fbpx
Przejdź do treści

O degradacji męskości w „Książce tylko dla mężczyzn”

Swoją premierę ma dzisiaj „Książka tylko dla mężczyzn” autorstwa Ewy Kempisty-Jeznach. Czy rzeczywiście jest to pozycja warta przeczytania tylko dla panów?

Ewa Kempisty-Jeznach jest doktorem z długoletnim doświadczeniem zdobytym zarówno w polskich, jak i zagranicznych placówkach medycznych dzięki wnikliwej i starannej pracy z każdym pacjentem. Swój sukces przypisuje umiejętności indywidualnego traktowania każdej osoby oraz powołaniu, które nieprzerwanie towarzyszy jej w pracy od wielu lat. Na podstawie swoich doświadczeń napisała książkę, w której pochyla się nad problemem, męczącym ludzkość od co najmniej kilkunastu lat. „Gdzie ci mężczyźni?” – powtarza w swojej publikacji za Danutą Rinn. Następnie zaś stara się odpowiedzieć na to pytanie.

Książka napisana została lekkim, felietonowym językiem, brak w niej naukowego żargonu, którym tak lubią posługiwać się lekarze, co bardzo ułatwia odbiór tekstu i sprawia, że może przeczytać go każdy. Najważniejsze jest jednak to, że pani doktor porusza niezwykle ważki dla nas wszystkich temat – mianowicie obniżanie się męskiej płodności na świecie. Głównym winowajcą w przekonaniu pani doktor jest tu niedobór testosteronu, czemu w sumie trudno się dziwić. Od lat wiadomo, że testosteron jest hormonem najważniejszym dla funkcjonowania męskiego organizmu, zwłaszcza jeśli chodzi o „te sprawy”. Tutaj niedobór testosteronu Ewa Kempisty-Jeznach opisuje jako skutek wielu różnorodnych czynników. Jako najważniejszy wymienia styl życia, czyli dietę i aktywność fizyczną (a raczej jej brak). Czy jest to dla nas coś zaskakującego? Raczej nie, ale obrazowość i przykłady z życia wzięte pozwalają trochę bardziej się tym przejąć. Za trzeci czynnik decydujący pani doktor uważa stres i niehigieniczny tryb życia (czyli brak snu, odpoczynku i rozrywki). Żadna z tych rzeczy nie szokuje, ale mimo teoretycznej wiedzy na ten temat nie zwracamy uwagi na to, że zaniedbanie choćby jednej z powyższych sfer życia może skutkować obniżeniem płodności (o poziomie poczucia szczęścia w życiu codziennym nie wspominając). Autorka natomiast wypracowała metodę, która pozwala jej na leczenie pacjentów z niedoborów testosteronu za pomocą zastrzyków (w pilnych przypadkach) oraz poprzez zmianę nawyków w codziennym życiu. Jej wywód na temat skutków niedoboru wspomnianego hormonu otwiera oczy na wiele spraw i w naprawdę przekonujący sposób tłumaczy zmiany, które od wielu lat obserwujemy w naszym „cywilizowanym” społeczeństwie.

„Książka tylko dla mężczyzn” jest pozycją nie tylko dla Panów. Zachęcamy do zapoznania się z nią również Panie, które zaniepokojone są kondycją swoich partnerów, braci, ojców czy nawet dziadków. Pamiętajmy, że testosteron to nie tylko hormon płodności. To także motor napędzający męskie serce i wszystkie najważniejsze organy.

Paulina Piziorska

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Najnowsze artykuły