fbpx
Przejdź do treści

Pierwsza LGBT „power couple” w Wielkiej Brytanii i dziecko – poznaj ich historię!

Jake i Hannah Graf - transpłciowi rodzice
Jake i Hannah Graf z córeczką Millie, fot. Dan Kennedy Instagram hannahw253

Jake i Hannah Graf: „Nigdy nie odważyliśmy się marzyć o własnym dziecku”. A jednak! Poznali się, zakochali, pobrali – i jak wielu młodych nowożeńców, zapragnęli powiększenia rodziny. Ale ponieważ oboje są transpłciowi, wydawało się to niemożliwe. O tym, co było potrzebne, aby wydać na świat ich cud, małą Millie – przeczytasz w poniższym artykule.

Jake i Hannah zawsze czuli, że urodzili się w niewłaściwym ciele. Obecnie są jedną z najbardziej znanych transpłciowych par w Wielkiej Brytanii. W zeszłym roku, z pomocą surogatki, zostali rodzicami, wykorzystując zarodki stworzone z jajeczek Jake’a i nasienia anonimowego dawcy.

Ich decyzja, by publicznie o tym mówić, wynika z tego, że pragną dawać innym osobom transpłciowym nadzieję na to, że oni również mogą mieć rodzinę.

Millie ma teraz osiem miesięcy, ale wciąż są chwile, kiedy wydaje mi się nierealne, że jesteśmy rodzicami – mówił przed kilkoma miesiącami Jake. – Przynajmniej raz dziennie mówię do Hannah: „Czy możesz uwierzyć, że mamy dziecko?”. Dzielimy się naszym doświadczeniem w nadziei, pokazując, że marzenia mogą się naprawdę spełnić.

Mówią młodzi rodzice w wywiadzie dla You Magazine.

Jake i Hannah przeszli przez proces zmiany płci zanim się spotkali. Każde z nich znalazło drogę do swojej tożsamości w różnych okolicznościach.

Jego historia – Jack

Dla Jake’a podjęcie decyzji o tranzycji w 2008 roku było spełnieniem pragnienia obecnego od początku życia. „Gdy tylko nauczyłem się mówić, mówiłem mamie, że jestem chłopcem. Podpisywałem kartki świąteczne i urodzinowe chłopięcym imieniem i nalegałem na krótkie obcięcie włosów” – mówi. „Dojrzewanie to było piekło. Byłem prześladowany w szkole i dorastałem rozpaczliwie nieszczęśliwy”.

Mając 26 lat Jake po raz pierwszy spotkał transpłciowego mężczyznę. To spotkanie zmieniło jego życie. Zobaczył, że wiedzie on szczęśliwe, pełne sukcesów, normalne życie – to był dla niego przełom.

Po zdiagnozowaniu dysforii płciowej Jake rozpoczął terapię hormonalną i przeszedł operację, po której w końcu zaczął żyć swoim życiem. Po kilku latach zdecydował, że w przyszłości będzie chciał zostać ojcem, dlatego tymczasowo zaprzestał leczenia testosteronem, aby pobrać komórki jajowe, zapłodnić je nasieniem dawcy i zamrozić zarodki.

O tym, jak zajść w ciąże bez partnera przeczytasz TUTAJ.

Jej historia – Hannah

Hannah zaczęła otwierać się na świat jako transkobieta w 2013 roku, podczas służby jako oficer w armii brytyjskiej. Misja wojskowa w Afganistanie przyspieszyła jej decyzję.

„Przez lata chowałam swoją kobiecość głęboko w sobie, aby ukryć ją przed światem” – mówi. „Zamykałam się w swoim pokoju w wojskowych koszarach i ubierałam damskie ubrania. Jednak w Afganistanie, dzieląc namiot z siedmioma mężczyznami, nie mogłam tego robić. Miałam dużo czasu na przemyślenia i zdałam sobie sprawę, że muszę żyć w zgodzie z sobą”.

Pragnienie dziecka

Para poznała się w grudniu 2015 roku i pobrała 3 lata później. Hannah opuściła armię, aby móc mieszkać z mężem w Londynie. I jak wielu nowożeńców, dziecko było czymś, czego oboje desperacko pragnęli.

Jake i Hannah zaczęli szukać surogatki, która mogłaby nosić jeden z embrionów zamrożonych przez Jake’a. „Ponieważ nie mogłam zajść w ciążę, jedynym sposobem na to było zastosowanie macierzyństwa zastępczego” – mówi Hannah. „Lata wcześniej pogodziłam się z tym, że nigdy nie będę miała biologicznego dziecka. Postanowiłam nie zamrażać spermy przed tranzyskcją, ponieważ wtedy, będąc przez całe życie singielką, naprawdę myślałam, że spędzę resztę mojego życia samotnie”.

Zgłosiła się Laura, matka dwójki dzieci z Irlandii Północnej. W lipcu 2019 roku pojedynczy zarodek został transferowany do jej macicy.

„Byliśmy na sali podczas transferu, chciałam poczuć się jak najbliżej związana z tym procesem” – wspomina Hannah. „Dwanaście dni później Laura zrobiła test ciążowy. Czekając na Skype, Jake i ja płakaliśmy ze szczęścia, kiedy okazało się, że ​​jest pozytywny. Nie mogliśmy w to uwierzyć ”.

Ciąża przebiegała bezproblemowo, niestety pandemia COVID-19 pokrzyżowała plany wspólnego porodu. 14 kwietnia o godzinie 5.30 nadeszła wiadomość, na którą tak bardzo czekali: „Już jest, cała i zdrowa”. Gdy słońce wzeszło, podekscytowani Jake i Hannah pojechali do szpitala, gdzie w prywatnym pokoju po raz pierwszy spotkali swoją córkę.

„Laura została przywieziona na wózku z małym zawiniątkiem w ramionach. Podała mi go i oto była – nasza córka” – mówi wyraźnie wzruszony Jake. „Wszyscy płakaliśmy, to był po prostu niesamowity moment. Nakarmiłem Millie jej pierwszą butelką, a kiedy leżała na mojej piersi, delikatnie czkając, poczułem, że moje życie jest kompletne”.

Zrodzona z miłości i poświęcenia

Hannah i Jake przyznają, że nadejdzie czas, kiedy będą musieli wyjaśnić Millie nie tylko okoliczności jej narodzin, ale także fakt, że oboje jej rodzice są transpłciowi.

„Jak w każdej rodzinie, w której dziecko przyszło na świat w niezwykły sposób – czy to przez adopcję, zapłodnienie in vitro, macierzyństwo zastępcze – gdy nadejdzie odpowiedni czas, zawsze będzie musiała odbyć się taka rozmowa. Najważniejszą rzeczą, jaką powiemy Millie, jest to, że urodziła się z miłości, poświęcenia i zaangażowania, które włożono w sprowadzenie jej na świat” – mówi Jake.

Zobacz film z ich (nie)zwykłego życia:

Źródło: You Magazine / https://www.jakeandhannahgraf.com/

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Alina Windyga-Łapińska

Redaktorka portalu Chcemy Być Rodzicami. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Kilka lat przepracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, podczas urlopu macierzyńskiego rozpoczęła przygodę z dziennikarstwem i social mediami.