fbpx
Przejdź do treści

Perfekcyjna w pułapce anoreksji oraz… nieudanych in vitro – szczęśliwe zakończenie!

Emma Woolf
Fot. Instagram Emma Woolf

„8 lat czekałem na moje cudowne dziecko… ale czy to naprawdę musiało być tak trudne?”. Świeżo upieczona mama, Emma Woolf (41 lat), jest przekonana, że lepsza opieka lekarska w młodości, gdy cierpiała na anoreksję, mogła oszczędzić jej późniejszych niepowodzeń podczas starań o dziecko. Kobieta żałuje, że lekarze nie ostrzegali jej przed długoterminowym skutkiem nadmiernego odchudzania się.

Pisarka Emma Woolf (zbieżność nazwisk nieprzypadkowa – jest córką bratanka słynnej Virginii) w 2013 roku zadebiutowała powieścią autobiograficzną „Perfekcyjna w pułapce anoreksji”. To przerażający obraz życia z anoreksją – chorobą, która dotyczy nie tylko ciała, ale i duszy. Autorka pisze o diecie, która wymknęła się spod kontroli, złamanym sercu, perfekcjonizmie i niepewności związanej z wyglądem, presji społeczeństwa i mediów.

Anoreksja przyczyną niepłodności

W 2020 roku życie napisało kolejny rozdział w autobiografii Emmy Woolf – została mamą. Na łamach portalu Daily Mail zdecydowała się opowiedzieć o swojej trudnej drodze do macierzyństwa. Przestrzega inne młode kobiety przed daleko terminowymi skutkami anoreksji.

„Schorzenie, na które zapadłam w wieku 19 lat, czterokrotnie zwiększa ryzyko niepłodności i dramatycznie zwiększa ryzyko poronienia, ponieważ złe odżywianie sieje spustoszenie w organizmie. Wiedziałam o tym, kiedy osiem lat temu, w wieku 33 lat, zaczęłam starania o w ciążę, ale naiwnie myślałam, że nic mi nie będzie. Niestety czekała mnie niemalże dekada rozczarowań, wieloletnia diagnostyka, ogrom badań i leczenie, które kosztowało dziesiątki tysięcy funtów” – wspomina Emma.

Pomimo powrotu do zdrowia i odzyskania prawidłowej wagi, naturalne poczęcie nie było możliwe dla Emmy. Niedożywienie wyrządziło nieodwracalne szkody w jej układzie rozrodczym. Kiedy dwie rundy in vitro nie przyniosły efektu, zaczęła wierzyć, że jej marzenie o rodzinie nigdy się nie spełni. Szczęśliwie trzecia runda IVF zadziałała.

„Osiem lat po tym, jak zaczęliśmy próbować, teraz w wieku 41 lat, siedzę tutaj z naszym sześciodniowym synem. Zdaję sobie sprawę, jakie mam wielkie szczęście”  – z radością mówi świeżo upieczona mama.

Gdybym wiedziała wcześniej…

„Żałuję, że lekarze nie ostrzegli mnie przed długoterminowymi skutkami anoreksji, gdy miałam 20 lat” – mówi Emma.

Zanik miesiączki w wyniku anoreksji może prowadzić do problemów z płodnością nawet po skutecznym leczeniu wiele lat później. Szacuje się, że około 20% kobiet, które wyleczyły anoreksję, nigdy nie uzyskuje zdolności rozrodczej. Pisaliśmy o tym TUTAJ. Do uwolnienia hormonów płciowych, które aktywują układ rozrodczy, w tym miesiączki, niezbędna jest pewna ilość tkanki tłuszczowej.

Emma Woolf przez całe 20 lat nie miała ani jednej miesiączki. „Jestem skrajnym przykładem. Jednak wciąż wiele kobiet uważa, że nic złego się nie dzieje, gdy ich cykle miesiączkowe zatrzymują w wyniku gwałtownego chudnięcia i katorżniczych ćwiczeń”.

Pamiętajmy – zanik miesiączki to czerwona flaga, której nie można ignorować!

„Moje ciało dało mi dziecko – a cóż może być piękniejszego?” – kończy swoje wspomnienia pisarka.

Źródło: Daily Mail

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Alina Windyga-Łapińska

Redaktorka portalu Chcemy Być Rodzicami. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Kilka lat przepracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, podczas urlopu macierzyńskiego rozpoczęła przygodę z dziennikarstwem i social mediami.

Najnowsze artykuły