Przejdź do treści

Niski popęd seksualny można leczyć

Niski popęd seksualny jest powszechny zarówno wśród kobiet przed, jak i po menopauzie. Może być on źródłem stresu, nadwyrężyć relację i mieć negatywny wpływ na postrzeganie swojego ciała i pewności siebie.

Jednak niewiele kobiet decyduje się skorzystać z pomocy medycznej. W artykule, opublikowanym w Journal of Women’s Healtha, wymieniono możliwe przyczyny takiego stanu rzeczy.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W artykule „Attitudinal Survey of Women Living with Low Sexual Desire” dr Sheryl A. Kingsberg, z Case Western Reserve University School of Medicine w Cleveland, przedstawiła wyniki badania postaw kobiet wobec swojego niskiego popędu seksualnegooraz ich świadomości na temat leczenia swojej przypadłości jako stan chorobowy. Dr Kingsberg odkryła, że ponad jedna czwarta kobiet przed menopauzą i jedna trzecia kobiet po menopauzie jest bardzo niezadowolona z obecnego poziomu swojego pożądania seksualnego. Większość z nich nie omówiła tego problemu ze specjalistą, ponieważ czuły się nieswojo, zakłopotane lub nie były świadome, że jest to stan, który można leczyć.

„Biorąc pod uwagę częstość występowania niskiego popędu seksualnego u kobiet i istotną rolę, jaką funkcja seksualna odgrywa w życiu kobiet, lekarze powinni postrzegać funkcje seksualne kobiet jako integralna część ich zdrowia i dobrego samopoczucia”, mówi lek. med. Susan G. Kornstein.

 

Źródło: www.medicalnewstoday.com

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Wstyd przyznać się do wstydu… ale zastanów się: czy wiesz, czego się wstydzisz?

Wstyd przyznać się do wstydu. Co kryje się za wstydem?
fot.Fotolia

Przedłużające się starania, ciągłe niepowodzenie, kolejne porażki i diagnoza niepłodności – nie sposób uciec wtedy od całej masy negatywnych emocji. Każda z nas ma w końcu swoje limity ciężaru, który da radę nieść. Grunt to zrozumieć i przyznać się do tego, co tak naprawdę czujemy. Łatwiej będzie wtedy iść do przodu z podniesioną głową i nową energią. Jedną z niezwykle trudnych do udźwignięcia emocji jest wstyd. Znasz go?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Moja wina

Wstyd jest jedną z emocji, w których powstawaniu czynny udział bierze sposób naszego myślenia oraz silne odniesienie do Ja – do norm i zasad, którymi się kierujemy oraz celów, jakie przed sobą stawiamy. Nie sposób nie zauważyć, że bardzo często to właśnie na tym budujemy swoją samoocenę. Załóżmy, że naszym celem jest posiadanie dużej rodziny i taki model – normę – wyniosłyśmy z domu, a mija kolejny miesiąc i ciąży jak nie było, tak nie ma. Nic dziwnego, że niezwykle intensywnie odniesiemy to wtedy do siebie. I niestety będą to negatywne odniesienia, bowiem oceniając sytuację będziemy widziały sprzeczność z tym, co uważamy za słuszne i dobre.

Jakie emocje przychodzą w takich sytuacjach najszybciej na myśl? Zapewne poczucie winy i wstyd właśnie. Warto jednak podkreślić, że nie są to tożsame ze sobą stany. Owszem, poczucie winy także odnosi się do porażki, ale koncentruje się na elementach, które do niej doprowadziły. Mogą to być niekorzystne zachowania, zbyt mocne słowa, złe decyzje. Ważne jednak, że wszystko to można naprawić, a poczucie winy skupione jest właśnie na działaniu. Częściej prowadzi do prób naprawienia danej sytuacji. Jest mi głupio i poniosłem klęskę, ale jest to tylko jednostkowe wydarzenie.

Stąd też nie jest to aż tak trudna do przepracowania emocja, jak wstyd. On bowiem odnosi się do globalnej oceny siebie. Niektórzy eksperci określają to nawet jako „całościowy zamach na Ja”. Może powodować zagubienie, chęć ukrycia się, czy wręcz zniknięcia. Jest to emocja wszechogarniająca, dlatego tak trudno jest się jej pozbyć. Co więcej, osoby skłonne do odczuwana wstydu mogą mieć niskie poczucie własnej wartości i częściej chorować na depresję. Przy tym wszystkim dochodzą oczywiście jeszcze inne mało przyjemne emocje, takie jak złość, czy smutek.

Co się kryje za wstydem?

Nad czym warto zastanowić się, gdy odczuwamy wstyd? Przede wszystkim, jaki jest tego powód. Gdy stwierdzę: „wstydzę się tego, że nie mogę zajść w ciążę”, pytam siebie: co konkretnie jest dla mnie trudne? Czy wstydzę się tego, co powiedzą inni? Jaki ich opinia będzie miała na mnie wpływ? Co to mówi o mnie? Możemy mieć też przekonanie, że dziecko jest nieodłącznym elementem szczęśliwego życia i wstydzę się tego, że nie mogę sprostać postawionym przede mną zadaniom. Skąd w takim razie pojawiły się we mnie takie założenia? Czy jest to moja ocena „szczęśliwego życia”, czy może mamy, teściowej, koleżanek? Czy jeżeli, zakładając hipotetycznie, nie uda mi się być rodzicem, naprawdę nie będę mogła powiedzieć o sobie „jestem szczęśliwym człowiekiem”?

Zobacz też: „Dlaczego nie chcecie mieć dziecka?” – powieść, która działa terapeutycznie

Pomocna dłoń

Są to szalenie trudne pytania, na które odpowiedzi możemy szukać miesiącami, jeśli nie latami. Gdy wyjątkowo silnie nas przytłaczają i nie potrafimy sobie poradzić, warto poszukać wsparcia w kimś z zewnątrz. Może to być psychoterapeuta, ale może to też być przyjaciel. Warto dać sobie jednak przestrzeń i czas. Wstyd jest bowiem pod tym względem szalenie podstępną emocją. Mówi o naszych porażkach, a któż chce się nimi dzielić z innymi – okazać słabość, ból? Nic dziwnego, że tak wiele wysiłku wkładamy w ukrywanie tego, co naprawdę czujemy. Niestety przeważnie tylko dodatkowo nakręca to nasz lęk.

Stąd tak ważna jest bliskość z drugim człowiekiem i otwarte mówienie o tym, co się w nas pojawia. Przyznanie się do trudnych emocji może być niezwykle bolesne, ale też uwalniające. Pozwólmy sobie na ich przeżywanie. Pamiętajmy też, że często poczucie porażki i wstydu jest tylko skutkiem naszej subiektywnej oceny sytuacji. Ktoś stojący obok mógłby wziąć nas za rękę i ze swojej perspektywy powiedzieć: „Hej, wszystko jest z tobą w porządku. Nie ma w tym twojej winy, nie zrobiłeś nic złego. Masz prawo do cierpienia, ale nie musisz uciekać. Jesteś ważny taki, jaki jesteś tu i teraz”. Chociaż konfrontacja z własnymi uczuciami i wyobrażeniami, szczególnie tymi głęboko zakorzenionymi, nigdy nie jest łatwa, to takiego scenariusza chyba nie musielibyśmy się wstydzić?

Zobacz też: Obezwładniający wstyd vs. wdzięczność – jak stworzyć w sobie przestrzeń na dobre emocje? [PODCAST]

E-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj.

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Badanie drożności jajowodów. Różnice pomiędzy HSG, a sono HSG

Badanie drożności jajowodów. Różnice pomiędzy HSG, a sono HSG
Badanie HSG wykonuje się w pierwszej fazie cyklu – fot. Fotolia

Niedrożność jajowodów jest jedną z najczęstszych przyczyn kobiecej niepłodności i stanowi około 25-35% jej wszystkich przypadków. Gdy tylko jeden jajowód jest drożny szanse na ciążę spadają o połowę.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wbrew powszechnemu mniemaniu nie jest tak, że raz owuluje jeden jajnik a raz drugi. Czasami kobieta ma owulacje jedynie z jednego jajnika lub najczęściej z jednego jajnika. Jeśli jajowód po tej stronie nie działa, sytuacja staje się trudna. Dlatego sprawdzenie drożności jajowodów jest tak ważne w diagnostyce niepłodności zwłaszcza, jeśli chcemy uniknąć metody in vitro i spróbować zajść w ciążę w sposób naturalny lub drogą inseminacji.

Do głównych przyczyn niedrożności jajowodów zaliczyć można:

  • zrosty w wyniku zmian zapalnych przydatków (jajniki i jajowody)
  • aktualne lub przebyte zakażenia chorobami przenoszonymi drogą płciową, zwłaszcza chlamydią
  • infekcje dróg rodnych, spowodowanych przez poronienia
  • zapalenie wyrostka robaczkowego
  • operacje jamy brzusznej
  • przebyte ciąże pozamaciczne
  • operacje na jajowodach
  • endometriozę
  • zamknięcie światła poprzez czopy śluzowe

Zobacz też: Inseminacja – kiedy ją stosujemy i na czym polega?

Badanie drożności jajowodów. Różnice pomiędzy HSG, a sono HSG

Metodą sprawdzającą drożność jajowodów jest Histerosalpingografia (HSG)– jest to badanie inwazyjne i jest jednym z podstawowych badań stosowanych w diagnostyce niepłodności. Polega ona na wprowadzeniu cewnika do jamy macicy lub podłączenia do szyjki macicy tzw aparatu Shultzego i podaniu środka cieniującego w celu uzyskania dokładnego obrazu przebiegu jajowodów i wylewania się środka cieniującego do jamy brzusznej.

Badanie może zostać wykonane z zastosowaniem dwóch metod. Pierwsza z nich to badanie HSG. Polega ono na podaniu środka kontrastującego i wykonaniu kilku zdjęć rentgenowskich oraz podglądu na żywo w celu uzyskania obrazu drożności jajowodu. Drugą, bardziej nowoczesną metodą, jest sono HSG polegające na podaniu specjalnej pianki, która pozwala na obrazowanie przepływów w jajowodach za pomocą USG

Metoda sono HSG jest coraz bardziej popularna ze względu na brak konieczności posiadania urządzenia rentgenowskiego, a co się z tym wiąże, specjalnie przystosowanych pomieszczeń.

Sono HSG jest badaniem zbliżonym do w.w. HSG, natomiast wartość diagnostyczna tego badania jest niższa niż badania HSG.

Zobacz też: Jakie są czynniki płodności kobiety i mężczyzny? [WIDEO]

Jak wygląda postępowanie w przypadku zdiagnozowania braku drożności jajowodów?

Niekiedy próbuje się udrożnić jajowody i wówczas poprzez ten sam cewnik wprowadzane są mikronarzędzia. Drożność jajowodów uzyskuje się wprowadzając do ich światła micro prowadniki, a następnie mikrocewniki. O odzyskaniu drożności świadczy wypełnianie się jajowodów środkiem cieniującym, a następnie jego wypływ do jamy otrzewnej.

Niestety, to nie wystarczy, żeby jajowód był drożny. To nie tylko przewód w którym biernie poruszają się plemniki, komórka jajowa lub zygota. Jajowód wysłany jest od wewnątrz nabłonkiem, którego rzęski mają prowadzić zapłodnioną komórkę jajową do macy. Jajowód to również jego wypustki- strzępki,  które aktywnie mają wyłapać komórkę jajową i przesunąć ją w kierunku jajowodu. Potwierdzenie drożności jajowodów to tylko część sukcesu.

Kiedy wykonuje się badanie HSG i jak się do niego przygotować

Badanie HSG wykonuje się w pierwszej fazie cyklu. W przypadku stosowania antykoncepcji hormonalnej badanie może zostać wykonane w dowolnym dniu po ustąpieniu krwawienia.

Przed przystąpieniem do badania drożności jajowodów należy przedstawić wyniki badań: HBS, HCV oraz HIV. Pacjentka musi być po miesiączce, a do czasu badania musi zachować wstrzemięźliwość seksualną. Przed miesiączką wskazane jest zaaplikowanie do pochwy Metrionidazolu 2x dziennie przez 10 dni, po płukaniu pochwy Tantum Rosa irygatorem, również 2 razy dziennie. Chcemy, aby w pochwie znajdowało się jak najmniej patogennych drobnoustrojów, żeby w trakcie zabiegu nie zostały przeniesione do jajowodów i jamy brzusznej. Wcześniej wykonujemy posiew z pochwy, aby znaleźć nietypowe drobnoustroje wymagające innego leczenia.

Przez 6 godzin przed planowanym badaniem nie wolno spożywać pokarmów, a na 2 godziny przed nie należy pić płynów. Badanie w naszej Klinice wykonywane jest w krótkotrwałym znieczuleniu ogólnym prowadzonym przez anestezjologa.

Po badaniu konieczne jest pozostanie na terenie kliniki około jednej godziny. Jednocześnie po opuszczeniu kliniki w dniu badania nie wolno prowadzić pojazdów mechanicznych. Prosimy, aby pacjentki po badaniu zażywały profilaktycznie antybiotyk przez ok. 5 dni.

Zobacz też: Czy alkohol wpływa na możliwość zajścia w ciążę?

Przeciwwskazania do zabiegu

Ze względu na inwazyjność badania istnieją pewne przeciwwskazania do jego wykonania, a niektóre dolegliwości mogą zafałszować wynik obrazu drożności jajowodów. Przeciwwskazaniami do przeprowadzenia zabiegu są:

  • ciąża
  • aktywny proces zapalny w obrębie narządów rozrodczych
  • przeciwwskazania do podania kontrastu w przypadku tradycyjnej metody z wykorzystaniem techniki RTG
  • krwawienie z dróg rodnych

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

 

Ekspert

Dr n. med. Witold Rogiewicz

Ginekolog położnik, ultrasonolog, Salve Medica R Warszawa.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Test oksytocynowy – czym jest i kiedy się go wykonuje?

Test oksytocynowy
fot.Pixabay

W niektórych przypadkach ciąż powikłanych zachodzi podejrzenie, że pod wpływem skurczy porodowych akcja serca dziecka może zostać zaburzona lub zatrzymana. Dlatego zanim podejmie się decyzję o sposobie rozwiązania ciąży, w niektórych sytuacjach zaleca się wykonanie testu oksytocynowego, który pozwala na ustalenie jak dziecko reaguje na skurcze macicy.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co to jest oksytocyna?

Oksytocyna to hormon podwzgórza. Jest szczególnie ważna w czasie porodu – powoduje skurcze mięśni macicy. Po porodzie i wydaleniu łożyska, oksytocyna powoduje obkurczanie się naczyń krwionośnych wewnątrz macicy, dzięki czemu tamuje krwawienie.

Ma wpływ na zwijanie macicy w połogu. Żeńskie hormony płciowe estrogeny wzmagają wydzielanie oksytocyny, natomiast progesteron je hamuje. Oksytocyna uwalniana jest też po podrażnieniu brodawek sutkowych, na przykład podczas ssania piersi, co w okresie laktacji ułatwia wydzielanie mleka. Stężenie oksytocyny rośnie w trakcie ciąży. Wydzielanie oksytocyny pobudzane jest przez rozszeżającą się szyjkę macicy.

Oksytocyna wydziela się również, kiedy kobieta jest podniecona seksualnie, stężenie rośnie gwałtowanie w trakcie orgazmu. Jak dowodzą liczne badania z zakresu psychologii, oksytocyna bierze udział w odczuwaniu przyjemności, jest ważnym hormonem odpowiadającym za nasze odczucia w stanie zakochania, pomaga budować i spajać relacje. Jej pojawienie się w organizmie sprawia, że postrzegamy potencjalnych partnerów lub partnerki jako atrakcyjniejszych, chętniej nawiązujemy bliskie relacje, jesteśmy bardziej wrażliwe na dotyk.

Zobacz też: Wstyd przyznać się do wstydu… ale zastanów się: czy wiesz, czego się wstydzisz?

Kiedy wykonuje się test oksytocynowy?

Test oksytocynowy, nazywany również testem stresowym, testem OCT oraz testem CST, wykonywany jest u niektórych kobiet z powikłaną lub przenoszoną ciążą. Dziś wykonuje się go rzadziej niż kiedyś, jednak wciąż uważany jest za miarodajne narzędzie diagnostyczne, które pozwala na wybranie odpowiedniej metody rozwiązania ciąży (poród naturalny, cesarskie cięcie). Często wykonuje się go, gdy test biofizyczny płodu wykaże nieprawidłowości.

Test oksytocynowy pozwala przewidzieć, jak dziecko poradzi sobie w trakcie porodu. Podana do organizmu kobiety oksytocyna wywołuje skurcze. W tym czasie kobieta podłączona jest do aparatury, która dokonuje pomiaru aktywności serca dziecka oraz monitoruje wywołane skurcze. Jeśli aktywność serca płodu spada podczas skurczy, może się zdarzyć, że lekarz zaleci poród poprzez cesarskie cięcie.

Test wykonuje się w 32 tygodniu ciąży lub później. Badanie trwa około 2 godzin i przeprowadza się je w szpitalu, najczęściej w pozycji leżącej.

Zobacz też: Szczepienia w ciąży – co mówią wytyczne towarzystwa immunologicznego?

Jakie są przeciwwskazania do wykonania testu oksytocynowego?

Testu oksytocynowego nie wykonuje się, gdy:

  • Kobieta jest szczególnie wrażliwa na oksytocynę
  • Są inne bezwzględne wskazania do cesarskiego cięcia/przeciwwskazania do porodu naturalnego
  • Wystepuje wzmożone napięcie mięśnia miednicy
  • Istnieje zagrożenie pęknięcia macicy
  • Kobieta lub płód cierpią na zaburzenia sercowo-naczyniowe
  • Istnieje ryzyko przedwczesnego porodu

 

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

 

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Anemia – czy badałaś ostatnio krew? Żelazo na skraju wyczerpania!

Niedokrwistość niezmiennie jest przypadłością pojawiającą się w dużej skali. Wiele osób ją bagatelizuje, co niestety jest dużym błędem – szczególnie jeśli przygotowujesz się do ciąży lub już w niej jesteś. Czym właściwie jest anemia, jak ją rozpoznać i koniec końców także pokonać?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Anemia to stan, w którym poziom hemoglobiny, hematokrytu lub krwinek czerwonych znajduje się poniżej normy. Co istotne, kobiety są na nią znacznie częściej narażone (wiąże się to m.in. z utratą krwi podczas każdej miesiączki). Najczęściej spotyka się niedokrwistość z niedoboru żelaza (Fe) i właśnie na niej się skupimy.

Oprócz utraty krwi podczas okresu (szczególnie jeśli krwawienia są obfite lub miesiączki są częste) powodami wystąpienia niedokrwistości z niedoboru żelaza mogą być także deficyty związane ze zbyt ubogą dietą i niedostarczaniem wystarczającej ilości Fe z pożywieniem. Mogą to być również zaburzenia wchłaniania, czy czas zwiększonego zapotrzebowania na opisywany mikroelement, czyli np. właśnie ciąża.

Co istotne, żelazo wchodzi w skład hemoglobiny (czyli białka zawartego w czerwonych krwinkach), która odpowiada za transport tlenu do wszystkich tkanek. Wszelkie zaburzenia w tym procesie są więc szczególnie niebezpieczne dla układu nerwowego, odpornościowego oraz sercowo-naczyniowego.

Anemia – jakie mogą być objawy?
  • Osłabienie, poczucie zmęczenia
  • Szybsze męczenie się
  • Zawroty i bóle głowy
  • Trudności z koncentracją
  • Zaburzenia rytmu serca
  • Blada i sucha skóra, wypadające włosy
  • Pogorszenie nastroju
  • etc.

Niekiedy zdarza się, że pomimo obniżonego poziomu żelaza praktycznie żadne symptomy stanu chorobowego nie są odczuwalne. Jest to zatem jeden z argumentów, dlaczego warto robić badania regularnie, nawet jeżeli nie obserwujemy nic niepokojącego!

Konsekwencje dla dziecka

Należy pamiętać, iż dziecko dostaje żelazo od matki dopiero w trzecim trymestrze ciąży. Dlatego wcześniaki, ale też dzieci z ciąż mnogich oraz maluchy, które w czasie porodu utraciły krew, mają bezwzględne wskazanie do podawania żelaza.

Co więcej, jeśli matka w czasie ciąży boryka się z niedokrwistością, jest zwiększone ryzyko, iż dziecko także będzie miało niedobory żelaza. Jest to niezwykle istotny składnik dla rozwijającego się organizmu, a anemia może prowadzić do spowolnienia rozwoju poznawczego, ruchowego, czy też sensorycznego dziecka. Żelazo wnosi bowiem duży wkład w rozwój mózgu dziecka!

Jeśli zaś chodzi o ciążę, anemia u przyszłej mamy zwiększa ryzyko urodzenia wcześniaka, dziecka z niską wagą urodzeniową lub też pojawienia się powikłań okołoporodowych.

Zobacz też: Jak przygotować się do badań laboratoryjnych?

Jakie badania należy zrobić, by wykryć anemię?

Przede wszystkim należy zacząć od morfologii krwi obwodowej, którą może zlecić lekarz pierwszego kontaktu. Trzeba zwrócić uwagę na liczbę czerwonych krwinek, poziom hemoglobiny oraz liczbę retikulocytów. Ważne są także parametry krwinki czerwonej (MCV – średnia objętość krwinki czerwonej, MCH – średnia zawartość hemoglobiny w krwince czerwonej, MCHC – średnie stężenie hemoglobiny w krwince czerwonej). Istotne jest również sprawdzenie poziomu żelaza w surowicy, poziomu ferrytyny oraz całkowitą zdolność wiązania żelaza.

Kiedy możemy mówić o anemii? Zostały stworzone specjalne normy, które pozwalają ocenić obecność niedokrwistości, a także jej stopień (są cztery stopnie: niedokrwistość łagodna, umiarkowana, ciężka, zagrażająca życiu). U kobiet o anemii świadczy wynik wskazujący na hemoglobinę poniżej 12g/dl, a u kobiet ciężarnych poniżej 11g/dl.*

*Należy pamiętać, że laboratoria mogą mieć swoje własne normy i to nimi należy kierować się podczas interpretacji wyników.

Jak leczy się niedokrwistość z niedoboru żelaza?

Przede wszystkim jest to suplementacja preparatami żelaza, niektóre z nich mają także dodatek kwasu askorbinowego lub kwasu foliowego. Preparaty podawane są w formie tabletek. Mogą jednak wywołać efekty uboczne, takie jak problemy z wypróżnianiem się. Jeśli są one nasilone, należy zmienić lek.

Istnieje także możliwość leczenia dożylnego, które jest jednak stosowane w bardzo nielicznych przypadkach. Np. jeśli ktoś nie toleruje farmakoterapii doustnej lub gdy nie da się traconego żelaza uzupełnić drogą pokarmową.

Niezwykle ważna jest w tym przypadku także dieta, która pozwoli chociaż w niewielkim stopniu uzupełniać żelazo na bieżąco. Produkty bogate w ten składnik to m.in. mięso (wątróbka, wołowina, ryby, drób), żółtko jajka, zielone warzywa, np. brokuły, czy jarmuż, ale także orzechy, warzywa strączkowe i tofu.

Zobacz też: Krew menstruacyjna – co mówi o kobiecym zdrowiu?

Źródła:

Matysiak, M., Niedokrwistości – nadal aktualny problem w opiece nad matką i dzieckiem , Family Medicine & Primary Care Review 16(2), s. 185–188.  [dostęp 15.04.2019].

Orlicz-Szczęsna, G., Żelazowska-Posiej, J., & Kucharska, K. (2011). Niedokrwistość z niedoboru żelaza. Current Problems of Psychiatry, 12(4), 590–594. [dostęp 15.04.2019].

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.