Przejdź do treści

Pierwsze objawy ciąży. Czy umiesz je rozpoznać? [FILM]

Pierwsze objawy ciąży mogą być trudne do rozpoznania, ponieważ bywają podobne do symptomów zatrucia pokarmowego. Istnieje jednak kilka sygnałów, które mogą świadczyć o ciąży. Czy umiesz je rozpoznać? 
Do najczęstszych objawów ciąży zaliczamy:
  • Zanik miesiączki
  • Nudności i wymioty
  • Zmęczenie i senność
  • Wzmożony apetyt
  • Ból brzucha
  • Ból piersi
  • Wrażliwość na zapachy (np. dymu papierosowego i perfum)
  • Potrzeba częstszego oddawania moczu

Więcej szczegółów w filmie powyżej!

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Endometrioza – leczenie i uzyskanie ciąży

Endometrioza to złodziej płodności. O tym, jak wpływa na starania o dziecko oraz o skutecznych sposobach leczenia choroby opowiada ginekolog-położnik i endokrynolog – dr n. med. Monika Szymańska, ekspertka z Centrum Płodności FertiMedica w Warszawie.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Endometrioza może prowadzić do niepłodności na dwa sposoby. – Po pierwsze dochodzi do tworzenia się torbieli endometrialnych, które niszczą tkankę jajnikową – wyjaśnia dr Monika Szymańska. – Poza tym tworzą się zrosty wewnątrz jamy otrzewnej, które w sposób mechaniczny prowadzą do niedrożności jajowodów – dodaje ekspertka.

Drugi sposób jest nieco bardziej złożony. – Dochodzi do tworzenia się stanu zapalnego, który przewlekle istnieje w jamie otrzewnej i towarzyszy endometriozie – tłumaczy ginekolog. Komórki stanu zapalnego wytwarzają wówczas różne cytokiny (białka wpływające na wzrost, proliferację i pobudzenie komórek biorących udział w odpowiedzi odpornościowej oraz komórek hemopoetycznych), które toksycznie wpływają na komórkę jajową, plemniki i zarodek. Utrudniają też zapłodnienie i implantację zarodka w macicy.

Zobacz także: Badanie drożności jajowodów: jak wygląda krok po kroku i czy zwiększa szanse na ciążę? [WIDEO]

Endometrioza – leczenie i uzyskanie ciąży

– Endometriozę można leczyć za pomocą leków hormonalnych, jak również operacyjnie – mówi ekspertka. Terapia lekami hormonalnymi jest jednak jednoznaczna z działaniem antykoncepcyjnym i nie powinna być stosowane u kobiet, które starają się o dziecko.

– Błędem jest podawanie leków, które są stosowane przed terapią operacyjną lub po takiej terapii – zauważa dr Szymańska. – Powoduje to tylko stratę czasu, która dla pacjentki z endometriozą może mieć naprawdę duże znaczenie – dodaje.

Zobacz także: PCOS a ciąża. Właściwe leczenie zwiększa skuteczność starań [WIDEO]

Operacja endometriozy a obniżenie rezerwy jajnikowej

– Rezerwa jajnikowa to prekursory komórek jajowych, które występują w jajniku u każdej dziewczynki, od momentu życia płodowego – wyjaśnia dr Monika Szymańska. Przy okazji usunięcia torbieli endometrialnych, czyli również usunięcia kawałka jajnika, usuwane są także prekursory komórek jajowych. – Dodatkowo koagulacja, czyli działanie wysokiej temperatury na jajniki, uszkadza fragment jajnika – zwraca uwagę ekspertka.

Endometriozę można leczyć operacyjnie. – Leczenie operacyjne jest szczególnie korzystne dla pacjentek, które mają zmiany otrzewnowe i ich usunięcie, szczególnie w endnometriozie minimalnej lub łagodnej, powoduje zdecydowane zwiększenie płodności i szanse na ciążę spontaniczną – podkreśla ginekolog.

Jeżeli chodzi o pacjentki z torbielami endometrialnymi, decyzja o leczeniu operacyjnym powinna być przemyślana. Usunięcie zmian wiąże się bowiem ze zmniejszeniem rezerwy jajnikowej.

– Operacja usunięcia jednej torbieli endometrialnej z jajnika może powodować utratę rezerwy jajnikowej o 30 procent, z dwóch jajników o 60 procent – wyjaśnia dr Szymańska. U pacjentek, które wcześniej były leczone z powodu endometriozy jajników, ubytki mogą być jeszcze większe. – Tak naprawdę lecząc chorobę, powodujemy nasilenie niepłodności – zauważa.

Zobacz także: Czynniki, które wpływają na skuteczność in vitro. Opowiadają eksperci

Rekomendacje w leczeniu torbieli endometrialnych

– Europejskie towarzystwo, które zajmuje się leczeniem niepłodności, rekomenduje usuwanie zmian endometrialnych u pacjentek, które mają minimalną lub łagodną endometriozę – mówi dr Szymańska. Usunięcie nawet niewielkich ognisk endometriozy z jamy otrzewnej zwiększa szanse na ciążę spontaniczną.

Jeżeli u pacjentek występują większe zmiany i obserwowane są np. torbiele w jajnikach, decyzja o operacji powinna być dokładnie przemyślana. – Uważa się, że powinno się operować te pacjentki, które mają duże torbiele, które mają dużą rezerwę jajnikową, są młode i rokują zajściem w ciążę spontaniczną – wymienia ekspertka.

Kobiety, które mają wskazania do zapłodnienia pozaustrojowego, są powyżej 35. roku życia nie powinny być operowane z powodu endometriozy w celu zwiększenia prawdopodobieństwa uzyskania ciąży.

Zobacz także: Niedoczynność tarczycy a zajście w ciążę

Jak leczyć niepłodność spowodowaną endometriozą?

Pacjentkom z rozpoznaną endometriozą I i II stopnia zwykle udaje się zajść w ciążę spontaniczną. Często dzieje się tak po laparoskopii i usunięciu niewielkich ognisk endometrialnych z jamy otrzewnej.

– Jeżeli uzyskanie ciąży spontanicznej jest niemożliwe, po około sześciu miesiącach pacjentki są kierowane do zapłodnienia pozaustrojowego – mówi ginekolog. – Pacjentkom, które mają III lub IV stopień endometriozy i mają duże zmiany w jajnikach, zazwyczaj od razu proponuje się zapłodnienie pozaustrojowe – wyjaśnia dr Szymańska.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Logo FertiMedica

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Relacja z konferencji „Niepłodność – droga do macierzyństwa”

Za nami czwarta, międzynarodowa konferencja „Niepłodność – droga do macierzyństwa”. Podczas otwartej sesji dla pacjentów słuchacze mieli okazję zadać prelegentom pytania, na które nie zawsze można znaleźć odpowiedzi w gabinetach lekarskich. Panel pacjencki poprowadziła redaktor prowadząca serwisu „Chcemy Być Rodzicami” – Aneta Grinberg-Iwańska.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Konferencja odbyła się 16 listopada w Krakowie. W tym roku tematem przewodnim wydarzenia była wielowymiarowość problemu niepłodności, a w programie spotkania znalazły się cztery bloki: filary niepłodności i endokrynologia, immunologia i wczesna ciążą, embriologia i genetyka oraz chirurgia.

Wykłady rozpoczęły się od panelu pacjenckiego. Wykładowcy postarali się przybliżyć uczestnikom tematy, o których nie zawsze rozmawia się w gabinecie lekarskim.

Zobacz także: Czwarta edycja konferencji „Niepłodność – droga do macierzyństwa”

„Nie zawsze wiemy, co w danych sytuacjach mamy robić”

Profesor Rafał Kurzawa z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego opowiedział o standardach diagnostyki i leczenia niepłodności. – Medycyna rozrodu to obszar skomplikowany, który powinien zostać uregulowany w zakresie kształcenia, jakości leczenia i weryfikacji kwalifikacji– podkreślił ekspert.

– Niestety większość rekomendacji dotyczących schematów postępowania w medycynie rozrodu ciągle bazuje na nie do końca dobrych badaniach naukowych. W medycynie rozrodu ciągle jeszcze nie zawsze wiemy, co w danych sytuacjach mamy robić. Przynajmniej 50 procent schematów postępowania i interwencji w medycynie rozrodu, to interwencje, które nie mają dobrego uzasadnienia naukowego – zauważył Rafał Kurzawa.

Zobacz także: Jakie badania zrobić, by zdiagnozować niepłodność immunologiczną?

Eksperci o immunologii i biologii

Następnie profesor Tomasz Sacha z Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum przybliżył słuchaczom tematykę immunologicznego podłoża niepłodności. – Immunologiczne przyczyny niepłodności to materiał niezwykle skomplikowany. Im więcej o tym czytam i im więcej z tym pracuję, tym z większą pokorą podchodzę do tematu. W ocenie różnych terapii, które mamy w tej chwili do dyspozycji, mamy do czynienia z wieloma badaniami naukowymi, które pozostawiają wiele do życzenia pod względem jakości i rzetelności – podkreślił profesor.

O przewidywaniu rozwoju zarodka mówiła dr Aneta Suwińska z Zakładu Embriologii UW. – Wszyscy chcielibyśmy znać odpowiedź na pytanie, czy rozwój zarodkowy przebiega według określonego schematu i do jakiego stopnia możemy przewidzieć jego rozwój – rozpoczęła swój wykład ekspertka, która przedstawiła zagadnienie z biologicznego punktu widzenia.

Zobacz także: Adenomioza może być przyczyną niepłodności

Możliwości leczenia adenomiozy i rola diety przy PCOS

Profesor Robert Jach z Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum wyjaśnił, w jaki sposób adenomioza może wpływać na płodność kobiety. Ekspert wytłumaczył również możliwości i ograniczenia leczenia chirurgicznego. – Adenomioza to wciąż choroba „niedodiagnozowana”.  W preparatach poddawanych histopatologicznej ocenie, w usuniętych macicach adenomiozę znajdujemy w ponad 60 procentach przypadków – zwrócił uwagę profesor Jach.

W ramach pakietu dodatkowego dietetyczka, autorka bloga „To w Środku” i założycielka „Akademii Płodności” – Anna Mazur-Gajo opowiedziała, jak powinna wyglądać dieta przy PCOS.

– Prawidłowa dieta przy zespole policystycznych jajników bardzo często prowadzi do powrotu owulacji i pojawienia się miesiączki. Dlatego serdecznie was zachęcam, żeby zastosować taką dietę choćby na dwa, trzy miesiące i zobaczyć, jak zachowuje się wasz organizm – zachęcała pacjentki Anna Mazur-Gajo.

Dla uczestników panelu pacjenckiego nasza redakcja przygotował specjalną niespodziankę. Wszyscy obecni na spotkaniu otrzymali kod do rocznej prenumeraty e-wydania magazynu „Chcemy Być Rodzicami”.

Po części poświęconej pacjentom wykładowcy wygłosili swoje wystąpienia w programie skierowanym dla lekarzy.

Magazyn i serwis internetowy „Chcemy Być Rodzicami” zostały patronem medialnym wydarzenia. Organizatorem konferencji było Centrum Medyczne Macierzyństwo, członek grupy Fertility Partnership.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Czy in vitro jest bezpieczne? Wyjaśnia ekspert [WIDEO]

Zapłodnienie pozaustrojowe jest dla wielu par jedyną szansą na posiadanie biologicznego potomstwa. Procedura ta, mimo wysokiej skuteczności, nie zawsze kończy się sukcesem za pierwszym podejściem. Kolejne próby rodzą wśród pacjentek obawy o skutki uboczne tej formy leczenia. Czy in vitro obniża rezerwę jajnikową, może powodować ryzyko nowotworów i wpływać negatywnie na rozwój dzieci – jak donoszą niektóre pozamedyczne źródła? Wątpliwości pacjentek rozwiewa prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Czy in vitro obniża rezerwę jajnikową?

Od wielu lat prowadzone są badania, których celem jest wykazanie, czy procedury medyczne towarzyszące zapłodnieniu pozaustrojowemu są szkodliwe dla zdrowia kobiety. Choć część pozamedycznych źródeł sugeruje, że metoda ta może obniżać rezerwę jajnikową i prowadzić do przedwczesnej menopauzy, w żadnej z dotychczasowych analiz naukowych nie wykazano takich powiązań.

Prof. Krzysztof Łukaszuk, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA, podkreśla, że stymulacja hormonalna z użyciem gonadotropin jest bezpieczna zarówno dla naszego zdrowia ogólnego, jak i dla funkcji jajników. Podawane pacjentce leki wpływają wyłącznie na aktualnie wzrastające pęcherzyki jajnikowe, nie tworząc zagrożenia dla pozostałej puli oocytów.

– Stymulacja działa tylko i wyłącznie na te komórki, które w danym momencie są gotowe do wzrostu i które za chwilę będą obumierać – wyjaśnia prof. Łukaszuk.

CZYTAJ TEŻ: Genetyczne badania zarodków INVICTA z międzynarodowym certyfikatem jakości

Czy in vitro zwiększa ryzyko raka?

Pacjentki, które korzystają z pomocy klinik leczenia niepłodności, niejednokrotnie szukają też odpowiedzi na pytanie, czy in vitro zwiększa ryzyko raka (m.in. piersi i jajnika). Obawy związane są z wysokim poziomem estrogenów, który występuje w wyniku stymulacji hormonalnej do zapłodnienia pozaustrojowego. Stężenie tych hormonów jest wówczas od kilku do kilkunastu razy wyższe od poziomu fizjologicznego. Czy rzeczywiście może to prowadzić do wzrostu ryzyka raka?

Ekspert INVICTA uspokaja, że wzrost poziomu estrogenów towarzyszący kilkudniowej stymulacji hormonalnej nie wiąże się z zagrożeniem dla zdrowia.

– Musimy zrozumieć, że poziomy estrogenów, które uzyskujemy w trakcie stymulacji […], są niczym w porównaniu do poziomu, który występują w czasie ciąży. Poziom estrogenów w drugim, a szczególnie w trzecim trymestrze ciąży jest 10-, a czasami 100-krotnie wyższy niż w trakcie stymulacji. Gdybyśmy założyli, że wysoki poziom estrogenów jest szkodliwy i powoduje proces onkogenezy (tworzenia się nowotworu), to ciąża dla każdej kobiety byłaby zabójcza – zauważa prof. Łukaszuk.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Stymulacja owulacji do in vitro. Na czym polega?

Czy in vitro powoduje gorszy rozwój dziecka?

Inną kwestią, która niepokoi kobiety przystępujące do procedury in vitro, jest wpływ tej metody na przyszły rozwój dzieci. Jednak – jak podkreśla ekspert – dotychczasowe analizy nie wykazały znaczących różnic pomiędzy rozwojem dzieci poczętych dzięki in vitro i tych, które pojawiły się na świecie w wyniku starań naturalnych.

Z badań wynika, że zaburzenia rozwojowe i genetyczne dotyczą 3% dzieci poczętych w wyniku starań naturalnych. Odsetek ten w w odniesieniu do dzieci, które pojawiły się na świecie dzięki in vitro oraz po długim czasie starań, wynosi zaś 3,6%. Statystycznie istotny wzrost ryzyka wad ma jednak inne przyczyny, niż może się wydawać.

– Ryzyko wad i chorób dla dziecka oraz matki jest związane z długością trwania leczenia niepłodności; nie ma związku z zapłodnieniem pozaustrojowym i – w efekcie – jest porównywane z innymi sposobami starań o ciążę, w tym długotrwałym leczeniem za pomocą naprotechnologii. To niepłodność jest czynnikiem ryzyka onkologicznego oraz problemów z rozwojem ciąży i powikłań okołoporodowych, a nie zapłodnienie pozaustrojowe – wyjaśnia prof. Łukaszuk.

Należy przy tym pamiętać, że ryzyko wystąpienia wad u dziecka wzrasta wraz z wiekiem kobiety.

– W przypadku starań bez zastosowania zapłodnienia pozaustrojowego, gdy okres starań jest wielokrotnie dłuższy i przechodzi w lata, wyższy będzie też wiek pacjentki, kiedy zajdzie ona w ciążę. W tej grupie ryzyko wystąpienia chorób u dziecka i matki po leczeniu naprotechnologicznym będzie wyższe – podkreśla ekspert INVICTA.

POLECAMY: Brak zapłodnienia komórek jajowych przy in vitro. Jak wyeliminować przyczyny i zwiększyć szansę na ciążę?


Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Od poczęcia do porodu. „Cudowna podróż” Damiena Hirsta oddaje hołd cudowi narodzin. Ale może też ranić

Zdjęcie przedstawiające wystawę „Cudowna podróż” Damiena Hirsta na tle budynku szpitala w Doha (Katar)
Fot.: Wikimedia Commons

Czternaście kolosalnych figur z brązu, które przedstawiają przebieg życia płodowego od pierwszych chwil po poczęciu aż do narodzin – to najnowsza ekspozycja zaprezentowana przez uznanego brytyjskiego artystę Damiena Hirsta. Choć zbiór tych wyjątkowych dzieł został odsłonięty przed zaledwie kilkoma dniami, zdążył już wywołać kontrowersje. Dlaczego?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ambitny projekt Damiena Hirsta, zatytułowany „Cudowna podróż”, powstał przed ok. 10 laty pod patronatem szejkini Al Mayassy Bint Hamad Al Thani, zarządzającej katarskimi muzeami i instytutem sztuki. Kolosalne figury z brązu, mierzące od 5 do 14 metrów, których łączna waga wynosi (bagatela!) 216 ton, ukazują stadia rozwoju zarodka i płodu w macicy – od momentu zapłodnienia komórki jajowej po w pełni wykształcony, 9-miesięczny organizm. Każdy element oryginalnej ekspozycji odlano w Wielkiej Brytanii, a następnie przetransportowano do Kataru.

„Cudowna podróż” Damiena Hirsta odsłonięta ponownie

Po raz pierwszy wystawę figur Damiena Hirsta zaprezentowano w październiku 2013 roku. Wówczas jednak – niedługo po wstępnej prezentacji – zdecydowano się na ich zasłonięcie. Oficjalnym powodem była potrzeba ochrony dzieł sztuki przed pracami budowlanymi prowadzonymi w miejscu ekspozycji: na terenie Centrum Medycznego i Badawczego Sidra w mieście Doha, stolicy Kataru.

Nieoficjalnie wiadomo jednak, że usunięcie rzeźb z widoku publicznego to efekt oburzenia, jakie wywołały wśród pacjentów oraz internautów, którzy dowiedzieli się o wystawie z mediów społecznościowych. Bo choć szpitalowi, specjalizującemu się w opiece nad matką i dzieckiem, tematyka ekspozycji nie jest obca, sam Katar znany jest z surowych wymogów w zakresie moralności, obyczajów i prawa. Nie zezwalają one na tak śmiałe projekty w przestrzeni publicznej.

– Kulturowo to pierwsze nagie rzeźby na Bliskim Wschodzie. To bardzo odważne – przyznał artysta w rozmowie z lokalnym serwisem „Doha News”, odwołując się do decyzji zarządu katarskich muzeów o promocji wystawy.

CZYTAJ TEŻ: Gwiazda The Corrs zaśpiewała dla zarodków z in vitro. „To dla mnie zaszczyt”

Zaduma nad cudem narodzin. „To najważniejsza podróż dziecka”

Dopiero kilka lat później – w listopadzie 2018 roku – rzeźby zostały odsłonięte ponownie.

– Wierzymy, że prace odzwierciedlają misję szpitala: opiekę nad kobietą i niemowlętami – podkreśliła Layla Ibrahim Bacha, ekspertka ds. sztuki z Fundacji Katarskiej.

Wyjaśnienia te nie przekonały jednak wielu Katarczyków do sztuki Damiena Hirsta. Mimo to kuratorzy nie zdecydowali się na powtórne przerwanie wystawy. Szejkini, patronująca ekspozycji, od dawna podkreśla, że prace nie są prowokacją wymierzoną w tradycyjną kulturę Kataru. Mają skłonić odbiorców do zadumy nad cudem, jakim jest powoływanie na świat nowego życia, i sposobem, w jaki go dostrzegamy.

– W Koranie znajduje się werset poświęcony cudowi narodzin. Wystawa nie jest przeciwko naszej kulturze ani regionowi – mówiła w 2013 roku w rozmowie z dziennikiem „New York Times”.

Tym razem, aby załagodzić nastroje społeczne, kuratorzy zaangażowali młodego chłopca, by w okolicy ekspozycji recytował wspomniane wersety Koranu.

Podróż, którą dziecko przebywa do czasu porodu, jest ważniejsza niż wszystko, czego doświadczy ono w późniejszym życiu. Mam nadzieję, że rzeźba wywoła w widzu zdumienie i podziw nad tym niezwykłym ludzkim procesem, który ma miejsce w Centrum Medycznym Sidra, a także w każdej sekundzie na całym świecie – dodaje autor „Cudownej podróży”.

Hołd cudowi narodzin, który nie zachwyci wszystkich

Ekspozycja jest częścią serii pionierskich inicjatyw kulturalnych, którym patronuje szejkini Al Mayassa Bint Hamad Al Thani. Celem każdego z tych przedsięwzięć jest przekroczenie tradycyjnych granic między sztuką Bliskiego Wschodu i Zachodu. Prezentacja odważnych prac Hirsta w przestrzeni publicznej Kataru ma stanowić mocny akcent w tym międzykulturowym dialogu.

Nie każdego jednak zachwyci krytyczno-twórczy wymiar prac. Wśród pacjentek szpitala są przecież także kobiety, które doświadczają problemów z płodnością, poronień lub przedwczesnych porodów zakończonych martwym urodzeniem. Z uwagi na lokalizację wystawy także one będą zmuszone skonfrontować się z kolosalnymi rzeźbami.

Zdjęcia rzeźb Damiena Hirsta składających się na wystawę „Cudowna podróż” można obejrzeć na stronie internetowej artysty.
Źródło: theguardian.com, damienhirst.com, nytimes.com, amusingplanet.com, qz.com

POLECAMY:

Tak wygląda cud narodzin. Najpiękniejsze zdjęcia z porodów z 2018 roku [GALERIA]

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.