Przejdź do treści

Planujesz ciążę, umów się na akupunkturę

akupunktura na płodność
Akupunktura to metoda leczenia wywodząca się z Dalekiego Wschodu / fot. Fotolia

W zdrowym ciele, zdrowy duch – brzmi znane powiedzenie. O jedno i drugie można zadbać na wiele sposobów, a jednym z nich jest akupunktura, czyli rodzaj terapii zaliczanej do cenionej chińskiej medycyny. Oparta o pewność, że ciałem włada energia tzw. Qi, która decyduje też o twojej płodności.

Marcia-Elizabeth Thompson, licencjonowana akupunkturzystka, wierzy w równowagę wszystkich organów. Świat, w jakim żyjemy, sprawia, iż ta się chwieje, podupadamy więc na zdrowiu. I choć wydaje się, że „wszystko jest w porządku”, w porządku być wcale nie musi.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

– W jednym miejscu jest za gorąco, w drugim za zimno – tłumaczy Thompson. Kiedy pacjentka mówi jej, że mimo starań nie może zajść w ciążę, udziela konkretnej porady. Na jakiej podstawie? – Widzę, co się dzieje, patrząc na język i sprawdzając puls – mówi. – Mogę wtedy zalecić przyjmowanie ziół lub suplementów wspierających leczenie – dodaje.

Akupunktura na płodność

I choć brzmi to wszystko podejrzanie, działa. Jak przekonuje akupunkturzystka, już po pierwszej wizycie da się zauważyć zmianę – bo to „kwestia regulacji funkcji tarczycy i poziomu hormonów”. Dla poparcia swoich słów zaznacza, że wymaga m.in. podania liczby plemników.
– Jeśli przychodzi do mnie para, męski czynnik jest równie istotny, co ten kobiecy – stwierdza Thompson. To teoria, ale co z praktyką? W rozmowie z „Westchester Magazine” terapeutka opowiada m.in. o kobiecie, która kilkakrotnie poroniła. Z medycznego punktu widzenia była w stanie donosić ciążę, ale nie mogła przez blokadę energii.

Szkodliwy tryb życia

Cierpiała na deficyt „as yin”, co znaczyło, że „wycisnęła” swoje „dobre soki”. Doprowadziła ciało do ruiny kiepską dietą, lękami i katowaniem się pigułkami antykoncepcyjnymi. Dzięki akupunkturze, ziołom, zmianie nawyków oraz medytacji poczęła i urodziła zdrowe dziecko.

– Starające się rzadko mają pojęcie, czym naprawdę jest staranie – uważa Thompson. – Najpierw trzeba zrozumieć, o co w tym chodzi, by stać się tego częścią. A ciągle zdarza mi się uczyć kobiety, że „próby” są kulą w płot, gdy podejmuje się je w złym czasie – stwierdza.

„Nauka” u profesjonalisty kosztuje od 50 złotych w górę, nie jest szkodliwa, choć zdarzają się np. bóle głowy i obfita menstruacja. Co ważne, nie trzeba mieć problemów, by skorzystać z dobrodziejstw akupunktury.

Zobacz także:

Feng shui na płodność

10 sposobów na zwiększenie płodności

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Westchestermagazine.com

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.