Przejdź do treści

Odtruwa organizm i wspomaga odchudzanie. Ostropest plamisty na insulinooporność i nie tylko

ostropest plamisty na insulinooporność
fot. Pixabay

Wspiera naturalną detoksykację organizmu i wspomaga odchudzanie. Szczególną uwagę na tę roślinę powinny również zwrócić osoby mające problem z gospodarką insulinową. Ostropest plamisty na insulinooporność i nie tylko.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ostropest plamisty to gatunek roślin należący do rodziny astrowatych. Ostropest można spotkać w ogrodach oraz na nieużytkach. Inne nazwy tej rośliny to dziki karczoch oraz oset Najświętszej Marii Panny.

Według legendy, kiedy Matka Boska karmiła dzieciątko w betlejemskiej szopie, krople jej mleka spadły na liście ostropestu. Od tego momentu na roślinie zauważalne mają być białe plamy.

Zobacz także: Przywrotnik na płodność. „Ziele Matki Boskiej”, które pomoże ci zajść w ciążę

Od starożytności po współczesność

Historia leczenia ostropestem sięga starożytności. Pierwsze doniesienia pochodzą od Teofrasta– greckiego filozofa żyjącego ok. 370 – 287 r. p. n. e . Następnie wspominał o nim grecki lekarz, farmakolog i botanik, który żył w czasach cesarza Nerona- Pedanius Dioskurydes.

O korzystnym wpływie rośliny na wątrobę mówił na przełomie XVI i XVII wieku angielski zielarz John Gerard i botanik Nicholas Culpeper. Do tej pory ostropest plamisty uprawiany jest jako roślina lecznicza.

Zobacz także: To zioło zadba o twoje zdrowie! Wiesiołek na płodność

Niesamowite właściwości

Do celów leczniczych wykorzystuje się owoce. Zawierają one m.in. sylimarynę, flawonoidy, histaminę, tyraminę, witaminę C i K, garbniki, białka, olej z dużą ilości kwasu linolowego i sole mineralne.

Najważniejszym składnikiem jest sylimaryna – silny przeciwutleniacz. Z nasion ostropestu plamistego produkuje się lek Sylimarol.

Lek zalecany jest osobom pracującym w oparach substancji chemicznych i napromieniowaniu oraz pacjentom z marskością wątroby, alkoholowym stłuszczeniem wątroby, nieżytami dróg żółciowych, kamicy żółciowej, po żółtaczce i w trakcie leczenia nowotworów.

Ostropest plamisty ma zbawienny wpływ na wątrobę. Ma działanie odtruwające, stymulujące regenerację i wytwarzanie nowych komórek wątroby.

Poprawia trawienie, a u kobiet karmiących piersią pobudza laktację.  To silny środek chroniący przed zatruciami alkoholem, pestycydami, czy nawet truciznami muchomora sromotnikowego.

Zobacz także: Popularny chwast na kobiece problemy. Koniczyna czerwona na płodność

Ostropest plamisty na insulinooporność i nie tylko

Działanie ostropestu docenią również wszystkie osoby, które chcą schudnąć lub zmienić dietę. Roślina ta usprawnia bowiem trawienie i ułatwia oczyszczanie organizmu.

Reguluje apetyt, pomaga przy wzdęciach i odbijaniu. Co ważniejsze, reguluje poziom cukru we krwi. Przy regularnym stosowaniu gospodarka insulinowa powraca do normy. Dlatego też ostropest plamisty wskazany dla osób z insulinoopornością.

Dziennie należy stosować dwie lub trzy łyżeczek nasion ostropestu przez co najmniej trzy miesiące. Na rynku dostępny jest również olej z ostropestu plamistego, który można dodać do jogurtów, sałatek, czy zup. Zwolennicy gorących napojów mogą też sięgnąć po herbatki z tej rośliny.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Wikipedia, najnaturalniej.pl, polki.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Jesienne wsparcie płodności przez naturę

Gdy mowa o jedzeniu, to – jak zwykle z tematem – wchodzę Ja, by znów przypomnieć o wzbogacaniu Waszych talerzy o produkty wspierające płodność. Jesień w końcu kocha kolory. Nie tylko ze względu na paletę barw goszczących na drzewach, ale także w sadach i ogrodach. Jakie warzywa i owoce dostępne jesienią pomagają w walce o upragnione dziecko?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Brokuł na wsparcie płodności

Brokuł, to przedstawiciel warzyw kapustnych, który (pomimo swej zielonej barwy) jest bogaty w karotenoidy, będące silnymi przeciwutleniaczami. Odpowiadają one bowiem za prawidłowe podziały komórek nabłonkowych oraz właściwy przebieg procesu spermatogenezy. Ich niedobór w diecie przekłada się na gorsze parametry nasienia. Jeśli mowa o przeciwutleniaczach, nie sposób nie wspomnieć o flawonoidach oraz witaminie C, w którą, w powyższej grupie warzyw, bogatsze są jedynie brukselka oraz jarmuż. Wspomaga ona „wymiatanie” wolnych rodników, tym samym zmniejszając uszkodzenia DNA plemników. U mężczyzn z zaburzeniami płodności pełni dodatkowo jeszcze jedną, bardzo ważną, rolę. Mianowicie wspomaga syntezę glutationu – jednego z głównych, naturalnie występujących, składników o zdolnościach detoksykujących. Jego niedobory bowiem prowadzą do zaburzeń w ruchliwości plemników, czyli jednej z przyczyn męskiej niepłodności. Naprzeciw kobiecym potrzebom wychodzi stosunkowo wysoki, jak na warzywa z rodziny kapustnych, poziom magnezu oraz niska zawartość sodu. Należy także wspomnieć o kwasie foliowym, niekwestionowanym mikroskładniku wspierającym walkę z niepłodnością wynikającą z zaburzeń jajeczkowania. Odpowiednia podaż folianów w męskiej diecie, w parze z cynkiem, przekłada się natomiast na wzrost liczby plemników i tym samym – lepszą jakość nasienia.Brokuły to również tajna broń w walce z chorobami nowotworowymi. Wszystko dzięki licznym glukozynolanom.

Czytaj też: Niedobór cynku a problemy z zajściem w ciążę

Dynia a płodność

Dynia to warzywo, które przede wszystkim może się poszczycić tym, iż jest lekkostrawne, a do tego niskokaloryczne. Zawiera bowiem tylko 33 kcal w 100 g produktu. Charakteryzuje się także dużą ilością błonnika pokarmowego oraz witaminy A, będącej silnym przeciwutleniaczem. Dynia, w szczególności jej nasiona, to również bogate źródło cynku, który jest niezbędnym minerałem do prawidłowego przebiegu cyklu menstruacyjnego oraz prawidłowego wyglądu endometrium. U mężczyzn dodatkowo wpływa pozytywnie na ilość produkowanej spermy oraz na żywotność plemników. Działanie to wzmacnia L-tryptofan, którego w dyni również nie brakuje. Wspomniany aminokwas jest niezbędny bowiem do budowy białek, enzymów oraz neuroprzekaźników uczestniczących w procesach rozrodczych. I na koniec „wisienka na torcie”, a raczej na czubku dyni :), a mianowicie witamina E – znana wszystkim jako witamina młodości oraz płodności, o której żadna para starająca się o dziecko zapomnieć nie może. Jej niedobory mogą prowadzić do zmniejszonego wydzielania hormonu gonadotropowego i w konsekwencji do obumierania płodu czy poronień. U mężczyzn zaś to skuteczna ochrona i sposób na dużą ilość silnych plemników.

Papryka i marchew a dieta płodności

To para niemająca sobie równych w walce z wolnymi rodnikami, które (niestety) towarzyszą bardzo często osobom borykającym się z problemem niepłodności. Papryka bowiem jest bardzo bogatym źródłem witaminy C, której koncentracja w plazmie nasienia jest prawie 10-krotniew porównaniu z surowicą krwi. Przekłada się to na lepszą ruchliwość plemników i tym samym zwiększa szansę na zapłodnienie. β-karoten oraz witamina E, zawarte w marchewce, właściwości przeciwutleniające wspomnianej wcześniej witaminy dodatkowo wzmacniają. Gwarantują większą ochronę DNA przed uszkodzeniami, wspomagają regulację owulacji oraz wpływają korzystnie na funkcjonowanie jajników.

Jabłka – jesienna dieta na płodność

W starożytności uznawane za symbol płodności. Dziś można przypisać im jeszcze dodatkowe właściwości. Codzienna konsumpcja jabłek wspomaga obniżanie poziomu „złego cholesterolu” (frakcji LDL), którego wysokie wartości bardzo często są odnotowywane u pacjentek z PCOS. Kwercetyna z grupy flawonoidów wspomaga pracę serca, zaś błonnik w jabłkach zawarty reguluje pracę jelit, zapobiegającym tym samym zaparciom i wspierając proces chudnięcia. Jak wiadomo przecież, prawidłowa masa ciała jest pierwszym kluczem do sukcesu i elementem, który bardzo zwiększa szansę na poczęcie i utrzymanie ciąży.

Śliwki – co mają wspólnego z dietą płodności?

Na koniec królowa (moja osobista, więc zapewne nieco subiektywna) jesiennych owoców i wspomnienie lata. Oprócz fitoskładników i witamin w tłuszczach rozpuszczalnych (A oraz E), będących silnymi przeciwutleniaczami, zawierają duże ilości witamin z grupy B, kojąco wpływających na układ nerwowy. W dużych ilościach działają jednak nieco przeczyszczająco, dlatego też apeluję o zdrowy rozsądek w konsumpcji 🙂

Polecamy: 4 przepisy na wsparcie płodności

Magdalena Czyrynda-Koleda

Specjalistka ds. żywienia człowieka w Dietosfera.pl i klinice Fertimedica. Dietetyczka, która na co dzień zajmuje się dietą par, które zmagają się z niepłodnością. Sama latami starała się o dziecko.

4 przepisy na wsparcie płodności jesienią od dietetyka

Fot. Pixabay

Jesienne propozycje na dania wspierające płodność – poleca Magdalena Czyrynda-Koleda
dietetyk, specjalista ds. żywienia w Centrum Płodności Fertimedica.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak jesienią zadbać o swoją dietę płodności, kiedy sezon na na tętniące kolorami owoce i warzywa właśnie się zakończył? Dietetyk podpowiada, by wykorzystać w tym czasie sezon na dynię, lub wiecznie obecne w sklepach bakłażany, jak również suszone pomidory. Magdalena Czyrynda-Koleda proponuje dziś przepisy na przepyszne i proste dania: kaszotto z dyną i kurkami, pstrąg pieczony z dynia i marchewką, pasta z bakłażana i suszonych pomidorów oraz zupa krem z pieczonej papryki.

1. Pasta z bakłażana i suszonych pomidorów (2 porcje)

Składniki:
– 1 duży bakłażan
– 7-8 połówek suszonych pomidorów (około 40g)
– łyżeczka czarnuszki
– łyżeczka sezamu
– łyżka posiekanej natki pietruszki lub kolendry
– 2 ząbki czosnku
– 4 łyżki oliwy z oliwek
– sól, pieprz cytrynowy, bazylia, oregano, słodka papryka

Przygotowanie:
Bakłażana wymyć i osuszyć. Następnie pokroić na 1,5 centymetrowe plasterki. Plastry ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Bakłażana piec przez 30-40 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. Gdy ostygną zdjąć skórkę. Do miski wrzucić upieczone kawałki bakłażana, suszone pomidory, wyciśnięty czosnek, oliwę, sól, pieprz i zioła. Całość zblendować na gładką masę. Gdy będzie gotowa, dodać czarnuszkę i posiekaną natkę pietruszki lub kolendrę i delikatnie wymieszać. Śniadanie stanowią 2 kromki chleba żytniego razowego posmarowane pastą z bakłażanów i suszonych pomidorów.

Wartość energetyczna pasty – 564 kcal

2. Zupa krem z pieczonej papryki

Składniki:
– 6 sztuk czerwonych papryk
– 2 sztuki zielonej papryki
– 1 cebula
– 2 ząbki czosnku
– 2-3 centymetrowy kawałek imbiru
– łyżka oliwy z oliwek
– sok z połówki cytryny
– 1/2 łyżeczki ziaren kolendry
– 3 ziarna ziela angielskiego
– 2 liście laurowe
– 1 mała posiekana papryczka chilli
– sól, świeżo zmielony pieprz, czubryca, 1/2 łyżeczki wędzonej, słodkiej papryki
– 2 szklanki bulionu warzywnego
– gęsty jogurt naturalny
– 3 łyżki uprażonych pestek dyni

Przygotowanie: Papryki umyć, osuszyć, usunąć z nich gniazda nasienne. Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Na blasze ułożyć papryki, skórką do góry i piec około 30 minut. Następnie papryki zamknąć w plastikowej torebce i zostawić na kilka minut. Dzięki temu zabiegowi łatwiej będzie zdjąć skórkę z warzywa. W większym garnku na dnie rozgrzać oliwę i zrumienić na niej posiekaną cebulkę i czosnek. Dodać starty imbir i przyprawy ichwilę podsmażyć. Następnie zalać wszystko bulionem. Zagotować. Dodać papryki, sok z cytryny i posiekaną papryczkę. Ponownie zagotować. Zmiksować blenderem na krem. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Zupę podawać z kleksem jogurtu i uprażonymipestkami dyni.

Wartość energetyczna zupy – 861 kcal

3. Pstrąg pieczony z cukinią i marchewką

Składniki:
– 1 świeży, wypatroszony pstrąg
– 1-2 ząbki czosnku
– 1/2 małej cukinii
– 1 marchewka
– po gałązce świeżego rozmarynu i tymianku
– 1/2 limonki lub cytryny
– łyżka uprażonych płatków migdałowych
– łyżeczka masła
– sól, świeżo zmielony pieprz
Przygotowanie: Piekarnik nagrzać do około 250 stopni. Pstrąga opłukać, osuszyć, anastępnie zrobić na wierzchu kilka nacięć nożem. Rybę oprószyć solą i pieprzem, natrzeć wyciśniętym ząbkiem czosnku. Do środka włożyć masło oraz gałązki ziół. Marchewkę obrać ze skóry i razem z cukinią pokroić w grubszą kostkę. Oprószyć ziołamii skropić delikatnie oliwą z oliwek. Na papierze do pieczenia ułożyć rybę wraz zwarzywami. Piec około 20 minut. Podawać danie z uprażonymi płatkami migdałów,skropione sokiem z limonki lub cytryny w towarzystwie ugotowanej komosy ryżowej bądźkaszy bulgur.

Wartość energetyczna – 528 kcal

4. Kaszotto z dynią i kurkami (2 porcje)

Składniki:
– 100g kaszy pęczak
– 150g kurek
– 300g dyni
– 1 cebula
– 2 łyżki pestek dyni
– 4 łyżki tartego parmezanu
– 2 łyżki oliwy z oliwek
– sól, pieprz, gałka muszkatołowa
– bulion warzywny

Przygotowanie: Kurki dokładnie wyszorować. Dynię pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać łyżkę oliwy i podsmażyć na niej kurki i cebulę, oprószone solą i pieprzem. Zdjąć i odstawić na bok. Na tej samej patelni rozgrzać drugą łyżkę oliwy i podsmażyć dynię, oprószoną gałką. Wsypać kaszę, chwilę smażyć i zalać pierwszą porcją bulionu. Wymieszać. Gdy kasza wchłonie płyn dodać kolejną porcję bulionu. Powtarzać czynność do momentu, aż kaszotto będzie gotowe. Pod koniec dodać odłożone kurki z cebula.
Doprawić do smaku. Przed podaniem posypać tartym parmezanem i prażonymipestkami dyni.

Wartość energetyczna – 512 kcal

POLECAMY: Przekąski na płodność

Magdalena Czyrynda-Koleda

Specjalistka ds. żywienia człowieka w Dietosfera.pl i klinice Fertimedica. Dietetyczka, która na co dzień zajmuje się dietą par, które zmagają się z niepłodnością. Sama latami starała się o dziecko.

Obawiasz się niedoboru selenu? O TYM musisz pamiętać, nim sięgniesz po suplementy

Suplementy i owoce /Ilustracja do tekstu: Suplementacja selenu. Badania stężeniu selenu

Selen jest mikroelementem spełniającym bardzo ważną rolę w naszym organizmie. Stymuluje układ odpornościowy i jako antyoksydant chroni nas przed działaniem wolnych rodników. Jest niezbędny do prawidłowej syntezy, aktywacji i metabolizmu hormonów tarczycy. Obserwuje się również korelację pomiędzy stężeniem selenu a ryzykiem zachorowania na niektóre nowotwory czy rozwojem choroby niedokrwiennej serca. A jaki jest wpływ tego pierwiastka na płodność i dlaczego przed suplementacją selenu warto wykonać badania?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Selen – będąc jednym z ważniejszych graczy odpowiedzialnych za prawidłową odporność oraz działanie tarczycy – ma wpływ na dobrostan całego organizmu, co na pewno jest warunkiem sprzyjającym zajściu w ciążę.

Wiadomo również, iż odpowiedni poziom selenu wpływa na jakość nasienia i ruchliwość plemników. Jedno z badań pokazuje, że poziom tego pierwiastka w nasieniu niższy niż 36 ng/ml może skutkować męską niepłodnością. Jeśli chodzi o niepłodność u kobiet, odnotowywane są doniesienia pokazujące związek pomiędzy niskim poziomem selenu i niepowodzeniami położniczymi:

  • niemożnością zajścia w ciążę,
  • poronieniami,
  • przedwczesnymi porodami.

CZYTAJ TEŻ: Bezpieczeństwo i precyzja. Test alergiczny nowej generacji – ALEX Panel 282

Suplementacja selenu: zbadaj wyjściowy poziom selenu we krwi

Z tego powodu coraz więcej osób starających się o dziecko sięga po suplementację selenu. Tym bardziej, iż nasza codzienna dieta rzeczywiście może nie dostarczać odpowiednich dawek tego pierwiastka. Jednak aby suplementacja była efektywna i bezpieczna, powinno się zacząć od wyjściowego badania poziomu selenu w surowicy. Dlaczego?

Otóż selen jest mikroelementem, w którego przypadku różnica między dawką zalecaną i toksyczną jest bardzo mała. Powoduje to, iż korzystne i niekorzystne skutki działania selenu mogą się nakładać. Ponadto jeśli nasz wyjściowy poziom selenu jest niski, standardowa dawka suplementacyjna nie wystarczy, aby odbudować jego magazyny i zapewnić właściwe działanie. Z drugiej strony nadmiar selenu jest szkodliwy dla zdrowia. Nasz organizm nie umie sobie radzić z tym nadmiarem i możemy obserwować objawy zatrucia selenem – selenozy.

Nadmiar selenu może również przyczyniać się do rozwoju cukrzycy typu II. Dlatego bardzo ważne jest, aby w odpowiedni sposób przygotować się do suplementacji, zwłaszcza jeśli miałaby być długotrwała. Powinniśmy rozpocząć od zbadania wyjściowego poziomu selenu, a po trzech miesiącach wykonać badanie kontrolne.

Objawy zatrucia selenem

Zatrucie selen może dawać poniższe objawy:

  • ze strony przewodu pokarmowego: biegunki, mdłości, „czosnkowy” oddech, zmęczenie, apatia,
  • wypadanie włosów, łysienie (zamiana siarki na selen w keratynie),
  • kruchość, łamliwość oraz odbarwienia paznokci,
  • bóle stawów.

Jak wygląda badanie poziomu selenu?

Materiałem, w którym bada się stężenie selenu, jest krew, a właściwie surowica. Poziom selenu tamże jest dobrym wskaźnikiem zawartości tego pierwiastka w organizmie, a wartości referencyjne dostosowane są do wieku pacjenta. W ALAB Laboratoria prawidłowy poziom selenu w surowicy przedstawia się następująco:

  • <1 roku:            33–71 mcg/l,
  • 2–5 lat:             32–84 mcg/l,
  • 6–10 lat:           41–74 mcg/l,
  • 11–16 lat:         40–82 mcg/l,
  • >16 lat:             50–120 mcg/l.

Innym materiałem, w którym można zbadać poziom selenu, jest mocz. Jest użyteczny przy ocenie podaży selenu w diecie, zwłaszcza z ostatnich 24 godzin. I wreszcie włosy, które również są dobrym źródłem informacji o zawartości tego pierwiastka w organizmie. Jednak oznaczenia z włosów mają pewne ograniczenia – nie mogą one być farbowane. Ponadto pamiętajmy, że niektóre szampony i odżywki, np. przeciwłupieżowe, mogą zawierać selen, co fałszuje wyniki oznaczenia.

Na koniec informacja z naszego laboratorium. Przyzwyczajeni jesteśmy do wiadomości, że w naszym kraju obserwujemy niedobór selenu. Jednak niekontrolowana suplementacja selenu coraz częściej skutkuje przekroczeniem wartości referencyjnych. Analiza oznaczeń wykonanych w ALAB Laboratoria w 2018 roku pokazuje, że aż 16% wyników było powyżej wartości referencyjnych. Najniższy oznaczony w tym roku poziom wyniósł 37 mcg/l, a najwyższy 1860 mcg/l, czyli był 15,5 razy wyższy od górnej granicy zakresu referencyjnego!

Wszystkim osobom zainteresowanym świadomą suplementacją selenu ALAB Laboratoria oferuje 30-procentową zniżkę na badanie poziomu tego pierwiastka w surowicy. Wystarczy dokonać zakupu badania za pośrednictwem sklepu internetowego ALAB Laboratoria i wpisać w  pole Kod rabatowy słowo: ODPORNOŚĆ. Zniżka zostanie wówczas naliczona. Kod jest ważny do 31.10.2018 roku.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Badania hormonalne. Jak się do nich przygotować? [WIDEO]

Agata Strukow - ALAB Laboratoria

Ekspert

lek. med. Agata Strukow

Dyrektor ds.Marketingu Medycznego w ALAB Laboratoria

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Powikłania celiakii. Czy wiesz, czym grozi nieleczona nietolerancja glutenu?

Kobieta trzyma dłonie na podbrzuszu /Ilustracja do tekstu : Powikłania celiakii. Nieleczona nietolerancja glutenu a płodność
Fot.: Fotolia

W ostatnich latach coraz częściej słyszy się o trwałej nietolerancji glutenu (celiakii). W obawie przed powikłaniami wiele osób wdraża niezbędną diagnostykę i odstawia produkty zawierające nasiona pszenicy, owsa, żyta i jęczmienia. Niestety, duża grupa chorych nie podejrzewa, że doświadczane dolegliwości mogą być objawem celiakii, a tym samym nie rozpoczyna niezbędnego leczenia. Czy wiesz, czym to grozi i jak może wpłynąć na płodność? Poznaj częste powikłania celiakii.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Celiakia jest chorobą autoimmunologiczną, w której organizm – w odpowiedzi na gluten – wytwarza przeciwciała atakujące kosmki jelitowe, odpowiedzialne za wchłanianie składników pochodzących z diety. Schorzenie to może mieć nieswoisty przebieg, przez co bywa mylone z innymi jednostkami chorobowymi – to zaś niebezpiecznie wydłuża diagnostykę w czasie.

Z uwagi na to, że objawy celiakii mogą dotyczyć wielu układów, w jej leczeniu powinni uczestniczyć lekarze kilku specjalności: m.in. diabetolodzy, alergolodzy, endokrynolodzy, ale też neurolodzy i ginekolodzy.

CZYTAJ TEŻ: Celiakia i choroba Hashimoto a niepłodność. Sprawdź, jaki jest związek

Wieloukładowe powikłania nieleczonej celiakii

Często występującym powikłaniem celiakii u osób, które nie przeszły na dietę bezglutenową, jest osteoporoza, wynikająca z zaburzeń wchłaniania wapnia. Wielu chorych zmaga się również z reumatoidalnym zapaleniem stawów. Niewykryta nietolerancja glutenu może być też przyczyną niskiego wzrostu oraz nieosiągnięcia szczytowej masy kostnej

Ponadto u osób zmagających się z nietolerancją glutenu, które nie wdrożyły wymaganej diety, nierzadko występują zaburzenia zdrowia psychicznego. Zgodnie ze statystykami, nawet co 10 chory cierpi na depresję. Liczna grupa pacjentów zmaga się z nerwicami, a nawet różnymi formami otępienia.

To jednak nie koniec długiej listy powikłań celiakii. Naukowcy alarmują, że nieleczona nietolerancja glutenu40-krotnie podwyższa ryzyko rozwoju chłoniaka jelita cienkiego. Zagrożenie można jednak istotnie zmniejszyć, wykluczając gluten z diety. Badania wskazują, że pozostawanie przez 5 lat na ścisłej diecie bezglutenowej minimalizuje ryzyko do poziomu, który charakteryzuje ogólną populację.

Powikłania celiakii: niepłodność, poronienia i choroby endokrynologiczne

Nietolerancja glutenu niekorzystnie wpływa też na układ rozrodczy. Powikłania nieleczonej celiakii obejmują szereg schorzeń powiązanych z zaburzeniami płodności i rozwoju ciąży:

Analizy naukowe sugerują, że wśród kobiet zmagających się z niepłodnością idiopatyczną lub poronieniami nawracającymi20% może chorować na celiakię.

Pamiętajmy jednak, że celiakia, czyli trwała nietolerancja glutenu, nie jest alergią na gluten ani nadwrażliwością na gluten. Każde z tych schorzeń charakteryzuje się innym przebiegiem, ma inne podłoże i skutki.

TUTAJ kupisz e-wydanie magazynu „Chcemy Być Rodzicami”

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.