Przejdź do treści

O znaczeniu i roli ojców w rozwoju ich dzieci

Tradycja psychoanalityczna zawsze była skupiona na relacji matka-dziecko, na rodzaju przywiązania, jaki tworzy się między niemowlęciem a matką oraz na jej przebiegu. Istniało przekonanie, że rola ojca ogranicza się do zapewnienia wsparcie rozwijającemu się związkowi pomiędzy matką i dzieckiem.

Nadal uważa się, że tak jak matka w bardzo wczesnym okresie życia dziecka skupia się na nim, stwarzając mu warunki do rozwoju, tak ojciec ma wobec matki pełnić podobną rolę. Ojciec powinien również pomagać jej zmierzyć się z wymaganiami wczesnego macierzyństwa. Ma wreszcie  chronić dziecko przed przeciążeniem matki oraz wynikającymi stąd złością, agresją, czy ryzykiem odrzucenia dziecka.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Tym samym ojciec w początkowych miesiącach, pełni niezwykle ważną, ale w dużej mierze pośrednią opiekę nad dzieckiem. Bowlby, obserwując powojenną rzeczywistość, całodobowe żłobki, do których oddawano dzieci na kilka tygodni nawet, czy szpitalne oddziały pediatryczne, na których dzieci nie były odwiedzane przez rodziców przez wiele dni zwrócił uwagę na znaczenie więzi. Z kolei Winnicott stworzył niezwykle trafne powiedzenie, że „nie ma czegoś takiego jak niemowlę”. W ten sposób wyraził myśl, że niemowlę zawsze istnieje w relacji, zwykle z matką jako główną opiekunką, bez której fizycznie i psychicznie nie jest w stanie przetrwać.

Zmieniające się czasy powodują, że postrzeganie roli ojca się zmienia. Wzrastająca liczba rozwodów, zmiany w sposobach leczenia niepłodności, wymagania rynku pracy – to wszystko powoduje, że ojców często realnie nie ma życiu ich dzieci. Czasami nigdy się pojawiają, w innych przypadkach opuszczają rodzinę. Może więc pojawiać się zbiorowa myśl, że ojciec wcale nie jest tak bardzo potrzebny oraz że prawdziwie ważna jest matka.  

Z drugiej jednak strony, w rozpadzie tradycyjnej rodziny szukamy źródeł agresji wśród młodzieży, stosowania używek i przemocy. Ojciec jako postać stabilna, figura do której można się odwołać, na której można się oprzeć staje się coraz mniej dostępny. Wydaje się, że również sami ojcowie nie doceniają roli, jaką odgrywają w życiu dzieci. Warto więc przyjrzeć się temu, dlaczego każdemu z nas potrzebny jest ojciec.
 
Figura trójkątna
 
Ojciec pojawia się w przeżyciu dziecka stopniowo i nieco później niż matka, a jego ogromnie ważną rolą jest pomóc dziecku oddzielić się od matki. Dzięki ojcu dziecko może odejść od matki-bezpiecznej bazy na pewną odległość, a potem do niej wrócić. Ten proces powtarza się wielokrotnie i jest ważnym rozwojowym momentem w życiu małego dziecka.

W psychoanalizie mówi się o relacji trójkątnej. Oznacza to, że dziecko mierzy się z rzeczywistością, w której nie jest już jedynym i najważniejszym elementem świata matki. Dowiaduje się, że matka ma aktywną seksualnie relacje z ojcem. Oczywiście, nie uzyskuje tej wiedzy bezpośrednio. Chodzi raczej o obserwację, która prowadzi do świadomości, że rodziców łączą sprawy, do których dziecko nie ma dostępu i że to tamta relacja jest nadrzędna. Ten moment jest bardzo trudny dla dziecka. Jest jednak również bardzo ważny i dobre jego przepracowanie prowadzi do rozwoju. Jeśli  dziecko uzyska zrozumienie i wsparcie ze strony rodziców, poradzi sobie z bólem i nieuniknionym rozczarowaniem, a w przyszłości samo będzie potrafiło otworzyć się na wzbogacające związki i układy społeczne.

Z jakiegoś powodu opisany tutaj w skrócie Freudowski kompleks Edypa wszedł do społecznego odbioru przede wszystkim w formie anegdot. Kojarzy się z ciemnymi, seksualnymi pożądaniami, gdy tymczasem jest niezwykle ważnym elementem rozwoju, z którym każdy z nas musi sobie poradzić. Rola ojca jest tutaj niezbędna. Dzieci, które wychowują się bez ojców mają to zadanie utrudnione.

Ojcowie pomagają dzieciom radzić sobie z wczesnymi utratami, na przykład matczynej piersi. Odstawione od piersi dziecko przeżywa zrozumiałą frustrację i ból. Obecność dorosłej, stabilnej osoby, która potrafi te emocje przyjąć i być przy dziecku jest nie do przecenienia. Jest to też dla dziecka moment pierwszej, poważnej utraty. To, jak ojciec sobie z przeżyciami dziecka poradzi, zależy przede wszystkim od tego, jakie sam ma doświadczenia. Jeśli w dzieciństwie nie miał przestrzeni na płacz po utratach ważnych dla niego osób, miejsc, sytuacji, może nie wiedzieć, jak wspierać swoje dziecko. Ojciec z trudnościami w tym obszarze będzie czuł się niekomfortowo w obliczu smutku dziecka. Będzie więc próbował dziecko natychmiast pocieszyć, odwrócić uwagę lub nawet zawstydzić.
 
Ojcowie a przywiązanie

Wiadomo z licznych badań, że rodzaj przywiązania, jaki tworzą dziecko i matka mówi wiele o jego życiu wewnętrznym i może być traktowany jako wskaźnik przyszłych sukcesów lub niepowodzeń dziecka w sferze społecznej, poznawczej i emocjonalnej. Co ciekawe jednak, okazuje się, że ojcowie jako obiekt przywiązania mogą tworzyć bezpieczną bazę dla dziecka obok matki lub niezależnie od niej. Dziecko może więc być bezpiecznie przywiązane do ojca, a niestabilnie do matki, co może mieć ogromne znaczenie dla jego prawidłowego rozwoju psychicznego, jeśli matka jest emocjonalnie niedostępna. Sytuacja taka może się zdarzyć, jeśli na przykład matka doświadcza depresji poporodowej. Ojciec stanowi wówczas dla dziecka bufor wobec jej niemocy i agresywnych uczuć.

 Stawanie się ojcem

Dla kobiet proces stawania się matką wiąże się z silnymi przemianami hormonalnymi. Od samego początku ciąży, przyszła matka doświadcza różnych zmian, które trwają również po narodzinach dziecka. Mężczyzna nie ma tego doświadczenia. Jego droga do rodzicielstwa buduje się więc inaczej. Mężczyzna na wieść o ciąży często odczuwa dumę, ponieważ potwierdzone zostają jego zdolności do tworzenia nowego życia. Mierzy się jednocześnie z wieloma nadziejami, pragnieniami   oraz nieświadomymi fantazjami.

Często ojcowie małych dzieci czują się odrzuceni przez partnerki, mają poczucie, że ich związek zmierza w złym kierunku, ponieważ kobieta jest przesadnie skoncentrowana na niemowlęciu. Mogą mieć obawy przed nadmierną odpowiedzialnością czy utratą swobody. Jednocześnie mogą odczuwać zazdrość, zwykle nieuświadomioną, wobec partnerki o jej bliską relację z dzieckiem. Stawanie się ojcem jest więc dla mężczyzny czasem licznych zawirowań i wyborów. Mężczyzna na jakimś poziomie decyduje, jakim ojcem chce być.

Bardzo ważna jest w tym procesie identyfikacja z własnym ojcem oraz możliwość korzystania z  uwewnętrznionego ojca, czyli realnych wspomnie i  fantazji, jakie mężczyzna miał na temat własnego ojca.

Jeśli mężczyzna nie ma dobrego obiektu, z którym mógłby się zidentyfikować, jego rozwój w roli rodzica może być trudniejszy, a możliwości dostosowania się do potrzeb rodzącej się rodziny ograniczone.  

 
Wyzwania przed współczesnymi ojcami

Bycie ojcem jest doświadczeniem z jednej strony niezwykłym i radosnym, a z drugiej bardzo trudnym. Ojcowie stają  przed  realnymi zadaniami takimi jak zapewnienie dzieciom edukacji, opieki, wsparcia. Pojawia się oczekiwanie, że będą wyczuleni na zmieniające się potrzeby dziecka i odpowiednio się do nich dostosują. Dla wielu ojców jest to nowość, ponieważ sami takiej rodzicielskiej  opieki nie doświadczyli. Nieustannie muszą więc radzić sobie z zewnętrznymi oraz wewnętrznymi konfliktami.

Ważne jest również, jak rozwija się związek z matką dziecka, jak ojciec odnajduje się w nowej rzeczywistości,  ponieważ stabilna rodzina odgrywa kluczową rolę w rozwoju dziecka.

„Ojcostwo nieoczywiste”
 Nie wszyscy ojcowie są obecni w życiu swoich dzieci, a mimo to nadal odgrywają kluczową rolę w ich rozwoju. Zdarza się również, że ojcowie cierpią na poważne problemy zdrowotne lub są niepełnosprawni. Inni zdecydowali się na ojcostwo poprzez adopcję. We wszystkich tych sytuacjach  stawanie się ojcem, ze swej natury złożone, nabiera dodatkowego wymiaru.
 
Bardzo ciekawie pracę z osieroconymi przez ojców chłopcami opisuje brytyjska psychoanalityczka Suzanne Blundell. Zauważa, że nawet jeśli porzucenie nastąpiło już wcześniej czy to na skutek rozwodu rodziców, czy też po prostu dlatego, że ojciec wycofał się z kontaktu z synem, jego śmierć wywołuje w dziecku falę trudnych emocji. Uruchamiają się wyobrażenia, w których ojciec zwykle jest inny niż był w rzeczywistości. Blundell wspomina 12-letniego Adama, chłopca u którego objawy takie jak wrogość i wycofanie pojawiły się właśnie wtedy, kiedy ojciec niespodziewanie zmarł. Choć Adam stracił kontakt z ojcem wiele lat wcześniej, na chwilę przed jego śmiercią oja więź ponownie się nawiązała. Ponieważ Adam potrzebował silnej męskiej postaci, z którą mógłby się identyfikować, na terapii rysował wyidealizowaną postać ojca wszechmocnego. W marzeniach chłopca, ojciec nigdy nie zostawił go i nie założył nowej rodziny.

Sytuacja ojców adopcyjnych i ich dzieci jest również skomplikowana. Ojcowie mogą zmagać się z konsekwencjami świadomości, że nie mają dzieci biologicznych. Dzieci z kolei w początkach życia doświadczyły porzucenia. Uważa się dziś, że sama adopcja nie wywołuje u dzieci zaburzeń.

Każda jednak rodzina, również adopcyjna, ma własną historię i lęki, o których czasem trudno mówić. Umieszcza się je więc w dzieciach. Wydaje się wtedy, że to dziecko jest problemem, ponieważ jest na przykład agresywne, nieposłuszne, wycofane. Również tutaj rola ojca jest nieoceniona, ponieważ  wspiera matkę adopcyjną w budowaniu relacji i pełnieniu przez nią funkcji opiekuńczych wobec dziecka. Denis Flynn, brytyjski analityk, wymienia jeszcze dwie ważne funkcje ojca adopcyjnego: aktywne kreowanie znaczącego połączenia w rodzinie pomiędzy dzieckiem a matką oraz pozostałymi członkami rodziny i wreszcie pomaga dziecku zrozumieć jego osobistą historię, uwzględniającą istnienie rodziców biologicznych.  Ojciec przyjmuje więc dziecko do rodziny adopcyjnej i pomaga mu zrozumieć jego doświadczenia, również te najbardziej bolesne. Trudno o ważniejsze i być może trudniejsze zadania.

Niepełnosprawność czy poważna choroba, same w sobie, są życiowym wyzwaniem. Wzrastanie w rodzinie z tym problemem oraz bycie ojcem na co dzień borykającym się z ograniczeniami zdrowotnymi niesie ze sobą kolejne trudności. Nie ma jednego wspólnego dla wszystkich sposobu radzenia sobie z niepełnosprawnością rodziców. Dla każdego dziecka jest to doświadczenie inne i osobiste. Można się natomiast spodziewać, że niepełnosprawność czy choroba ojca wzbudza różne uczucia w domownikach. Wobec mężczyzny mamy tradycyjne oczekiwania. Spodziewamy się, że będzie silny, odporny, będzie miał zdolność  zapewnienia bytu rodzinie. Jeśli tak się nie dzieje, zarówno w nim samym jak i pozostałych osobach w rodzinie mogą się pojawiać myśli o jego mniejszej roli, być może niedołężności. Dziecko, aktywnie uczestnicząc w życiu rodziny, również to czuje. Może więc mieć tendencje do brania na siebie odpowiedzialności za samopoczucie ojca. Będzie więc przesadnie ciche, może hamować swoją naturalną żywiołowość, żeby nie męczyć ojca. Może również mieć mniej szans na zabawę z ojcem.

Podsumowanie

Ojcowie często w siebie wątpią, nie mają świadomości, jak ważni są dla swoich dzieci, rezygnują z udziału w ich wychowaniu uciekając w pracę lub inne aktywności. Jedni z lęku czy z powodu wewnętrznych trudności , inni z niewiedzy. Tymczasem ich żywa obecność w życiu dzieci i zaangażowanie w ich wychowanie są niezbędne. Ojciec może być nieobecny fizycznie, ale cały czas pozostaje ważną figurą w życiu dzieci. Niezależnie od tego, jaką drogą dziecko przychodzi na świat, zawsze ma ojca. Dobrze byłoby, gdyby miało do niego realny dostęp. Być może również ojcowie dostrzegą swoją wartość i znaczenie w życiu dzieci.
 
Bibliografia
Trowell J i Etchegoyen A., Po co są ojcowie? Rozważania psychoanalityczne, Oficyna Ingenium, Warszawa 2015.

—————————————–

Katrzyna Mirecka – studia psychologiczne ukończyła na Uniwersytecie Nottingham (Wielka Brytania). Jest członkiem Brytyjskiego Towarzystwa Psychologicznego (BPS) oraz Polish Psychologists Association (PPA) w Wielkiej Brytanii.

Doświadczenie zawodowe zdobywała na stażach klinicznych w Instytucie Psychiatrii i Neurologii, w Domu Samotnej Matki i Dziecka w Warszawie oraz w praktyce prywatnej.

Współpracuje z portalami parentingowymi i Stowarzyszeniem Nasz Bocian w zakresie pomocy psychologicznej dla osób doświadczających niepłodności.

Prowadzi terapię indywidualną i grupową osób dorosłych. Pracuje z osobami przeżywającymi kryzys, doświadczającymi depresji, lęku, trapią ich natrętne myśli, mają objawy somatyczne, których podłoże nie ma wyraźnego medycznego podłoża, mają trudności w relacjach z innymi, nie są zadowolone z jakości swoich związków, czują że ich potencjał jest zahamowany. Więcej informacji na stronie: www.psychoterapia-mj.pl

Katarzyna Mirecka

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.