Przejdź do treści

Nowa piramida żywieniowa a ciąża

Jedną z najważniejszych wytycznych nowej piramidy żywieniowej jest aktywność fizyczna oraz dieta wzbogacona w tłuszcze roślinne. Jak nowe zalecenia WHO wpływają na staranie się o dziecko? Jakie oleje są najzdrowsze oraz co to są tłuszcze trans? Co i jak powinniśmy jeść przygotowując się do ciąży wyjaśnia dietetyk Kinga Twaróg oraz przedstawiciele firm medycznych.

Światowa Organizacja Zdrowia jako podstawę zdrowego stylu życia, w tym także kobiet i mężczyzn przygotowujących się do poczęcia dziecka, zaleca ruch – minimum 30 minut dziennie. Jednak jak podkreślają lekarze sama dieta niewiele nam daje, ponieważ ruch to przede wszystkim pozyskiwanie energii z tkanki tłuszczowej, to praca mięśni, lepsze krążenie krwi oraz usprawnienie wiele innych czynników mających wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

–  Kolejne wytyczne, które diametralnie zmieniły się w ostatnim czasie to sposób żywienia kobiet w ciąży oraz przygotowujących się do ciąży. Osoby takie, do swojej diety powinny wprowadzać jedno- i wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 oraz zamienić białko zwierzęce na roślinne – wyjaśnia Kinga Twaróg, dietetyk z poradni Dobry Dietetyk w Poznaniu. Nienasycone kwasy tłuszczowe wpływają na regulację ciśnienia oraz pracę narządów rozrodczych zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

Na zdrowie pary starającej się o dziecko wpływa wiele czynników, w tym styl życia połączony z niską aktywnością fizyczną, błędne nawyki żywieniowe oraz dorobek cywilizacyjny w postaci żywności przetworzonej powodującej nietolerancje pokarmowe. – Dlatego pary starające się o dziecko powinny dostosować styl życia do zmian jakich domaga się ich organizm. Można powiedzieć, że tak jak dziecko po urodzeniu ustawia nasz harmonogram życia, a my jako rodzice dopasowujemy się do tego, tak przed poczęciem powinniśmy wszystko dostosować, do tego, by ono mogło się pojawić w naszym życiu – przekonuje Piotr Rowicki, przedstawiciel marki dr Bocian, pierwszego zestawu koncepcyjnego dla par starających się o dziecko. – Ponadto, obciążenia cywilizacyjne i zmiany jakie zachodzą w naszym organizmie są tak duże, że oprócz właściwie zbilansowanej diety, powinniśmy odpowiednio wzmocnić organizm suplementami diety, które doprowadzą organizm do formy – dodaje.

Wpływ odżywiania na owulację

W badaniach prowadzonych w ostatnich latach coraz częściej jest wykazywany związek pomiędzy stylem życia a płodnością. Analiza danych uzyskanych w badaniu Nurses Health Study II pochodzących z trwających 8 lat obserwacji 17544 kobiet w wieku 25-42 lat, które próbowały zajść w ciążę wykazała, że sposób odżywiania ma wpływ na owulację, a tym samym na możliwość zajścia w ciążę.
Jak pokazują ww. badania w większości przypadków zaburzeń płodności z powodu owulacji można zapobiec poprzez zmianę stylu życia. Zmiana stylu życia oznacza mniejsze spożycie tłuszczy trans przy jednoczesnym większym spożyciu tłuszczów jednonienasyconych, ograniczenie spożycia białka pochodzenia zwierzęcego na korzyść białka pochodzenia roślinnego, częste spożycie produktów bogatych w błonnik pokarmowy, spożywanie produktów o niskim indeksie glikemicznym (IG), produktów będących dobrym źródłem żelaza oraz suplementację preparatami wielowitaminowymi. Wyżej wymienione składniki wpływają na stężenie wydzielanych hormonów, w tym insuliny. Uważa się, że wrażliwość na insulinę determinuje sposób żywienia oraz może być wyznacznikiem płodności i owulacji – wyjaśnia Kinga Twaróg, dietetyk z poradni Dobry Dietetyk w Poznaniu.

Białko roślinne sprzyja płodności

Ponadto odpowiednio zbilansowana dieta pod względem zawartości makro- i mikroskładników może korzystnie wpływać na płodność kobiety, zwiększając możliwość poczęcia dziecka. Makroskładniki, czyli białka, tłuszcze i węglowodany to materiał budulcowy i energetyczny niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Wykazano, że odpowiedni stosunek białka roślinnego do zwierzęcego, rodzaj kwasów tłuszczowych oraz jakość węglowodanów w pożywieniu wiążą się z rzadszym występowaniem zaburzeń owulacji.

Jedną z cech sposobu żywienia sprzyjającą płodności jest duży udział białka roślinnego w ogólnej puli białek dostarczanych wraz z pożywieniem. Znajdziemy je w roślinach strączkowych: bobie, ciecierzycy, grochu, fasoli, soi, soczewicy. Wykazano, że zamiana 5% energii pochodzącej z białka zwierzęcego na białko roślinne wiązała się z 50-procentowym obniżeniem ryzyka niepłodności z powodu zaburzeń owulacji. Odpowiedzią na spożycie białka roślinnego jest mniejsze wydzielanie insuliny. Najbardziej niekorzystnie na płodność oddziaływują białka z mięsa czerwonego oraz drobiu. Białka jaj i ryb nie wykazywały negatywnego wpływu na płodność  – dodaje Kinga Twaróg.

Tak dla oleju rzepakowego i oliwy z oliwek

Jednym z ważnych cech modelu żywieniowego sprzyjającego płodności jest odpowiednie spożycie jednonienasyconych kwasów tłuszczowych (olej rzepakowy, oliwa z oliwek). Jednocześnie istotne jest unikanie produktów będących źródłem izomerów trans kwasów tłuszczowych, takich jak: twarde margaryny, czekolady, batony, przemysłowo wytwarzane ciastka, zupy w proszku, frytki, chipsy, żywność typu fast-food. Gospodarkę hormonalną kobiety zaburza także spożycie odtłuszczonych produktów mlecznych. Produkty te zawierają mniejszą ilość witaminy D3, która jest związkiem steroidowym. Warto wspomnieć, że witamina D w ciąży jest bardzo ważna i stanowi niezbędny składnik do prawidłowego rozwoju dziecka. Kobiety w ciąży w związku z niewłaściwą dietą oraz unikaniem promieniowana słonecznego są bardziej narażone na niedostateczne stężenie tej witaminy.

Węglowodany oddziaływają na stężenie glukozy we krwi, a w sytuacji, gdy ich podaż jest za wysoka, mogą prowadzić do zakłócenia równowagi hormonów odpowiedzialnych za płodność. Wykazano, że niekorzystny wpływ na płodność mają produkty o wysokim IG. W diecie kobiet z zaburzeniami płodności powinny przeważać produkty o niskim IG, tj. grube kasze i makarony, pieczywo z pełnego przemiału, warzywa (ogórki, kukurydza, fasola, brokuły, kalafior, marchewka, pomidory itp.) oraz owoce (jabłka, pomarańcze, grejpfruty, truskawki, itp.). Każde zwiększone spożycie błonnika pokarmowego o 10 g wiązało się z niższym o 44% ryzykiem zaburzeń płodności –  podkreśla dietetyk Kinga Twaróg.
W licznych badaniach wykazano, że niektóre witaminy i składniki mineralne spożywane w odpowiednich ilościach mogą korzystnie wpływać na płodność. Do najważniejszych z nich należą: witamina A i beta-karoten, witamina B6, B12, C, E, kwas foliowy, żelazo, magnez, mangan, cynk, selen, miedź. Znajdziemy je w takich produktach jak: marchew, słodkie ziemniaki, dynie, kapusta, porzeczki czarne, truskawki, mandarynki, morele, kapusta biała, ryż biały, kasza gryczana, słonecznik, czekolada gorzka, ser ementaler tłusty, salami popularne, szpinak, soczewica i wiele innych. 

Dieta a płodność męska
 
Współczesny mężczyzna ma o jedną trzecią mniej plemników niż starsze pokolenie, pogorszyła się także ich żywotność, jakość i ruchliwość. To efekt przede wszystkim stylu życia, stresu oraz złego odżywiania. Niepłodność może być też spowodowana: niedoborem witamin i minerałów, niewłaściwym odżywianiem. Ponadto badania pokazują, że u mężczyzn wypijających pół litra piwa dziennie, ilość plemników znacznie się zmniejsza i wpływa na jakość spermy.
 
Od kilku lat wyniki jakości nasienia są coraz gorsze, a normy dzisiaj stosowane, kilkanaście lat temu byłyby uznawane za patologiętłumaczy Marek Pięta z działu medycznego firmy HAVAC, właściciela marki dr Bocian. – Aby poprawić męską płodność, warto wzbogacić dietę m.in.: w cynk, selen, witaminę E i C. Cynk pełni ważną rolę w tworzeniu spermy i przedłużaniu żywotności plemników, a selen to przeciwutleniacz, którego zapasy gromadzą się głównie w jądrach i nasieniu oraz jest potrzebny do produkcji plemników. Przy wyborze produktów trzeba uważać na właściwie zbilansowane proporcje witamin i minerałów wzmacniających męską płodność – takie można znaleźć m.in w produktach: Androferti, Dr Bocian dla Niego Odnowienie & Rewitalizacja – dodaje
Wytyczne z nowej piramidy żywieniowej dla osób starających się o dziecko:
 
 
Stosowanie się do wytycznych piramidy żywieniowej, może pomóc w staraniu się o dziecko. Poniżej prezentujemy kilka zasad, które warto przestrzegać:
  1. Minimum 30 min. ruchu codziennie np. spacer, rower, gimnastyka lub inna aktywność fizyczna.
  2. Spożywać produkty węglowodanowe z jak najmniej przetworzonych mąk gruboziarnistych, a także kasze, zwłaszcza gryczaną i jęczmienną.
  3. W codziennej diecie menu powinny się znaleźć tłuszcze roślinne, np. oliwa z oliwek, oleje – słonecznikowy, sojowy, rzepakowy i wysokiej jakości margaryny miękkie (bez tłuszczów trans).
  4. Codziennie jeść warzywa i owoce – najlepiej surowe lub gotowane na parze.
  5. Wprowadzić w małych ilościach rośliny strączkowe i orzechy.
  6. Ryby, drób lub jajka jako doskonałe źródło kwasów omega-3 powinny być na stałe obecne w naszej diecie.
źródła:
  1. World Health Organization: Report of the meeting on the Prevention of Infertility at the Primary Health Care Level. WHO, Geneva 1983: WHO/MCH/1984.4.
  2. Chavarro J.E. Rich-Edwards J.W. Rosner B.A. iwsp. Diet and lifestyle in the prevention of ovulatory disorder infertility. Obst Gynecol 2007: 110: 1050-1058
Informacja prasowa

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Jesienne wsparcie płodności przez naturę

Gdy mowa o jedzeniu, to – jak zwykle z tematem – wchodzę Ja, by znów przypomnieć o wzbogacaniu Waszych talerzy o produkty wspierające płodność. Jesień w końcu kocha kolory. Nie tylko ze względu na paletę barw goszczących na drzewach, ale także w sadach i ogrodach. Jakie warzywa i owoce dostępne jesienią pomagają w walce o upragnione dziecko?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Brokuł na wsparcie płodności

Brokuł, to przedstawiciel warzyw kapustnych, który (pomimo swej zielonej barwy) jest bogaty w karotenoidy, będące silnymi przeciwutleniaczami. Odpowiadają one bowiem za prawidłowe podziały komórek nabłonkowych oraz właściwy przebieg procesu spermatogenezy. Ich niedobór w diecie przekłada się na gorsze parametry nasienia. Jeśli mowa o przeciwutleniaczach, nie sposób nie wspomnieć o flawonoidach oraz witaminie C, w którą, w powyższej grupie warzyw, bogatsze są jedynie brukselka oraz jarmuż. Wspomaga ona „wymiatanie” wolnych rodników, tym samym zmniejszając uszkodzenia DNA plemników. U mężczyzn z zaburzeniami płodności pełni dodatkowo jeszcze jedną, bardzo ważną, rolę. Mianowicie wspomaga syntezę glutationu – jednego z głównych, naturalnie występujących, składników o zdolnościach detoksykujących. Jego niedobory bowiem prowadzą do zaburzeń w ruchliwości plemników, czyli jednej z przyczyn męskiej niepłodności. Naprzeciw kobiecym potrzebom wychodzi stosunkowo wysoki, jak na warzywa z rodziny kapustnych, poziom magnezu oraz niska zawartość sodu. Należy także wspomnieć o kwasie foliowym, niekwestionowanym mikroskładniku wspierającym walkę z niepłodnością wynikającą z zaburzeń jajeczkowania. Odpowiednia podaż folianów w męskiej diecie, w parze z cynkiem, przekłada się natomiast na wzrost liczby plemników i tym samym – lepszą jakość nasienia.Brokuły to również tajna broń w walce z chorobami nowotworowymi. Wszystko dzięki licznym glukozynolanom.

Czytaj też: Niedobór cynku a problemy z zajściem w ciążę

Dynia a płodność

Dynia to warzywo, które przede wszystkim może się poszczycić tym, iż jest lekkostrawne, a do tego niskokaloryczne. Zawiera bowiem tylko 33 kcal w 100 g produktu. Charakteryzuje się także dużą ilością błonnika pokarmowego oraz witaminy A, będącej silnym przeciwutleniaczem. Dynia, w szczególności jej nasiona, to również bogate źródło cynku, który jest niezbędnym minerałem do prawidłowego przebiegu cyklu menstruacyjnego oraz prawidłowego wyglądu endometrium. U mężczyzn dodatkowo wpływa pozytywnie na ilość produkowanej spermy oraz na żywotność plemników. Działanie to wzmacnia L-tryptofan, którego w dyni również nie brakuje. Wspomniany aminokwas jest niezbędny bowiem do budowy białek, enzymów oraz neuroprzekaźników uczestniczących w procesach rozrodczych. I na koniec „wisienka na torcie”, a raczej na czubku dyni :), a mianowicie witamina E – znana wszystkim jako witamina młodości oraz płodności, o której żadna para starająca się o dziecko zapomnieć nie może. Jej niedobory mogą prowadzić do zmniejszonego wydzielania hormonu gonadotropowego i w konsekwencji do obumierania płodu czy poronień. U mężczyzn zaś to skuteczna ochrona i sposób na dużą ilość silnych plemników.

Papryka i marchew a dieta płodności

To para niemająca sobie równych w walce z wolnymi rodnikami, które (niestety) towarzyszą bardzo często osobom borykającym się z problemem niepłodności. Papryka bowiem jest bardzo bogatym źródłem witaminy C, której koncentracja w plazmie nasienia jest prawie 10-krotniew porównaniu z surowicą krwi. Przekłada się to na lepszą ruchliwość plemników i tym samym zwiększa szansę na zapłodnienie. β-karoten oraz witamina E, zawarte w marchewce, właściwości przeciwutleniające wspomnianej wcześniej witaminy dodatkowo wzmacniają. Gwarantują większą ochronę DNA przed uszkodzeniami, wspomagają regulację owulacji oraz wpływają korzystnie na funkcjonowanie jajników.

Jabłka – jesienna dieta na płodność

W starożytności uznawane za symbol płodności. Dziś można przypisać im jeszcze dodatkowe właściwości. Codzienna konsumpcja jabłek wspomaga obniżanie poziomu „złego cholesterolu” (frakcji LDL), którego wysokie wartości bardzo często są odnotowywane u pacjentek z PCOS. Kwercetyna z grupy flawonoidów wspomaga pracę serca, zaś błonnik w jabłkach zawarty reguluje pracę jelit, zapobiegającym tym samym zaparciom i wspierając proces chudnięcia. Jak wiadomo przecież, prawidłowa masa ciała jest pierwszym kluczem do sukcesu i elementem, który bardzo zwiększa szansę na poczęcie i utrzymanie ciąży.

Śliwki – co mają wspólnego z dietą płodności?

Na koniec królowa (moja osobista, więc zapewne nieco subiektywna) jesiennych owoców i wspomnienie lata. Oprócz fitoskładników i witamin w tłuszczach rozpuszczalnych (A oraz E), będących silnymi przeciwutleniaczami, zawierają duże ilości witamin z grupy B, kojąco wpływających na układ nerwowy. W dużych ilościach działają jednak nieco przeczyszczająco, dlatego też apeluję o zdrowy rozsądek w konsumpcji 🙂

Polecamy: 4 przepisy na wsparcie płodności

Magdalena Czyrynda-Koleda

Specjalistka ds. żywienia człowieka w Dietosfera.pl i klinice Fertimedica. Dietetyczka, która na co dzień zajmuje się dietą par, które zmagają się z niepłodnością. Sama latami starała się o dziecko.

Czarnuszka na endometriozę i Hashimoto. Wielka moc zaklęta w małych nasionach

czarnuszka na endometriozę i Hashimoto
fot. Pixabay

„Leczy wszystko oprócz śmierci” – mawiali o niej starożytni Egipcjanie. Obecnie ziarenka czarnuszki wykorzystuje się głównie jako dodatek do pieczywa, serów czy sałatek, jednak roślina ta od wieków ma także duże zastosowanie w ziołolecznictwie. To skarbnica cennych składników, które mogą pomóc w walce z endometriozą i Hashimoto.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Czarnuszka siewna to gatunek rośliny z rodziny jaskrowatych. Pochodzi z Bliskiego Wschodu. Jej właściwości doceniono już w starożytności. Ślady czarnuszki odnaleziono m.in. w dzbanach złożonych w grobie Tutenchamona (ok. 1342-1339 r. p.n.e.).

Czarnuszkę uprawiano pierwotnie jako roślinę przyprawową, później wykorzystywano również jej właściwości lecznicze. W średniowieczu mnisi uprawiali czarnuszkę w przyklasztornych ogrodach, a na przełomie VIII i IX wieku hodował ją także król Akwitanii Ludwik Pobożny.

Zobacz także: Rozmaryn na płodność. Jak go stosować, by zwiększyć szanse na ciążę?

Czarnuszka w kuchni i kosmetyce

Nasiona czarnuszki charakteryzują się ostrym, korzennym smakiem. Najczęściej można je spotkać jako dodatek do pieczywa, serów i niektórych mięs. To nieodłączny element kuchni polskiej – czarne kuleczki dodaje się m.in. do kiszenia kapusty i ogórków konserwowych.

Ciekawostka: liście czarnuszki mają więcej witaminy C niż natka pietruszki!

Czarnuszka ma również zastosowanie w kosmetyce. Jest bowiem źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych najwyższej jakości oraz witamin z grupy A i E. To także nieoceniony antyoksydant, który neutralizuje wolne rodniki i opóźnia proces starzenia się skóry.

Dodatkowo wspomaga wzrost włosów i paznokci, ma działanie oczyszczające i antybakteryjne, łagodzi oparzenia skóry, niweluje łupież i łagodzi swędzenie skóry.

Zobacz także: 5 produktów dla niepłodnych. Próbowaliście już?

Lecznicze zastosowanie czarnuszki

„Złoto faraonów”, jak zwano kiedyś czarnuszkę, używane jest też w ziołolecznictwie. Ma bowiem działanie przeciwzapalne i antybakteryjne. Ponadto:

  • wzmacnia organizm
  • działa moczopędnie i rozkurczowo
  • eliminuje pierwsze objawy przeziębienia i grypy
  • ułatwia wykrztuszanie
  • rozszerza oskrzela
  • wspomaga leczenie zatok i kataru
  • obniża poziom cholesterolu

Zobacz także: Koniec z bolesnymi miesiączkami! Dziki pochrzyn przywróci równowagę hormonalną organizmu

Czarnuszka na endometriozę i Hashimoto

To jednak nie wszystko. Okazuje się, że czarnuszka może złagodzić objawy Hashimoto. Zgodnie z badaniami, roślina ta może pozytywnie wpłynąć na stężenie trójjodotyroniny (T3) i tyroksyny (T4). Aby otrzymać pozytywne rezultaty należy spożywać ok. 2 g ziaren dziennie przez dwa tygodnie.

Przeciwzapalne właściwości czarnuszki docenią również kobiety chorujące na endometriozę. Choroba ta polega na obecności błony śluzowej macicy poza jej naturalnym umiejscowieniem. Tworzą się guzki, torbiele, zrosty i stany zapalne. Na tę ostatnią dolegliwość może pomóc właśnie czarnuszka.

Roślina pomaga też w uregulowaniu cykli menstruacyjnych, a także podnosi parametry nasienia. Panowie pierwsze efekty mogą zauważyć już po dwóch miesiąca stosowania oleju z czarnuszki.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Wikipedia, czarnuszka-siewna.pl, beszamel.se.pl, ofemin.pl, olej.edu.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Obawiasz się niedoboru selenu? O TYM musisz pamiętać, nim sięgniesz po suplementy

Suplementy i owoce /Ilustracja do tekstu: Suplementacja selenu. Badania stężeniu selenu

Selen jest mikroelementem spełniającym bardzo ważną rolę w naszym organizmie. Stymuluje układ odpornościowy i jako antyoksydant chroni nas przed działaniem wolnych rodników. Jest niezbędny do prawidłowej syntezy, aktywacji i metabolizmu hormonów tarczycy. Obserwuje się również korelację pomiędzy stężeniem selenu a ryzykiem zachorowania na niektóre nowotwory czy rozwojem choroby niedokrwiennej serca. A jaki jest wpływ tego pierwiastka na płodność i dlaczego przed suplementacją selenu warto wykonać badania?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Selen – będąc jednym z ważniejszych graczy odpowiedzialnych za prawidłową odporność oraz działanie tarczycy – ma wpływ na dobrostan całego organizmu, co na pewno jest warunkiem sprzyjającym zajściu w ciążę.

Wiadomo również, iż odpowiedni poziom selenu wpływa na jakość nasienia i ruchliwość plemników. Jedno z badań pokazuje, że poziom tego pierwiastka w nasieniu niższy niż 36 ng/ml może skutkować męską niepłodnością. Jeśli chodzi o niepłodność u kobiet, odnotowywane są doniesienia pokazujące związek pomiędzy niskim poziomem selenu i niepowodzeniami położniczymi:

  • niemożnością zajścia w ciążę,
  • poronieniami,
  • przedwczesnymi porodami.

CZYTAJ TEŻ: Bezpieczeństwo i precyzja. Test alergiczny nowej generacji – ALEX Panel 282

Suplementacja selenu: zbadaj wyjściowy poziom selenu we krwi

Z tego powodu coraz więcej osób starających się o dziecko sięga po suplementację selenu. Tym bardziej, iż nasza codzienna dieta rzeczywiście może nie dostarczać odpowiednich dawek tego pierwiastka. Jednak aby suplementacja była efektywna i bezpieczna, powinno się zacząć od wyjściowego badania poziomu selenu w surowicy. Dlaczego?

Otóż selen jest mikroelementem, w którego przypadku różnica między dawką zalecaną i toksyczną jest bardzo mała. Powoduje to, iż korzystne i niekorzystne skutki działania selenu mogą się nakładać. Ponadto jeśli nasz wyjściowy poziom selenu jest niski, standardowa dawka suplementacyjna nie wystarczy, aby odbudować jego magazyny i zapewnić właściwe działanie. Z drugiej strony nadmiar selenu jest szkodliwy dla zdrowia. Nasz organizm nie umie sobie radzić z tym nadmiarem i możemy obserwować objawy zatrucia selenem – selenozy.

Nadmiar selenu może również przyczyniać się do rozwoju cukrzycy typu II. Dlatego bardzo ważne jest, aby w odpowiedni sposób przygotować się do suplementacji, zwłaszcza jeśli miałaby być długotrwała. Powinniśmy rozpocząć od zbadania wyjściowego poziomu selenu, a po trzech miesiącach wykonać badanie kontrolne.

Objawy zatrucia selenem

Zatrucie selen może dawać poniższe objawy:

  • ze strony przewodu pokarmowego: biegunki, mdłości, „czosnkowy” oddech, zmęczenie, apatia,
  • wypadanie włosów, łysienie (zamiana siarki na selen w keratynie),
  • kruchość, łamliwość oraz odbarwienia paznokci,
  • bóle stawów.

Jak wygląda badanie poziomu selenu?

Materiałem, w którym bada się stężenie selenu, jest krew, a właściwie surowica. Poziom selenu tamże jest dobrym wskaźnikiem zawartości tego pierwiastka w organizmie, a wartości referencyjne dostosowane są do wieku pacjenta. W ALAB Laboratoria prawidłowy poziom selenu w surowicy przedstawia się następująco:

  • <1 roku:            33–71 mcg/l,
  • 2–5 lat:             32–84 mcg/l,
  • 6–10 lat:           41–74 mcg/l,
  • 11–16 lat:         40–82 mcg/l,
  • >16 lat:             50–120 mcg/l.

Innym materiałem, w którym można zbadać poziom selenu, jest mocz. Jest użyteczny przy ocenie podaży selenu w diecie, zwłaszcza z ostatnich 24 godzin. I wreszcie włosy, które również są dobrym źródłem informacji o zawartości tego pierwiastka w organizmie. Jednak oznaczenia z włosów mają pewne ograniczenia – nie mogą one być farbowane. Ponadto pamiętajmy, że niektóre szampony i odżywki, np. przeciwłupieżowe, mogą zawierać selen, co fałszuje wyniki oznaczenia.

Na koniec informacja z naszego laboratorium. Przyzwyczajeni jesteśmy do wiadomości, że w naszym kraju obserwujemy niedobór selenu. Jednak niekontrolowana suplementacja selenu coraz częściej skutkuje przekroczeniem wartości referencyjnych. Analiza oznaczeń wykonanych w ALAB Laboratoria w 2018 roku pokazuje, że aż 16% wyników było powyżej wartości referencyjnych. Najniższy oznaczony w tym roku poziom wyniósł 37 mcg/l, a najwyższy 1860 mcg/l, czyli był 15,5 razy wyższy od górnej granicy zakresu referencyjnego!

Wszystkim osobom zainteresowanym świadomą suplementacją selenu ALAB Laboratoria oferuje 30-procentową zniżkę na badanie poziomu tego pierwiastka w surowicy. Wystarczy dokonać zakupu badania za pośrednictwem sklepu internetowego ALAB Laboratoria i wpisać w  pole Kod rabatowy słowo: ODPORNOŚĆ. Zniżka zostanie wówczas naliczona. Kod jest ważny do 31.10.2018 roku.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Badania hormonalne. Jak się do nich przygotować? [WIDEO]

Agata Strukow - ALAB Laboratoria

Ekspert

lek. med. Agata Strukow

Dyrektor ds.Marketingu Medycznego w ALAB Laboratoria

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Zmagasz się z zaburzeniami hormonalnymi i niepłodnością? Powodem może być niewłaściwy skład ciała

Wydruk wyników badania laboratoryjnego /Ilustracja do tekstu: Pomiar składu ciała. Tkanka tłuszczowa a płodność
Fot.: Pixabay.com

Statystyki wskazują, że nadmiar tkanki tłuszczowej to jeden z istotnych czynników utrudniających kobietom uzyskanie i utrzymanie ciąży, a mężczyznom – poczęcie dziecka. Aby jednak wspomóc swoją płodność, nie wystarczy zrzucić zbędne kilogramy. Niezbędne jest również uzyskanie równowagi pomiędzy poszczególnymi parametrami organizmu. O tym, czy równowaga ta jest zaburzona u ciebie lub twojego partnera, dowiesz się już 9 października br. podczas bezpłatnych pomiarów w FertiMedica.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Skład ciała to jeden z kluczowych parametrów, o które należy zadbać, by wspomóc swoją płodność. Unormowany poziom tkanki tłuszczowej, pozostającej we właściwym stosunku do tkanki mięśniowej i nawodnienia organizmu, wpływa korzystnie m.in. na profil hormonalny, pomaga w przywróceniu prawidłowych cykli owulacyjnych, a także poprawia parametry nasienia.

CZYTAJ TAKŻE: Otyłość a płodność mężczyzn. Najnowsze doniesienia naukowców zaskakują

Tkanka tłuszczowa a płodność. Wykonaj bezpłatny pomiar składu ciała

Z kolei zbyt wysoki poziom tłuszczu w organizmie może istotnie utrudnić procesy reprodukcyjne, nasilając stany zapalne i zmniejszając wrażliwość tkanek na insulinę. Warto bowiem pamiętać, że tkanka tłuszczowa odpowiada nie tylko za gromadzenie energii, ale także wpływa na wydzielanie i działanie wielu hormonów.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Wizyta u dietetyka: jak się do niej przygotować i co cię czeka?

Aby zwiększyć szansę na rodzicielstwo, warto już na wstępie starań sprawdzić parametry swojego ciała. Pomogą w tym bezpłatne pomiary składu ciała, które już 9 października (w godz. 9.00-19.00) odbędą się w Centrum Płodności FertiMedica (ul. Jana Pawła Woronicza 31 lok. 8U, Warszawa).

Pomiar składu ciała zostanie przeprowadzony przez dietetyczkę Magdalenę Czyryndę-Koledę na profesjonalnym analizatorze firmy Tanita.

Zainteresowane osoby proszone są o rejestrację: osobistą (w recepcji FertiMedica) lub telefoniczną (tel.: 22 3797987).

Więcej informacji na stronie: www.fertimedica.pl.

POLECAMY TAKŻE: Niepłodność przy PCOS: jak ją leczyć zgodnie z nowymi zaleceniami? Wyjaśnia lekarz

 

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.