Przejdź do treści

O degradacji męskości w „Książce tylko dla mężczyzn”

Swoją premierę ma dzisiaj „Książka tylko dla mężczyzn” autorstwa Ewy Kempisty-Jeznach. Czy rzeczywiście jest to pozycja warta przeczytania tylko dla panów?

Ewa Kempisty-Jeznach jest doktorem z długoletnim doświadczeniem zdobytym zarówno w polskich, jak i zagranicznych placówkach medycznych dzięki wnikliwej i starannej pracy z każdym pacjentem. Swój sukces przypisuje umiejętności indywidualnego traktowania każdej osoby oraz powołaniu, które nieprzerwanie towarzyszy jej w pracy od wielu lat. Na podstawie swoich doświadczeń napisała książkę, w której pochyla się nad problemem, męczącym ludzkość od co najmniej kilkunastu lat. „Gdzie ci mężczyźni?” – powtarza w swojej publikacji za Danutą Rinn. Następnie zaś stara się odpowiedzieć na to pytanie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Książka napisana została lekkim, felietonowym językiem, brak w niej naukowego żargonu, którym tak lubią posługiwać się lekarze, co bardzo ułatwia odbiór tekstu i sprawia, że może przeczytać go każdy. Najważniejsze jest jednak to, że pani doktor porusza niezwykle ważki dla nas wszystkich temat – mianowicie obniżanie się męskiej płodności na świecie. Głównym winowajcą w przekonaniu pani doktor jest tu niedobór testosteronu, czemu w sumie trudno się dziwić. Od lat wiadomo, że testosteron jest hormonem najważniejszym dla funkcjonowania męskiego organizmu, zwłaszcza jeśli chodzi o „te sprawy”. Tutaj niedobór testosteronu Ewa Kempisty-Jeznach opisuje jako skutek wielu różnorodnych czynników. Jako najważniejszy wymienia styl życia, czyli dietę i aktywność fizyczną (a raczej jej brak). Czy jest to dla nas coś zaskakującego? Raczej nie, ale obrazowość i przykłady z życia wzięte pozwalają trochę bardziej się tym przejąć. Za trzeci czynnik decydujący pani doktor uważa stres i niehigieniczny tryb życia (czyli brak snu, odpoczynku i rozrywki). Żadna z tych rzeczy nie szokuje, ale mimo teoretycznej wiedzy na ten temat nie zwracamy uwagi na to, że zaniedbanie choćby jednej z powyższych sfer życia może skutkować obniżeniem płodności (o poziomie poczucia szczęścia w życiu codziennym nie wspominając). Autorka natomiast wypracowała metodę, która pozwala jej na leczenie pacjentów z niedoborów testosteronu za pomocą zastrzyków (w pilnych przypadkach) oraz poprzez zmianę nawyków w codziennym życiu. Jej wywód na temat skutków niedoboru wspomnianego hormonu otwiera oczy na wiele spraw i w naprawdę przekonujący sposób tłumaczy zmiany, które od wielu lat obserwujemy w naszym „cywilizowanym” społeczeństwie.

„Książka tylko dla mężczyzn” jest pozycją nie tylko dla Panów. Zachęcamy do zapoznania się z nią również Panie, które zaniepokojone są kondycją swoich partnerów, braci, ojców czy nawet dziadków. Pamiętajmy, że testosteron to nie tylko hormon płodności. To także motor napędzający męskie serce i wszystkie najważniejsze organy.

Paulina Piziorska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.