fbpx
Przejdź do treści

Ortoreksja – pułapka (zbyt) zdrowego jedzenia

Zdrowe żywienie jest coraz bardziej powszechne. I dobrze. To moda, która nie powinna przemijać, a w zasadzie zamiast ulegać modom lepiej wyrobić w sobie zdrowy nawyk. Jednak, jak w każdym przypadku wystrzegajmy się przesady. Bo nawet obsesyjne zdrowe jedzenie paradoksalnie może stać się niezdrowe!

Kompulsywne zajadanie, bulimia, anoreksja, otyłość – te choroby doskonale znamy, ale nie wyczerpują one katalogu zaburzeń  żywieniowych. W ostatnich czasach dołączyła do nich ortoreksja. Polega na natrętnym przestrzeganiu zdrowych nawyków żywieniowych.

Jej początki zwykle są łagodne. Podstępnie wybiera osoby, które zazwyczaj miały już problemy z żywieniem. Zaczyna się od przejścia na dietę odchudzającą. Później karze drążyć temat – poszukiwanie informacji na temat szkodliwości produktów, przekopywanie Internetu, eliminowanie kolejnych potraw. Do tej pory wszystko jest w porządku, bo każdy z nas powinien wiedzieć, co zjada.

Ortoreksja nie polega na zdrowej świadomości, ale na niekontrolowanej obsesji, przeradzającej się w panikę. Każdy posiłek musi być zaplanowany, a kaloryczność i wartości odżywcze dokładnie sprawdzone. Ortorektycy z czasem przestają przestrzegać swojego dziennego zapotrzebowania energetycznego, jednak najgroźniejsze jest eliminowanie z jadłospisu kolejnych składników. Dieta staje się coraz bardziej uboga, bo ortorektyk nie ufa wielu produktom.

Konsekwencje ortoreksji są ciężkie zarówno dla zdrowia, jak i psychiki. Fanatyzm dietetyczny powoduje zaburzenia proporcji składników niezbędnych dla organizmu ludzkiego. Wykluczenie witamin i innych mikroelementów odbija się na zdrowiu, może prowadzić do bólów głowy, problemów z koncentracją, pamięcią, a nawet do anemii.

Negatywne fizyczne następstwa ortoreksji przychodzą z czasem. Psychiczne skutki odczuwalne są niemal natychmiast, gdy racjonalne jedzenie przejawia się w fanatyzm. W głowie chorego pojawiają się wyrzuty sumienia z powodu nieprzestrzegania zaplanowanej diety. Rodzinne spotkania, imprezy, posiłki z przyjaciółmi nastręczają leku. Ortorektycy zaczynają się wycofywać z życia towarzyskiego, swoje nawyki narzucą j rodzinie, zmuszając ją do przestrzegania rygorystycznej diety. Taka osoba staje zamknięta, wyobcowana i nierozumiana, co może prowadzić do depresji.

Nie przesadzajmy w żadną stronę! Zdrowe, racjonalne żywienie nie jest jeszcze ortoreksją. Dbajmy o dietę, planujmy posiłki, czytajmy etykiety na produktach i koniecznie rezygnujmy z fast foodów. Jeśli jednak coś pójdzie nie po naszej myśli, nie zadręczajmy się. Zdrowy organizm potrafi sobie poradzić z bardziej kalorycznymi niespodziankami. Niech jedzenie sprawia nam przyjemność!

Magda Dubrawska

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.