Przejdź do treści

Niepłodność w związku – kat czy wybawca?

Diagnoza „niepłodność” zawsze uderza w dwie osoby. Bezdzietność, choć nie mówi się o tym głośno, rozbija związki i małżeństwa. Przedłużające się starania o dziecko zawsze są wielką próba dla każdej pary.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Najpierw mierzenie temperatury, później test owulacyjny. Jeśli wynik jest pozytywny, można zaczynać. Najlepiej kochać się w pozycji klasycznej, bez kombinacji. Żadnych lubrykantów, nawilżaczy czy olejków. Po wszystkim, gdy uda się dotrwać do końca, kilkanaście minut leżenia na plecach z nogami w górze. Nawet jeśli jest przyjemnie, nie można za często. Najlepiej co dwa dni, inaczej plemników będzie za mało lub będą niezbyt ruchliwe. Nie udało się? To nic, przechodzimy do następnego etapu. Do wyboru naprotechnologia i żmudne kreślenie tabelek i wykresów, żywo przypominających zeszyt do lekcji fizyki, lub in vitro. Drugie rozwiązanie nie mniej skomplikowane. Najpierw szereg badań, później stymulacja hormonalna i idące z nią w parze huśtawki nastrojów. Później pobranie komórek jajowych i nasienia.

W dobrych klinikach można liczyć na namiastkę intymności, w tych gorszych zwykły kibel i plastikowy pojemnik. I tak nawet przez kilka lat. W gratisie są zawiedzione nadzieje, płacz i depresja. Podobno dziecko to owoc miłości dwojga ludzi. Ale jak wierzyć w miłość, gdy przestajemy wierzyć w cokolwiek?

Dzieci nas nie chcą

Gdy się kłócili, zawsze było gorąco, mnóstwo emocji, podniesiony głos i nikogo, kto chciałby przerwać awanturę. Przez lata Monika i Bartek funkcjonowali w myśl złotej zasady – nie idziemy spać pokłóceni. W większości przypadków się sprawdzało. „Kłóciliśmy się – to normalne, mieliśmy inne zdania, inaczej widzieliśmy różne sprawy, trochę inaczej postrzegaliśmy świat, ale nigdy nie mieliśmy kryzysów – wspomina Monika. Sielanka trwała, dopóki nie przyszło im się zmierzyć w nierównej walce o dziecko. – Bartek był dla mnie bardzo ważny, niemal najważniejszy. Z perspektywy czasu myślę, że zawsze miałam bardzo mocny instynkt macierzyński i całą troskę przelałam na niego. Stałam się mamą, a nie partnerką. Nie mieliśmy podziału obowiązków – czyste koszule są w szafie, ale jak tam trafiają? Nie wiadomo. Dużo pracowaliśmy, mimo to byliśmy bardzo aktywni, uprawialiśmy sport i mieliśmy wspólne pasje – rowery, motoryzacja, jednoślady i narty – opisuje swój związek Monika. Po wielu latach zdecydowali się na dziecko, ale dziewczyna od początku podejrzewała, że powiększanie rodziny nie będzie łatwe.

Zawsze mówiłam: „Teraz my nie chcemy dzieci, a później dzieci nie będą chciały nas”. I tak też się stało”.

Samotność we dwoje

Para stanęła przed pierwszym poważnym kryzysem – Bartek i Monika musieli zmierzyć się z niepłodnością. Zamiast zjednoczyć siły, zaczęły tworzyć się między nimi podziały. „Na zewnątrz byłam realizującą się, aktywną dziewczyną, nie mogłam przyhamować, musiałam trzymać fason, inni myśleli, że kariera jest dla mnie ważniejsza niż powiększenie rodziny. Tymczasem w środku byłam coraz bardziej rozdarta, pusta i samotna – wspomina Monika. Do lekarzy chodziła sama, często nawet nie wspominała, że ma umówioną wizytę, nie informowała swojego partnera o wynikach badań, kolejnych objawach i problemach. – Chyba chodziło o to, żeby go trochę ochronić, odizolować. Fakt, że Bartek nie bardzo się garnął, aby się czegoś dowiedzieć, nie pytał. Może nie byliśmy wystarczająco dojrzali, żeby zmierzyć się z niepłodnością i nazwać tę chorobę po imieniu. Nie chciałam też dopasowywać naszego życia do mojej owulacji” – tłumaczy. Kiedy wieczorami zostawała sama w domu, rozmyślała o kolejnych przegranych z niepłodnością bitwach, płacząc po cichu.

Monika niewiele mówiła Bartkowi, więc nie mógł zrozumieć powagi sytuacji. „Wszystko, jak mówił, było dla niego bardzo proste – jak nie IUI, to IVF, jak nie IVF, to adopcja. Wciąż powtarzał, że trzeba odpuścić, ale wiedziałam, że to nic nie zmieni. Wiedziałam, jaka jest przyczyna naszych niepowodzeń. Tłumaczyłam mu setki razy, że nie mam owulacji, że pęcherzyki pękają, że nie pękają, że tabletki, które biorę, są bardzo mocne. Nie przyswajał tej informacji, nie reagował w sposób, którego oczekiwałam.

Nie da się „nie myśleć o tym”, kiedy jesteś w trakcie leczenia, kiedy co drugi dzień biegasz na USG, kiedy robisz zastrzyki, kiedy czekasz na wyniki” – opowiada Monika.

Zaciskająca się pętla

Z dnia na dzień kryzys między Bartkiem i Moniką powiększał się. W końcu znaleźli się pod ścianą, los postawił przed nimi kolejną przeszkodę, która paradoksalnie, umocniła ich związek. „Bartek zrozumiał, co się dzieje, dopiero gdy miałam hiperstymulację i mogłam stracić jajniki. Wtedy po raz pierwszy poczułam, że wreszcie idziemy tą samą drogą i jesteśmy razem – opowiada dziewczyna. Niestety wsparcie było chwilowe, Bartek nie wytrzymał ciążącej na nim presji, a Monika znów została sama. Niebawem zaszła w ciążę i poroniła. – Przeżyliśmy to razem. Później było różnie, kolejne stymulacje, histeroskopia.

Raz czułam duże wsparcie, a innym razem – duże niezrozumienie. Byłam z tym sama. Wtedy zaczęłam szukać w sieci koleżanek, które zmagają się z tym samym. Dzięki temu zaprzyjaźniłam się z niepłodnością, odzyskałam spokój” – mówi Monika.

Związek Bartka i Moniki przez lata starań bardzo ucierpiał, jednak nie poddali się i ciągle próbują naprawić to, co przez wiele lat było wystawiane na szwank. „Za długo walczyliśmy, nazbierało się i czara się przelała. W czasie starań nie można się kłócić i wszystko się kumuluje. Czasem potakujesz, czasem dla dobra sprawy przemilczysz. Oboje mamy bardzo mocne charakter i z trudem ustępujemy. Kobieta musi być mądrzejsza, ale ja jeszcze nie opanowałam tej sztuki” – przyznaje Monika.

Druga strona medalu

Karol oświadczył się Ani w czasie wycieczki w góry, pierścionkiem za złotówkę z pobliskiego automatu. Kilka miesięcy później dał jej „prawdziwy” pierścionek. Kobieta nosi go do dziś, obok obrączki, i nie ma żadnych wątpliwości co do słuszności tej decyzji. „Nie wyobrażam sobie życia bez niego” – uśmiecha się Ania. Trudna droga, jaką razem przeszli, utwierdziła ją w przekonaniu, że trafiła na tego jedynego.

Cały tekst do przeczytasz tutaj…

Magda Dubrawska

dziennikarka Chcemy Być Rodzicami, doktorantka socjologii.

Leczenie niepłodności idiopatycznej. Poznaj najnowsze rekomendacje PTMRiE (2018)

Dłoń wypisuje dzienny raport medyczny /Ilustracja do tekstu: Opieka farmaceutyczna w Polsce - wkrótce będzie możliwa?
Fot.: Rawpixel /Unsplash.com

Niepłodność idiopatyczna (zwana również niepłodnością niewyjaśnioną) dotyka nawet 20-30% par doświadczających niepowodzeń w staraniach o dziecko. Akceptacja diagnozy zaburzeń płodności, których źródła nie sposób wskazać, jest dla wielu pacjentek niezwykle trudna. Nie znaczy to jednak, że z tym niepoznanym wrogiem nie można skutecznie walczyć. Jakie leczenie niepłodności idiopatycznej zaleca Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu i Embriologii? Przeczytaj najnowsze rekomendacje PTMRiE (2018).

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Niepłodność idiopatyczna (niepłodność niewyjaśniona, niepłodność nieokreślona) jest rozpoznaniem zgodnym z ICD-10 – Międzynarodową Statystyczną Klasyfikacją Chorób i Problemów Zdrowotnych, opracowaną przez Światową Organizację Zdrowia. Diagnoza niepłodności idiopatycznej może zostać postawiona, gdy starania o dziecko nie przynoszą rezultatu, mimo:

  • regularnego współżycia przez okres roku,
  • braku uchwytnej przyczyny medycznej tego stanu.

Przyczyny niepłodności idiopatycznej i rozszerzona diagnostyka

Niemożność wskazania czynników, które odpowiadają za powtarzające się niepowodzenia starań, wynika zwykle z ograniczeń współczesnej medycyny i wysokiego kosztu rozszerzonej diagnostyki.

Eksperci z dziedziny medycyny reprodukcyjnej wymieniają jednak kilka najbardziej prawdopodobnych przyczyn niepłodności idiopatycznej. To m.in.:

  • problemy z zapłodnieniem występujące na poziomie komórkowym,
  • nieprawidłowości genetyczne lub funkcjonalne komórek rozrodczych oraz zarodków,
  • zaburzenia genetyczne partnerów, które trudno wykryć za pomocą dostępnych metod diagnostycznych,
  • zaburzenia funkcji jajowodów lub ich dyskretne anomalie anatomiczne, które zaburzają transport komórek rozrodczych oraz zarodków (pomimo zachowanej drożności),
  • zaburzenia implantacji oraz nieprawidłowości immunologiczne.

Zależnie od indywidualnej sytuacji i historii medycznej pacjentki, lekarze prowadzący leczenie niepłodności mogą zasugerować wykonanie dodatkowych, zaawansowanych badań: z zakresu diagnostyki genetycznej, immunologicznej, molekularnej, a niekiedy również zabiegowej. Specjaliści PTMRiE podkreślają przy tym, że pacjentka musi zostać poinformowana o tym, że rozszerzenie diagnostyki może nie przynieść zmian w leczeniu, a tym samym – nie zwiększyć szans na ciążę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Oligozoospermia idiopatyczna: czym jest i jak ją leczyć?

Leczenie niepłodności idiopatycznej. Postawa wyczekująca

Choć ustalenie przyczyn niepłodności idiopatycznej jest w wielu przypadkach niezwykle trudne, szacuje się, że co druga para z tym rozpoznaniem ma szansę uzyskać ciążę w drugim roku starań bez interwencji medycznych. Z tego powodu lekarze mogą zalecić postawę wyczekującą: zmianę stylu życia i wydłużenie okresu naturalnych starań – do dwóch lat.

„Wskazane jest doradzenie parze, aby dokonała ewentualnej korekty stylu życia, regularnie współżyła i oczekiwała na ciążę samoistną bez podejmowania działań medycznych” – czytamy w najnowszych rekomendacjach PMRiE (2018).

Eksperci zaznaczają jednocześnie, że postępowanie to można zalecić wyłącznie w sytuacji, gdy kobieta nie ukończyła 35. roku życia, a badanie AMH nie wykazało u niej obniżenia rezerwy jajnikowej. U pań powyżej tej granicy wiekowej oraz tych, u których stwierdzono niską rezerwę jajnikową, przedłużanie oczekiwania na ciążę samoistną może dodatkowo zmniejszać szansę na urodzenie dziecka.

„Pary te powinny uzyskać szczegółową informację o ryzyku związanym ze zmniejszającą się rezerwą jajnikową oraz o prognozowanym czasie leczenia” – wyjaśniają specjaliści PTMRiE w wydanej broszurze.

CZYTAJ TEŻ: Jakie badania należy wykonać przed zajściem w ciążę? [QUIZ]

Leczenie niepłodności idiopatycznej. Niezalecana stymulacja owulacji

Eksperci podkreślają również, że nie wszystkie dostępne metody leczenia niepłodności sprawdzają się w przypadku niepłodności niewyjaśnionej (idiopatycznej). Wyniki dotychczasowych badań nie wykazały korzystnego wpływu stymulacji owulacji w cyklach, w których podejmowane są naturalne starania o dziecko, na efekt tych starań.

„Dodatkowo takie postępowanie może zwiększać ryzyko ciąży wielopłodowej lub zmniejszać szansę na ciążę, m.in. poprzez negatywny wpływ na endometrium. W związku z powyższym stymulacja owulacji u kobiet z niepłodnością nieokreśloną nie jest rekomendowana” – podkreślają eksperci.

Zgodnie ze stanowiskiem PTMRiE, u kobiet z niepłodnością idiopatyczną nie zaleca się także:

  • podawania gestagenów w drugiej fazie cyklu (w celu poprawy domniemanej niewydolności lutealnej),
  • immunoterapii,
  • stosowania agonistów dopaminy.

CZYTAJ TEŻ: Niepłodność idiopatyczna, czyli wyjaśnić niewyjaśnione

Leczenie niepłodności idiopatycznej: inseminacja

Parom, które w obliczu dotychczasowych niepowodzeń nie chcą wydłużać okresu naturalnych starań do dwóch lat, lekarz prowadzący może zalecić wykonanie inseminacji domacicznej.

„Cykle stymulowane z następową inseminacją w szczególnych sytuacjach mogą być skuteczniejsze od postawy wyczekującej. Para musi jednak być poinformowana o wyższych kosztach oraz ryzyku wystąpienia zespołu hiperstymulacji jajników (OHSS), jak i o ciąży wielopłodowej” – napisano w rekomendacjach.

Leczenie niepłodności idiopatycznej: in vitro

Nieco inaczej formułowane są wskazania dotyczące zapłodnienia pozaustrojowego w leczeniu niepłodności idiopatycznej. Metodę tę lekarz prowadzący może zalecić parom, które przez dwa lata podejmowały nieskuteczne naturalne starania o dziecko. Jeżeli jednak wiek kobiety przekracza 35 lat, zapłodnienie pozaustrojowe jest postępowaniem z wyboru po roku starań – czytamy w dokumencie PTMRiE.

„Wyjątkiem są pary, które na początku terapii nie akceptują tej metody leczenia. U tych par, na ich życzenie, można zalecić inseminacje domaciczne” – wskazują eksperci.

Z kolei u kobiet, które mają powyżej 38 lat, procedura in vitro jest rekomendowaną metodą leczenia niepłodności idiopatycznej – dodają przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Medycyny RozroduiEmbriologii oraz Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników.

Leczenie niepłodności – rekomendacje PTMRiE (2018)

Powyższe rekomendacje, wydane przez Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu i Embriologii, nie stanowią jedynych dopuszczalnych metod leczenia niepłodności. Mają na celu „określenie ramowych zasad postępowania na etapie diagnostyki i leczenia”. Celem opracowania tych standardów jest również „wyposażenie specjalistów zajmujących się zagadnieniem niepłodności w odpowiednie narzędzia, wiedzę na temat dobrych praktyk oraz wskazówki mogące indukować wyższą skuteczność podejmowanych działań„. Wybór odpowiedniej terapii powinien być zawsze oparty na wynikach badań diagnostycznych i indywidualnej sytuacji pary.

Pełną broszurę zawierającą rekomendacje PTMRiE (2018) znajdziesz na stronie ptmrie.org.pl.


Opracowano na podst. publikacji „Diagnostyka i leczenie niepłodności – rekomendacje PTMRiE oraz PTGiP”, wydanej przez Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu i Embriologii (2018)

POLECAMY RÓWNIEŻ:

Brak satysfakcji seksualnej, problemy z miesiączką i menopauzą. Oto najczęstsze problemy zdrowia reprodukcyjnego kobiet

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Jak przekonać partnera lub partnerkę do leczenia niepłodności?

Jak przekonać partnera do leczenia niepłodności?
Decyzja o podjęciu leczenia powinna zostać podjęta świadomie i dobrowolnie przez każdego z partnerów – fot. materiały partnera

Co zrobić, gdy partner lub partnerka nie chce podjąć leczenia zaburzeń płodności lub jedna ze stron jest już zmęczona staraniami i wolałaby nie kontynuować leczenia? Czy warto go/ją przekonywać do zmiany zdania? Agata Pypłacz, psycholożka z kliniki leczenia niepłodności InviMed we Wrocławiu, przedstawia kontekst i podpowiada, jak poradzić sobie z taką sytuacją.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Leczenie zaburzeń płodności, a tym bardziej techniki wspomaganego rozrodu, mogą być różnie odczuwane w sferze psychicznej oraz fizycznej zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn. Dotyczy to zwłaszcza sfery emocjonalnej, gdzie stres towarzyszący leczeniu i procedurom medycznym może stanowić duże wyzwanie dla pary.

Kobieta, decydując się na in vitro, powinna liczyć się ze stymulacją hormonalną i punkcją jajników. Natomiast mężczyzna powinien zbadać nasienie i mieć na uwadze to, że będzie musiał je oddać przynajmniej kilka razy.

Dlatego warto, aby decyzja o podjęciu leczenia była podejmowania świadomie i dobrowolnie przez każdego z partnerów. Dotyczy to w tej samej mierze leczenia, mającego doprowadzić do naturalnego poczęcia, jak i leczenia za pomocą technik wspomaganego rozrodu, w tym leczenia metodą in vitro.

Zobacz także: Świadome rodzicielstwo to nie kalkulacja – ciekawa rozmowa z lekarzem

NIE dla wymuszeń, TAK dla dialogu

Każdy ma prawo do decydowania o własnym ciele oraz do określonych postaw czy poglądów. Wspólny cel pary, jakim może być potomstwo, nie powinien być argumentem do wymuszenia takiej decyzji.

– Jeśli para znajdzie się w sytuacji, w której to właśnie metody wspomaganego rozrodu mogą przybliżyć ją do zostania rodzicami, ważne jest, aby partnerzy ze wzajemnym szacunkiem i zrozumieniem szczerze porozmawiali ze sobą, na jakie kolejne kroki każde z nich jest gotowe – podpowiada psycholożka Agata Pypłacz.

Zobacz także: Czekanie… pewnie znasz to aż za dobrze! Psycholog: „Troska o siebie to możliwość chociaż częściowego odzyskania poczucia kontroli”

Jak zacząć rozmowę o leczeniu?

Różnica zdań, jaka może wystąpić w kontekście leczenia niepłodności zmierzającego do naturalnego poczęcia dziecka, a także w kontekście in vitro lub inseminacji, może stanowić źródło konfliktów w parze.

Pojawiają się poważne problemy z komunikacją, rośnie napięcie i frustracja. Warto wtedy usiąść do spokojnej rozmowy w cztery oczy. Taką rozmowę można zacząć od kilku pytań. Agata Pypłacz sugeruje następujące:

  • Co Cię powstrzymuje od podjęcia leczenia?
  • Czy w jakikolwiek sposób mogę wpłynąć na zmianę Twojego zdania?
  • Czy w związku z leczeniem masz jakieś obawy? Czy czegoś się boisz?
  • Jakie działania jesteś gotowa/-y podjąć, aby postarać się o potomstwo?
  • Czy jesteś gotów/gotowa porozmawiać na ten temat ze specjalistą – lekarzem, embriologiem, psychologiem?

Pytania można sformułować inaczej, jednak w każdym przypadku nie powinny być one ocenne wobec partnera, który nie chce rozpocząć leczenia z wykorzystaniem technik wspomaganego rozrodu.

Co jeśli mimo właściwych pytań, nadal nie udaje się osiągnąć porozumienia? – Korzystne byłoby zastanowienie się, jakie są oczekiwania czy potrzeby każdego z partnerów, jak wyobrażają sobie dalsze życie razem – odpowiada Agata Pypłacz.

Zobacz także: „Uderz w samą siebie, ukarz się za niepłodność!” – jakże smutne rzeczy potrafimy robić same sobie

Dajcie sobie czas

Łatwiej osiągnąć porozumienie, gdy mamy zgodność, co do celu i determinacji w dążeniu do niego. Jednak nie stawiajmy spraw na ostrzu noża. Temat jest trudny, ponieważ dotyczy przyszłości i marzeń obojga partnerów.

Istotnym elementem w takiej sytuacji jest cierpliwość i danie czasu partnerowi/partnerce na oswojenie się z informacją o potrzebie leczenia. Taka wiadomość może być niezwykle trudna do zaakceptowania od razu i może wiązać się z dużym napięciem emocjonalnym. Być może wartościowe i pomocne okazałoby się spotkanie pary z psychologiem, który mógłby pomóc w zrozumieniu sytuacji, powodów czy decyzji oraz w znalezieniu najbardziej odpowiedniego dla niej rozwiązania – przekonuje psycholożka InviMed.

Bez względu na to, jak trudna rozmowa czeka parę, która boryka się z zaburzeniami płodności, wspólna decyzja o podjęciu lub kontynuacji leczenia jest bardzo ważna także dla przyszłego dziecka. Gdy przyjdzie na świat, będzie potrzebowało obojga rodziców, miłości i pełnej akceptacji.

Logo: InviMed

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Ekspert

Agata Pypłacz

Psycholog w klinice InviMed Wrocław. Zajmuje się wsparciem psychologicznym osób leczących się z powodu niepłodności. Pracuje w nurcie terapii akceptacji i zaangażowania należącej do trzeciej fali terapii poznawczo-behawioralnych. Wykorzystuje również techniki treningu MBSR (redukcja stresu za pomocą uważności).

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Niepłodność wtórna u mężczyzn. Gdy jedno dziecko to nie wybór

niepłodność wtórna u mężczyzn
fot. materiały partnera

Trudności w poczęciu kolejnego dziecka dotyczą wielu par – także tych, które mają już dzieci. Nierzadko przyczyną tych problemów jest męska niepłodność wtórna, z której występowania nie zdaje sobie sprawy wiele osób. Jakie podłoże mogą mieć te zaburzenia, co zrobić, by uzyskać właściwie rozpoznanie i jakie są dostępne metody leczenia? Wyjaśnia lek. med. Piotr Dzigowski, androlog kliniczny z kliniki leczenia niepłodności InviMed w Warszawie.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zgodnie ze statystykami WHO, niepłodność wtórna występuje u 20% par, u których nie zdiagnozowano problemów z płodnością przed poczęciem pierwszego dziecka. W równym stopniu dotyka kobiety, jak i mężczyzn. Najnowsze badania wskazują, że czynnik męski może być dominujący nawet u 51% rodziców.

Diagnoza niepłodności wtórnej u mężczyzn: wykonaj spermiogram i badania dodatkowe

Gdy mimo kilkumiesięcznych starań występują trudności z poczęciem kolejnego potomka, wskazana jest konsultacja z lekarzem. Mężczyzna powinien w pierwszej kolejności zgłosić się do androloga, który wykona badanie fizykalne oraz zleci badanie nasienia.

– Optymalnym rozwiązaniem jest wykonanie tzw. spermiogramu rozszerzonego. Badanie to pozwala ocenić najważniejsze parametry nasienia: objętość ejakulatu, jego odczyn pH, koncentrację, żywotność, ruchliwość i budowę plemników – wyjaśnia lek. med. Piotr Dzigowski, androlog współpracujący z warszawską kliniką leczenia niepłodności InviMed.

Zaburzenia jakości nasienia, które są wykrywane na podstawie tej analizy, związane są zazwyczaj z obniżeniem koncentracji plemników w nasieniu (mówimy wówczas o oligozoospermii), obniżeniem ruchliwości plemników (asthenozoospermia) bądź nieprawidłowościami ich budowy (teratozoospermia).

– Często tym problemom towarzyszą: obniżony odsetek żywych plemników (necrozoospermia), zaburzenia dojrzewania plemników czy niestabilność nici DNA plemnika – wyjaśnia lek. med. Piotr Dzigowski.

Rzadziej występującymi zaburzeniami są cryptozoospermia (gdy w 1 ml nasienia występuje mniej niż 1 mln plemników) i azoospermia, czyli całkowity brak plemników w nasieniu. Wymienione zaburzenia mogą występować pojedynczo lub łączyć się ze sobą.

ZOBACZ TEŻ: Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

Niepłodność wtórna u mężczyzn: wykonaj badania dodatkowe

Aby wykryć przyczynę nieprawidłowych parametrów nasienia, androlog przeprowadza wywiad medyczny oraz zleca badania dodatkowe:

  • analizę poziomu hormonów,
  • posiew nasienia,
  • badanie USG jąder z oceną przepływów naczyniowych.

Czasem niezbędna okazuje się też diagnostyka w kierunku cukrzycy, hiperlipidemii i zaburzeń czynności tarczycy.

– U części pacjentów wykonujemy TRUS, czyli USG prostaty przez odbytnicę – mówi ekspert InviMed.

ZOBACZ TAKŻE: Diagnostyka mężczyzny w walce z niepłodnością – czego można się spodziewać?

Przyczyny męskiej niepłodności wtórnej: urazy, choroby lub przebyte leczenie

Warto wiedzieć, że przyczyną nieprawidłowych parametrów nasienia w przypadku niepłodności wtórnej u mężczyzn są przeważnie urazy lub choroby, do rozwoju których doszło w okresie po poczęciu poprzedniego dziecka.

– Rzadko problem wynika z chorób lub nieprawidłowości wrodzonych – te bowiem powodują już problemy z poczęciem pierwszego dziecka – podkreśla lek. med. Piotr Dzigowski, ekspert InviMed.

Jak dodaje androlog, za męską niepłodność wtórną mogą odpowiadać m.in.: skręt jąder, wodniak jądra, żylaki powrózków nasiennych, przebyte nowotwory jąder, przepukliny pachwinowe lub operacje w obrębie jamy brzusznej i miednicy. Piętno na płodności odciskają również zapalenia najądrzy i jąder oraz ostre i przewlekłe zapalenia prostaty, często występujące u mężczyzn w wieku 30-40 lat.

– Obniżenie jakości nasienia jest też skutkiem chorób ogólnoustrojowych – np. zaburzeń hormonalnych, niewydolności nerek, zakażeń układu moczowego. Nie bez znaczenia jest wiek mężczyzny [parametry nasienia gwałtownie spadają po 55. roku życia – przyp. red.] oraz czynniki środowiskowe – wyjaśnia specjalista.

POLECAMY TEŻ: Płodność a wiek mężczyzny. Zobacz, co na ten temat mówi lekarz

Niepłodność wtórna u mężczyzn może wynikać z zaburzeń seksualnych

Przyczyną niepłodności wtórnej u mężczyzn bywają też problemy seksualne, które utrudniają lub uniemożliwiają odbycie stosunku zakończonego wytryskiem. Mogą one wynikać z wad anatomicznych prącia, zaburzeń wzwodu, zaburzeń wytrysku czy zaburzeń prowadzących do spadku libido.

Sytuacja ta dotyczy ok. 1% panów zmagających się z niepłodnością.

Niepłodność wtórna u mężczyzn: jakie są możliwości leczenia?

Androlog zaznacza, że niepłodność wtórna u mężczyzn jest często wyleczalna. Umożliwia to szeroki wachlarz metod terapeutycznych, uwzględniający leczenie behawioralne, farmakologiczne i chirurgiczne. Niezbędne jest jednak postawienie właściwego rozpoznania.

– Podstawą jednak pozostaje odnalezienie przyczyny niepłodności wtórnej, a nie maskowanie skutków czy działanie po omacku. Innego leczenia wymaga mężczyzna po usunięciu jądra i chemioterapii z powodu raka, a innego pacjent z żylakami powrózków nasiennych czy przewlekłym zapaleniem prostaty – podkreśla androlog z InviMed.

CZYTAJ TAKŻE: Rak prostaty zabija szybko i po cichu. W Polsce można byłoby go skutecznie leczyć, gdyby nie… procedury

Niepłodność wtórna u mężczyzn a styl życia. Zadbaj o dietę i aktywność fizyczną

Należy jednak pamiętać, że leczenie męskiej niepłodności wtórnej nie sprowadza się jedynie do procedur medycznych. Niezbędne są także zmiany w stylu życia oraz utrzymanie właściwej masy ciała.

– Nadwaga czy otyłość prowadzą do zwiększenia ilości tkanki tłuszczowej w mosznie, a to skutkuje podwyższeniem temperatury jąder – a one tego nie lubią. Ponadto w tkance tłuszczowej testosteron ulega przemianie do estradiolu (żeńskiego hormonu płciowego), co powoduje dalszy spadek efektywności spermatogenezy – wyjaśnia lek. med. Piotr Dzigowski.

Istotna jest również dbałość o dietę oraz porzucenie nałogów i szkodliwych nawyków.

Zbilansowana dieta, rezygnacja z palenia tytoniu i nadużywania alkoholu (o dopalaczach i narkotykach nawet nie wspominam) są nie do przecenienia – mówi ekspert.

Wskazana jest też regularna aktywność fizyczna, która podnosi poziom endogennego testosteronu, zwiększa ukrwienie i utlenienie tkanek. Lekarz podkreśla jednak, że chodzi o wysiłek o umiarkowanym natężeniu, trwający ok. 30-60 minut dziennie.

– Forsowne treningi (maratony, triathlon, zawody typu IronMan, Runmageddon) powodują znaczne spustoszenia w organizmie mężczyzny i same w sobie mogą być przyczyną zaburzeń jakości nasienia. Są więc przeciwwskazane – lek. med. Piotr Dzigowski.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Niepłodność męska: temat tabu. Mężczyźni nie dopuszczają myśli o zaburzeniach płodności

Logo: InviMed

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

5 nawyków dla płodności, które warto wykształcić w nowym roku

nawyki dla płodności
fot. Pixabay

Wiele z nas wierzy, że nowy rok to idealny moment na wprowadzenie ważnych zmian w codziennym życiu. Z badań wynika, że blisko co trzeci Polak tworzy listy postanowień noworocznych. Wśród najczęściej podejmowanych wyzwań znajdują się: dbałość o zdrowie i aktywność fizyczną oraz przejście na zdrową dietę. Czy ten symboliczny czas planowania zmian można wykorzystać do wsparcia zdrowia reprodukcyjnego? Oczywiście! Oto nawyki dla płodności, które warto wykształcić w nowym roku.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nawyki dla płodności: wysypiaj się!

Czy wiesz, że długość snu ma niebagatelny wpływ na płodność twoją i twojego partnera? Wysokiej jakości nocny odpoczynek umożliwia regenerację organizmu i właściwą pracę organów. Nie bez znaczenia jest także jego rola w regulacji gospodarki hormonalnej.

Nieodpowiednia ilość i jakość snu może u kobiet wpływać na zaburzenia poziomu progesteronu, estrogenów, LH, FSH, a także leptyny, która odpowiada m.in. za wywoływanie uczucia sytości oraz regulację procesów rozrodczych. Ponadto u kobiet i mężczyzn, którzy śpią zbyt krótko, często odnotowuje się nadmierne stężenia kortyzolu, adrenaliny i insuliny. Konsekwencją tych nieprawidłowości mogą być m.in.:

  • zaburzenia spermatogenezy (u panów),
  • deregulacja cyklu miesiączkowego (u pań).

Aby zadbać o dobrą kondycję i płodność, nie zapominajmy zatem o zdrowym śnie. Badacze rekomendują, by nocny wypoczynek trwał ok. 8 godzin.

CZYTAJ TEŻ: Badanie nasienia: 10 pytań i 10 odpowiedzi

Nawyki dla płodności: rzuć palenie i unikaj zadymionych miejsc

Palenie to nałóg, z którym mierzy się co trzeci Polak i blisko co czwarta Polka. Wbrew powszechnemu przekonaniu, szkodliwość regularnego kontaktu z dymem tytoniowym nie ogranicza się do płuc. Palenie może również zwiększać ryzyko:

  • rozwoju nowotworów innych narządów (m.in. piersi, pęcherza moczowego, krtani, jamy ustnej),
  • zachwiania gospodarki hormonalnej.

U mężczyzn, którzy regularnie palą, dochodzi nierzadko do zaburzeń erekcji i upośledzenia procesu spermatogenezy, co skutkuje obniżeniem parametrów nasienia oraz integralności DNA plemników. Warto mieć także świadomość, że nieprawidłowości te nie tylko zmniejszają szanse na poczęcie, ale również prowadzą do gorszych rokowań powstałego zarodka (już na etapie blastocysty). Aby poprawić jakość nasienia, mężczyźni powinni zrezygnować z palenia min. trzy miesiące przed rozpoczęciem starań o dziecko.

Badacze alarmują, że palenie wiąże się też z zagrożeniami dla płodności kobiet. Toksyczne związki zawarte w dymie papierosowym przenikają do wnętrza jajników, zapoczątkowując w nich procesy degeneracyjne. To zaś może skutkować:

  • niższą jakością komórek jajowych,
  • obniżeniem rezerwy jajnikowej (w konsekwencji apoptozy pęcherzyków pierwotnych).

Pamiętajmy, że zagrożenie dotyczy nie tylko palaczy aktywnych, ale również biernych. Dla zachowania zdrowia i wsparcia płodności warto więc nie tylko rzucić palenie, ale również unikać zadymionych miejsc.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Palisz? Zobacz, jak to wpływa na twoją płodność i skuteczność in vitro

Nawyki dla płodności: zadbaj o odpowiednią dietę

Zbilansowana dieta to podstawa zdrowia – zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Gdy staramy się o dziecko, powinniśmy szczególnie zadbać o codzienne menu. Niezwykle ważne jest, by nasz jadłospis obfitował w naturalne składniki bogate w antyoksydanty.

Dla osób z niepłodnością szczególnie korzystna może być dieta śródziemnomorska, oparta na warzywach (w tym strączkowych i liściastych), owocach, świeżych ziołach, umiarkowanych ilościach ryb, produktów pełnoziarnistych, orzechów i oliwy z oliwek. W diecie tej znacznie mniej jest produktów królujących na polskich stołach: mięsa i nabiału.

Badania wskazują, że wdrożenie zaleceń żywieniowych na wzór śródziemnomorski umożliwia uzyskanie zalecanej wagi, poprawę jakości nasienia u mężczyzn, a nawet zwiększenie skuteczności in vitro.

Nawyki dla płodności: zadbaj o aktywność fizyczną

Przewlekły stres, który towarzyszy współczesnemu trybowi życia i pracy, to jeden z czynników wyzwalających szkodliwy dla zdrowia i płodności stres oksydacyjny. Występuje on, gdy dochodzi do zaburzenia równowagi między wytwarzaniem reaktywnych formami tlenu (RFT) a działaniem antyoksydacyjnym systemu obronnego organizmu.

Aby skuteczniej walczyć z RFT i wzmocnić odpowiedź immunologiczną, powinniśmy nie tylko zdrowo się odżywiać, ale także:

  • regularnie uprawiać sport o umiarkowanym natężeniu

lub:

  • podejmować inną korzystną dla zdrowia aktywność fizyczną (np. ćwiczyć jogę, pilates, uprawiać nordic walking).

Nawyki dla płodności: pamiętaj o nawadnianiu organizmu

Nasze noworoczne nawyki dla płodności powinny także uwzględnić codzienną dbałość o dostarczanie organizmowi odpowiedniej ilości wody. Picie 2 litrów (w przypadku kobiet) lub 3 litrów (w przypadku mężczyzn) tego życiodajnego płynu dziennie umożliwi prawidłową pracę narządów i wesprze odbudowę komórek i tkanek organizmu. Ponadto właściwe nawodnienie:

  • jest niezbędne do prawidłowej gospodarki hormonalnej,
  • wspomaga kontrolę glikemii,
  • poprawia jakość błony śluzowej macicy, wspomagając tym samym proces zapłodnienia i zagnieżdżenia zarodka.

Co więcej, przyjmowanie rekomendowanej dziennej ilości wody wpływa na poprawę parametrów nasienia i umożliwia dojrzewanie zdrowych komórek jajowych. Pijmy ją więc na zdrowie!

Źródło: attainfertility.com, medscape.com, newscientist.com, sondaż za: lightbox.pl

POLECAMY:

Wpływ przeszłości, czyli jak dolegliwości z czasów dzieciństwa mogą przyczynić się do niepłodności u dorosłych mężczyzn

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.