Przejdź do treści

Pestycydy z owoców i warzyw utrudniają leczenie niepłodności

FertiMedica - darmowe konsultacje dietetyczne
Pixabay

Jedzenie dużych ilości owoców i warzyw zanieczyszczonych pestycydami znacznie utrudnia zajście w ciążę i urodzenie zdrowego dziecka przez kobiety leczące się z powodu zaburzeń płodności – wykazali naukowcy z Harvardu.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badania na zwierzętach sugerują, że spożywanie zanieczyszczonych pestycydami produktów na początku ciąży może być związane ze zmniejszeniem szansy na donoszenie ciąży i urodzenie żywego dziecka. Rodzi to obawę, że być może wyznaczone przez Amerykańską Agencję Ochrony Środowiska normy dotyczące obecności pestycydów w owocach i warzywach są zbyt łagodne, a przez to mogą zagrażać kobietom ciężarnym i niemowlętom – podają autorzy pracy z Harvard T.H. Chan School of Public Health.Wyniki swojej pracy opisali na łamach JAMA Internal Medicine.

Pestycydy utrudniają leczenie niepłodności – badania

Na potrzeby badania poproszono 325 kobiet – uczestniczek programu Environment and Reproductive Health (EARTH) Study – o wypełnienie kwestionariuszy dietetycznych, które miały pomóc w przeanalizowaniu jakości i czystości przyjmowanych przez nie pokarmów. Następnie kobiety poddano odpowiedniej ilości technik wspomaganego rozrodu (ART), dopasowanych do ich problemów.

Okazało się, że spożywanie dużej ilości owoców i warzyw o znacznym stopniu zanieczyszczenia pestycydami (np. truskawek i surowego szpinaku) wiązało się z mniejszym prawdopodobieństwem zajścia w ciążę i żywego urodzenia po zakończonej terapii niepłodności.

Podsumowując: spożycie warzyw i owoców, które mają skłonności do kumulowania w sobie pestycydów, negatywnie wpływa na szanse leczonej z powodu niepłodności kobiety na zajście w ciążę i jej utrzymanie (donoszenie) – podają autorzy badań. – Jednak, z uwagi na fakt, że jest to pierwsze tego typu badania przeprowadzone na ludziach, konieczne jest jego zweryfikowanie w kolejnych eksperymentach – dodają szczerze autorzy pracy.

Źródło: PAP, JAMA Internal Medicine

POLECANE:

Dieta 10 produktów, które pomogą ci zajść w ciążę

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

12 najczęstszych pytań o ciążę. Odpowiada ekspert

Para u specjalisty /Ilustracja do tekstu: 12 najczęstszych pytań o ciążę. Ciąża: pytania i odpowiedzi
Fot.: Fotolia.pl

Jak często należy zgłaszać się na konsultacje ginekologiczne w czasie ciąży? Które badania wykonać, by sprawdzić, czy płód rozwija się prawidłowo? Jak powinna wyglądać dieta ciężarnej? Na najczęstsze pytania o ciążę i jej przebieg odpowiada ekspert – dr n. med. Zbigniew Morawski, ginekolog z Centrum Medycznego Damiana.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak często zgłaszać się na konsultacje ginekologiczne w czasie ciąży?

W ciągu pierwszych dwóch trymestrów ciąży (1-27 tydzień) lekarz ginekolog najczęściej rekomenduje comiesięczne wizyty kontrolne.

– Następnie ich częstotliwość może zwiększyć się do dwóch wizyt w miesiącu. Kiedy minie ósmy miesiąc ciąży, przyszła mama powinna pojawiać się w gabinecie ginekologa częściej: raz w tygodniu. Nie powinna rezygnować z nich nawet wtedy, gdy czuje się doskonale. Tylko konsultacja z lekarzem daje bowiem pewność, że ciąża rozwija się prawidłowo, a zdrowiu matki i rozwijającego się płodu nic nie zagraża – mówi dr n. med. Zbigniew Morawski, ginekolog z Centrum Medycznego Damiana.

Jeżeli u przyszłej mamy wystąpią jakiekolwiek niepokojące objawy (np. nagły i intensywny ból brzucha, krwawienie z dróg rodnych), powinna natychmiast udać się do ginekologa.

– Pozwoli to ustalić źródło problemu i – w razie potrzeby – błyskawicznie wdrożyć pomoc medyczną – zaznacza ekspert.

Jakie badania wykonać w pierwszym trymestrze ciąży?

Zakres wymaganych badań, którym powinna być poddana każda kobieta w ciąży, ściśle określają przepisy Ministerstwa Zdrowia. Jak wskazuje dr Zbigniew Morawski, w pierwszym trymestrze ciąży specjalista wykona przede wszystkim:

  • morfologię krwi (wraz z określeniem grupy krwi – w kontekście ryzyka wystąpienia konfliktu serologicznego),
  • test na nosicielstwo kiły (WR),
  • badanie ogólne moczu,
  • cytologię,
  • kontrolę ciśnienia tętniczego krwi.

Jakie badania wykonać w drugim trymestrze ciąży?

W drugim trymestrze ciąży należy regularnie przeprowadzać:

  • badania ogólne moczu,
  • morfologię,
  • kontrolę ciśnienia krwi.

Ponadto ok. 25. tygodnia ciąży specjalista zleci wykonanie testu obciążenia glukozą (czyli krzywej cukrowej), który pozwala wykluczyć tzw. cukrzycę ciężarnych.

Jakie badania wykonać w trzecim trymestrze ciąży?

Jak wyjaśnia ekspert, w trzecim trymestrze ciąży poza standardowymi badaniami profilaktycznymi istotna jest również diagnostyka w kierunku wykrycia paciorkowców typu B.

– Do badań prenatalnych zaliczają się także przeprowadzane regularnie: USG i KTG oraz test PAPP-A (pozwalający określić ryzyko wystąpienia m.in. zespołu Downa) – mówi ginekolog z Centrum Medycznego Damiana.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Test PAPP-A. Kiedy należy zrobić badanie i o czym świadczy wynik?

Bunt organizmu w czasie ciąży. Czym się objawia?

Wiele słyszy się o tzw. buncie organizmu, który dotyka kobiety ciężarne. Co to takiego i na czym polega?

Jak wyjaśnia dr Morawski, bunt organizmu u kobiety w ciąży może objawiać się m.in. zmianami nastroju, częstszym oddawaniem moczu czy zwiększeniem apetytu.

– Dodatkowo pojawiają się: poczucie chronicznego zmęczenia, bóle piersi, podwyższona temperatura ciała, zawroty głowy, omdlenia i poranne mdłości. Ich występowanie nie jest regułą – u niektórych kobiet można zaobserwować ich nasilenie, a u niektórych ciężarnych nie występują one w ogóle – zaznacza ekspert.

Alkohol i papierosy w czasie ciąży. Czy rzeczywiście prowadzą do groźnych powikłań?

Wiele kobiet zastanawia się, jak powinna zmienić się ich dieta w okresie ciąży. Czy są produkty, których należy bezwzględnie unikać?

Ekspert z Centrum Medycznego Damiana wskazuje, że najważniejszym działaniem jest całkowite zrezygnowanie z alkoholu.

Nawet najmniejsza dawka alkoholu może doprowadzić do groźnych powikłań u płodu: uszkodzenia mózgu, serca czy wątroby, deformacji twarzy, opóźnionego przyrostu wagi, a także przedwczesnego porodu czy poronienia.

Jeszcze groźniejsze jest regularne spożywanie alkoholu w ciąży. Ginekolog wyjaśnia, że może wówczas dojść do wystąpienia tzw. alkoholowego zespołu płodowego.

Warto podkreślić, że w czasie ciąży zabronione jest również palenie papierosów. Zwiększa ono ryzyko wystąpienia wad rozwojowych i może doprowadzić do poronienia.

Dieta a ciąża. Produkty zakazane: co trzeba o nich wiedzieć?

Szkodliwe w okresie ciąży, a także po porodzie (aż do czasu zakończenia karmienia piersią) są jednak nie tylko używki.

– Istnieją takie grupy produktów, które mogą być szkodliwe dla dziecka, dlatego należy je wyeliminować. Należą do nich przede wszystkim: surowe mięso (ciężarna powinna spożywać gotowane potrawy), ryby i nabiał, nadmiar cukru, wątróbki zwierzęce, kawa (z uwagi na zawartą w niej kofeinę), orzechy ziemne (mogące doprowadzić do reakcji alergicznych) – wyjaśnia ekspert.

Jeśli nie mamy pewności, czy dany produkt można spożywać w okresie ciąży, czy jest on zakazany, należy zasięgnąć opinii lekarza specjalisty – dodaje dr Morawski.

Leki podczas ciąży. Które można przyjmować, z którym należy zrezygnować?

Już podczas pierwszej wizyty u ginekologa przyszła mama powinna poinformować o wszystkich środkach, które przyjmuje regularnie. Dotyczy to zarówno leków, jak i zwykłych suplementów diety.

Jak zauważa ekspert z Centrum Medycznego Damiana, niektóre produkty farmaceutyczne mogą być bardzo szkodliwe dla dziecka, dlatego kobieta nie powinna ich stosować w czasie ciąży ani po porodzie – aż do zakończenia karmienia piersią.

W czasie ciąży nie można przyjmować m.in.:

  • leków przeciwbólowych zawierających ibuprofen, naproksen, kodeinę czy aspirynę,
  • środków przeciwtrądzikowych z witaminą A,
  • doustnych leków na cukrzycę,
  • niektórych antybiotyków.

CZYTAJ TEŻ: Co do czego pasuje. Jak brać leki, żeby działały i żeby sobie nie szkodzić [EKSPERT]

Suplementacja w okresie ciąży: o które składniki należy zadbać?

Najczęstsze pytania o ciążę uwzględniają również kwestie związane ze zwiększonym zapotrzebowaniem na mikroelementy i witaminy w okresie rozwoju płodu. Które składniki są najważniejsze dla przyszłej mamy i rozwijającego się organizmu oraz w jaki sposób uzupełnić ewentualne niedobory?

– Najpotrzebniejszymi mikroelementami dla kobiet w ciąży są: kwas foliowy, żelazo, cynk, wapń i witamina D. Poziom mikroelementów i witamin można wyrównywać dietą lub odpowiednią suplementacją. Odpowiednią, czyli skonsultowaną z lekarzem specjalistą podczas wizyty  – mówi ginekolog.

Szkoła rodzenia: czy warto się do niej zapisać?

Wiele kobiet zastanawia się również, czy warto zapisać się do szkoły rodzenia. Ekspert wskazuje, że jest to korzystne zwłaszcza w przypadku pierwszej ciąży.

Szkoły rodzenia nie tylko przekazują teoretyczną wiedzę na temat porodu, sposobu pielęgnacji niemowląt, pokonywania obaw przed porodem, ale pozwalają również „przećwiczyć” wiele przyszłych aktywności: m.in. karmienie, przewijanie czy kąpanie noworodków – wyjaśnia .

W zajęciach szkoły rodzenia zazwyczaj uczestniczą również mężczyźni, którzy mogą tym samym przygotować się do nowej roli życiowej. Ciężarna zaś, spotykając się z innymi kobietami, które również spodziewają się dziecka, zyska szansę na wymianę doświadczeń, zdobycie wiedzy, a także nawiązanie nowych kontaktów.

Ciąża a wada wzroku. Czy przy wadzie wzroku zawsze wykonywane jest cesarskie cięcie?

Przede wszystkim wada wzroku obliguje ciężarne kobiety do częstszych kontroli u okulisty (zwłaszcza na kilka tygodni przed porodem, aby ustalić sposób rozwiązania ciąży). Niektóre wady wzroku (np. jaskra) wymagają zmiany leczenia, ponieważ większość leków nie może być stosowana przez ciężarne kobiety.

Wbrew powszechnemu przekonaniu, nie wszystkie ciężarne z wadą wzroku zostają poddane cesarskiemu cięciu podczas porodu.

– Wskazaniem do tego zabiegu jest wada wzroku przekraczająca 6 dioptrii, ale istotniejszy niż sama wada jest stan siatkówki oczu. Jeżeli jest ona uszkodzona lub słaba, lekarz zaopiniuje przeprowadzenie cesarskiego cięcia ze względu na duże ryzyko rozwarstwienia siatkówki – mówi ekspert.

Zagrożenie to wynika ze znacznego wysiłku, który wiąże się z naturalnym porodem.

Czym jest karta ciąży i co się w niej znajduje?

Karta ciąży to bardzo ważny dokument wydawany przez ginekologa, który potwierdza, że kobieta spodziewa się dziecka. Znajdują się w niej wszystkie informacje dotyczące matki i rozwijającego się dziecka:

  • grupy krwi (ważne zwłaszcza w przypadku wystąpienia konfliktu serologicznego),
  • data ostatniej miesiączki, przewidywany termin porodu,
  • informacje nt. przebytych ciąż i porodów,
  • wyniki badań USG, krwi i moczu,
  • wyniki badań na obecność przeciwciał w kierunku różyczki, toksoplazmozy i cytomegalii.

Niezwykle istotna jest regularność wpisów w karcie ciąży.

– Dzięki temu w razie nagłej potrzeby inny specjalista będzie posiadał komplet danych o ciężarnej kobiecie i jej dziecku. Przyszła mama powinna zawsze posiadać przy sobie kartę zdrowia – mówi dr Morawski.

Źródło: Centrum Medyczne Damiana

POLECAMY RÓWNIEŻ:

6. miesiąc ciąży: jakie badania wykonać i jak rozwija się płód?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

PCOS a ciąża. Właściwe leczenie zwiększa skuteczność starań [WIDEO]

Zaburzenia owulacji to problem, który występuje u zdecydowanej większości kobiet z rozpoznanym zespołem policystycznych jajników. Doświadcza go aż 60-70% pacjentek. Jak wpływa to na ich możliwości zajścia w ciążę i jaki rodzaj leczenia warto zastosować, by zwiększyć skuteczność starań? Wyjaśnia dr n. med. Monika Szymańska, ginekolog-położnik, endokrynolog z kliniki leczenia niepłodności FertiMedica. PCOS a ciąża.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kobieta, u której rozpoznano zespół policystycznych jajników i wdrożono odpowiednie leczenie, powinna zgłosić się do lekarza już na początku starań.

– Przede wszystkim zależy nam na tym, żeby sprawdzić, czy pacjentka ma owulacje, a jeśli tak – czy są one prawidłowe. Dodatkowo musimy zrobić badania, które są niezbędne do oceny ewentualnych zaburzeń metabolicznych, czyli np. test obciążenia glukozą, badania w kierunku chorób tarczycy – mówi dr n. med. Monika Szymańska, ginekolog-położnik, endokrynolog z kliniki leczenia niepłodności FertiMedica.

Gdy badanie USG potwierdzi występowanie prawidłowych owulacji, a analizy laboratoryjne wykażą właściwy poziom progesteronu w drugiej fazie cyklu, pacjentka z PCOS może starać się o ciążę, nie będąc stale pod opieką lekarza. Jeżeli jednak wynik tych badań jest niekorzystny, konieczne jest bieżące monitorowanie cyklu.

– Jeśli stwierdzamy, że dochodzi do zaburzeń owulacji, pacjentka wymaga od samego początku leczenia. Niewłaściwe jest, by pacjentka otrzymywała tylko progestageny w drugiej fazie cyklu w celu regulacji miesiączki. Nam nie chodzi w takiej sytuacji o regulowanie miesiączek, ale o zajście w ciążę – zaznacza ginekolożka z FertiMedica.

PCOS a ciąża: jak zwiększyć szanse? Leczenie metaboliczne

Jak zaznacza ekspertka FertiMedica, pacjentki, które doświadczają problemów z zajściem w ciążę i mają rozpoznany zespół policystycznych jajników, leczone są zwykle dwukierunkowo.

– Po pierwsze, prowadzimy leczenie metaboliczne, które ma na celu stworzenie idealnych warunków do tego, żeby jajniki prawidłowo pracowało. Głównie chodzi tu o stosowanie diety z ograniczeniem cukrów prostych, węglowodanów o wysokim indeksie glikemicznym – podkreśla ekspertka.

Nie mniej ważnym działaniem zwiększającym szanse na ciążę przy PCOS jest wysiłek fizyczny, który również zmniejsza insulinooporność.

– Gdy taka pacjentka ma nadwagę, często schudnięcie o 5-10% reguluje cykle, powoduje występowanie owulacji. Dzięki temu pacjentka może zajść w ciążę. Natomiast u pacjentek, które mają stwierdzoną insulinooporność, wskazane jest leczenie metforminą, która będzie tę insulinooporność zmniejszać – wyjaśnia dr Szymańska z FertiMedica.

PCOS a ciąża: jak zwiększyć szanse? Stymulacja owulacji

Drugą metodą leczenia PCOS, stosowaną często jednocześnie z leczeniem metabolicznym, jest stymulacja owulacji.

– To podawanie leków, często w tabletkach, czasem w zastrzykach, które mają spowodować, że dojdzie do owulacji w jajniku.

Lekiem stosowanym w stymulacji owulacji jest letrozol.

– Powoduje on wzrost jednego pęcherzyka, jego dominacje nad innymi, a następnie owulację. Lek ten cechuje się wysoką skutecznością, przy jednoczesnej małej ilości działań niepożądanych oraz małej ilości powodowanych ciąż mnogich. Niestety jest to lek, który nie jest zarejestrowany do stosowania w stymulacji owulacji. Mimo to europejskie towarzystwo, które zajmuje się niepłodnością, rekomenduje go jako lek pierwszego rzutu w leczeniu pacjentek z PCOS – mówi ekspertka.

CZYTAJ TEŻ:

Niepłodność przy PCOS: jak ją leczyć zgodnie z nowymi zaleceniami? Wyjaśnia lekarz

Zespół policystycznych jajników a ciąża. In vitro przy PCOS

Ginekolożka z FertiMedica podkreśla, że pacjentki, które zmagają się z zespołem policystycznych jajników, nie są typowymi kandydatkami do in vitro. Większość pań, u których rozpoznano PCOS,  może zajść w ciążę spontaniczną. Istnieje jednak grupa pacjentek, u których wskazane jest leczenie niepłodności z wykorzystaniem metod wspomaganej reprodukcji.

– To pacjentki, które mają inne, dodatkowe czynniki powodujące niepłodność, oraz takie, które długo starają się o ciążę i pomimo owulacji nie dochodzi u nich do zapłodnienia. Są też kobiety, u których nie udaje się uzyskać owulacji z jednego lub dwóch pęcherzyków i wtedy musimy przystąpić do zapłodnienia pozaustrojowego ze względu na duże ryzyko ciąży mnogiej.

Warto wiedzieć, że zabieg in vitro przy PCOS wymaga od lekarza zwykle większego doświadczenia niż w przypadku innych pacjentów.

– Zbyt małe dawki lub zbyt krótko prowadzona stymulacja może powodować wzrost malej ilości pęcherzyków, co wpływa negatywnie na powodzenie procedury. Z drugiej zaś strony zbyt duże dawki będą powodować ryzyko hiperstymulacji jajników i również zmniejszą szanse na ciążę – wyjaśnia dr Szymańska.

POLECAMY TAKŻE:

4 przepisy na wsparcie płodności jesienią od dietetyka

 


 

 

Tagi:

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Poziom serotoniny u matki wpływa nie tylko na jej zdrowie. Może mieć także związek z autyzmem u dziecka

Mała dziewczynka przytula się do brzucha mamy /Ilustracja do tekstu: Poziom serotoniny u matki a autyzm dziecka

Stopień nasilenia objawów autyzmu u dziecka może mieć związek z poziomem serotoniny w organizmie matki – wynika z najnowszych analiz naukowych. Badacze wskazują, że to zaskakujące odkrycie może wyznaczyć nowy kierunek w badaniach nad przyczynami rozwoju zaburzeń ze spektrum autyzmu.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Serotonina, zwana hormonem szczęścia, to ważny neuroprzekaźnik w ośrodkowym układzie nerwowym. Szacuje się, że 1 na 3 osoby z autyzmem ma podwyższony poziom tego związku we krwi. Nie jest jak dotąd jasne, w jakim stopniu stężenie serotoniny wpływa na poszczególne cechy autyzmu. W tegorocznych badaniach postanowiono jednak przyjrzeć się innemu związkowi między serotoniną a autyzmem.

CZYTAJ TEŻ: Poród zimą a depresja poporodowa. Zobacz, co mówią badania

Poziom serotoniny u matki a autyzm dziecka. Nowe podejście do badań

Zespół badaczy pod kierownictwem prof. Jeremy’ego Veenstry-VanderWeelego, lekarza psychiatry z Uniwersytetu Columbia, przeanalizował dane dotyczące 181 dzieci i dorosłych z autyzmem (w wieku 3-27 lat), a także 119 matek i 99 ojców.

W trakcie prowadzonych badań naukowcy za pomocą standardowych testów diagnostycznych potwierdzili rozpoznanie autyzmu u dzieci. Dodatkowo wykorzystali inne skale, aby zmierzyć zdolności adaptacyjne tej grupy respondentów oraz ich umiejętności kognitywne. W badaniach rozróżniono trzy stopnie nasilenia zaburzeń ze spektrum autyzmu: łagodny, umiarkowany i wysoki. Ponadto zespół naukowców wykonał pomiary poziomu serotoniny: zarówno u osób z autyzmem, jak i ich rodziców.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Choruję na depresję, chcę być matką – jak wygrać obie te walki?

Poziom serotoniny u matki a autyzm dziecka. Zaskakujące powiązania

Uwzględnienie stężenia serotoniny we krwi przyniosło zaskakujące wyniki. Okazało się, że u kobiet, których dzieci mają silne objawy autyzmu, występuje niższy poziom serotoniny niż u tych, których potomstwo ma łagodne lub umiarkowane zaburzenia ze spektrum autyzmu. W badaniu nie stwierdzono jednak związku między nasileniem objawów autyzmu u dzieci a stężeniem serotoniny we krwi ich ojców.

To pierwsze badanie, które pokazuje korelację pomiędzy poziomem serotoniny u matki a autyzmem u dzieci.

– Odkrycie jest zaskakujące – mówi Jeremy Veenstra-VanderWeele. – Zazwyczaj nie myślimy o badaniu biomarkerów u mam, chociaż w przypadku autyzmu wydaje się to wskazane – dodaje.

Według naukowców wyniki najnowszego badania sugerują, że zaburzenia w rozwoju płodu mogą nasilać się wraz ze spadkiem poziomu serotoniny u matki. Niezbędne są jednak dodatkowe, dokładniejsze analizy.

– Warto prześledzić poziom serotoniny u kobiet w całym okresie ciąży, aby sprawdzić, czy w określonym czasie może wystąpić pewna zmienność stężenia tego związku, która mogłaby być skorelowana z autyzmem – skomentował wyniki amerykańskich naukowców Francine Côté, badacz z Francuskiego Narodowego Centrum Badań Naukowych.

Źródło: spectrumnews.org

POLECAMY TAKŻE: Związek między PCOS matki a autyzmem dziecka

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Koszt wychowania dziecka porównywalny z zakupem mieszkania? Te liczby niektórych mogą zadziwić

Raczkujące uśmiechnięte niemowlę /Ilustracja do tekstu: Koszt wychowania dziecka porównywalny do zakupu mieszkania. te liczby szokują
Fot.: Fotolia.pl

Koszt wychowania jednego dziecka to dla wielu polskich rodzin wysiłek finansowy porównywalny z kredytem hipotecznym na mieszkanie w dużym mieście. Zobowiązania finansowe rozpoczynają się na długo przed przyjściem dziecka na świat – wynika z najnowszych badań. Jak te wydatki rozkładają się na poszczególne lata i kiedy w rozwój dziecka inwestujemy najwięcej?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Z analizy przeprowadzonej przez ośrodek badawczy SW Research na zlecenie platformy do obniżania i opłacania rachunków za media MAM wynika, że średni koszt wychowania dziecka przez pierwsze 18 lat jego życia to ponad 305 tys. zł. Gdy dziecko pozostaje na utrzymaniu rodziców również w okresie studiów, muszą oni liczyć się z kolejnym wysokim wydatkiem, wynoszącym ponad 130 tys. zł.

Koszt wychowania dziecka. Bezcenne szczęście a realne wydatki

Co składa się na tak wysoką kwotę? Otóż wydatki związane z posiadaniem dzieci pojawiają się nie tylko po ich przyjściu na świat, ale już znacznie wcześniej. Zgodnie z szacunkami platformy MAM, sama ciąża oraz przygotowanie rodziców i gospodarstwa domowego na pojawienie się nowego członka rodziny to łączny wydatek w wysokości średnio 8,5 tys. zł. Z kolei miesięczny koszt wychowania dziecka rośnie wraz z pociechą. Średnie wydatki na jedno dziecko w okresie niemowlęcym wynoszą 1,05 tys. zł na miesiąc. W przypadku nastolatka to już ok. 1,5 tys. zł, zaś studenta – niemal 2,2 zł.

Z tej analizy wynika, że wychowanie jednego dziecka – aż do jego wejścia w dorosłość (czyli ukończenia studiów) – to koszt blisko 0,5 mln zł. Z podobnym zobowiązaniem finansowym wiąże się zakup mieszkania w dużym mieście w Polsce – zauważają eksperci przygotowujący raport.

CZYTAJ TEŻ: Niezwykłe narodziny „cudownego dziecka”. Choć była w ciąży pozamacicznej, urodziła zdrowe dziecko

Koszt wychowania dziecka. Pół miliona, ale na co?

Liczby te niektórych zadziwiają (choć pary, które zmagają się z niepłodnością, niemałą część tej kwoty wydają na samą możliwość uzyskania ciąży). Pamiętajmy jednak, że pojawienie się nowego domownika to niemal automatyczne zwiększenie stałych comiesięcznych kosztów gospodarstwa domowego. Rachunki za podstawowe media (m.in. prąd, woda, gaz) wzrastają średnio o ok. 200 zł w skali miesiąca, a wydatki na żywność – o prawie 300 zł miesięcznie. Wydatki na chemię gospodarczą i kosmetyki (przynajmniej na początkowych etapach wychowywania dzieci) podnoszą się z kolei o prawie 260 zł.

Istotną kategorię kosztów stanowi opieka zdrowotna dla dziecka. Co prawda 31% rodziców deklaruje, że nie ponosi dodatkowych kosztów, ponieważ korzysta jedynie z państwowych usług medycznych, jednak większość rodziców określa, że na opiekę zdrowotną przeznacza ok. 314 zł miesięcznie. Dodatkowy koszt stanowi również opieka nad dziećmi. Około 22% Polaków korzysta z pomocy opiekunki, co kosztuje ich średnio ponad 700 zł miesięcznie. Alternatywą są żłobki i przedszkola, później szkoły i oferowane przez nie świetlice. 70% rodziców biorących udział w badaniu platformy MAM zadeklarowało, że ich dzieci uczęszczają do placówki edukacyjnej; w przypadku 20% rodzin jest to instytucja prywatna, za którą trzeba płacić dodatkowe czesne. Prywatna szkoła to wydatek od kilku do kilkunastu tysięcy złotych rocznie. W Polsce istnieją jednak placówki, w których roczne czesne to wydatek nawet 50 tysięcy złotych.

Koszt wychowania dziecka. Zabawa i rozwój

Posiadanie dzieci to również koszty związane z ich rozwojem fizycznym i intelektualnym oraz zabawą. Okazuje się, że polskie dziecko dostaje nowe zabawki przeciętnie nie częściej niż raz w miesiącu, a miesięczny budżet przeznaczany na takie zakupy to – zgodnie z deklaracjami ankietowanych – ok. 200 zł. Średni miesięczny budżet na zakup książek dla dzieci to natomiast 127 zł.

Wysoki priorytet w wydatkach związanych z procesem wychowawczym i rozwojowym najmłodszych Polaków mają różnego rodzaju zajęcia dodatkowe i pozaszkolne. Na takie zajęcia uczęszcza 70% dzieci, z czego zdecydowanie najczęściej są to lekcje języków obcych (28%) i zajęcia sportowe (30%).

Koszty zajęć dodatkowych to niemały wysiłek dla portfela rodziców. Zajęcia sportowe to miesięczny wydatek w wysokości średnio 214 zł, nauka języków obcych – 260 zł miesięcznie, zaś lekcje gry na instrumencie i korepetycje indywidualne z przedmiotów szkolnych – blisko 350 zł miesięcznie za każde. Budżet przeznaczany na atrakcje dodatkowe to najczęściej od 250 do 300 zł na miesiąc.

Dzieci – największa i najlepsza inwestycja

Z powyższych wyliczeń wynika, że wychowanie dzieci generuje jedne z większych wydatków w skali całego życia ekonomicznego ich rodziców – wielu osobom niełatwo je udźwignąć nawet przy wsparciu programu 500+. Mimo to potomkowie są najlepszą inwestycją, jakiej możemy dokonać, dlatego na ich wychowywaniu staramy się nie oszczędzać. Współcześni rodzice dużo chętniej niż poprzednie pokolenia inwestują we wszechstronny rozwój swoich pociech, zapewniając im dobrą edukację i odpowiednią dawkę wartościowej rozrywki. Dużo poważniej traktują też m.in. ich zdrowie i żywienie. Takie podejście kosztuje, ale również przynosi ogromny zysk – w postaci nowego pokolenia doskonale wykształconych i zdrowych Polaków.

Raport „Ile kosztuje dziecko” został opracowany na podstawie badania ilościowego przeprowadzonego we wrześniu br. przez ośrodek badawczy SW Research. Objęło ono reprezentatywną grupę 1000 rodziców dzieci w wieku do 24. roku życia.

Źródło: platforma MAM

POLECAMY:

Poziom serotoniny u matki wpływa nie tylko na jej zdrowie. Może mieć także związek z autyzmem u dziecka

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.