Przejdź do treści

Śniadanie prasowe „Nowe trendy w diagnostyce laboratoryjnej”

trendy w diagnostyce laboratoryjnej
fot. materiały prasowe

24 maja w Warszawie odbyło się śniadanie prasowe pt. „Nowe trendy w diagnostyce laboratoryjnej”. Spotkanie poprowadziła dr n. med. Iwona Kozak-Michałowska, Dyrektor ds. Nauki i Rozwoju Synevo.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Współczesna diagnostyka laboratoryjna może ratować życie. W przypadku wielu chorób wczesne rozpoznanie jest kluczowe, dlatego tak ważna jest profilaktyka i specjalistyczne badania, które z roku na rok niosą nowe możliwości diagnozy.

Podczas śniadania prasowego dr Iwona Kozak-Michałowska opowiedziała m.in. jakie zagrożenia niesie za sobą późne wykrycie raka prostaty, raka jelita grubego oraz o niebezpieczeństwach płynących z zarażenia wirusem HPV.

Zobacz także: Gronkowiec złocisty w nasieniu. Jak wpływa na płodność i ewentualną ciążę?

Rak prostaty – temat niewygodny dla mężczyzn

Jeżeli chodzi o raka prostaty, lekarze wykrywają go u około 10 tys. Polaków rocznie. Jednak chorych może być więcej, ponieważ mężczyźni często nie przyznają się do dolegliwości. Nierzadko pacjenci przychodzą do lekarza dopiero, gdy pojawiają się u nich bóle kości, co jest sygnałem zaawansowanego raka prostaty dającego już przerzuty do kości.

Ten typ raka jest w Polsce drugim najczęściej występującym po raku płuc nowotworem złośliwym wśród mężczyzn. Co roku z tego powodu umiera 4 tys. osób. Tymczasem jeśli nowotwór jest wykryty w początkowym stadium, jest wyleczalny nawet w 90 proc.

Podstawową metodą diagnostyczną jest badanie przezodbytnicze, jednak jego dokładność diagnostyczna oceniania jest tylko na 40 proc. Z kolei oznaczenia PSA i wielkości pochodnych są tylko jednym z elementów postępowania diagnostycznego.

Zalecanym przez towarzystwa urologiczne i onkologiczne na świecie jest badanie 4K, które jest znacznie bardziej wiarygodne niż test PSA. Dzięki temu badaniu część mężczyzn, którym wykonuje się obecnie biopsję prostaty, będzie mogła potencjalnie jej uniknąć.

4K to jedyne badanie wykonywane z krwi, które umożliwia nieinwazyjną ocenę zagrożenia rakiem prostaty, nawet z 20-letnim wyprzedzeniem oraz na wykrycie choroby we wczesnym stadium, gdy wyleczenie jest bardzo wysoce prawdopodobne – ocenia dr Kozak-Michałowska.

Zobacz także: Laboratorium medyczne bez tajemnic

Rak jelita grubego – cichy zabójca

Rak jelita grubego rozwija się nie dając żadnych objawów, co czyni go wyjątkowo niebezpiecznym ze względu na zbyt późną wykrywalność. Może dawać przerzuty do płuc, wątroby, a nawet kości.

W leczeniu nowotworu jelita grubego najważniejszy jest czas – wykrycie go we wczesnej fazie daje bardzo duże szanse na całkowite wyleczenie, dlatego tak ważne są systematyczne badania profilaktyczne.

Rak jelita grubego jest w Polsce na drugim miejscu wśród przyczyn zgonów na nowotwory złośliwe. Rocznie jest rozpoznawany u ok. 11 tys. osób, zwykle jako stan zaawansowany, 8 tys. chorych umiera.

Niestety pod względem efektów leczenia raka jelita grubego Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Europie. Powodów jest kilka: błędy w diagnostyce, wybór niewłaściwego leczenia czy mała wiedza pacjentów o chorobie. Tylko 13 proc. naszego społeczeństwa ma świadomość zagrożenia rakiem jelita grubego, a ponad 80 proc. nie wie o badaniach przesiewowych albo nie sygnalizuje dolegliwości lekarzowi

Laboratoryjne badania przesiewowe to:

  • badanie na krew utajoną w kale (FOB) – zalecane po 50 r. ż., najlepiej raz w roku, maksymalnie raz na 2 lata, a w przypadku wyniku dodatniego wskazane badanie endoskopowe.
  • test FIT OC-SENSOR – nie wymaga specjalnego przygotowania pacjenta, ani przestrzegania zasad dietetycznych; dzięki zautomatyzowaniu badania ogranicza się wpływ błędu człowieka na wynik.

Zobacz także: Raka szyjki macicy da się pokonać! Ta wiedza może uratować ci życie

Zakażenia wirusem HPV

HPV (Human PapillonaVirus, czyli wirus brodawczaka ludzkiego) to mały, pozbawiony otoczki wirus DNA. Istnieje niemal 200 różnych genotypów tego wirusa, w tym około 40 genotypów mogących zakażać błonę śluzową narządów moczowo-płciowych kobiet i mężczyzn.

Część z nich jest przyczyną łagodnych zmian w postaci brodawek na skórze. Niestety są też dużo groźniejsze typy, które powodują powstanie nowotworów złośliwych.

Zakażenie wirusem HPV niemalże zawsze jest czynnikiem rozwoju raka szyjki macicy u kobiet. Wirus brodawczaka ludzkiego może również powodować inne groźne nowotwory, np. sromu i pochwy (40-70 proc.), odbytu (88 proc.), czy prącia oraz głowy i szyi, w tym jamy ustnej, krtani, gardła, a nawet płuc –  wyjaśnia  dr n. med. Iwona Kozak-Michałowska.

Do zakażeń HPV dochodzi głównie na drodze kontaktów seksualnych (penetracyjnych, niepenetracyjnych, analnych czy oralnych) oraz kontaktów skórnych. W bardzo rzadkich przypadkach także w wyniku zakażenia okołoporodowego u dzieci.

Szybka diagnoza wielokrotnie zwiększa prawdopodobieństwo wyleczenia chorób wynikających z zakażenia wirusem HPV. Test HPV jest polecany zwłaszcza kobietom aktywnym seksualnie.

Wykonanie testu HPV jest szczególnie zalecane w przypadku nieprawidłowego wyniku cytologii u kobiet po 30 roku życia. Wykrycie HPV wysokoonkogennego jest wskazaniem do wykonania kolposkopii lub pobrania wycinka do oceny histopatologicznej – jest to grupa kobiet z podwyższonym ryzykiem zachorowania na raka szyjki macicy.

Zaleca się także wykonywanie testów HPV w grupie pacjentek, które były leczone z powodu zmian dysplastycznych CIN lub miały w wywiadzie nieprawidłowe cytologie i ujemny wynik badania kolposkopowego lub biopsji celowanej – w celu przewidzenia u nich regresji lub nawrotu choroby.

Rak szyjki macicy jest jednym z niewielu nowotworów, który można całkowicie wyeliminować dzięki profilaktyce zarówno pierwotnej, jak i wtórnej.

Zobacz także: Test, który pozwala na wczesne wykrycie raka jajnika. Wśród pomysłodawców Polacy

Przede wszystkim diagnostyka

Podsumowując, diagnostyka laboratoryjna jest jednym z najważniejszych i najbardziej obiektywnych źródeł opisujących stan zdrowia. Szacuje się, że nawet 70 proc. decyzji lekarskich opiera się na wynikach tych badań.

Przedstawione trendy w diagnostyce laboratoryjnej mają w swojej ofercie Laboratoria Medyczne Synevo, które stawiają na wysoką jakość i profesjonalny zespół specjalistów w różnych dziedzinach.

Eksperci Synevo zachęcają do korzystania z nowych możliwości diagnostycznych jakie niesie rozwój medycyny. Warto badać się profilaktycznie, namawiać to tego najbliższych, jeśli tylko mamy taką możliwość – zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym – uświadamiajmy innych jak istotne jest kontrolowanie stanu zdrowia i niezaniedbywanie badań.

trendy w diagnostyce laboratoryjnej

Spotkanie poprowadziła dr n. med. Iwona Kozak-Michałowska, Dyrektor ds. Nauki i Rozwoju Synevo

Rak prostaty jest w Polsce drugim najczęściej występującym po raku płuc nowotworem złośliwym wśród mężczyzn

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Materiały prasowe

synevo

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Rewolucja w leczeniu endometriozy i raka szyjki macicy? Glistnik jaskółcze ziele pod lupą polskich naukowców

Glistnik jaskółcze ziele w leczeniu endometriozy
fot. Fotolia

Polscy naukowcy rozpracowują molekularny mechanizm działania glistnika jaskółcze ziele. Roślina ta może w dużym stopniu wspomóc leczenie endometriozy i raka szyjki macicy.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zespół ekspertów pod przewodnictwem prof. Anny Goździckiej-Józefiak, kierownik Zakładu Wirusologii Molekularnej na Wydziale Biologii UAM, już niebawem ujawni źródło właściwości rośliny.

Odkrycie jest zasługą naukowców z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, Centrum NanoBioMedycznego oraz Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Zobacz także: Innowacyjne leczenie endometriozy: na czym polega?

Glistnik jaskółcze ziele w leczeniu endometriozy

W pierwszym etapie badań dr Alicja Warowicka, adiunkt w Centrum NanoBioMedycznym, zauważyła wpływ różnych ekstraktów z glistnika na komórki w organizmie. Jak wyjaśnia ekspertka, badane ekstrakty działały przeciwnowotworowo na wszystkie wybrane komórki nowotworowe, jak również hamowały wzrost komórek wywodzących się z endometriozy.

W kolejnej fazie naukowcy z Uniwersytetu Medycznego pod kierownictwem dr hab. Marii Wołuń-Cholewy przeprowadzili eksperymenty na szczurach.

– Wyniki są bardzo obiecujące. Okazało się, że ekstrakty z Chelidonium działają wręcz prewencyjnie, jeśli chodzi o formowanie się nowych ognisk endometriozy. Nadal nie ma skutecznej metody leczenia tej choroby prowadzącej do niepłodności – przytacza słowa Marii Wołuń-Cholewy portal tenpoznan.pl.

Zobacz także: Czarnuszka na endometriozę i Hashimoto. Wielka moc zaklęta w małych nasionach

Glistnik jaskółcze ziele – co to takiego?

Glistnik jaskółcze ziele (Chelidonium majus L.) to gatunek byliny z rodziny makowatych. Roślina ta ma długą tradycję zastosowań leczniczych, sięgających aż starożytności. Zawiera liczne alkaloidy, które działają rozkurczowo na mięśnie gładkie. Preparaty z tego ziela działają też żółciopędnie, przeciwbakteryjnie, uspokajająco i przeciwbólowo. W medycynie ludowej żółtopomarańczowy sok mleczny używany jest do usuwania kurzajek.

Spożywany w dużych ilościach glistnik jaskółcze ziele może być jednak trujący. Zdarza się to szczególnie w przypadku narkomanów próbujących stosowania glistnika w zastępstwie maku lekarskiego oraz osób nadużywających leków z alkaloidami glistnika.

Objawami zatrucia są:

  • ból i pieczenie w jamie ustnej
  • ślinotok
  • ból brzucha
  • biegunka (czasem krwawa)
  • zawroty głowy
  • zaburzenia świadomości
  • spadek ciśnienia tętniczego
  • tachykardia
  • podrażnienia skóry i spojówek
  • w ekstremalnych przypadkach zapaść

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: tenpoznan.pl, uniwersyteckie.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Suplementacja witaminy D przed ciążą. Jak postępować w przypadku niedoborów?

Preparat z witaminą D w kapsułkach na drewnianej łyżce na drewnianej desce. Ilustracja do tekstu: Suplementacja witaminy D przed ciążą. Postępowanie w przypadku niedoborów witaminy D. Witamina D
Fot.: Fotolia.pl

Wiedza o tym, że w naszej szerokości geograficznej powinniśmy suplementować witaminę D, jest powszechna, jednak niewiele osób wie, co to dokładnie oznacza. Jaki powinien być optymalny poziom witaminy D w surowicy, jak prowadzić efektywną suplementację? Zatem dzisiaj przybliżamy temat, który jest szczególnie ważny w przypadku kobiet starających się o dziecko. Suplementacja witaminy D przed ciążą.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kobiety starające się o ciążę powinny mieć zagwarantowaną prawidłową podaż witaminy D, jeśli to możliwe – pod kontrolą jej stężenia w surowicy. Oznacza to, iż przed rozpoczęciem suplementacji należy zrobić badanie poziomu 25(OH)D we krwi, a po ok. 3 miesiącach zażywania leku przeprowadzić badanie kontrolne i ewentualnie zmodyfikować dawkę.

Należy podkreślić, że o ile u zdrowych kobiet planujących ciążę kontrola stężenia witaminy D jest zaleceniem, to w grupach ryzyka niedoboru tej witaminy jest już wskazaniem. Grupy ryzyka, gdzie suplementacja musi odbywać się na podstawie badań, publikujemy na końcu artykułu.

Prawidłowe stężenie witaminy D we krwi. Normy

Wartość referencyjna Interpretacja
0–20 niedobór
>20–30 stężenie niewystarczające
>30–50 stężenie optymalne
>50–100 stężenie wysokie
>100 stężenie potencjalnie toksyczne

POLECAMY RÓWNIEŻ: Obawiasz się niedoboru selenu? O TYM musisz pamiętać, nim sięgniesz po suplementy

Suplementacja witaminy D przed ciążą. Postępowanie w przypadku niedoborów

A jak postępować, jeśli już znamy nasz wyjściowy poziom witaminy D? Oto rekomendacje dla kobiet, które myślą o ciąży.

Niedobór ciężki witaminy D: 0–10 ng/ml – postępowanie:
  • wdrożenie dawek leczniczych – 6000 IU na dobę,
  • kontrola stężenia witaminy D po 1–3 miesiącach terapii.
Niedobór znaczny witaminy D: >10–20 ng/ml – postępowanie:
  • jeśli nie była poprzednio wdrożona suplementacja, rozpoczynamy od dawki 2000 IU na dobę; kontrola stężenia po 3 miesiącach terapii,
  • jeśli była już prowadzona suplementacja, zalecane jest zwiększenie dawki o 100%; kontrola stężenia po 3 miesiącach.
Stężenie nieoptymalne witaminy D: >20-30 ng/ml – postępowanie:
  • jeśli nie była poprzednio prowadzona suplementacja, rozpoczynamy od dawek 1000–2000 IU na dobę; kontrola stężenia witaminy D w surowicy po 3 miesiącach,
  • jeśli suplementacja była prowadzona, należy zwiększyć dawkę o 50% i wykonać badanie kontrolne za 6 miesięcy,
Stężenie optymalne witaminy D: >30–50 ng/l – postępowanie:
  • stężenie, do którego dążymy w suplementacji i leczeniu niedoborów, zalecana jest kontynuacja dotychczasowego postępowania.
Stężenie witaminy D: >50–75 ng/ml – postępowanie:
  • jeśli suplementacja była prowadzona wysokimi dawkami witaminy D, należy wstrzymać jej podawanie na miesiąc, a następnie stosować dawki 1000–2000 IU na dobę i wykonać oznaczenie stężenia po 3 miesiącach,
  • jeśli suplementacja była prowadzona dawkami zalecanymi, należy zmniejszyć dawkę o 50% i wykonać oznaczenie kontrolne po 3 miesiącach.
Stężenie witaminy D: >75–100 ng/ml – postępowanie:
  • należy wstrzymać podawanie witaminy D na 1–2 miesiące.
Stężenie witaminy D potencjalnie toksyczne: >100 ng/ml – postępowanie:
  • należy zaprzestać podawania witaminy D i monitorować jej poziom w odstępach miesięcznych, aż do uzyskania poziomu 50 ng/ml.

Po stwierdzeniu ciąży stężenie witaminy D należy utrzymywać w graniach optymalnych: 30–50 ng/ml.

Jakie choroby generują ryzyko niedoboru witaminy D?

Mamy nadzieję, że powyższy przewodnik będzie służył pomocą w drodze do wyrównania i utrzymywania prawidłowego stężenia witaminy D przed ciążą. Na koniec warto poznać grupy ryzyka niedoboru tej witaminy, w przypadku których bezwzględnie należy prowadzić suplementację pod kontrolą jej stężenia w surowicy.

Grupa ryzyka Przykłady
choroby alergiczne astma oskrzelowa, atopowe zapalenie skóry
choroby autoimmunologiczne choroba Hashimoto, cukrzyca typu 1, choroby skóry
zaburzenia odporności nawracające infekcje układu oddechowego, przewlekłe stany zapalne
choroby metaboliczne otyłość, cukrzyca typu 2, zespół metaboliczny
choroby układu krążenia nadciśnienie tętnicze, choroba niedokrwienna serca
choroby przewodu pokarmowego zaburzenia trawienia, zaburzenia wchłaniania, przewlekłe choroby zapalne jelit
choroby tarczycy niedoczynność tarczycy, nadczynność tarczycy, choroba Hashimoto

Przygotowano na podstawie: „Zasady suplementacji i leczenia witaminą D – nowelizacja 2018 r.”.

ALAB logo

Artykuł ukazał się w listopadowym numerze magazynu „Chcemy Być Rodzicami”. E-wersję tego wydania możesz kupić TUTAJ.

Agata Strukow - ALAB Laboratoria

Ekspert

lek. med. Agata Strukow

dyr. ds. marketingu medycznego i rozwoju ALAB laboratoria

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Agresywny rak piersi czy niegroźna zmiana? Polska mikrosonda sprawdzi to w kwadrans – bez biopsji!

Na czarno-białym zdjęciu: Niemowlę przytuone do kobiecej piersi /Ilustracja do tekstu: Mikrosonda do diagnostyki raka piersi bez biopsji. Wykryje receptor HER2
Fot.: Go to Jordan Whitt /Unsplash.com

Zgodnie z danymi Światowej Organizacji Zdrowia, każdego roku notuje się 1,7 mln zachorowań na raka piersi i blisko pół miliona zgonów. Szacuje się, że nawet co trzecią ofiarę tej podstępnej choroby można by uratować, gdyby diagnoza została postawiona we wcześniejszym stadium. Być może już wkrótce uzyskamy ją w… zaledwie kwadrans. Ma to umożliwić nowoczesna mikrosonda do diagnostyki raka piersi, którą opracował zespół polskich naukowców.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W Polsce rak piersi odpowiada za 22 proc. zachorowań na nowotwory. Statystycznie każdego dnia nowotwór ten diagnozuje się u 47 kobiet. Blisko 17 tys. pacjentek rocznie poddawanych jest leczeniu, a 6 tys. z nich umiera – czytamy w raporcie „Rak piersi nie ma metryki”. Z innych badań („Niewidoczna kobieta”) wynika, że u 10 proc. kobiet rak zostaje rozpoznany dopiero, gdy obecne są już przerzuty do innych narządów. Dzięki mikrosondzie do diagnostyki raka piersi tę sytuację będzie można niedługo zmienić.

Mikrosonda do diagnostyki raka piersi wykryje receptor HER2. Jak to działa?

Opracowaną przez firmę SDS Optic mikrosondą o grubości włosa nakłuwa się pierś w miejscu, w którym USG wykazało zmianę. Diagnozę otrzymamy po zaledwie kwadransie.

– To małe urządzenie detekcyjne, które będzie źródłem światła. Personel medyczny puści wiązkę światła i po 15 minutach odczyta z etykietki wynik stężenia, który będzie wynikiem matematycznym. To zresztą kolejny przełom. Dzisiejsze histopatologie są wykonywane na zasadach organoleptycznych, nie mierzy się matematycznego stężenia tak, jak to się robi glukometrem przy mierzeniu cukru. Nasz wynik matematyczny jasno wskaże, jakie jest stężenie konkretnego markera nowotworowego w okolicy guza – podkreśla Mateusz Sagan, dyrektor ds. rozwoju firmy SDS Optic.

Za pomocą pierwszej wersji mikrosondy poznamy stężenie markera nowotworowego HER2, wskazującego na szczególnie agresywny rodzaj raka piersi.

– Nasza sonda będzie pozwalała w czasie rzeczywistym wykonywać badania tożsame z tymi, które dzisiaj nazywamy roboczo biopsjami i histopatologią, czyli pobieranie tkanki i wysyłanie jej do laboratorium. My nie chcemy pobierać tych tkanek, tylko wewnątrz organizmu, w okolicy guza mierzyć stężenie markera nowotworowego. Pozwoli to lekarzowi natychmiast stwierdzić, czy pacjent ma konkretny rodzaj nowotworu, i uruchomić terapię – wskazuje Mateusz Sagan.

Eksperci podkreślają, że oznaczanie poziomu HER2 (receptora nabłonkowego czynnika wzrostu) umożliwia wprowadzenie skutecznej terapii celowanej, która zwiększa szansę pacjentki na przeżycie.

CZYTAJ TEŻ: Rak piersi w ciąży. Najnowsze rekomendacje ekspertów

Mikrosonda do diagnostyki raka piersi to szybsze rozpoznanie choroby

Mikrosonda nie tylko przyspiesza samo badanie, ale także istotnie skraca czas oczekiwania na jego wynik. W przypadku wykonywanych obecnie biopsji postawienie właściwej diagnozy trwa niekiedy kilka tygodni.

To jednak niejedyny problem, który stoi na drodze do odpowiednio szybkiej diagnozy nowotworów. Ograniczona jest także liczba histopatologów, którzy odpowiadają za badanie tkanek. Jak wynika z szacunków WHO, średni wiek lekarzy tej specjalności w Unii Europejskiej wynosi obecnie ok. 60 lat – to oznacza, że wkrótce może zacząć ich brakować.

Zaprojektowana przez SDS Optic mikrosonda do diagnostyki raka piersi pozwoli ten problem rozwiązać. Jest mało inwazyjna, a badanie może przeprowadzić przeszkolony personel medyczny. Dzięki temu diagnostyka raka piersi znacznie się przyspieszy, a tym samym – wzrosną szanse chorych na skuteczne leczenie. Analizy Światowej Organizacji Zdrowia wskazują, że wczesna diagnoza nowotworu może zmniejszyć odsetek zgonów z jego powodu nawet o 30 proc.

– Co roku na świecie umiera ponad 8 mln ludzi na różnego rodzaju nowotwory. Prawie 3 mln moglibyśmy uratować, gdyby była szybsza diagnostyka w różnych obszarach, nie tylko w tym naszym, lecz także w obszarach obrazowej diagnostyki, wczesnej diagnostyki nowotworowej – ocenia Mateusz Sagan.

Diagnoza raka bez biopsji w 15 minut – już za 3 lata?

Obecnie mikrosonda do diagnostyki raka piersi wchodzi w etap badań klinicznych.

– Badania będą trwały około 2,5 roku. Później mamy cały obszar związany z dopuszczeniami, wymogami regulacyjnymi – mówi ekspert SDS Optic.

Ekspert szacuje, że mikrosonda do diagnostyki raka piersi może pojawić się na rynku już za ok. 3 lata.

Źródło: newseria.pl

POLECAMY RÓWNIEŻ: Ciąża po raku piersi. Metody leczenia a płodność

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Zły wynik testu PAPP-A. Co dalej?

zły wynik testu PAPP-A
fot. Fotolia

Zły wynik testu PAPP-A to dla przyszłych rodziców źródło ogromnego stresu. Tymczasem wcale nie musi świadczyć o tym, że dziecko urodzi się chore.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Test PAPP-A to nieinwazyjne badanie prenatalne, które według Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego powinno być wykonywane u wszystkich kobiet w ciąży. To badanie przesiewowe wykonuje się pomiędzy 11. a 14. tygodniem ciąży w celu określenia ryzyka wystąpienia zespołu Downa, zespołu Patau, zespołu Edwardsa i wad ośrodkowego układu nerwowego.

Test polega na badaniu poziomu białka PAPP-A i wolnej podjednostki beta hCG z pobranej próbki krwi oraz USG płodu. Dzięki badaniu ultrasonograficznemu można ocenić przezierność karkową NT, obecność kości nosowej oraz ocenić inne parametry płodu.

Czułość badania w zakresie wykrycia zespołu Downa wynosi ok. 90 proc.

Zobacz także: Czy badania prenatalne są konieczne i czego możemy się z nich dowiedzieć? Odpowiada lekarz

Zły wynik testu PAPP-A – czyli jaki?

Obniżone stężenie białka PAPP-A w surowicy ciężarnej może wskazywać na wyższe ryzyko urodzenia dziecka z zespołem Downa. W takich przypadkach przezierność karkowa i beta hCG są podwyższone.

Jeżeli natomiast białko PAPP-A i beta hCG będą obniżone, a wskaźnik przezierności karkowej podwyższony, może istnieć ryzyko wystąpienia zespołu Edwardsa oraz zespołu Patau.

Jeżeli wynik badania jest prawidłowy, oznacza to, że ryzyko wystąpienia wad genetycznych jest niskie, ale nie niemożliwe.

Wyniki mają wartość statystyczną. Jeżeli zatem na wyniku pojawi się informacja 1:50, oznacza to, że jedna na pięćdziesiąt ciężarnych z takimi samymi wynikami urodzi dziecko z wadą genetyczną.

Zobacz także: Badania prenatalne – wczesna diagnoza ma znaczenie dla losów ciąży

Zły wynik testu PAPP-A to nie wyrok

Nieprawidłowy wynik testu nie oznacza od razu choroby, a jedynie wskazuje na podwyższone ryzyko wystąpienia wad płodu. Wówczas lekarz może zlecić inwazyjne badanie prenatalne: amniopunkcję, biopsję trofoblastu lub kordocentezę.

Nieprawidłowy wynik badania może również wskazywać na inne patologie, np. późniejsze powikłanie nadciśnieniem, stan przedrzucawkowy, cukrzycę ciężarnych i inne.

Jak podaje Polskie Towarzystwo Ginekologiczne, wynik nieprawidłowy to taki, w którym ryzyko wystąpienia wad wynosi 1:300 lub więcej. Wynik powinien jednak zinterpretować lekarz prowadzący ciążę. Jeżeli jesteś zaniepokojona, warto również skonsultować się ze specjalistą genetyki klinicznej.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: babkamedica.pl, poradagenetyka.pl 

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.