fbpx
Przejdź do treści

PCOS – jak możesz sobie pomóc?

PCOS
fot. 123rf.com

Czy wiesz, że to właśnie PCOS – zespół policystycznych jajników – jest najczęstszym zaburzeniem endokrynologicznym wśród kobiet w okresie rozrodczym? Dotyczy około 15% pań i silnie wpływa nie tylko na codzienne funkcjonowanie, samopoczucie, samoocenę, lecz przede wszystkim płodność.

Niestety, wskazuje się, że niepłodność dotyka około 70% pacjentek z PCOS. Wynika to przede wszystkim z zaburzeń cyklu i związanych z nimi nieprawidłowości w owulacji (nieregularne cykle owulacyjne lub całkowity brak owulacji). Z zaburzeniem tym wiążą się też takie objawy jak: hirsutyzm (nadmierne owłosienie typu męskiego, które u kobiet występuje np. na twarzy, brzuchu, wokół brodawek piersiowych), łojotok, problem z utrzymaniem masy ciała w normie i zrzuceniem nadmiernych kilogramów etc.

Co więcej, dane wskazują, że ponad 50% kobiet z PCOS boryka się jednocześnie także z insulinoopornością, czyli brakiem właściwej reakcji komórek na insulinę, co może prowadzić do rozwoju cukrzycy typu 2. W przypadku PCOS warto zatroszczyć się o zdrowie holistycznie – czyli wprowadzić zarówno niskowęglowodanową dietę i postarać się zwiększyć aktywność fizyczną, jaki i regularne kontrole lekarskie oraz ewentualną farmakoterapię (jeśli taka jest wskazana przez lekarza). Jeśli chodzi o pierwsze dwa elementy – odżywianie oraz ruch – to właśnie one w przypadku terapii PCOS i towarzyszących mu schorzeń stanowią podstawę do odzyskania zdrowia. Co to właściwie oznacza i na co warto zwrócić uwagę w codziennej diecie?

Cholina

Witamina B4 – inaczej nazywana właśnie choliną – wytwarzana jest w organizmie ludzkim w wątrobie. Jeśli chodzi o okres przygotowań do ciąży i ciążę, jest ona niezwykle istotnym elementem, ponieważ stanowi czynnik wpływający na m.in. regulację rozwoju zarodka, rozwój układu nerwowego płodu. Ma także wpływ na ochronę struktury DNA płodu, a nawet to, jak kod zostanie odczytany! Cholina wspiera funkcje wątroby matki stymulując transport trójglicerydów z wątroby, redukując ryzyko jej stłuszczenia oraz łożyska poprzez stymulowanie rozrostu sieci naczyń krwionośnych.

Jak się jednak okazuje, badania wskazują, że u kobiet ze zdiagnozowanym PCOS można zaobserwować spadek poziomu choliny. Może to wynikać z raczej niskiego spożycia choliny z dietą przez ogół populacji. Warto zatem uzupełniać swoją dietę w podroby, jajka czy nabiał, choć trzeba dodać, że ilość pożywienia, którą należałoby spożyć, aby zapewnić optymalny poziom choliny, może nie być korzystna pod kątem zdrowotności. Dla przykładu zalecana ilość choliny dla kobiet nieciężarnych to 425 mg/ d – ilość odpowiadająca ok. 2-3 jajom kurzym.

Mio-inozytol

W jakich produktach możemy go znaleźć? Przede wszystkim w cytrusach, orzechach, drożdżach, produktach pełnoziarnistych, kiełkach czy roślinach strączkowych. Warto o tym pamiętać, ponieważ mio-inozytol korzystnie wpływa m.in. na regulację w zakresie hormonów FSH oraz testosteronu, reguluje też wychwyt glukozy w jajnikach oraz pomaga przywrócić równowagę w zakresie gospodarki lipidowej. Co więcej, jedna z zachodzących w organizmie reakcji – oparta na działaniu insuliny i właśnie mio-inozytolu – daje podłoże do powstawania D-chiro-inozytolu. Ten zaś pomaga poprawić wrażliwość tkanek na insulinę, a co za tym idzie reguluje produkcję androgenów, do której dochodzi w jajnikach. To zaś pomaga przywrócić owulację, co bezpośrednio przekłada się na zwiększone szanse w staraniach o dziecko.

Witamina D

Jest to składnik, z niedoborami którego mierzy się większa część społeczeństwa – nawet do 80 proc. z nas. Witamina D jest bowiem składnikiem, który przede wszystkim syntetyzowany jest przez skórę, do czego potrzeba jest słońca. Żeby jednak móc właśnie w ten sposób odpowiednio uzupełnić jej poziom, musielibyśmy codziennie eksponować skórę bez ochrony filtrów UV na promienie słoneczne przez co najmniej 20 minut, mając przy tym odkryte minimum twarz, ręce i przedramiona. W naszym położeniu geograficznym jest to trudne do realizacji – sezon letni trwa stosunkowo krótko, a i tak większość dnia często spędzamy w budynkach. Trzeba także pamiętać o profilaktyce czarniaka, nowotworu powstającego właśnie przy nadmiernej ekspozycji na słońce bez stosowania zabezpieczenia w postaci kremu z filtrem.

Czy zatem możemy w inny sposób dostarczyć sobie tej witaminy? Niewielkie jej ilości zawiera w sobie żywność, przede wszystkim tłuste ryby, np. śledź, łosoś, makrela, a także jajka (żółtka), mleko, ser żółty, wątróbka. Z dietą możemy jednak zaspokoić maksymalnie 20% zapotrzebowania na opisywany tu składnik, a w kontekście PCOS jest to szczególnie niekorzystne. Wskazuje się bowiem, że niedobór witaminy D wpływa m.in. na metabolizm insuliny. Dodatkowa podaż jest tu więc konieczna, a składnik ten (podobnie jak opisane wcześniej cholinę i mio-inozytol) można znaleźć m.in. w żywości specjalnego przeznaczenia medycznego MIOVELIA, stworzonym właśnie z myślą o kobietach z PCOS oraz insulinoopornością. Daj dietetyczne wsparcie swojemu organizmowi – bo PCOS to nie wyrok na Twoją płodność!

Więcej na www.miovelia.pl

miovelia

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!
Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.