fbpx
Przejdź do treści

Ośrodki referencyjne zamiast klinik in vitro!

W zeszłym tygodniu Ministerstwo Zdrowia zdecydowało się poinformować opinię publiczną, jakie działania obejmie program z zakresu zdrowia prokreacyjnego. Odpowiedź jak zwykle była enigmatyczna. Wiadomo, że powstaną kliniki referencyjne. Nie wiadomo, co to znaczy i czym się zajmą.

Jednym z założeń tajemniczego programu ministerialnego jest utworzenie klinik referencyjnych, a jedną z pierwszych będzie klinika Matki Polki w Łodzi. Co prawda łódzka placówka nigdy nie miała nic wspólnego z leczeniem niepłodności, ale przecież nie z takimi problemami ministerstwo sobie radziło.

Zacznijmy jednak od wyjaśnienia, czym w ogóle jest klinika referencyjna. Sięgając do języka angielskiego, referencyjny pochodzi od słowa „referral” czyli „skierowanie” lub „reference”, czyli  rekomendacja. Jak to się odnosi do szpitali? – Referencyjność oddziałów szpitalnych to kiedyś stosowany podział oddziałów lub szpitali według poziomu zaawansowania opieki. Najczęściej jest on stosowany w odniesieniu do położnictwa, ginekologii i neonatologii. Pierwszy stopień to szpitale miejskie i powiatowe, drugi to dawne szpitale wojewódzkie, natomiast trzeci stopień to kliniki uniwersyteckie i instytuty naukowe – tłumaczy Karina Sasin, redaktor naukowa magazynu Chcemy Być Rodzicami. Im bardziej skomplikowany przypadek ciąży, tym wyższy stopień. – Na pierwszym rodzą kobiety w ciąży niepowikłanej, pojedynczej i o czasie, placówki drugiego stopnia przyjmują porody wcześniaków, zajmują się ciążami bliźniaczymi, leczą większość powikłań i chorób towarzyszących, a ośrodki trzeciego stopnia muszą być zaopatrzone w specjalistyczny sprzęt i wykwalifikowany personel do przeprowadzenia operacji na płodzie, porody bliźniąt syjamskich, zaawansowana diagnostyka i terapia prenatalna, metody eksperymentalne itp. – mówi Sasin.

Jednym z ośrodków referencyjnych w kontekście leczenia niepłodności miałby się stać Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, który ma zostać odpowiednio dostosowany. Jednak podział referencyjności nigdy nie obowiązywał klinik leczenia niepłodności. – Brak jest tego typu podziału wobec ośrodków IVF, gdyż znaczna większość z nich mieści się w sektorze prywatnym i nie podlega regulacjom MZ. Nie wydaje mi się, by istniały ośrodki zajmujące się endokrynologią ginekologiczną i rozrodczością poza kilkoma klinikami uniwersyteckimi i sektorem prywatnym – tłumaczy Sasin.
Docelowo ma powstać po jednym ośrodku w województwie.
Magda Dubrawska

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.