Przejdź do treści

Nowotwory jako skutek złej diety

Szybszą diagnozę i skuteczniejsze leczenie nowotworów miał zapewnić funkcjonujący od 1 stycznia pakiet onkologiczny. Ten jednak nie zawiera informacji na temat profilaktyki i edukacji pacjentów, a według lekarzy onkologów są one najważniejsze, szczególnie ta ostatnia.

Większość z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, że rak ukrywa się w tym, co jemy. – Z badań wynika, że od 30 do 40 procent zachorowań na nowotwory ma podłoże żywieniowe, których można było uniknąć – mówi w rozmowie z Głosem Wielkopolski Dariusz Godlewski, prezes Ośrodka Profilaktyki i Epidemiologii Nowotworów w Poznaniu – Pakiet onkologiczny nie przewiduje edukacji i promocji zdrowego trybu życia. Tym samym nie uczy nas odpowiedzialności za zdrowie i życie nasze i bliskich – dodaje Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia i lekarz rodzinny. Janicka uważa, że to spory problem społeczny i mamy ostatni moment,  by coś z tym zrobić. Mianowicie postawić na profilaktykę zdrowia, nie skupiając się tylko medycynie „naprawczej”, której przejawem jest obecny pakiet onkologiczny.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zr raportu „Choroba nowotworowa – doświadczenia pacjentów” wynika, że za 5 lat na złośliwe nowotwory będzie cierpieć 160 tysięcy Polaków.  Do najczęstszych należeć będą: rak gruczołu krokowego,  płuc, jelita grubego, żołądka, jamy ustnej i gardła. Wyniki „Barometru Bayer 2014” z kwietnia ubiegłego roku też nie są optymistyczne. Polacy nie dbają o zdrowie ani nie interesują się profilaktyką. Do tego wzorce żywieniowe, jakie przekazują dzieciom, nie są wystarczające. Nie wiemy, że ograniczenie cukru i soli w posiłkach są podstawowym elementem zdrowej diety – aż 80 procent rodziców chodzi z dziećmi do miejsc, gdzie podaje się fast foody. Najgorzej jednak sprawy mają się  u „dojrzałej części społeczeństwa”. Ludzie powyżej 50. roku życia, nie chcą zmieniać swoich przyzwyczajeń, mimo, że wiedzą, iż są groźne dla ich zdrowia.

Nikt im też nie wytłumaczy, co jest niezdrowe i na co powinni uważać. – Sztandarowym przykładem niewiedzy jest cukier waniliowy, który w rzeczywistości jest cukrem wanilinowym, czyli przetworzoną waniliną, która może być przyczyną zachorowania na raka – mówi dietetyk. Wymienia też szkodliwe działanie tłuszczów zawartych w chipsach i kolorowych napojów, barwionych chemicznie. Niebezpieczne są także wędzone wędliny, które opalane są w sposób tradycyjny. – To przez substancje smoliste, które są w dymie – wyjaśnia. Katarzyna Szatkowska, dietetyk i biotechnolog, zwraca uwagę na fakt, że groźne dla organizmu może być też zjedzenie produktu, który zaczął pleśnieć. – Zachodzą w nim reakcje chemiczne, które powodują, że pojawiają się szkodliwe toksyny – wyjaśnia.  Na choroby nowotworowe wpływ ma też sposób przygotowywania jedzenia – nie powinniśmy jeść przypalonego i zwęglonego mięsa, zwłaszcza czerwonego. Zdaniem Dariusza Godlewskiego, wprowadzony w styczniu pakiet onkologiczny to tylko „przypudrowanie” kłopotów onkologicznych, a nie gruntowna naprawa polityki zdrowotnej. Ministerstwo Zdrowia nic sobie z krytyki nie robi. – Pakiet onkologiczny wprowadza szybką terapię onkologiczną, która jest rozwiązaniem organizacyjnym, mającym na celu sprawne i szybkie poprowadzenie pacjenta przez kolejne etapy diagnostyki i leczenia. Nie jest programem profilaktycznym – stwierdza Krzysztof Bąk, rzecznik Ministerstwa Zdrowia. Na pytanie o to, co ministerstwo robi w ramach profilaktyki nowotworowej, szczególnie w zakresie prawidłowego żywienia, nie odpowiedział.

  A co powoduje raka?

 – mięso czerwone i przetworzone (solone, pieczone, smażone) zwiększa ryzyko raka jelita grubego

– sól, solona żywność, zwiększa ryzyko raka żołądka

– dieta bardzo bogata w wapń zwiększa ryzyko raka prostaty

– żywność zawierająca aflatoksyny zwiększa ryzyko raka wątroby – herbata yerba mate zwiększa ryzyko raka przełyku

– beta-karoten zwiększa ryzyko rozwoju raka płuc u osób palących. 100 tysięcy szkodliwych substancji

Do rakotwórczych substancji, które można znaleźć w żywności, należą m.in. barwniki, emulgatory, i substancje zapachowe. Szkodliwe rakotwórcze „E”. Odradza się kupowanie produktów, w których składzie znajdują się: E131 , E 142, E 210, E 211, E212, E 213, E 214, E 215, E 216, E 217, E218, E 219, E 239, E249, E 250 E280, E 281, E 282, E 330

Głos Wielkopolski, opr. Karolina Błaszkiewicz

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Mamo, poczytaj mi o tym skąd się wzięłam – jak rozmawiać z dziećmi o adopcji?

Mamo, poczytaj mi o tym skąd się wzięłam - jak rozmawiać z dziećmi o adopcji?
Na polskim rynku wydawniczym pojawiło się w ostatnich latach sporo publikacji skierowanych do dzieci żyjących w rodzinach adopcyjnych. – fot.Fotolia

“A co jej powiemy kiedy zacznie pytać dlaczego nie mieszka ze swoją prawdziwą rodziną?” – wszyscy adopcyjni rodzice w którymś momencie stają przed tym problemem. Jeśli dziecko w dniu adopcji jest zbyt małe, by pamiętać biologicznych rodziców lub dom dziecka, niektórzy rodzice odkładają rozmowę do czasu, aż dziecko będzie dorosłe. Czy słusznie? Nie nam to osądzać, są różne dzieci i różne rodziny. Wiemy jednak, że wiele dzieci ma wspomnienia z domu dziecka lub rodzinnego domu, choć nie do końca rozumie, co się z nimi działo. Wiemy też, że dzieci zadają masę pytań i czują silną potrzebę zrozumienia swojej relacji z adopcyjnymi rodzicami.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Adopcja w książkach dla dzieci

Na polskim rynku wydawniczym pojawiło się w ostatnich latach sporo publikacji skierowanych do dzieci żyjących w rodzinach adopcyjnych. Pozycje te w empatyczny i dostosowany do wieku sposób pomagają dzieciom zrozumieć zjawisko adopcji i pobudki, jakimi kierowali się adopcyjni rodzice decydując się na zabranie ich do siebie. Historia opisana w książce może stać się wstępem do rozmowy o własnej historii dziecka. Większość książek skierowanych do dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym ma piękne, działające na wyobraźnię i emocje ilustracje, które ułatwiają dziecku utożsamienie się z bohaterem lub bohaterką historii.

Adoptowany kolega w klasie

Książki podejmujące temat adopcji to także wartościowy materiał edukacyjny dla dzieci żyjących w swoich biologicznych rodzinach. Adoptowane dzieci w pierwszych klasach szkoły, czy jeszcze w przedszkolu bywają wytykane palcami, traktowane jako “inne”. Starając się dojść do przyczyn takiego zachowania, często odkrywamy, że wynika ono z tego, że o adopcji z dziećmi się nie rozmawia. Słysząc, że ktoś jest adoptowany, dzieci nie wiedzą z czym mają do czynienia, nie potrafią zrozumieć sytuacji, w jakiej znajduje się ich koleżanka lub kolega. Czytając dziecku książki o adopcji, albo zachęcając starsze dziecko do ich samodzielnego czytania, sprawiamy, że dziecko dowiaduje się czegoś ważnego o świecie, staje się bardziej otwarte na innych i empatyczne.  

Zobacz też: Adopcja po polsku – raport NIK

Co czytać dziecku o adopcji?

W przypadku młodszych dzieci najlepiej sprawdzają się książki, które dają rodzicom możliwość tworzenia własnej narracji, dostosowanej do poziomu rozwoju emocjonalnego i osobowości dziecka. Duże, sugestywne ilustracje i niewielka ilość tekstu pozwalają na rozmowę z dzieckiem na temat sytuacji, które widzi na obrazkach. Dziecko uczy się w ten sposób odczytywać emocje bohaterów historii i zaczyna tworzyć opowieść o swoim doświadczeniu. Takie możliwości daje Rebecca Elliott w książeczce “Dziewczynka z ZOO”.

Książeczka Agnieszki Frączek “Jeśli Bocian nie przyleci, czyli skąd się biorą dzieci” to wesoła, wzruszająca historia pisana wierszem. Opowiada o poszukiwaniu upragnionego malucha, wielkiej radości ze spotkania z dzieckiem i pełnej miłości rodzinie adopcyjnej. Zresztą, zobaczcie fragment i oceńcie sami:

„Wreszcie tata rzekł: – Kochanie….

Jest też inne rozwiązanie.

Nie mogliśmy sprawić sami,

by maluszek był tu z nami,

ale go kochamy przecież!

Może on już jest na świecie?

Tak jak w bajkach – hen, daleko

za górami i za rzeką..?

Trzeba tylko go odnaleźć”.

Dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym odpowiednia będzie książka Katarzyny Kotowskiej “Jeż”. Opowiada historię chłopca z domu dziecka, który zostaje adoptowany przez parę od dawna planującą powiększenie rodziny. “Jeż” to opowieść o przełamywaniu nieufności i strachu, budowaniu zaufania i miłości.

Zobacz też: Czy rozumiesz swoje adoptowane dziecko?

Książki o adopcji dla rodziców

Rodzicom adopcyjnym, również tym, którzy dopiero zastanawiają się nad adopcją, krążą po głowie setki pytań i obaw, o których nie koniecznie chcą i potrafią rozmawiać. Pomocne w przełamywaniu lęku i otwieraniu się na rozmowę na temat własnych przeżyć może okazać się poznanie historii ludzi, którzy zdecydowali się wychowywać adoptowane dziecko.  

Ciekawą pozycją jest “Będziesz moim wszystkim” Hanny Barełkowskiej i Aleksandry Pilimon. Autorki nie lukrują tematu, szczerze piszą o trudnościach, które spotykają adopcyjne rodziny, opowiadają o zderzeniu marzeń z rzeczywistością.

Katarzyna Kolska w “Moje dziecko gdzieś na mnie czeka. Opowieści o adopcji”  przytacza prawdziwe historie rodziców adopcyjnych oraz adoptowanych dzieci. Pełne emocji relacje dotyczące trudności, szczęśliwych zakończeń i dramatycznych zwrotów akcji mogą pomóc rodzicom adopcyjnym w zrozumieniu własnych uczuć i podsunąć im rozwiązania na przyszłość. Książka sprawdzi się też jako lektura dla nastolatków.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj. 

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Hiperprolaktynemia – czym jest i jak wpływa na płodność?

Hiperprolaktynemia - czym jest i jak wpływa na płodność?
fot.Pixabay

Podwyższony poziom prolaktyny we krwi, brak miesiączki, spadek libido, problemy z zajściem w ciążę – to może być hiperprolaktynemia.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co to jest hiperprolaktynemia?

Hiperprolaktynemia to utrzymujący się zbyt wysoki poziom prolaktyny. Prolaktyna (PRL) to hormon przysadki mózgowej. PRL, mimo, że kojarzona przede wszystkim z procesem laktacji, występuje również u mężczyzn, z tym, że w mniejszym stężeniu.

Poza regulacją laktacji, prolaktyna bierze udział w procesach metabolicznych, immunologicznych i osmoregulacji. Prolaktyna ma wpływ na libido ze względu na to, że w regulacji wydzielania prolaktyny bierze udział dopamina. Oba te hormony odpowiadają za napięcie seksualne. Za sprawą prolaktyny poziom dopaminy obniża się po orgazmie, jest to jeden z mechanizmów odpowiedzialnych za zaspokojenie seksualne.

Poziom prolaktyny zmienia się, zmiany u kobiet i mężczyzn obserwowane są w ciągu doby (najwyższy poziom nad ranem). W pierwszej połowie cyklu miesięcznego kobiet prolaktyna wzrasta, wraz ze wzrostem stężenia estrogenów. Wysoki poziom prolaktyny u kobiet pojawia się w czasie ciąży (prolaktyna podtrzymuje pracę ciałka żółtego, które produkuje progesteron niezbędny dla utrzymania ciąży). U mężczyzn prolaktyna wspiera produkcję testosteronu.

Przyczyny hiperprolaktynemii

Hiperprolaktynemia jako taka nie jest chorobą. Jest symptomem, który może naprowadzić lekarzy na prawidłową diagnozę. Można ją podejrzewać, gdy stężenie poziomu prolaktyny we krwi przekracza 20ng/ml u kobiet i 15ng/ml u mężczyzn.

  • Hiperprolaktynemia ma najczęściej pochodzenie polekowe, mogą ją wywołać leki: przeciwdepresyjne, neuroleptyki, antykoncepcja hormonalna i inne leki hormonalne, leki stosowane w chorobie wrzodowej, w nadciśnieniu tętniczym, opiaty, leki pobudzające perystaltykę i przeciwwymiotne.
  • Drugą, niemal równie częstą przyczyną zbyt wysokiego stężenia prolaktyny są guzy przysadki (prolaktynoma).

Hiperprolaktynemia współwystępuje z następującymi chorobami:

  • guzy przysadki
  • choroby podwzgórza i przysadki
  • niedoczynność tarczycy
  • niewydolność nerek
  • zmiany w centralnym układzie nerwowym (oponiaki, glejaki, gruźlica, sarkoidoza)
  • marskość wątroby
  • padaczka
  • PCOS
  • choroby endokrynologiczne (niedoczynność tarczycy, akromegalia, zespół Nelsona, cukrzyca, choroba Addisona, rak kory nadnerczy, zespół Sheehana, zespół policystycznych jajników)
  • zmiany w obrębie klatki piersiowej (torakotomię, półpasiec, urazy)
  • ciąża rzekoma

Zobacz też: Niepłodność przy PCOS: jak ją leczyć zgodnie z nowymi zaleceniami? Wyjaśnia lekarz

Po czym poznać hiperprolaktynemię?

U kobiet hiperprolaktynemii towarzyszą:

  • wtórny brak miesiączki
  • osłabienie libido
  • bóle piersi i niezłośliwe guzy piersi
  • zaburzenia płodności
  • objawy wywołane możliwą obecnością makrogruczolaka (bóle głowy, upośledzenie pola widzenia, neuropatie nerwów czaszkowych, niedoczynność przysadki, napady drgawkowe, wyciek płynu mózgowo rdzeniowego z nosa)
  • wypływ mleka z sutka poza okresem laktacji
  • osteopenia, osteoporoza

U mężczyzn hiperprolaktynemii towarzyszą:

  • zaburzenia płodności
  • osłabienie libido
  • zaburzenia erekcji, impotencja
  • ginekomastia
  • osteopenia/osteoporoza

Zobacz też: Jak pobudzić libido, by zwiększyć ochotę na seks?

Wpływ hiperprolaktynemii na płodność

Prolaktyna wpływa na wydzielanie gonadotropin (LH, FSH) przez przysadkę mózgową. Zbyt małe stężenie gonadotropin lub zbyt mała amplituda może powodować cykle bezowulacyjne.

W nasilonej postaci hiperprolaktynemii rozwija się hipogonadyzm wtórny, dodatkowo nadmiar PRL wpływa hamująco na jajnik oraz hamuje syntezę estrogenów i progesteronu (stąd poronienia nawykowe, zaburzenia implantacji zarodka).

Zobacz też: Do endokrynologa marsz, czyli o wpływie hormonów na płodność

Leczenie hiperprolaktynemii

Leczenie hiperprolaktynemii powinno być przyczynowe. W przypadku polekowej hiperprolaktynemii, lekarz może wziąć pod uwagę odstawienie lub zmianę leczenia, które wywołuje podwyższone stężenie prolaktyny. Tu konieczna bywa współpraca lekarzy różnych specjalizacji, na przykład endokrynologa i psychiatry, albo endokrynologa i neurologa. Szczegółowe informacje na temat możliwości leczenia hiperprolaktynemii bez odstawiania leków wpływających na poziom prolaktyny znajdziesz tutaj (str.24).

W przypadku hiperprolaktynemii spowodowanej guzem przysadki lub innym guzem, konieczne bywa leczenie operacyjne. W niektórych przypadkach lekarze decydują się na radioterapię. W przypadku guzów wydzielających PRL stosuje się też leczenie antagonistami dopaminy – leki z tej grupy powodują zmniejszenie się guza poprzez blokowanie wydzielania dopaminy.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Pamiętasz o cytologii? Profilaktyka HPV i raka szyjki macicy

Dlaczego trzeba pamiętać o cytologii
Badania epidemiologiczne wskazują, że główną przyczyną rozwoju raka szyjki macicy jest HPV – fot. Fotolia

Regularnie wykonana może uratować życie. Wykrycie nieprawidłowych komórek umożliwia rozpoznanie raka w jego wczesnym stadium, kiedy leczenie jest najskuteczniejsze.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dzięki regularnie wykonywanej cytologii chorobę wykrywa się na etapie przedinwazyjnym, czyli wtedy, kiedy leczenie jest skuteczne i stosunkowo krótkie. Pomimo że rak szyjki macicy jest jednym z niewielu nowotworów, który można całkowicie wyeliminować dzięki profilaktyce – zarówno pierwotnej, jak i wtórnej – to w Polsce co roku ok. 3–3,5 tys. kobiet dowiaduje się, że ma raka szyjki macicy, a ponad połowa z nich umrze na tę chorobę

– dr n. med. Iwona Kozak-Michałowska, dyrektor ds. nauki i rozwoju Synevo

Profilaktyka HPV

Profilaktyka pierwotna polega na zastosowaniu szczepionki zapobiegającej zakażeniu HPV. Do profilaktyki wtórnej należy zapobieganie rozwojowi raka przez jego wczesne wykrycie, czyli cytologiczne badania przesiewowe. Profilaktyka trzeciorzędowa to prawidłowa diagnostyka i leczenie, można tu zaliczyć testy wykrywające obecność wirusa HPV.

Zobacz też:  Cytologia i HPV przed ciążą – czemu służą te badania?

Dlaczego trzeba pamiętać o cytologii?

Badanie cytologiczne polega na ocenie mikroskopowej komórek nabłonków pobranych z szyjki macicy. Umożliwia wczesne rozpoznanie zmian nowotworowych w obrębie narządów rodnych. Badanie powinno być wykonywane u wszystkich kobiet od momentu rozpoczęcia aktywności seksualnej lub po ukończeniu 18 roku życia.

Kobiety z grupy podwyższonego ryzyka powinny wykonywać badanie cytologiczne raz w roku. Kobiety z prawidłowym obrazem cytologicznym, pozostające w stałym związku, powinny wykonywać badanie nie rzadziej niż co trzy lata.

A po 60 roku życia, w przypadku gdy poprzednie wyniki były ujemne, można rozważyć stopniowe wydłużanie okresu pomiędzy badaniami aż do całkowitego zaniechania jego wykonywania. Do lekarza najlepiej zgłosić się kilka dni po zakończeniu menstruacji. Optymalny czas to środek cyklu miesięcznego, od dziesiątego do około osiemnastego dnia.

Wirus HPV

Badania epidemiologiczne wskazują, że główną przyczyną rozwoju raka szyjki macicy jest czynnik onkogenny przenoszony drogą płciową – wirus brodawczaka ludzkiego (HPV, human papilloma-virus) pełniący rolę promotora. W ponad 90% przypadków raka szyjki macicy stwierdza się obecność DNA-HPV, a u 3–5% zakażonych kobiet rozwija się rak szyjki macicy.

Do zakażeń HPV dochodzi głównie poprzez kontakty seksualne i skórne, a – w bardzo rzadkich przypadkach – także w wyniku zakażenia okołoporodowego u dzieci. Najczęściej infekcja obserwowana jest u osób rozpoczynających życie płciowe.

Wirus HPV może występować w formie utajonej (latentnej), czyli niedającej żadnych objawów zewnętrznych, ani nawet podejrzeń w badaniu cytologicznym oraz w formie klinicznie jawnej, czyli objawowej (widoczne są wtedy brodawki, kłykciny). Przy istniejącym zakażeniu HPV ryzyko rozwoju raka szyjki macicy dodatkowo zwiększają m.in. takie czynniki jak długoletnia antykoncepcja hormonalna, palenie tytoniu lub inne zakażenia przenoszone drogą płciową.

Zobacz też: Chlamydioza może prowadzić do niepłodności. Jak wykryć chorobę?

Test HPV-DNA

Wykonanie testu HPV-DNA jest szczególnie zalecane w przypadku nieprawidłowego wyniku cytologii u kobiet po 30 roku życia. Zaleca się także wykonywanie testów HPV w grupie pacjentek, które były leczone z powodu zmian dysplastycznych lub miały w wywiadzie nieprawidłowe wyniki cytologii, mimo ujemnego wyniku badania kolposkopowego / biopsji celowanej, w celu przewidzenia u nich regresji lub nawrotu choroby.

Cytologia jest popularnym badaniem, które jest wykonywane w wielu placówkach medycznych. Nie zajmuje też dużo czasu – samo pobranie materiału wraz z wizytą u ginekologa trwa kilka do kilkunastu minut. Każda kobieta powinna pamiętać o regularnym jej wykonywaniu.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Logo Synevo

 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Czy terapia hiperbaryczna wspiera płodność?

Terapia hiperbaryczna na płodność
fot.Fotolia

Na forach internetowych dedykowanych osobom leczącym niepłodność wątek leczenia niepłodności poprzez terapię hiperbaryczną przewija się dość często. Najczęściej zadawane pytanie to: czy to faktycznie działa? Odpowiadamy.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co to jest terapia hiperbaryczna?

Terapia hiperbaryczna to terapia 100% tlenem pod zwiększonym ciśnieniem atmosferycznym. Ciśnienie może być nawet 3 razy większe niż ciśnienie atmosferyczne. Terapię prowadzi się w komorach – szczelnie zamkniętych pomieszczeniach przypominających wnętrze samolotu, do których wchodzi jednocześnie kilka osób lub miękkich, jednoosobowych tubach.

Sesja   sprężenie   trwa około 1,5 godziny, przez cały czas komora/tuba jest kontrolowana przez operatora, przed sesją i w jej trakcie z uczestnikami jest pracownik medyczny – lekarz, pielęgniarka, albo ratownik, który na bieżąco kontroluje samopoczucie pacjentów.

Terapia hiperbaryczna to cykl kilku do kilkunastu sesji, który planowany jest indywidualnie dla każdego pacjenta. Nie wszystkie osoby kwalifikują się do terapii 100% tlenem, kurację poprzedza konsultacja lekarska.  

Zobacz też: Fitoestrogeny – czym są i jaki mają wpływ na płodność?

Jakie są wskazania do terapii hiperbarycznej?

Dzięki połączeniu wysokiego stężenia tlenu i podwyższonego ciśnienia, tlen rozpuszcza się nie tylko w krwinkach czerwonych, ale również w osoczu. To powoduje, że dociera on do miejsc niedokrwionych mówi dr Marzena Wojewódzka-Żelazniakowicz, specjalistka terapii hiperbarycznej. Zdaniem ekspertki, w komorze hiperbarycznej dobrze goją się zapalenia kości oraz zapalenia szpiku, ropnie wątroby, płuc, opłucnej oraz wrzody. Wskazaniem do terapii hiperbarycznej jest też stopa cukrzycowa, trudno gojące się rany, również pooperacyjne i te związane z radioterapią.

Terapia hiperbaryczna na płodność

Tlen pod wysokim ciśnieniem poprawia ukrwienie endometrium, przez co, zdaniem lekarzy polecających tę terapię, ma istotny wpływ na implantację zarodka. Terapia tlenem ma również poprawiać jakość komórek jajowych,  zwiększać grubość endometrium a u mężczyzn podwyższać stężenie tlenu w tkankach jąder, poprawiać ukrwienie kanalików nasiennych i poprawiać jakość nasienia.

Zobacz też: Badania prenatalne a prawo. Gdy lekarz nie udziela informacji o wadach płodu

Przeciwwskazania i skutki uboczne terapii hiperbarycznej

Terapia w komorze hiperbarycznej, podobnie jak większość zabiegów terapeutycznych, nie jest dla każdego. Do głównych przeciwwskazań należą krwotoki, gorączka, niektóre choroby płuc, stan zapalny nerwu wzrokowego, ciąża, choroby uszu i zatok, operacje przeprowadzone w obrębie klatki piersiowej. Do komory hiperbarycznej nie powinny wchodzić też osoby z rozrusznikiem serca.

Skutki uboczne, jakie mogą pojawić się w związku z terapią 100% tlenem w komorze hiperbarycznej to między innymi barotrauma – ciśnieniowe uszkodzenie ucha, oka lub płuc. Może wystąpić zatrucie tlenem, ciśnieniowy uraz uszu i zatok, uszkodzenia tkanki płucnej i tchawicy (u pacjentów z chorobami układu oddechowego).

Zobacz też: PCOS a ciąża. Właściwe leczenie zwiększa skuteczność starań [WIDEO]

Czy to działa?

Badania naukowe potwierdzają korzystny wpływ terapii hiperbarycznej w niektórych schorzeniach, na przykład w przypadku trudno gojących się ran różnego pochodzenia, uszkodzeń tkanek wewnętrznych i uszkodzeń ciała wynikających z niedokrwistości. W trakcie badań klinicznych przeprowadzonych w USA stwierdzono, że terapia hiperbaryczna pobudza szpik kostny do produkcji komórek macierzystych. Komórki macierzyste powodują regenerację uszkodzonych tkanek i skracają rekonwalescencję. Jednak jak się ma ta terapia do płodności?

Nie ma wiarygodnych badań naukowych nad wpływem terapii hiperbarycznej na płodność. Samo leczenie jest kosztowne i niesie ze sobą wiele możliwych groźnych powikłań. Zdecydowanie odradzam tego typu niesprawdzone metody alternatywne, gdyż w znakomitej większości są one tylko złodziejami czasu reprodukcyjnego — mówi lek.med. Karina Sasin.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.