Przejdź do treści

Otyłość – nieprzyjaciel płodności

Statystyki Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) pokazują, że liczba osób z nadwagą i otyłością stale rośnie. Najwięcej jest ich w USA – około 60 proc. W Europie jest podobnie, w zależności od kraju problem dotyka od 30 do 80 proc. populacji. Na otyłość cierpi też już co piąty Polak. Niestety nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że nadmiar kilogramów wpływa niekorzystnie również na płodność.

Otyłość powoduje zaburzenia płodności zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Zbyt duża ilość tkanki tłuszczowej wpływa na zmiany hormonów reprodukcyjnych. U mężczyzn może doprowadzić do zmniejszenia poziomu testosteronu i wtórnej niewydolności hormonalnej jąder (hipogonadyzmu hipogonadotropowego). U kobiet powoduje zazwyczaj nadmierne wydzielanie androgenów (hiperadrogenizm) i zaburzenia metaboliczne, które często są powiązane z zespołem policystycznych jajników (PCOS). Prowadzi też do wczesnych poronień, powstawania wad wrodzonych płodu i komplikacji ciąży. Zmiana diety i stylu życia to pierwsze zalecenie od lekarza, które usłyszy niepłodna para z nadwagą.
– Utrata masy ciała jest warunkiem, który muszą spełnić oboje partnerów. Oprócz przejścia na nowy, zdrowy sposób odżywiania ważne jest też rozpoczęcie regularnych ćwiczeń fizycznych, które nie tylko pozwolą zgubić niepotrzebne kilogramy, ale pozwolą rozładować stres i napięcie. Przyszli rodzice muszą również zapomnieć o używkach – paleniu papierosów i spożywaniu alkoholu – tłumaczy lek. med. Michał Małek, specjalista ginekolog-położnik z kliniki leczenia niepłodności InviMed w Poznaniu.
 
Nadwaga czy otyłość?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Najczęściej stosowanym sposobem sprawdzania nadwagi i otyłości jest obliczenie wskaźnika masy ciała BMI (Body Mass Index). Obliczamy go według wzoru: masa ciała wyrażona w kilogramach podzielona na wzrost wyrażony w metrach i podniesiony do kwadratu.

BMI = masa ciała (kg) / wzrost (m)²

O nadwadze mówimy, gdy BMI przekroczy wartość 25kg/m², a o otyłości, gdy BMI jest powyżej 30kg/(m)².

Innym parametrem może być pomiar obwodu brzucha, który pozwala stwierdzić otyłość centralną (brzuszną). O otyłości u mężczyzn mówimy wówczas, gdy jego obwód wynosi 102 cm, a u kobiety 88 cm. Aby uchronić się od nadwagi lub otyłości trzeba stosować odpowiednią dietę, która powinna składać się ze zbilansowanych posiłków, zawierających odpowiednie ilości białka, tłuszczów, węglowodanów oraz witamin i mikroelementów. Nieprawidłowe proporcje tych elementów, zwłaszcza nadmiar węglowodanów i tłuszczów, prowadzą do otyłości.

Badania wpływu sposobu żywienia na organizm wykazały, że dieta o wysokim indeksie glikemicznym, czyli z dużą zawartością cukru w produkcie węglowodanowym, może prowadzić do niepłodności, poronień, powstawania wad wrodzonych, wcześniactwa oraz zbyt dużej masy płodu (makrosomii). Przy diecie o zwiększonej ilości węglowodanów zaobserwowano występowanie zaburzeń jajeczkowania. Dlatego naukowcy z Harvard Medical School opracowali specjalne zalecenia dietetyczne dla par starających się o dziecko. Do ich wskazań powinny stosować się wszystkie kobiety, ponieważ dieta może zwiększyć występowanie cykli owulacyjnych i wyregulować poziom hormonów. Właśnie te czynniki stanowią około 25 proc. przyczyn niepłodności kobiecej.

„Dieta płodności”

W diecie płodności, opracowanej i zalecanej przez amerykańskich badaczy, powinny znaleźć się roślinne tłuszcze nienasycone w postaci oleju roślinnego, orzechów, ryb (łosoś, sardynki). Zdecydowanie należy unikać tłuszczów nasyconych, a w szczególności tłuszczów trans, które niekorzystnie wpływają na naczynia krwionośne i serce. Występują w wysoko przetworzonych produktach, mi.in. w batonach, herbatnikach, słonych przekąskach (chipsach), zupach w proszku czy żywności typu fast food. Płodności pomoże także ograniczenie białka pochodzenia zwierzęcego na korzyść białka roślinnego. Zastąpienie porcji mięsa przez fasolę, groch, tofu lub orzechy może poprawić płodność. Pomimo niekorzystnego działania węglowodanów nie powinniśmy ich odstawiać. Należy jednak zwrócić uwagę na ich rodzaj. Najlepsze są węglowodany, które długo trawimy. Znajdują się w bogatych w błonnik produktach pełnoziarnistych, warzywach i owocach. Płodności nie sprzyja także odtłuszczone mleko. Wybierajmy zatem mleko pełnotłuste, ale spożywajmy je w niedużych ilościach. Dwie szklanki mleka, porcja jogurtu lub małe lody to wystarczająca porcja mleka. Jeśli posiłki nie dostarczają codziennie odpowiedniej ilości witamin, wówczas uzupełnijmy je preparatem multiwitaminowym. Dobrze jest przyjmować codziennie 400 mikrogramów kwasu foliowego. Zwiększone dostarczanie żelaza pochodzenia roślinnego, ze zbóż pełnoziarnistych, szpinaku, fasoli, dyni, pomidorów i buraków, także sprzyja płodności.

Pij dla zachowania zdrowia

Najlepszym napojem utrzymującym prawidłowe nawodnienie całego ciała jest woda. Kawa, herbata są dopuszczalne, ale należy je pić z umiarem. Zdecydowanie trzeba unikać słodzonych napojów gazowanych, bo to one mogą powodować zaburzenia owulacyjne.

Leczenie wsparte dietą

Stosowanie „diety płodności” przyczynia się do zapobiegania przyczynom niepłodności związanych z owulacją, które stanowią jedną czwartą lub więcej wszystkich przypadków niepłodności. Trzeba mieć jednak świadomość tego, że przyczyn niepłodności jest wiele. Wśród nich są przeszkody anatomiczne, takie jak niedrożność jajowodów czy wady macicy. W tych przypadkach zalecenia dietetyczne mogą pomóc, ale zajście w ciążę umożliwią jedynie metody wspomagania rozrodu, zwłaszcza najbardziej skuteczne zapłodnienie in vitro. Odpowiednia dieta na pewno wpłynie korzystnie na zdrowie, wygląd i samopoczucie, co pozwoli lepiej przygotować organizm do ciąży.

Najnowsze zalecenia sugerują niepodejmowanie leczenia technikami wspomaganego rozrodu u kobiet z wysokim BMI – powyżej 35kg/(m)². Wszystkie pacjentki z nadwagą i otyłością w momencie podejmowania decyzji o zajściu w ciążę muszą zrzucić zbędne kilogramy. Szczególnie dotyczy to kobiet, u których występują nawracające poronienia. – Najlepiej zrobić to pod okiem dietetyka, który specjalizuje się w pomaganiu osobom starającym się o dziecko  – dodaje lek. med. Michał Małek z kliniki leczenia niepłodności InviMed w Poznaniu. Rozpoczynając leczenie niepłodności warto zasięgnąć porady specjalisty do spraw żywienia. W klinikach InviMed przyjmują dietetycy, którzy służą pacjentom wskazówkami nt. tego, jak komponować dietę, by sprzyjała płodności. Podjęciu decyzji o ciąży powinna towarzyszyć zmiana stylu życia. Uwolnienie się od stresu, wyeliminowanie używek i podejmowanie regularnego, ale umiarkowanego wysiłku fizycznego to pierwsze cele, wyznaczane przez ginekologa parze starającej się o dziecko.
Informacja prasowa

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Czarnuszka na endometriozę i Hashimoto. Wielka moc zaklęta w małych nasionach

czarnuszka na endometriozę i Hashimoto
fot. Pixabay

„Leczy wszystko oprócz śmierci” – mawiali o niej starożytni Egipcjanie. Obecnie ziarenka czarnuszki wykorzystuje się głównie jako dodatek do pieczywa, serów czy sałatek, jednak roślina ta od wieków ma także duże zastosowanie w ziołolecznictwie. To skarbnica cennych składników, które mogą pomóc w walce z endometriozą i Hashimoto.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Czarnuszka siewna to gatunek rośliny z rodziny jaskrowatych. Pochodzi z Bliskiego Wschodu. Jej właściwości doceniono już w starożytności. Ślady czarnuszki odnaleziono m.in. w dzbanach złożonych w grobie Tutenchamona (ok. 1342-1339 r. p.n.e.).

Czarnuszkę uprawiano pierwotnie jako roślinę przyprawową, później wykorzystywano również jej właściwości lecznicze. W średniowieczu mnisi uprawiali czarnuszkę w przyklasztornych ogrodach, a na przełomie VIII i IX wieku hodował ją także król Akwitanii Ludwik Pobożny.

Zobacz także: Rozmaryn na płodność. Jak go stosować, by zwiększyć szanse na ciążę?

Czarnuszka w kuchni i kosmetyce

Nasiona czarnuszki charakteryzują się ostrym, korzennym smakiem. Najczęściej można je spotkać jako dodatek do pieczywa, serów i niektórych mięs. To nieodłączny element kuchni polskiej – czarne kuleczki dodaje się m.in. do kiszenia kapusty i ogórków konserwowych.

Ciekawostka: liście czarnuszki mają więcej witaminy C niż natka pietruszki!

Czarnuszka ma również zastosowanie w kosmetyce. Jest bowiem źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych najwyższej jakości oraz witamin z grupy A i E. To także nieoceniony antyoksydant, który neutralizuje wolne rodniki i opóźnia proces starzenia się skóry.

Dodatkowo wspomaga wzrost włosów i paznokci, ma działanie oczyszczające i antybakteryjne, łagodzi oparzenia skóry, niweluje łupież i łagodzi swędzenie skóry.

Zobacz także: 5 produktów dla niepłodnych. Próbowaliście już?

Lecznicze zastosowanie czarnuszki

„Złoto faraonów”, jak zwano kiedyś czarnuszkę, używane jest też w ziołolecznictwie. Ma bowiem działanie przeciwzapalne i antybakteryjne. Ponadto:

  • wzmacnia organizm
  • działa moczopędnie i rozkurczowo
  • eliminuje pierwsze objawy przeziębienia i grypy
  • ułatwia wykrztuszanie
  • rozszerza oskrzela
  • wspomaga leczenie zatok i kataru
  • obniża poziom cholesterolu

Zobacz także: Koniec z bolesnymi miesiączkami! Dziki pochrzyn przywróci równowagę hormonalną organizmu

Czarnuszka na endometriozę i Hashimoto

To jednak nie wszystko. Okazuje się, że czarnuszka może złagodzić objawy Hashimoto. Zgodnie z badaniami, roślina ta może pozytywnie wpłynąć na stężenie trójjodotyroniny (T3) i tyroksyny (T4). Aby otrzymać pozytywne rezultaty należy spożywać ok. 2 g ziaren dziennie przez dwa tygodnie.

Przeciwzapalne właściwości czarnuszki docenią również kobiety chorujące na endometriozę. Choroba ta polega na obecności błony śluzowej macicy poza jej naturalnym umiejscowieniem. Tworzą się guzki, torbiele, zrosty i stany zapalne. Na tę ostatnią dolegliwość może pomóc właśnie czarnuszka.

Roślina pomaga też w uregulowaniu cykli menstruacyjnych, a także podnosi parametry nasienia. Panowie pierwsze efekty mogą zauważyć już po dwóch miesiąca stosowania oleju z czarnuszki.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Wikipedia, czarnuszka-siewna.pl, beszamel.se.pl, ofemin.pl, olej.edu.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Obawiasz się niedoboru selenu? O TYM musisz pamiętać, nim sięgniesz po suplementy

Suplementy i owoce /Ilustracja do tekstu: Suplementacja selenu. Badania stężeniu selenu

Selen jest mikroelementem spełniającym bardzo ważną rolę w naszym organizmie. Stymuluje układ odpornościowy i jako antyoksydant chroni nas przed działaniem wolnych rodników. Jest niezbędny do prawidłowej syntezy, aktywacji i metabolizmu hormonów tarczycy. Obserwuje się również korelację pomiędzy stężeniem selenu a ryzykiem zachorowania na niektóre nowotwory czy rozwojem choroby niedokrwiennej serca. A jaki jest wpływ tego pierwiastka na płodność i dlaczego przed suplementacją selenu warto wykonać badania?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Selen – będąc jednym z ważniejszych graczy odpowiedzialnych za prawidłową odporność oraz działanie tarczycy – ma wpływ na dobrostan całego organizmu, co na pewno jest warunkiem sprzyjającym zajściu w ciążę.

Wiadomo również, iż odpowiedni poziom selenu wpływa na jakość nasienia i ruchliwość plemników. Jedno z badań pokazuje, że poziom tego pierwiastka w nasieniu niższy niż 36 ng/ml może skutkować męską niepłodnością. Jeśli chodzi o niepłodność u kobiet, odnotowywane są doniesienia pokazujące związek pomiędzy niskim poziomem selenu i niepowodzeniami położniczymi:

  • niemożnością zajścia w ciążę,
  • poronieniami,
  • przedwczesnymi porodami.

CZYTAJ TEŻ: Bezpieczeństwo i precyzja. Test alergiczny nowej generacji – ALEX Panel 282

Suplementacja selenu: zbadaj wyjściowy poziom selenu we krwi

Z tego powodu coraz więcej osób starających się o dziecko sięga po suplementację selenu. Tym bardziej, iż nasza codzienna dieta rzeczywiście może nie dostarczać odpowiednich dawek tego pierwiastka. Jednak aby suplementacja była efektywna i bezpieczna, powinno się zacząć od wyjściowego badania poziomu selenu w surowicy. Dlaczego?

Otóż selen jest mikroelementem, w którego przypadku różnica między dawką zalecaną i toksyczną jest bardzo mała. Powoduje to, iż korzystne i niekorzystne skutki działania selenu mogą się nakładać. Ponadto jeśli nasz wyjściowy poziom selenu jest niski, standardowa dawka suplementacyjna nie wystarczy, aby odbudować jego magazyny i zapewnić właściwe działanie. Z drugiej strony nadmiar selenu jest szkodliwy dla zdrowia. Nasz organizm nie umie sobie radzić z tym nadmiarem i możemy obserwować objawy zatrucia selenem – selenozy.

Nadmiar selenu może również przyczyniać się do rozwoju cukrzycy typu II. Dlatego bardzo ważne jest, aby w odpowiedni sposób przygotować się do suplementacji, zwłaszcza jeśli miałaby być długotrwała. Powinniśmy rozpocząć od zbadania wyjściowego poziomu selenu, a po trzech miesiącach wykonać badanie kontrolne.

Objawy zatrucia selenem

Zatrucie selen może dawać poniższe objawy:

  • ze strony przewodu pokarmowego: biegunki, mdłości, „czosnkowy” oddech, zmęczenie, apatia,
  • wypadanie włosów, łysienie (zamiana siarki na selen w keratynie),
  • kruchość, łamliwość oraz odbarwienia paznokci,
  • bóle stawów.

Jak wygląda badanie poziomu selenu?

Materiałem, w którym bada się stężenie selenu, jest krew, a właściwie surowica. Poziom selenu tamże jest dobrym wskaźnikiem zawartości tego pierwiastka w organizmie, a wartości referencyjne dostosowane są do wieku pacjenta. W ALAB Laboratoria prawidłowy poziom selenu w surowicy przedstawia się następująco:

  • <1 roku:            33–71 mcg/l,
  • 2–5 lat:             32–84 mcg/l,
  • 6–10 lat:           41–74 mcg/l,
  • 11–16 lat:         40–82 mcg/l,
  • >16 lat:             50–120 mcg/l.

Innym materiałem, w którym można zbadać poziom selenu, jest mocz. Jest użyteczny przy ocenie podaży selenu w diecie, zwłaszcza z ostatnich 24 godzin. I wreszcie włosy, które również są dobrym źródłem informacji o zawartości tego pierwiastka w organizmie. Jednak oznaczenia z włosów mają pewne ograniczenia – nie mogą one być farbowane. Ponadto pamiętajmy, że niektóre szampony i odżywki, np. przeciwłupieżowe, mogą zawierać selen, co fałszuje wyniki oznaczenia.

Na koniec informacja z naszego laboratorium. Przyzwyczajeni jesteśmy do wiadomości, że w naszym kraju obserwujemy niedobór selenu. Jednak niekontrolowana suplementacja selenu coraz częściej skutkuje przekroczeniem wartości referencyjnych. Analiza oznaczeń wykonanych w ALAB Laboratoria w 2018 roku pokazuje, że aż 16% wyników było powyżej wartości referencyjnych. Najniższy oznaczony w tym roku poziom wyniósł 37 mcg/l, a najwyższy 1860 mcg/l, czyli był 15,5 razy wyższy od górnej granicy zakresu referencyjnego!

Wszystkim osobom zainteresowanym świadomą suplementacją selenu ALAB Laboratoria oferuje 30-procentową zniżkę na badanie poziomu tego pierwiastka w surowicy. Wystarczy dokonać zakupu badania za pośrednictwem sklepu internetowego ALAB Laboratoria i wpisać w  pole Kod rabatowy słowo: ODPORNOŚĆ. Zniżka zostanie wówczas naliczona. Kod jest ważny do 31.10.2018 roku.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Badania hormonalne. Jak się do nich przygotować? [WIDEO]

Agata Strukow - ALAB Laboratoria

Ekspert

lek. med. Agata Strukow

Dyrektor ds.Marketingu Medycznego w ALAB Laboratoria

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Jesienne wsparcie płodności przez naturę

Gdy mowa o jedzeniu, to – jak zwykle z tematem – wchodzę Ja, by znów przypomnieć o wzbogacaniu Waszych talerzy o produkty wspierające płodność. Jesień w końcu kocha kolory. Nie tylko ze względu na paletę barw goszczących na drzewach, ale także w sadach i ogrodach. Jakie warzywa i owoce dostępne jesienią pomagają w walce o upragnione dziecko?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Brokuł na wsparcie płodności

Brokuł, to przedstawiciel warzyw kapustnych, który (pomimo swej zielonej barwy) jest bogaty w karotenoidy, będące silnymi przeciwutleniaczami. Odpowiadają one bowiem za prawidłowe podziały komórek nabłonkowych oraz właściwy przebieg procesu spermatogenezy. Ich niedobór w diecie przekłada się na gorsze parametry nasienia. Jeśli mowa o przeciwutleniaczach, nie sposób nie wspomnieć o flawonoidach oraz witaminie C, w którą, w powyższej grupie warzyw, bogatsze są jedynie brukselka oraz jarmuż. Wspomaga ona „wymiatanie” wolnych rodników, tym samym zmniejszając uszkodzenia DNA plemników. U mężczyzn z zaburzeniami płodności pełni dodatkowo jeszcze jedną, bardzo ważną, rolę. Mianowicie wspomaga syntezę glutationu – jednego z głównych, naturalnie występujących, składników o zdolnościach detoksykujących. Jego niedobory bowiem prowadzą do zaburzeń w ruchliwości plemników, czyli jednej z przyczyn męskiej niepłodności. Naprzeciw kobiecym potrzebom wychodzi stosunkowo wysoki, jak na warzywa z rodziny kapustnych, poziom magnezu oraz niska zawartość sodu. Należy także wspomnieć o kwasie foliowym, niekwestionowanym mikroskładniku wspierającym walkę z niepłodnością wynikającą z zaburzeń jajeczkowania. Odpowiednia podaż folianów w męskiej diecie, w parze z cynkiem, przekłada się natomiast na wzrost liczby plemników i tym samym – lepszą jakość nasienia.Brokuły to również tajna broń w walce z chorobami nowotworowymi. Wszystko dzięki licznym glukozynolanom.

Czytaj też: Niedobór cynku a problemy z zajściem w ciążę

Dynia a płodność

Dynia to warzywo, które przede wszystkim może się poszczycić tym, iż jest lekkostrawne, a do tego niskokaloryczne. Zawiera bowiem tylko 33 kcal w 100 g produktu. Charakteryzuje się także dużą ilością błonnika pokarmowego oraz witaminy A, będącej silnym przeciwutleniaczem. Dynia, w szczególności jej nasiona, to również bogate źródło cynku, który jest niezbędnym minerałem do prawidłowego przebiegu cyklu menstruacyjnego oraz prawidłowego wyglądu endometrium. U mężczyzn dodatkowo wpływa pozytywnie na ilość produkowanej spermy oraz na żywotność plemników. Działanie to wzmacnia L-tryptofan, którego w dyni również nie brakuje. Wspomniany aminokwas jest niezbędny bowiem do budowy białek, enzymów oraz neuroprzekaźników uczestniczących w procesach rozrodczych. I na koniec „wisienka na torcie”, a raczej na czubku dyni :), a mianowicie witamina E – znana wszystkim jako witamina młodości oraz płodności, o której żadna para starająca się o dziecko zapomnieć nie może. Jej niedobory mogą prowadzić do zmniejszonego wydzielania hormonu gonadotropowego i w konsekwencji do obumierania płodu czy poronień. U mężczyzn zaś to skuteczna ochrona i sposób na dużą ilość silnych plemników.

Papryka i marchew a dieta płodności

To para niemająca sobie równych w walce z wolnymi rodnikami, które (niestety) towarzyszą bardzo często osobom borykającym się z problemem niepłodności. Papryka bowiem jest bardzo bogatym źródłem witaminy C, której koncentracja w plazmie nasienia jest prawie 10-krotniew porównaniu z surowicą krwi. Przekłada się to na lepszą ruchliwość plemników i tym samym zwiększa szansę na zapłodnienie. β-karoten oraz witamina E, zawarte w marchewce, właściwości przeciwutleniające wspomnianej wcześniej witaminy dodatkowo wzmacniają. Gwarantują większą ochronę DNA przed uszkodzeniami, wspomagają regulację owulacji oraz wpływają korzystnie na funkcjonowanie jajników.

Jabłka – jesienna dieta na płodność

W starożytności uznawane za symbol płodności. Dziś można przypisać im jeszcze dodatkowe właściwości. Codzienna konsumpcja jabłek wspomaga obniżanie poziomu „złego cholesterolu” (frakcji LDL), którego wysokie wartości bardzo często są odnotowywane u pacjentek z PCOS. Kwercetyna z grupy flawonoidów wspomaga pracę serca, zaś błonnik w jabłkach zawarty reguluje pracę jelit, zapobiegającym tym samym zaparciom i wspierając proces chudnięcia. Jak wiadomo przecież, prawidłowa masa ciała jest pierwszym kluczem do sukcesu i elementem, który bardzo zwiększa szansę na poczęcie i utrzymanie ciąży.

Śliwki – co mają wspólnego z dietą płodności?

Na koniec królowa (moja osobista, więc zapewne nieco subiektywna) jesiennych owoców i wspomnienie lata. Oprócz fitoskładników i witamin w tłuszczach rozpuszczalnych (A oraz E), będących silnymi przeciwutleniaczami, zawierają duże ilości witamin z grupy B, kojąco wpływających na układ nerwowy. W dużych ilościach działają jednak nieco przeczyszczająco, dlatego też apeluję o zdrowy rozsądek w konsumpcji 🙂

Polecamy: 4 przepisy na wsparcie płodności

Magdalena Czyrynda-Koleda

Specjalistka ds. żywienia człowieka w Dietosfera.pl i klinice Fertimedica. Dietetyczka, która na co dzień zajmuje się dietą par, które zmagają się z niepłodnością. Sama latami starała się o dziecko.

4 przepisy na wsparcie płodności jesienią od dietetyka

Fot. Pixabay

Jesienne propozycje na dania wspierające płodność – poleca Magdalena Czyrynda-Koleda
dietetyk, specjalista ds. żywienia w Centrum Płodności Fertimedica.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak jesienią zadbać o swoją dietę płodności, kiedy sezon na na tętniące kolorami owoce i warzywa właśnie się zakończył? Dietetyk podpowiada, by wykorzystać w tym czasie sezon na dynię, lub wiecznie obecne w sklepach bakłażany, jak również suszone pomidory. Magdalena Czyrynda-Koleda proponuje dziś przepisy na przepyszne i proste dania: kaszotto z dyną i kurkami, pstrąg pieczony z dynia i marchewką, pasta z bakłażana i suszonych pomidorów oraz zupa krem z pieczonej papryki.

1. Pasta z bakłażana i suszonych pomidorów (2 porcje)

Składniki:
– 1 duży bakłażan
– 7-8 połówek suszonych pomidorów (około 40g)
– łyżeczka czarnuszki
– łyżeczka sezamu
– łyżka posiekanej natki pietruszki lub kolendry
– 2 ząbki czosnku
– 4 łyżki oliwy z oliwek
– sól, pieprz cytrynowy, bazylia, oregano, słodka papryka

Przygotowanie:
Bakłażana wymyć i osuszyć. Następnie pokroić na 1,5 centymetrowe plasterki. Plastry ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Bakłażana piec przez 30-40 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. Gdy ostygną zdjąć skórkę. Do miski wrzucić upieczone kawałki bakłażana, suszone pomidory, wyciśnięty czosnek, oliwę, sól, pieprz i zioła. Całość zblendować na gładką masę. Gdy będzie gotowa, dodać czarnuszkę i posiekaną natkę pietruszki lub kolendrę i delikatnie wymieszać. Śniadanie stanowią 2 kromki chleba żytniego razowego posmarowane pastą z bakłażanów i suszonych pomidorów.

Wartość energetyczna pasty – 564 kcal

2. Zupa krem z pieczonej papryki

Składniki:
– 6 sztuk czerwonych papryk
– 2 sztuki zielonej papryki
– 1 cebula
– 2 ząbki czosnku
– 2-3 centymetrowy kawałek imbiru
– łyżka oliwy z oliwek
– sok z połówki cytryny
– 1/2 łyżeczki ziaren kolendry
– 3 ziarna ziela angielskiego
– 2 liście laurowe
– 1 mała posiekana papryczka chilli
– sól, świeżo zmielony pieprz, czubryca, 1/2 łyżeczki wędzonej, słodkiej papryki
– 2 szklanki bulionu warzywnego
– gęsty jogurt naturalny
– 3 łyżki uprażonych pestek dyni

Przygotowanie: Papryki umyć, osuszyć, usunąć z nich gniazda nasienne. Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Na blasze ułożyć papryki, skórką do góry i piec około 30 minut. Następnie papryki zamknąć w plastikowej torebce i zostawić na kilka minut. Dzięki temu zabiegowi łatwiej będzie zdjąć skórkę z warzywa. W większym garnku na dnie rozgrzać oliwę i zrumienić na niej posiekaną cebulkę i czosnek. Dodać starty imbir i przyprawy ichwilę podsmażyć. Następnie zalać wszystko bulionem. Zagotować. Dodać papryki, sok z cytryny i posiekaną papryczkę. Ponownie zagotować. Zmiksować blenderem na krem. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Zupę podawać z kleksem jogurtu i uprażonymipestkami dyni.

Wartość energetyczna zupy – 861 kcal

3. Pstrąg pieczony z cukinią i marchewką

Składniki:
– 1 świeży, wypatroszony pstrąg
– 1-2 ząbki czosnku
– 1/2 małej cukinii
– 1 marchewka
– po gałązce świeżego rozmarynu i tymianku
– 1/2 limonki lub cytryny
– łyżka uprażonych płatków migdałowych
– łyżeczka masła
– sól, świeżo zmielony pieprz
Przygotowanie: Piekarnik nagrzać do około 250 stopni. Pstrąga opłukać, osuszyć, anastępnie zrobić na wierzchu kilka nacięć nożem. Rybę oprószyć solą i pieprzem, natrzeć wyciśniętym ząbkiem czosnku. Do środka włożyć masło oraz gałązki ziół. Marchewkę obrać ze skóry i razem z cukinią pokroić w grubszą kostkę. Oprószyć ziołamii skropić delikatnie oliwą z oliwek. Na papierze do pieczenia ułożyć rybę wraz zwarzywami. Piec około 20 minut. Podawać danie z uprażonymi płatkami migdałów,skropione sokiem z limonki lub cytryny w towarzystwie ugotowanej komosy ryżowej bądźkaszy bulgur.

Wartość energetyczna – 528 kcal

4. Kaszotto z dynią i kurkami (2 porcje)

Składniki:
– 100g kaszy pęczak
– 150g kurek
– 300g dyni
– 1 cebula
– 2 łyżki pestek dyni
– 4 łyżki tartego parmezanu
– 2 łyżki oliwy z oliwek
– sól, pieprz, gałka muszkatołowa
– bulion warzywny

Przygotowanie: Kurki dokładnie wyszorować. Dynię pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać łyżkę oliwy i podsmażyć na niej kurki i cebulę, oprószone solą i pieprzem. Zdjąć i odstawić na bok. Na tej samej patelni rozgrzać drugą łyżkę oliwy i podsmażyć dynię, oprószoną gałką. Wsypać kaszę, chwilę smażyć i zalać pierwszą porcją bulionu. Wymieszać. Gdy kasza wchłonie płyn dodać kolejną porcję bulionu. Powtarzać czynność do momentu, aż kaszotto będzie gotowe. Pod koniec dodać odłożone kurki z cebula.
Doprawić do smaku. Przed podaniem posypać tartym parmezanem i prażonymipestkami dyni.

Wartość energetyczna – 512 kcal

POLECAMY: Przekąski na płodność

Magdalena Czyrynda-Koleda

Specjalistka ds. żywienia człowieka w Dietosfera.pl i klinice Fertimedica. Dietetyczka, która na co dzień zajmuje się dietą par, które zmagają się z niepłodnością. Sama latami starała się o dziecko.