z którymi nieraz walczyli już na wiele sposobów, spowodowane są nieprawidłowościami w pracy dna miednicy:

Jako klinicystka i koordynatorka kursu rehabilitacji dna miednicy w Szkole Terapii Fizycznej i Zajęciowej na McGill University, widzę ogromny brak świadomości tego, jaki fizjoterapia może mieć wpływ na życie osób cierpiących na te bardzo osobiste schorzenia” – słowa specjalistki cytuje TheConversation.

Skupiając się na bólu odczuwanym podczas stosunku, warto zauważyć, iż problem ten dotyczyć może nawet około 20 proc. kobiet. Co ważne, jest to bardzo trudne nie tylko ze względu na dyskomfort fizyczny, ale także na psychikę. Zadowolenie i satysfakcja ze swojej seksualności ma bowiem ogromny wpływ chociażby na takie aspekty jak samoocena, czy relacja z partnerem. Nie powinno się więc problemu bagatelizować. Tym bardziej, że wsparcie może wiązać się z prostymi ćwiczeniami.

W fizjoterapii dna miednicy pacjencji uczą się ćwiczeń, ale mogą korzystać także z zabiegów manualnych, biofeedback’u, czy też elektrostymulacji. Biofeedback wyświetla aktywność dna miednicy na ekranie komputera, co ułatwia skurcz i rozluźnienie mięśni, które gołym okiem są zwykle niewidoczne. Elektrostymulacja powoduje bezbolesny skurcz mięśni, mający na celu poprawę ich zdolności właśnie do skurczu i naturalnego odprężenia.

Claudia Brown, fizjoterapeutka i profesorka na McGill University –  TheConversation

Wstydliwy problem… nietrzymanie moczu

Fizjoterapia wskazana jest także w problemach z nietrzymaniem moczu, które często zdarzają się kobietom po porodzie, ale nie tylko. Wysiłkowe nietrzymanie moczu to nieraz także kłopot kobiet przechodzących przez okres okołomenopauzalny. Co ważne, jest to trudność, z którą borykają się także mężczyźni. Dane wskazują, że nawet u około 40 proc. mężczyzn po operacji raka gruczołu krokowego występuje trudność właśnie z kontrolowaniem moczu. W niektórych krajach, np. w Kanadzie, to właśnie fizjoterapię uważa się za podstawową interwencję w tego typu problemach.

Na wzmacnianie mięśni dna miednicy, warto zaznaczyć też korzystne oddziaływanie jogi. Zapewne wiele pozycji mogłoby zgrać się z tymi, które proponowane są w procesie fizjoterapii. Również mają one za zadanie rozwinięcie świadomości ciała, tego jak owe mięśnie pracują oraz zwiększenie nad nimi kontroli. O jodze na nietrzymanie moczu, więcej pisaliśmy tutaj: >>KLIK<<

Zobacz też: Terapia manualna w endometriozie – jak to robią w USA?

Źródło: TheConversation

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.