Przejdź do treści

Niepłodność po koreańsku

Klinka leczenia niepłodności CHA znajduje się w centrum handlowym tuż obok głównej stacji kolejowej – fot. CHA Fertility Center Seoul Station

Martyna Wojciechowska od lat poznaje różne aspekty życia kobiet na całym świecie – ich codzienność, najskrytsze marzenia i największe lęki. W najnowszej serii programu „Kobieta na krańcu świata” odwiedziła m.in. Koreę Południową. Zbadała zjawisko samotności w tamtejszym społeczeństwie, prowadzące nawet do SOLO ślubów oraz …niezwykłej popularności procedury in vitro.

Korea Południowa to kraj, który ma jeden z najniższych współczynników dzietności na świecie. Według badań aż 90% mężczyzn i 80% kobiet, między 25 a 30 rokiem życia jest singlami. Kobiety obawiają się, że zarówno małżeństwo jak i ciąża staną na drodze do ich awansu w pracy i będą powodem do dyskryminacji.

W 2018 roku współczynnik dzietności w Korei osiągnął poziom krytyczny, urodziło się wtedy niespełna 330 tys. dzieci. Dla porównania w okresie baby boom w latach 70. na świat przychodziło ich trzy razy więcej. Dziś na jedną kobietę w wieku reprodukcyjnym przypada mniej niż jedno dziecko.

Bank komórek w centrum handlowym

Koreańskie społeczeństwo się starzeje. Rodzi się coraz mniej dzieci. A jeśli w ogóle to koreańskie kobiety chcą rodzić dzieci coraz później. Wiele z nich dlatego decyduje się na zamrożenie jajeczek i procedurę in vitro.

Popularność tego typu usług wzrosła kilkukrotnie w ciągu ostatnich lat. Do tego stopnia, że największe centrum medyczne mieści się w centrum handlowym.

To klinika CHA Fertility Center Seoul Station znajdująca się w centrum handlowym tuż obok głównej stacji kolejowej w stolicy Korei Południowej, Seulu. Jest to jedna z jedenastu klinik grupy medycznej CHA, której centrala znajduje się w modnej dzielnicy Gangnam.

CHA Fertility Center Seoul Station słynie z tego, że jest największą kliniką leczenia niepłodności w Azji, zajmuje aż 6600 metrów kwadratowych! Klinika obsługuje również pacjentów z zagranicy, zapewnia im ekskluzywne pokoje VIP oraz tłumacza. Rocznie korzysta z jej usług ponad 2700 pacjentów z Chin, Rosji, Stanów Zjednoczonych i Europy.

Dlaczego tak wiele kobiet mrozi jajeczka?

Martyna Wojciechowska w programie „Kobieta na krańcu świata” rozmawiała z dr Ran Kim, lekarzem z 37 Social Bio Bank, Kliniki zajmującej się zamrażaniem komórek jajowych.

„Dlaczego ta procedura jest tak ważna? Dlaczego cieszy się takim zainteresowaniem?

Mamy sytuację, którą można zaobserwować również w Japonii. Późne małżeństwa, mniej małżeństw. Kobiety pracujące tak ciężko jak mężczyźni. Ciężko jest podjąć decyzję o posiadaniu dziecka. Gdy jednak bierze się to pod uwagę pojawia się obawa, że za jakiś czas zajście w ciąże może nie być takie proste. Sama mam prawie 40 lat i większość moich przyjaciółek to osoby, które w ogóle nie wyszły za mąż lub są rozwiedzione. Tylko kilka jest zamężnych i ma dzieci.

A kiedy jest najlepszy moment, żeby zamrozić jajeczka?

Im wcześniej tym lepiej. Ale w wieku 35 lat płodność spada. Później, czyli po 37 roku życia spada dużo szybciej. Więc procedurę najlepiej przeprowadzić przed ukończeniem 37 roku życia.

Jak długo przechowujecie jajeczka?

Do 5 lat.

Korea Południowa jest w czołówce krajów, w których rodzi się najmniej dzieci na świecie.

Co ciekawe, w tym samym rankingu Polska wypada równie źle. Od ponad 30 lat liczba urodzeń w naszym kraju nie gwarantuje zastępowalności pokoleń. I wciąż spada – alarmuje Martyna Wojciechowska.

Źródła: TVN Kobieta na krańcu świata, sezon 11, odcinek 1

seoul.chamc.co.kr/en

www.koreatimes.co.kr

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Alina Windyga-Łapińska

Redaktorka portalu Chcemy Być Rodzicami. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Kilka lat pracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, po urlopie macierzyńskim postanowiła nie wracać.