fbpx
Przejdź do treści

Niepłodny ojciec, niepłodny syn?

Niepłodność dziedziczna
Ojciec i syn. | Fotolia.pl

Jeszcze do lat 80. XX. wieku problem dziedziczności męskiego czynnika niepłodności praktycznie nie odgrywał żadnej roli, gdyż brak plemników w ejakulacie czy ich nieprawidłowy ruch lub budowa nie dawały szans na poczęcie dziecka.

Wraz z nastaniem zapłodnienia pozaustrojowego, a szczególnie metody ICSI (docytoplazmatycznej iniekcji plemnika) polegającej na wstrzyknięciu wybranego plemnika do wnętrza komórki jajowej, naukowcy zaczęli zadawać sobie pytania o możliwość dziedziczenia męskiego czynnika niepłodności. Odpowiedż została poznana dopiero kilka tygodni temu.

Belgijskie doświadczenie

Dr Florence Belva ze Szpitala Uniwersyteckiego w Brukseli w retrospektywnym badaniu kohortowym (czyli w takim, gdzie obserwujemy skutki procedury i porównujemy je z grupą nie poddaną interwencji) postanowiła znaleść odpowiedź na pytanie  “jaka jest jakość nasienia młodych dorosłych mężczyzn urodznoych dzięki metodzie ICSI wykonanej z powodu męskiego czynnika niepłodności”. Między majem 2013 a kwietniem 2016 zaprosiła młodych mężczyzn (18-22) poczętych na drodze ICSI (będących pod obserwacją zespołu od poczęcia celem długofalowej oceny ich rozwoju) oraz ich rówieśników z ciąż spontanicznych. Celem badania było porównanie rozwoju płciowego, wielkość jąder oraz jakości nasienia w obu grupach.

Jak to badano?

Do badania włączono 54 mężczyzn urodzonych w efekcie zapłodnienia metodą ICSI i 57 poczętych naturalnie. Zostali oni poproszeni o wypełnienie ankiet dotyczących ich rozwoju płciowego, seksualnego oraz ogólnego stanu zdrowia, oraz poddani ogólnemu badaniu fizykalnemu, badaniu urologicznemu, USG jąder z oceną ich objętości oraz badaniu nasienia wg. wytycznych WHO. Mężczyznom z nieprawidłową liczbą, budową i/lub ruchliwością plemników zaproponowano ponowne badanie.

Niepokojące wyniki

Nie wykazano różnic w rozwoju płciowym, pomiarach antropometrycznych (wzrost, waga, BMI, długość członka) ani w narażeniu na czynniki środowiskowe, jednakże wykazano znacznie obniżony potencjał rozrodczy u mężczyzn-dzieci niepłodnych ojców. Wszystkie badane parametry nasienia (liczba plemników na mililitr, całkowita liczba plemników, odsetek plemników o prawidłowej budowie i funkcji, objętość ejakulatu) były znacznie (nawet 4-krotnie) niższe niż w grupie kontrolnej. Wyniki badań nasienia syna nie korelują z wynikami jego ojca w czasie procedury ICSI. Spośród 6 mężczyzn z liczbą plemników <5 mln/ml żaden z nich nie jest nosicielem delecji na chromosomie Y.

Co dalej?

Jest to pierwsze i jedyne tego typu badanie pokazujące płodność mężczyzn urodzonych dzięki metodzie ICSI. W miarę jak coraz więcej dzieci będzie osiągało pełnoletność, będziemy mieć możliwość analizy większej grupy i uzyskania bardziej istotnych statystycznie wyników pochodzących z liczniejszej i bardziej heterogennej grupy. Zastanawiające jest dlaczego młodzi mężczyźni poczęci metodą ICSI mają tak bardzo obniżony potencjał rozrodczy. Może to wynikać z kilku kwestii, jednak najbardziej prawdopodobna wydaje się przyczyna genetyczna, której w chwili obecnej nie potrafimy dokładnie określić. Kolejnym potencjalnym czynnikiem sprawczym mogą być czynniki środowiskowe oddziałujące na ojca jak i na syna, typu skażenie środowiska czy promieniowanie.

Kwestia płodności u osób poczętych na drodze rozrodu wspomaganego (nie tylko ICSI) pozostaje nadal otwartym tematem, który wymaga dalszych i szczegółowych badań. Stosowana dopiero od kilkunastu lat biopsja jąder u pacjentów z bardzo poważnym czynnikiem męskim, IMSI czy IVF i surogacja u kobiet z wadami wrodzonymi żeńskiego układu rozrodczego nadal pozostają całkowicie niezbadane. Wyniki takich badań będą mieć szczególnie duże znaczenie w poradnictwie, kiedy to pacjenci wraz z lekarzem muszą podjąć trudną decyzję, czy starają się o biologicznie własne potomstwo za wszelką cenę, czy wolą skorzystać z dawstwa.

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Karina Sasin

Naukowczyni, aktywistka na rzecz praw reprodukcyjnych. Redaktor Naukowa "Chcemy Być Rodzicami". Wielokrotna stypendystka m.in. Organizacji Narodów Zjednoczonych, Rządu USA (NIH) i Krajowego Funduszu Na Rzecz Dzieci. Organizatorka konferencji International Meeting on MRKH Syndrome. Po godzinach miłośniczka cukiernictwa i dalekich podróży ;-)