fbpx
Przejdź do treści

Nocne scrollowanie wpływa na jakość nasienia? Smartfon vs. płodność

smartfon mężczyzna
fot. 123RF

Twój partner codziennie przed zaśnięciem scrolluje wszelkie możliwe aplikacje, nadrabia newsy i komentuje fotki znajomych na Instagramie? Niektórych może to denerwować samo w sobie. Teraz okazuje się jednak, że jest dodatkowy tego minus, który ma szczególne znaczenie w czasie starań o dziecko. Czy światło pochodzące z urządzeń cyfrowych może być związane ze spadkiem jakości nasienia?

Smartfon vs. męska płodność

O tym, że generalnie jakość nasienia u mężczyzn spada, pisaliśmy już nie raz: „W ciągu ostatnich 15 lat liczba mężczyzn leczących się z powodu niepłodności wzrosła ponad siedmiokrotnie – informują naukowcy” (więcej: TUTAJ). Na pewno duży wpływ ma na to styl życia. Czy jednak dotyczy to także zwiększonej częstotliwości korzystania z różnego rodzaju sprzętów elektronicznych, jak np. smartfon?

Sprawdzili to naukowcy z Amerykańskiej Akademii Medycyny Snu. Poprosili mężczyzn, którzy przechodzili przez proces oceny płodności, by wypełnili kwestionariusz dotyczący ich nawyków związanych ze snem oraz korzystania właśnie z urządzeń elektronicznych. „Pobrano i przeanalizowano próbki nasienia od 116 mężczyzn w wieku od 21 do 59 lat. Wniosek z badania: światło z urządzeń cyfrowych może być związane z osłabieniem nasienia” – czytamy na portalu Romper.

Dobry sen dla dobra plemników

Co może na to wpływać? W dużej mierze chodzi o melatoninę, której wydzielanie hamowane jest przez światło, jakie emitują m.in. ekrany smartfonów czy tabletów. Rola „reprodukcyjna” melatoniny została już dobrze przebadana u zwierzą. Co jednak istotne w kontekście starań o dziecko: „Coraz więcej dowodów sugeruje, że melatonina może mieć również znaczący wpływ na reprodukcję u mężczyzn” – mówi dr Amit Green z Instytutu Snu i Zmęczenia w Centrum Medycznym Assuta w Tel-Avivie (Izrael).

Wykazaliśmy pozytywną korelację między czasem trwania snu a całkowitą ruchliwością i ruchem postępowym plemników. Zaobserwowano istotną ujemną korelację między subiektywną sennością a ruchliwością całkowitą i ruchem postępowym, a także całkowitą liczbą ruchliwych plemników. Dlatego, aby zachować zdrowy tryb życia, ludzie powinni spać 6-8 godzin.

Dr Amit Green

Eksperci podkreślają jednak, że płodność jest niezwykle złożonym obszarem i samo używanie smartfona w nocy nie wpłynie na nią aż tak bardzo, że powinniśmy obwiniać je za brak sukcesu w staraniach. Co więcej, badanie to oparto o ankiety samoopisowe, które mają wiele ograniczeń. Przebadano też tylko jedną próbkę nasienia, a nie zawsze daje to pełen obraz stanu zdrowia reprodukcyjnego mężczyzny.

W trosce o sen

Nie zmienia to jednak faktu, że o sen trzeba zadbać. Dr Amit Green podkreśla, że każdy – nie tylko osoby leczące się z powodu niepłodności – powinien zrezygnować z używania cyfrowych urządzeń na mniej więcej dwie godziny przed zaśnięciem. Warto spróbować, ponieważ prewencja bezsenności – lub jej leczenie, jeśli już wystąpi – jest bardzo ważna nie tylko w kontekście płodności. Jak czytamy na portalu Współczesna Rodzina:

Zaniedbując odpoczynek przez długi czas, narażamy się na depresję i inne zaburzenia psychiczne. Co ciekawe, często towarzyszy im bezsenność, ale rzadko bywa ona postrzegana jako przyczyna tychże schorzeń. Schemat przypomina więc błędne koło: stale rozdrażniony i zestresowany człowiek ma problemy z zasypianiem, które w znacznej mierze odpowiadają za jego nastrój.

Co jeszcze może pomóc poza odłożeniem na bok smartfona? Przewietrzenie przed snem sypialni, medytacja, odstawienie kawy i innych pobudzających napojów w drugiej części dnia oraz ustalona wieczorna rutyna. Cóż, zostaje już chyba tylko… powiedzieć: „Dobranoc”!

Źródła: Romper / Współczesna Rodzina / Oxford Academic

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, redaktorka prowadząca e-magazyn oraz portal Chcemy Być Rodzicami, absolwentka UW. Obecnie studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz była słuchaczka studiów podyplomowych Gender Studies na UW. Współautorka książki "Kobiety bez diety".