Przejdź do treści

Niepłodność w świecie Wiedźmina. „By się odrodzić… ty rodzić nie będziesz.”

Yennefer osiąga upragniony cel za cenę wielkiego cierpienia – fot. Wiedźmin, Netflix

Jest piękna, ma władzę, jednym gestem pokonuje wrogów i przenosi się na duże odległości. Może wszystko. Oprócz jednego, ostatniego życzenia – nie może mieć dziecka, którego desperacko pragnie. O kim mowa? Yennefer z Vengerbergu. Czarodziejka z sagi o Wiedźminie, która zawładnęła masową wyobraźnią. Oraz jedna z głównych bohaterek najnowszego hitu Netflixa.

Yennefer jest jedną z najpotężniejszych czarodziejek swoich czasów. Poznacie ją po czarnych włosach i fiołkowych oczach. Na szyi nosi czarną aksamitkę z gwiazdą z obsydianu i brylantów. Ubiera się w czerń i biel. Jej znak rozpoznawczy to perfumy o zapachu bzu i agrestu. Mimo że nie jest klasyczną pięknością, bije od niej charyzma, której nie potrafią oprzeć się najtwardsi… nawet tytułowy Wiedźmin, Geralt z Rivii.

Jak większość czarodziejek jest niepłodna, nad czym bardzo ubolewa. Bezskutecznie poszukuje sposobu, by przywrócić sobie pełnię kobiecości, wydając na to ogromne sumy pieniędzy oraz nieraz ryzykując życiem. Mimo że historia toczy się w świecie fantasy, to uczucia Yennefer są tak prawdziwe i uniwersalne, że zrozumie ją każda niepłodna para.

Yennefer posuwa się nawet do porwania niemowlęcia zostawionego na pastwę losu przez matkę. Niestety chwilę potem malutka dziewczynka umiera. Jest to jedna z najbardziej przejmujących scen w serialu.

kadr z serialu Wiedźmin, odcinek 4, Netflix

Zrozpaczona czarodziejka próbuje przywrócić dziecku oddech. Bezskutecznie. Następnie patrząc martwym wzrokiem w morze, wypowiada słowa:

Przykro mi, że nie zaznałaś życia.

Tak naprawdę niewiele tracisz.

Łatwo mi mówić, bo wciąż oddycham, w przeciwieństwie do ciebie.

Mimo to… co takiego byś miała?

Rodziców?

To oni zgotowali ci ten los,

więc to żadna strata.

Przyjaciół?

Będą cię tylko wykorzystywać.

Kochanków?

Zawsze to jakaś rozrywka ale w końcu i tak rozczarują.

Spójrzmy prawdzie w oczy, jesteś dziewczynką.

W jednym twoja matka miała rację.

Jesteśmy naczyniami.

Nawet gdy wmawiają nam wyjątkowość,

jak mnie,

jak wmawialiby tobie,

jesteśmy tylko naczyniami…

z których mogą sobie brać…

i brać…

aż zostajemy puste…

i samotne.

Miałaś szczęście.

Nieświadomie złamałaś zasady gry i wygrałaś.

Śpij dobrze.

Dlaczego Yennefer jest niepłodna?

Niewiele informacji można znaleźć na ten temat w prozie Andrzeja Sapkowskiego. Autor nie lubił pisać o tym wprost, jednak z rozmowy Wiedźmina z kapłanką Nenneke w zbiorze opowiadań „Ostatnie życzenie” można wywnioskować, że była to ułomność fizyczna.

– Jej nikt nie pomoże, to absolutnie niemożliwe. Jest czarodziejką. Jak większość magiczek ma zatrofizowane, zupełnie niewydolne gonady i to jest nieodwracalne. Nigdy nie będzie mogła mieć dziecka.

Nikt nie rodzi się czarodziejem

Magia nie powodowała bezpłodności u wszystkich czarodziejek. Część z nich była niezdolna do rozrodu od urodzenia, jednak część mogła mieć dzieci i je miała. Tak jak matka Geralta – Visenna. Wiedźmin był synem czarodziejki.

Bycie naznaczonym magią w połączeniu z ingerencją magiczną poprawiającą wrodzone wady skutkuje nieodwracalnymi mutacjami, które nie stwarzają zagrożenia dla nosicielki, ale w przypadku jej potomka mogą wywołać pewne anomalie.

Można powiedzieć, że była to sprawa polityczna. Kapituła Czarodziejów wystosowała odezwę domagającą się sterylizacji wszystkich adeptek magii. Znajdziemy ją pierwszej części Sagi o Wiedźminie „Krew Elfów”.

Nikt nie rodzi się czarodziejem. Zbyt mało nadal wiemy o genetyce i mechanizmach dziedziczności. Zbyt mało czasu i środków poświęcamy na badania. Niestety, prób dziedzicznego przekazywania zdolności magicznych dokonujemy stale, w sposób, że się tak wyrażę, naturalny. A rezultaty tych pseudoeksperymentów nazbyt często widzi się w rynsztokach miast i pod murami świątyń. Nazbyt wiele widzi się i napotyka debilek i katatoniczek, śliniących się i robiących pod siebie proroków, wieszczek, wioskowych wyroczni i cudotwórców, kretynów z mózgami zdegenerowanymi przez odziedziczoną, nie opanowaną Moc.

Ci debile i kretynki też mogą mieć potomstwo, mogą przekazywać mu zdolności i degenerować się dalej. Czy ktokolwiek jest w stanie przewidzieć i określić, jak będzie wyglądało, ostatnie ogniwo takiego łańcucha?

Większość z nas, czarodziejów, traci zdolności do prokreacji w wyniku zmian somatycznych i zaburzeń funkcjonowania przysadki mózgowej. Niektórzy — a najczęściej niektóre — dostrajają się do magii zachowując wydolność gonad. Mogą poczynać i rodzić — i mają czelność uważać to za szczęście i błogosławieństwo. A ja powtarzam: nikt nie rodzi się czarodziejem. I nikt nie powinien się nim rodzić! Świadoma wagi tego, co piszę, odpowiadam na pytanie, postawione na Zjeździe w Cidaris. Odpowiadam z cala stanowczością: każda z nas musi zdecydować, czym chce być — czarodziejką czy matką.

Domagam się, aby sterylizować wszystkie adeptki. Bez wyjątku.

Tissaia de Vries, Zatrute źródło

„By się odrodzić… ty rodzić nie będziesz”.

Serial Netfixa pozostawia pod względem przyczyn niepłodności Yennefer mniej niedopowiedzeń. Jednocześnie też zmienia wersję książkową na rzecz sterylizacji czarodziejki, jeszcze przed ukończeniem szkoły magów.

Jest to dokładnie pokazane. Yennefer magicznie przemienia się z brzydkiego kaczątka w piękną i świadomą swoich umiejętności czarodziejkę. Jednak musi ponieść ofiarę –  jej jajniki zostają wycięte. W dość brutalny sposób, co możemy zobaczyć w trzecim odcinku.

Akt tworzenia wymaga zapłaty.

Ofiary, którą trzeba ponieść.

By się odrodzić…

ty rodzić nie będziesz.

kadr z serialu Wiedźmin, odcinek 4, Netflix

Źródło: serial „Wiedźmin” Netflix

Andrzej Sapkowski „Ostatnie Życzenie”, „Krew Elfów”

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Alina Windyga-Łapińska

Redaktorka portalu Chcemy Być Rodzicami. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Kilka lat przepracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, podczas urlopu macierzyńskiego rozpoczęła przygodę z dziennikarstwem i social mediami.